Pov Narcyza
Popatrzyłam na kobiety i dziewczyny w wielkiej sali i na swoje ubranie wszystkie byliśmy ubrane obcisłe ubrania podkreslaly nasze kobiece figury i podkreslaly nasze kobiece kształty mężatki miałyśmy biżuterie rodem swojego męża makijaż i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie Ja nie mogłam się powstrzymać i podeszłam do swojej córeczki która była ubrana w obcisna sukienkę z długimi rękawami na nogach miała szpilki z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie z niezwykla gracja i wdziękiem moje bardzo wysokie obcasy stukały o podłogę i mocno przytuliłam ją do swojej piersi i ogarniam jej włosy i całując ja w czoło Astoria wesnela zadowolonym głosem wtulając się w we mnie jeszcze bardziej - kochanie wyglądać epicko
- Mamusiu kocham cię! - wesnela zadowolonym głosem bo uwielbiała kiedy ja całuję w czoło i wtulając się w we mnie jeszcze bardziej - uwielbiam jak mamusia tuli mnie do swojej piersi i całuję mnie w czoło
- Moje słoneczko nie zdajesz sobie sprawę jak bardzo Cie kocham córeczko - stwierdziłam miłością w głosie - i bardzo się cieszę że masz znak naznaczenia biżuterie z rodem Malfoy chodzisz na bardzo wysokich obcasach i obcisłych ubraniach podkreślające twoja figure i kobiece kształty i tytulujesz się Lady Malfoy dzięki temu jestem twoją mamusia i będę nią dożywotnią bo nie możesz zdjąć biżuterii i bardzo wysokich obsasow bo jesteś Lady Malfoy bo lady chodzą tylko szpilkach na bardzo wysokim obcasie z niezwykla gracją i wdziękiem a ty zawsze będziesz Malfoyem skarbie i zawsze będziesz mówiła do mnie tylko mamusia prawda kochanie?
- Tak mamusiu bo ja nie wyobrażam sobie zwracać do mamusi inaczej niż tylko mamusia bo tylko zwracanie się mamusia i chodzenie w szpilkach na bardzo wysokich obcasach z niezwykla gracja i wdziękiem i obcisłych ubraniach podkreślające moja figure i kobiece kształty to jest zgodne z regulaminem rodu Malfoy a ja jestem grzeczna dziewczynka mamusiu a ja tylko chce tylko żeby mamusia mnie mocno przytulała do swojej piersi i całowała mnie w czoło bo mamusie tak robią względem swoich córeczek przytulają i całują w czoło a ja jestem twoja córeczką i panią Malfoy Lady królewskiego rodu Malfoyow mamusiu a regulaminie w rodzie Malfoy jest taki Każda kobieta wchodząc do królewskiego i starożytnego rodu Malfoy kiedy dostanie biżuterie rodem Malfoyow staje się ich córeczka i od tego momentu musi zwracać się do rodziców swojego chłopaka tylko mamusia i tatuś j być zawsze elegancko ubrana i chodzić tylko w butach na bardzo wysokich obcasach a Lady i Lord Malfoy rodu Malfoy mają obowiązek przytulać i całować po czole swoje nowe córki żeby poczuły się bezpiecznie i zadowolone kochane tym nowym rodzie więc chce być bezpieczna zadowolona kochana rodzie Malfoy mamusiu więc mamusiu pocałujesz mnie w czoło i przytulisz mnie do swojej piersi? - zapytała z nadzieją w głosie a ja założyłam jej włosy za ucha i pocałowałam ja z taką matczyna uczuciem w czoło że Astoria głośno wesnela zadowolonym głosem wtulając się w mnie jeszcze bardziej tuliłam ja do swojej piersi
- Jeśli ktoś będzie Cie obrażał mojego ochroniarza który uratował moja duszę to będzie miał ze mną do czynienia córeczko - mruknelam z miłością
- Kocham Cię mamusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Malfoy wtulając się w do mnie jeszcze bardziej
- Ja też Cie kocham lady Malfoy i nigdy nie przestanę i nigdy nie przestaniesz być moja córeczka skarbie i nigdy nie zmienisz nazwiska - uśmiechnęłam się i tuliłam ja do swojej piersi zachwycona
- Tak mamusiu - mruknela zadowolonym głosem wtulając się w do mojej piersi - uwielbiam byc lady Malfoy mówić do mamusi tylko mamusia i chodzić w w biżuteri rodu Malfoy obcisłych stroju które idealnie dopasowane do mojej figury i podkreslaly moje kobiece kształty i szpilkach z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie mamusiu
- Bo jesteś Lady Malfoy i należysz do królewskiego i starożytnego rodu Malfoy i to są twoje obowiazki jako lady Malfoy które musisz cały czas przestrzegać - mruknelam miłością w głosie
- Tak mamusiu - zgodziła się ze mną i wtuliła sie we mnie jeszcze bardziej
- Grzeczna dziewczynka - wyszeptałam jej zadowolonym głosem - Draco opiekuj się moją córeczkę - przytuliłam go swojej piersi
- Astoria jest miłością mojego życia mamusiu - odezwał się Draco i - urodziła nam syna a później do naszej rodziny dołączyła Rose - uśmiechnal się do córki która wtuliła się w Scorpiusa miała na sobie obcisłe która idealnie dopasowane do jej figury podkreslaly jej kobiece kształty miała szpilki z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie - stała się moja córeczką i lady Malfoy i należy do królewskiego i starożytnego rodu Malfoy i musi przestrzegać te same obowiązku cały czas co Astoria a tak wogule mamusiu wyglądasz wspaniale w tej obcislej sukience i szpilkach na bardzo wysokim obcasie przynajmniej nie muszę sie tak schylać
- Jestem Lady Malfoy. to mój obowiązek chodzeniu szpilkach na bardzo wysokim obcasie! - wesnelam zadowolonym głosem wtulając się syna - po za tym mam kłódki na zapieciach i tak czy siak i tak muszę w nich chodzić czy mi się podoba czy nie a bardzo mi się podoba - uśmiechnęłam się szeroko - Kocham Cię synku tak, bardzo się kocham i jestem uradowana ze Astoria zaznaczyła Cie na swojego partnera i dając Ci tez znak które nie ma się zdjąć podpisując potężny kontrakt małżeński - patrzyłam na szyję Draco gdzie nial znak naznaczenia miał oczy niebieskie i oczy szare w kształcie yin i yang otoczone runami - chce żebyś mówił do mnie mamusia
- Dobrze mamusiu - mruknął Draco uśmiechnal się szeroko do niej Astoria która mocno się wtuliła do jego piersi zachwycona patrzyłam na ich z miłością
- Chciałam mieć znak! - jęknęłam
- Będziesz miała! - warknal Lucek a ja popatrzyłam na niego zdziwiona im się zorientowałam pocałował mnie namiętnie w usta Jego slingonski język zaatakował mojego slizgowskie terytorium, ale nie napotkał żadnego oporu poza pełnym zachwytu westchnienie.
- Lucjuszu co się stało oznajmiłam zadowolona głosem
- Zmienia się zasady - stwierdził Lucek twardym głosem a na zdychałam zadowolonym głosem po namiętnym pocałunku jaki sprawił mi Lucek - po pierwsze Astoria mówisz do mnie tylko TATUŚ bo jesteś Malfoyem po drugie jako Lady Malfoy Lady królewskiego i starożytnego rodu Malfoy chodzisz w biżuteri rodu Malfoy w obcisłych ubraniach które idealnie dopasowane do mojej figury i podkreslaly twoja kobiece kształty i szpilkach z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie im 12 cm z niezwykla gracja i wdziękiem i chodzisz tak wszędzie do domu do pracy itd jak na Lady Malfoy przystało - Astoria prychnela bo nie wyobraża sobie inaczej się ubierać niż obcisłe ubranie podkreślające jej seksowna figure i podkreślające jej kobiece kształty oraz nie wyobraza sobie chodzić innych butach niz szpilkach na bardzo wysokim obcasie Lucek podszedł do niej i pocałował ją w czoło jak Astoria wesnela zadowolonym głosem wtulając się w mojego męża jeszcze bardziej - I NIE MA ŻADNEJ DYSKUSJI ASTORIO! - powiedział do niej władczym głosem
- Nie wyobrażam sobie inaczej się ubierać niż ubierać się w obcisłe ubranie które idealnie dopasowane do mojego ciała i podkreślała moja figure i kobiece kształty i oraz nie wyobrażam sobie nie chodzić w biżuteri rodu Malfoyow i nie wyobrażam sobie nie chodzić w szpilkach z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie moje tatusiu ani zwracać się do tatusia inaczej niż per tatuś - prychnela Astoria do Lucka - jestem grzeczna dziewczynka tatusiu a grzeczne dziewczynki przestrzegają zasady ubioru i dobrego zachowania w rodzie swojego męża tatusiu!
- Grzeczna dziewczynka! - uśmiechnal się szeroko to sie tyczy tez Rose po pierwsze Astoria mówisz do mnie tylko Dziadku bo jesteś Malfoyem po drugie jako Lady Malfoy Lady królewskiego i starożytnego rodu Malfoy chodzisz w biżuteri rodu Malfoy w obcisłych ubraniach które idealnie dopasowane do mojej figury i podkreslaly twoja kobiece kształty i szpilkach z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie im 12 cm z niezwykla gracja i wdziękiem i chodzisz tak wszędzie do domu do pracy itd jak na Lady Malfoy przystało - Rose prychnela bo nie wyobraża sobie inaczej się ubierać niż obcisłe ubranie podkreślające jej seksowna figure i podkreślające jej kobiece kształty oraz nie wyobraza sobie chodzić innych butach niz szpilkach na bardzo wysokim obcasie Lucek podszedł do niej i pocałował ją w czoło jak Rose wesnela zadowolonym głosem wtulając się w mojego męża jeszcze bardziej - I NIE MA ŻADNEJ DYSKUSJI ROSE ! - powiedział do niej władczym głosem
- Nie wyobrażam sobie inaczej się ubierać niż ubierać się w obcisłe ubranie które idealnie dopasowane do mojego ciała i podkreślała moja figure i kobiece kształty i oraz nie wyobrażam sobie nie chodzić w biżuteri rodu Malfoyow i nie wyobrażam sobie nie chodzić w szpilkach z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie moje tatusiu ani zwracać się do dziadka inaczej niż per dziadziu - prychnela Rose do Lucka - jestem grzeczna dziewczynka Dziadku a grzeczne dziewczynki przestrzegają zasady ubioru i dobrego zachowania w rodzie swojego męża Dziadku !
- Grzeczna dziewczynka! - uśmiechnal się szeroko
- Skoro to wszystko wyjaśnione jak mamy sie ubierać chodzić i zwracać potrzebuje żeby tatuś pocałował mnie jeszcze raz w czoło - rzekła Astoria patrząc na niego nadzieja - proszę tatusiu byłam jestem i będę grzeczna dziewczynka i jak mamusia powiedziała będę przestrzegać ubiór jakim muszę chodzić i zasady dobrego zachowania w rodzie Malfoy
- Oczywiście kochanie chodź córeczko twój tatuś zrobi to przyjemnością - ta podbiegła do niego z uśmiechem na i z niezwykla gracja i wdziękiem a Lord Malfoy pocałował swoją synowa a ta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej a Lucek popatrzył się mnie
- Uwielbiam Cie w takim wydaniu będziesz tak chodzić Lady Malfoy prawda będziesz grzeczna dziewczynka? - zapytał moj mąż podniecony głosem
- Jestem Lady Malfoy to mój obowiązek chodzeniu szpilkach na bardzo wysokim obcasie! - wesnelam zadowolonym głosem wtulając się męża kiedy do niego z niezwykla gracja i wdziękiem podeszłam - po za tym mam kłódki na zapieciach i tak czy siak i tak muszę w nich chodzić czy mi się podoba czy nie a bardzo mi się podoba a te obcisłe ciuszki podkreślają jaka masz seksowną żonę - uśmiechnęłam się szeroko
- Lady Malfoy czy pójdzie Pani ze mną na koncert!? - spytał Lucek
- Oczywiście Lordzie Malfoy - rzekłam podniecona - a później do sypialni
- Nie chciałem tego wiedzieć! - jęknęli Scorpius i Draco - No co właśnie usłyszałem ze moi dziadkowie/ rodzice będą uprawiać seks
- Draco /Scorpius! - warknęły moje córeczka i wnuczka na mojego wnuka i syna założyły ręce na biodrach stukajac swoim bardzo wysokim obcasem o podłogę
- Jesteś przerażająca kiedy to robisz - mrukneli obaj do swojej żony
- Na pewno będziesz wyglądała jak bogini - mruknął mi do ucha
- Dobra a teraz zaśpiewamy dla naszych dwie papużek nierozłączek - James II wskazał gestem na Marcusa i Amelie oboje zarumienili się .
- Zagrajcie Hallelujah! - krzyknęła Samanta podnieconym głosem patrząc na męża iskierkami miłości - jesteś taki seksowny i męski kiedy śpiewasz i grasz jednoczęście na basie! - Louis wystrzezyl się glupotowato i zespół muzyczny składający się z Freda który grał na perkusji na basie grał Louis na gitarach elektrycznych grali James George i James a Teddy grał na gitarze akustycznej zaczęli grać muzyce rockowa a później przestali oprócz Teddiego który grał na gitarze agustycznej a Louis zaczął śpiewać
Tajemny akord kiedyś brzmiał
Pan cieszył się, gdy Dawid grał
Ale muzyki dziś tak nikt nie czuje
I zaczęli wszyscy grać na instrumentach
Kwarta i kwinta tak to szło
Raz wyżej w dur, raz niżej w moll
Nieszczęsny król ułożył alleluja
- Zaśpiewali tą piosenkę na moim ślubie kiedy wychodziłam za mąż za mojego przystojniaka! - rozmarzyly sie dziewczyny przypomniały sobie własny ślub I znowu tylko Teddy grał a Louis śpiewał
Alleluja, alleluja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
- Awwww!
I zaczęli grać wszyscy a Louis śpiewał byliśmy zachwycone talentem wokalnym Louisa
Na wiarę nic nie chciałeś brać
Lecz sprawił to księżyca blask
Że piękność jej na zawsze cię podbiła
- Wyglądałaś w sukni ślubnej wtedy na królewna skarbie - oznajmily z miłością teściowe do dziewcząt
- Tak mamusiu i oficjalnie stałam się twoja córeczką mamusiu
- A ja oficjalnie wtedy zyskałam córeczke ciebie która bardzo kocham
- Ja też Cie kocham mamusiu - oznajmily miłością dziewczyny do swojej teściowej i wtuliły się do swojej teściowej a one pocałowały je po czole a te wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nie jeszcze bardziej
Kuchenne krzesło tronem twym
Ostrzygła cię i już nie masz sił
I z gardła ci wydarła: alleluja!
Dziewczyny piszczały zachwycone i tylko Teddy grał na swojej gitarze Louis śpiewał
Alleluja, alleluja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
Znowu zaczęli grać wszyscy Louis oczywiście śpiewał
Dlaczego mi zarzucasz wciąż,
Że nadaremno wzywam Go
Ja przecież nawet nie znam
Go z imienia
Jest w każdym słowie światła błysk
Nieważne, czy usłyszysz dziś
najświętsze, czy nieczyste: alleluja!
- Najlepszy sposób na podryw lasek jest założyć zespół muzyczny - uśmiechnal się szeroko Syriusz
- On jest tylko mój! - warknęły na niego żony muzyków Łapa podniósł ręce akcji poddania i znowu Teddy tylko grał
Alleluja, alleluja
Alleluja, alleluuuuuja
Alleluja, alleluja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
Cały zespół zaczął grać Fleur i Katie krzyczały nieboglosy - to mój synek!!
Zrobiłem, co mogłem, ale to było niewiele
Nie potrafiłem czuć, więc próbowałem dotykać
Powiedziałem prawdę, nie przybyłem, by cię oszukać
I nawet jeśli to wszystko poszło źle
Stanę przed Panem Pieśni
Z niczym na mym języku prócz Alleluja
- Kiedy Louis śpiewa jest taki seksowny i męski! - rozmarzyła sie Samanta patrząc na męża Victoire i Domique wywróciły oczami
- Od kiedy Louis jest seksowny i męski? - zastawiał się Nick Victoire i Domique parsknęły śmiechem
- Od zawsze! - warknęła pani Weasley tylko Teddy grał i Louis śpiewał
Alleluja, alleluja
Alleluja,
Cały zespół grał na instrumentach James Louis George Teddy zaczęli śpiewać mam opadły szczęki oni byli genialni
alleluuuuuja
Alleluja, alleluja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
alleluuuuuja
Alleluja, alleluja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
- Oni sa niesamowici! - krzyknęły matki tylko Teddy grał
Louis
Alleluja, alleluuuuuuuuuja
I znowu grała muzyka rockowa i skoczyli piosenkę piszczalismy zachwycone
- Niesamowici! - prychnął Patrick - my sa lepsi!
Muzycy prychneli
- Teraz będą walczyć ze sobą który zespół jest lepszy - stwierdzili Rami i Salomi
- Patrzcie i się uczcie - rzekli młodsi muzycy zespół muzyczny składający się z Huga który grał na keyboardzie na perkusji grał Patrick na basie Scorpius na gitarach elektrycznych grali Albus i Frank a na gitarze akustycznej zaczęli grać muzyce rockowa a później Fineas tylko grał na gitarze akustycznej Hugo zaczął śpiewać
Zabiło serce chcę cię w ramionach
Tak piękna jesteś jak Barcelona
Tam nasze miejsce śpiewa mi ona
Szans nie ma więcej jedna z miliona
Płcia piękna byliśmy zaczarowani pięknym głosem Huga
- Barcelona miasto w Hiszpanii a dokładnie w kataloni - oznajmiła Emilly i szedli rockowo a my zapiszczałysmy zachwycone
Fineas
Zabiło serce chcę cię w ramionach
Tak piękna jesteś jak Barcelona
Tam nasze miejsce śpiewa mi ona
Szans nie ma więcej jedna z miliona
Hugo
Co mi powiesz teraz po tych obietnicach
Czemy nie odbierasz już się nie zachwycasz
Zero zrozumienia ciągle ten sam temat
Nerwy nam zabiera każda mała tajemnica
Po co nam to było, po co uwierzyłem w miłość
Wspólne plany zabrał czas
Wiesz że nie ma drugich szans
Czemu na mnie to trafiło
- Hugo ma taki cudowny głos - powiedziałyśmy dziewczyny i kobiety a Fineas tylko grał na gitarze akustycznej
Byłaś jak słodki ten, teraz już dobrze wiem
Nie ma cię nie ma mnie
Adios para siempre
- Nie ma cię nie ma mnie to idealnie do nas pasuje przystojniaku! - wesnelismy zadowolonym głosem kiedy przejechaliśmy do swoim znaku naznaczenia i wtulismy się w swojego męża jeszcze bardziej
Fineas
Zabiło serce chcę cię w ramionach
Tak piękna jesteś jak Barcelona
Tam nasze miejsce śpiewa mi ona
Szans nie ma więcej jedna z miliona
- To mój synek tak cudownie śpiewa! - zawołała Daphne
Hugo
Nie wierze w bajki bo jedna już prysła
Nie wierzę w bajki bo już nie mam wyjścia
Kupiłem kwiatki ty poszłaś do matki
Zostawiłaś burze w moich myślach
Mała adios, wszystko tak się zmieniło
Nie poznaje dni, gdzieś uciekają mi
Został tylko zapach dior
- Moj synek też cudownie śpiewa! - krzyczała Hermiona zachwycona i znowu tylko Fineas grał na gitarze agustycznej
Byłaś jak słodki ten
Teraz już dobrze wiem
Nie ma cię nie ma mnie
Adios para siempre
Płcia piękna byliśmy zaczarowani pięknym głosem Huga i znowu weszliśmy ten stan umysłu a Emilly piszczała zachwycona - on jest taki seksi kiedy gra i śpiewa bardzo Cie kocham Hugo przystojniaku!
Fineas
Zabiło serce chcę cię w ramionach
Tak piękna jesteś jak Barcelona
Tam nasze miejsce śpiewa mi ona
Szans nie ma więcej jedna z miliona
Później dalej grali a piszczalismy zachwycone kiedy skończyli
- Może wreszcie ją pocałujesz Marcus - powiedział Scorpius do Marcus willa zarumieniła się mocno Młodsza wersja Harrego zaczął trzymać się za bliznę i jęczeć
- Co sie dzieje! - zawołały przerażone kobiety
- Tatusiu to ci jest? - zapytały przerażone Amelia II Lily II i Olivia
- Voldemort! - warknal Harry
- Od tej pory świat jaki znaliście przestanie istnieć! - warknal Voldemort pojawiając sie wielkiej sali z smierciorzelcami - wydajcie mi Harry'ego Pottera a moi smierciorzelcy was nie zabija a nie czekajcie tak was zabija a ja zabije Harry'ego Pottera a tak wogule witajcie w moim koszmarze!
Śmierciożercy sie śmiali
- Eeee chłopaki co teraz robimy? - zapytał Patrick patrząc na Teddiego i Jamesa II
- Dołożymy im! - zawołali Fred i George James i Louis Fineas Hugo i Frank
- CO! - pisnęlismy ich matki ciotki babcie i prababcie przerażone - NIE MA MOWY !
- Rozproszcze się! - krzyknąl Teddy i razem Fred i George Jamesem i Scorpius nie słuchając nas matek babc ciotek i prababc które byłyśmy przerażone następnie Teddy Scorpius James II Fred II i George II wyczarowali kije
- zapraszam do mojego koszmaru! - warkneli wściekli Teddy Scorpius James II Fred II i George II do smierciorzelcow im sie oni zorientowali zaczęli ich bić kijani brzuchy głowę było słychać tylko jęki bólu i kopali z pół obrótu w smierciorzelcow również w ich brzuchy głowę siły uderzenia były tak silna że smierciorzelcy polecieli na ścianę uderzyli w nią i zemdleli poruszali się z taką gracja i wdziękiem że to było niesamowite Sale opadły szczęki patrzyliśmy na nich wielkimi oczami i otwarta szczęka my matki babcie ciotki prababcie które patrzyliśmy na ich niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje tak samo jak sam Voldemort
- Oni sa jak Bruce Lee nawet te ruchy mają takie same - mruknela młodsza Hermiona wielkimi oczami i otwarta szczęka patrzyła na swojego syna chrześniaka i swoich bratankow i siostrzeńców większość popatrzyła na nia zdziwieni - Bruce Lee mistrz sztuk walk wynalazł styl Jeet Kune Do i był też aktorem jego najsłynniejszym filmem było wejście smoka
W tym samym czasie Hugo Frank II i Fineas zrobili salto w przód i wyczarowali wiadra i z całej siły kopneli w stronę Bellatrix Rabastana i Rudolfa uderzenia ich brzuchy były tak duża ze zgieli z bólu i oczy wyszły im w orbit
- Nie grałaś puszką jak byłaś mała dziewczynką Bellatriks? - zapytał zszokowany Frank II do Belli - więc nie byłaś grzeczną dziewczynką a niegrzeczne dziewczynki powinno sie srogo karać!
W tym samym momencie
- Nie grałeś puszką jak byłeś małym chłopcem Rudolfie? /Rabastanie? - zapytali zszokowani Hugo do Rudolfa a Fineas do Rabastana - więc nie byliście grzecznymi chłopcami więc niegrzecznych chłopców powinno sie srogo karać - i cała trójka w tym samym czasie z pół obrótu kopnela w trójkę Lestrange w brzuch i głowę siła uderzenia była tak silna że i polecieli na ścianę i zemdleli Sale ponownie opadły szczęki sala patrzyliśmy na nich otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyłyśmy na z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje tak samo jak sam Voldemort i dalej walczyli a smierciorzelcy jęczeli i leżeli na ziemi
- Neville Jared Ron szacunek dla was za wychowaniu synów z duchu Huncwotów - stwierdził młodszy Syriusz pod wrażeniem jak walczą i jeszcze drwina z smierciorzelcow
- Jesteśmy tacy dumni - dodał młodszy James również pod wrażeniem
- Nie mogę uwierzyć to co widzę - odezwała się Augusta patrząc na swojego prawnuka wnuka Molly i Artura i wnuka Syriusza i Marlene wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Nie tylko mamusia tak myśli - mruknela młodsza Alicia I podchodząc do niej z niezwykla gracja i wdziękiem a ta bez wahania przytulila ja do swojej piersi i pocałowała ja w czoło Alicia wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matke jeszcze bardziej ale to nie było koniec cała trójka wyczarowała jakieś dwa patyki połączone linką i uśmiechnęli się szeroko
- Nunczako?! - zawolaly zszokowane dwie wersje Lily I i Marlene młodsze Hermiona Hanna czystokwisci popatrzyli na nie zdziwieni - Nunczako– rodzaj broni obuchowej w formie dwóch pałek połączonych ze sobą za pomocą łańcucha lub linki
- Witajcie w moim koszmarze! - warkneli wściekli i zaczęli ich tym bić poruszali się z taką gracja i wdziękiem że to było niesamowite Sale ponownie opadły szczęki sala patrzyliśmy na nich otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyłyśmy na z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje tak samo jak sam Voldemort i smierciorzelcy jęczeli były piski bólu i leżeli na ziemi młodsze wersje Hermiony i Rona Daphne i Jareda Neville Hanna patrzyli na siebie wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Miałem coś mądrego powiedzieć bo jestem ten mądry ale totalne mnie zatkało i nie wiem co powiedzieć - stwierdził Remus niedowierzaniem W tym samym czasie Patrick zmienił się wiewiórke i pobiegł w stronę rodzeństwa Alecto i Amycusa Carrow bedac przy nich zmienił się człowieka oni nawet się nie zorientowali więc z całej siły uderzył ich do siebie ze się od siebie odbili i jęknęli z bólu
- Buziak w usta między kochającym się rodzeństwem na zgodę jest zawsze dobre! - drwil Patrick z Carrowow i uderzał ich dalej o siebie rodzeństwo nawet się pocałowali się w usta - o jakie to słodkie - zaswierkal cukierkowym głosem uderzając ich dalej o siebie - był buziak w usta między wami było takie słodkie więc teraz ty Alecto jesteś grzeczną dziewczynką a ty Amycus jesteś grzecznym chłopcem!
- Eee Perce twój zięć jest zajebisty! - mrukneli mlodszi Fred i George wielkimi oczami i otwarta szczęka do brata
- Patrick jest zajebisty ale niestety nie można tego powiedzieć o jego teściu - skomentował to młodszy Charlie
- Racja - zgodzili się młodsza wersja rodzeństwo Percego
- O fuj! - krzyknęły nagle Flora i Hestia z odraza i wtuliły się w matkę jeszcze bardziej sala ponownie opadły szczęki kobiet zatkało tak samo jak mezszyzn a Patrick dalej ich uderzał o siebie a późnej przerzucił ich i oboje wylądowali na ziemi jęcząc z bólu trzymali się za głowę a Patrick jeszcze ich kopnął z całej siły ze zemdlenii my matki babcie ciotki i prababcie patrzyłyśmy na niego z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć właściwie sie tu dzieje tak samo jak sam Voldemort i dalej kopał smierciorzelcow a ci nie ogarniali co sie dzieje Louis zrobił uniki uciekając przed smierciorzelcem który rzucał w niego zaklecia i Greybakiem podbiegł do ściany odbił nogę i zrobił salto tył teraz był za dwoma smierciorzelcami i Louis z całej siły kopnął ich w plecy i głowę ci uderzyli głową o ścianę i jęknęli z bólu
- leżeć mi tu! jak widzę już główka nas debili chyba nigdy już nie przestanie boleć! - skomentował to Louis Sala patrzyła na niego otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyliśmy na to z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje tak samo jak sam Voldemort i dalej walczył
- Podobno jestem uważany za cool więc Louis będąc moim synem tez musi być cool - skomentował do młodszy Bill był pod wrażeniem Louisa jak walczy
- Arturze nasi wnukowie są niesamowicie potężni - stwierdziła Molly do Artura patrząc na niego wielkimi oczami i otwarta szczęka Artur tylko pokiwał głową Albus II zrobił unik uciekając przed smierciorzelcami rzucających zaklecia rzucił potężne zaklęcie ze odbiły się te zaklecia w jeszcze większą siła uderzyła z smierciorzelcow że polecieli o ścianę jęknęli z bólu leżąc na plecach i zardwil stronę leżących smierciorzelcow
- gdybyście ładnie poprosili Lorda na kolanach to ja jako Lord Potter bym mam otworzył drzwi! - Sale opadły szczęki patrzyła na niego otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyliśmy na to z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje tak samo jak sam Voldemort
- Harry i Ginny nas syn jest zajebisty! - zawołał młodszy Seamus pod wrażeniem umiejętności walki Albusa
- Jest - zgodził się młodszy Harry po za tym był pod wielkim wrażeniem wielkimi oczami patrzył na żonę która miała taka sama minę co on i kiedy wszyscy zostali pokonali i smierciorzelcy leżeli na ziemi jęcząc z bólu albo leżeli nieprzytomni wszyscy popatrzyli się na Voldemorta który był wściekły ze banda bachorów pokonała ich najlepszych smierciorzelcow wściekły zaczął uderzać w zaklęciami ci zrobili uniki
- Chłopaki może zaśpiewamy piosenkę? - spytał nagle Fred II unikał zaklec i jakbym tańczył
- tylko jaka piosenkę zaśpiewamy dla Tomka łysego i bez nosa? - zastanawiał się George II unikał zaklec jakbym tańczył
- Tomek i przyjaciele! - zardwil Fineas unikał zaklęć jakbym tańczył
- JESTEM LORD VOLDEMORT! - ryknal wściekły Voldemort
- nie jesteś żadnym Lordem Lordami jesteśmy my a Tomuś jesteś tylko Voldkiem łysym i bez nosa! - oznajmili i zaczęli śpiewać drwiaca piosenkę
- Kto przyjaciół takich zna?
Tomek łysy i bez nosa takich ma!
Tomek łysy i bez nosa bardzo śmiały ruchaniu Belli jest
Chora na umyśle Bella również bardzo lubi sobą bawić się
Idiota Rabastan z gołym fiutem gna przez świat
Kretyn Rudolf w ruchaniu szybki jest jak wiatr
Kundel Femir dobrze zna swój fach
Alecto wyruchana sapie "Och" i "Ach"
Lucek roszpunka w ruchaniu wszystkim pomóc chce
Sevus gacek na pewno przy ruchaniu rozweseli cię
Dolores brzydką wyruchana ropucha jest że aż strach
Peter pedofilem pedałem i wyruchany przez Voldka jest
Amycusem, z nim w ruchaniu nie wynudzisz się!
Wiec Przyjaciół tych przedstawiamy wam,
Którzy Ruchają się między sobą tu i tam
Wiec kto przyjaciół takich zna?
Tomek łysy i bez nosa takich ma!
patrzyłyśmy na ich otwarta szczęka i wielkimi oczami jak Drwia z i Voldemorta i smierciorzelcow gdy skoczyła się piosenka i zmienili się zwierzęta Louis Fineas Hugo Fred II Fineas Teddy zaczęli warczeć pokazali kły James II Albus II pokazali swoje ostre rogi i zaczęli podskakiwać żeby mu pokazać ze maja kopa George i Frank lecieli i Voldemort widział ich ostre dzioby i bardzo ostre pazury Patrick miał ostre pazury jak samo jak, Scorpius
- Zabije was wszystkich! - wycedzil Voldemort i się wycofał a później zmienili się ludzi i smierciorzelcow związali patrzyliśmy na ich otwarta szczęka i wielkimi oczami kiedy do nas podeszli
- Co? - zapytał Fred II
- Mamy coś na twarzy? - spytał Fineas
- Byliście niesamowici! - zawolalismy
- Wiadomo że od urodzenia jestem niesamowity - odezwali się wyzszezem ich żony wywróciły oczami
- Banda dzieciaków pokonała smierciorzelcow tym dziwnym stylem! - zawołał Szalooki
- Jeszcze zaśpiewali drwiaca piosenkę - szeptała Septima Vector trzymając się za serce Niektórzy mezszyzni próbowali zachować powagę ale nie mogli długo wytrzymac jak popatrzyli na ich większość mezszyzn spadła ze śmiechu na podłogę śmiejąc się nieboglosy
- Tylko nie banda dzieciaków Moody! - warkneli - i to sie nazywa kun fu i karate
Profesorki trzymały się za serce i oddychały głęboko nagle Minerva krzyknęła blada jak ściana
- Wytłumaczcie się natychmiast! - trzymając się za serce
- Gdzieś to słyszałem tylko nie wiem gdzie - skomentowali to dwie wersje Rona a dwie wersje Harrego i Hermiony parskneli śmiechem a zamikli kiedy Minevra popatrzyła nich morderczym wzrokiem
- Chodzi o to że - zaczął Frank II
- Venimus, vidimus, vicimus Przybylismy, zobaczyliśmy , zwyciężylismy - odpowiedział Hugo dumnym głosem jego kuzyni i przyjaciele parskneli głośnym śmiechem
- Może bys się zajął smierciorzelcami Moody - stwierdził Teddy - czy będziesz sie tak gapił na nas
- Bo ta banda dzieciaków jak nas nazwałeś ich pokonała i jeszcze zaśpiewała kozacka piosenkę dla Voldka łysego bez nosa i jego przydupasów a teraz przepraszam bo potrzebuje teraz wtulić się w swoją żonę - odezwali się usiedli na krzesłach przyciągać swoją żonę na swoje kolana i się do swojej żony wtulili a te pocałowali ich namiętne usta mezszyzni wesneli zadowolonym głosem wtulając oddając pocałunek taka sama mocą
- Kocham Cię przystojniaku - mruknely kobiety do swojego męża miłością w głosie wtulając się w nich jeszcze bardziej
- Ja też Cie kocham piękna!
- Nie patrzcie tak na mnie - powiedział Sebastian jak wszyscy popatrzylismy się na męża Molly II - jestem tylko skromnym nauczycielem kunfu i karate majac tylko czarne pasy 5 stopnia przytulając swoją żonę
- Jesteś zbyt skromny przystojniaku - odezwała się Molly II wtulając się w niego
- Nikt nie może sie z tobą równać piękna jeśli chodzi o bicie się w szpilkach bardzo wysokich obcasach - oznajmił Sebastian a ta pocałowała go w namiętnie w usta jej mąż oddając pocałunek taka sama mocą
- Jestem Lady Carish . to mój obowiązek chodzeniu szpilkach na bardzo wysokim obcasie! - wesnelam zadowolonym głosem wtulając się męża - po za tym mam kłódki na zapieciach i tak czy siak i tak muszę w nich chodzić czy mi się podoba czy nie a bardzo mi się podoba i jako Lady Carish muszę mieć ubrania idealnie dopasowane do mojej podkreslaly moje kobiece kształty kiedy mamusia dała mi biżuterie stałam się ich córeczką muszę mówić do ich tylko mamusia i tatuś i muszę przestrzegać te obowiązki i etykietę w tym rodzie cały czas co inne starożytne i królewskie rody
Reszta kobiet pokiwały głowami zgadzając się z nią - są cztery najważniejsze punkty etykiety dobrego zachowania w jako my lady i Madame musimy przestrzegać cały czas czyli zwracać sie do rodziców swojego męża tylko mamusia i tatuś majac kłódki na zapieciach musimy chodzić tylko szpilkach na bardzo wysokim obcasie z niezwykla gracja i wdziękiem min na 12 cm ale wolę na wyższych obcasach chodzić obcisłych ubraniach podkreślające moja seksowna figure i podkreslaly moje kobiece kształty i mieć na sobie cały czas biżuterie z rodem swojego męża
- Tak kochanie - oznajmili nasi mężowie - kiedy mnie nie było podpisałaś dożywotni kontrakt wiązacy i czy chcesz cxy nie musisz przestrzegać bo jesteś grzeczna dziewczynka a grzeczne dziewczynki przestrzegają etykietę stroju i dobrego zachowania w rodzie swojego męża
- Kocham być grzeczna dziewczynka i tak jestem dumna co zrobiłam i wiedziałam co robię i kocham przestrzegać etykiety stroju i dobrego zachowania które sama napisałam przystojniaku kocham chodzić obcisłych ubraniach podkreślające moja figure i podkreślają moje kobiece kształty chodzę w biżuterie rodem swojego męża żeby wszyscy wiedzieli do kogo należę uwielbiam chodzić z niezwykla gracja i wdziękiem w szpilkach z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie a Lady oraz Madame powinny miec odpowiednie buty a szpilki na bardzo wysokim obcasie dla mnie jako Lady królewskiego i starożytnego rodu powinno być obowiązkiem więc stały się moim obowiązkiem bo mam kłódki na zapieciach i nie mogę ich zdjąć a jeśli chodzi o zwracanie się do twoich rodziców to tylko mamusia i tatuś to kiedy mnie naznaczyles i mamusia dała mi biżuterie rodem swojego męża weszłam do królewskiego i starożytnego rodu i będąc w tym rodzie muszę przestrzegać zasady panujące w rodzie swojego męża a miałam ułatwione zadanie bo mamusia i tatuś kazali mi sie zwracać tylko do nich per mamusia i tatuś kiedy to usłyszałam to pisnęłam ze szczęścia i mocno się do nich wtuliłam i powiedziałam im ze nie wyobrażam sobie mówic do twoich rodziców inaczej niż mamusia i tatuś - rzeklismy iskierkami miłości
- Czy ktoś może mi to wytłumaczyć jak to cholery oni pokonali smierciorzelcow i sami wiecie kogo? - spytał Marcus Belby
- To proste Teddy Scorpius James Fred i George wyczarowali kije i zaczęli ich bić - odpowiedziała Iola
- Hugo Frank i Fineas wyczarowali wiadra i kopneli ich w ich stronę ze się zgieli z bólu i wyczarowali Nunczako i zaczęli tych debili też bić - dodała Sofia
- Louis podbiegł do ściany i zrobił salto i kopnąl ich w ich plecy - oznajmiła Rani
- A Albus wyczarował ścianę i ich zaklęcie odbiło sie i uderzyło w smierciorzelcow - stwierdziła rzeczowo Salomi
- A późnej na koniec upokorzyli Voldemorta i jego przytupasow i zaśpiewali piosenkę - dodała Cedrella - i ty jako krukon powinieneś byc mądry
- Musicie zrozumieć ze to sa bardzo potężni czarodzieje - stwierdził starszy Harry
- Nie bez powodu tak młodym wieku zostali animagami - dodał starszy Ron
- Kiedy Molly powiedziała że Sebastian uczy ja kunfu i karate to zapytali sie go czy nie nauczył by ich walczyć - odezwała się starsza Audrey
- Byli bardzo zdolni uczniami - oznajmił Sebastian
- Tylko jedno można powiedzieć o naszych synach - wyszeptała starsza Ginny - są niesamowici
- Mamy coś wspólnego bo wy panie poruszacie się z niezwykla gracja i wdziękiem w szpilkach na bardzo wysokim obcasie a my poruszany się z gracją i wdziękiem walcząc z smierciorzelcami - stwierdził Fineas
- Chłopaki pokonali smierciorzelcow którzy pojawili się w Hogwarcie w walentynki i jak zwykle chcieli Harrego i Rona a dwóch smierciorzelcow złapali Lily i Emilly i grozili ze je zabije jeśli Harry i Ron sie nie poddają a Frank i Hugo poświęcili sie ujawnili sie jako animagówie i uratowali Emilly i Lily a obaj byli tylko na 6 roku w Hogwarcie - oznajmil starszy Neville
- Możecie sobie wyobrazić nasz szok nas jako rodziców - odezwała się starsza Hermiona - kiedy zobaczyliśmy jak nasi synowie walczą i pokonują smierciorzelcow tak o.
- I na oczach wszystkich zmieniają się w zwierzęta i że są animagami - dodała starsza Hanna
- I niektórzy dokonali to na 5 roku sami - stwierdziła starsza Angelina
- A później pomogli reszcie - stwierdziła starsza Susan
- Opowiedzcie proszę jak uratowali moje wnuczki - odezwała się Molly siadając na kolanach swojego męża resztę Kobiet zrobilo to samo
Rekospecja
Pov starsza Astoria
Popatrzyłam na kobiety i dziewczyny w wielkiej sali i na swoje ubranie wszystkie byliśmy ubrane obcisłe ubrania podkreslaly nasze kobiece figury i podkreslaly nasze kobiece kształty mężatki miałyśmy biżuterie rodem swojego męża makijaż i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie każda z nas uważa że każda dziewczyna powinna nauczyć się a później chodzić w szpilkach tylko na bardzo wysokim obcasie gracja i wdziękiem chodzić w obcisłych ubraniach podkreślające jej figure i kobiece kształty i nauczyć sie dobrych manier ze do rodziców swojego męża albo chłopaka powinna sie zwracać tylko mamusia i tatuś zwłaszcza te które należą albo będą należeć do starożytnego i królewskiego rodu na szczęście Rose i inne dziewczyny powiedziały ze nie wyobrażają sobie inaczej się ubierać i chodzić w innych butach i inaczej się do nas zwracać iz mamusia i tatuś były walentynki więc zespół muzyczny składający się z Huga który grał na keyboardzie na perkusji grał Patrick na basie Scorpius gitary elektryczne Fineas i Frank i zaczęli grać na scenę z niezwykla gracja i wdziękiem weszła moja córeczka Rose Malfoy rudowłosa przepiękna seksowna kobieta, zona Scorpiusa jak na Lady Malfoy przystało przestrzega etykiety dobrego zachowania w rodzie Malfoy. Lady Malfoy była ubrana w obcisna sukienkę z długimi rękawami podkreslaly jej figure i kobiece kształty na nogach miała szpilki z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie na ciele miała biżuterie rodem Malfoyow i mówi do mnie tylko mamusia a do Draco mówi tylko tatuś uwielbiam ja przytulać do swojej piersi i całując ja w czoło i mówic do jej kocham cię córeczko a ona uwielbia mówić do mnie mamusia i cały czas chce żebym ja całowała w czoło i przytulała ja do swojej piersi a ja to robię z ogromną przyjemnością i radością uczniowie tylko wesneli Rose mówiła ze za zajęciach zwłaszcza chłopcy ciągle patrzą na nią rozmarzonym głosem i zdychają ze nie może normalne prowadzić zajęcia
Koniec rekospecji
- Uczysz w Hogwarcie? - zapytał się młodszy Ron
- Teraz uczę w Hogwarcie ale wtedy miałam praktyki tatusiu
- A czego uczysz? - spytała młodsza Hermiona
- Mugoloznastwo mamusiu mam to po tobie - Hermiona uśmiechnęła się szeroko
- moi koledzy z klasy tak chętnie zapisali się na przedmiot Mugoloznastwa nawet uczniowie czystej krwi bo uczyła tam moja siostra wiele razy słyszałem ze przychodzą tylko dla Rose bo jest piękna i seksowna oni sie w tobie podkochiwali Rose
- Miałam strasznie dużo uczniom - odezwała się Rose - słyszałam tylko wesnecia i oczy rozmarzone i komentarze jaka ona jest piękna i seksowna a później jak sprawdzałam testy to sie zalamywalam bo nic nie umieli
- Nogi z dupy im powyrywam i wybije im to z głowy będą chodzić jak zegarku! - wycedzil Scorpius - bo wiem co sobie myślą tez bylem nastolatkiem
- też podkochiwales w jakieś nauczycielce? - zapytała Rose męża
- Nie bo ja byłem i dalej jestem i będę zakochany tylko w jednej najpiękniejszej najseksowniejszej rudowłosej dziewczynie o brązowych oczach i piegach chodzący z niezwykla gracja i wdziękiem w szpilkach na bardzo wysokim obcasie i obcisłych ubraniach podkreślające jej seksowna figure i podkreslaly jej kobiece kształty ta dziewczyna nosi biżuterie rodem Malfoy i mówi do moich rodziców tylko mamusia i tatuś a ta bogini jest kuzynka mojego najlepszego przyjaciela a ojcem chrzestnym i matka chrzestna są Potterowie a rodzicami są zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów i minister magii następnie ją zaznaczyłem - i przejechał ja po znaku - i pocałował a ta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej - a kiedy brałem z nią ślub to wyglądała jeszcze piękniej niż zwykle ze mi szczęka opadła bo wiedziałem ze żenię sie z boginią ktora wstąpiła na ziemię - Rose patrzyła na niego z taką miłością i pocałowała go w namiętnie w usta
- Przystojniaku jestem Lady Malfoy . to mój obowiązek chodzeniu szpilkach na bardzo wysokim obcasie! - wesnelam zadowolonym głosem wtulając się męża - po za tym mam kłódki na zapieciach i tak czy siak i tak muszę w nich chodzić czy mi się podoba czy nie a bardzo mi się podoba i jako Lady Malfoy muszę mieć ubrania idealnie dopasowane do mojej figury i podkreslaly moje kobiece kształty kiedy mamusia dała mi biżuterie rodu Malfoy muszę w nich chodzić cały czas i stałam się córeczką lady i Lorda Malfoy i sama dzięki temu jestem lady Malfoy i należe do królewskiego i starożytnego rodu Malfoy i muszę mówić do ich tylko mamusia i tatuś i muszę przestrzegać te obowiązki i etykietę cały czas co inne starożytne i królewskie rody
Reszta kobiet pokiwały głowami zgadzając się z nią - to są cztery najważniejsze zasady które jako Lady i Madame muszę przestrzegać cały czas chodzenie szpilkach na im 12 cm gracją i wdziękiem chodzenie obcisłych ubraniach podkreślające moja figure i kobiece kształty chodzić w biżuteri rodu swojego męża i mówić do rodziców swojego chłopaka męża i biologicznych rodziców tylko mamusia i tatuś
- Wiecie co jesteście tacy słodcy ze az mnie mdli - skomentował to Hugo
- I ma irytującego o 2 lata młodszego brata który teraz jest aurorem i zmienia się z psa rasy terier - dodał po chwili Scorpius Rose i jej kuzyni parskneli głośnym śmiechem
- Nie jestem irytujący! - oburzył się jej brat
- Jesteś! - zgodzili się oboje
- Nie wiem jak wy ale ja wielbiam jak moja córeczka mówi do mnie tylko mamusia nosi biżuterie rodem Malfoy nosi obcisłe ubrania podkreślająca jej seksowna figure i kobiece kształty i porusza się z niebywala gracja i wdziękiem na szpilkach na bardzo wysokim obcasie które mają kłódka na zapieciach i najważniejsze bardzo mocno Cie kocham Rose i nigdy nie przestanę Cię kochać - stwierdziłam w miłością głosie a ta bez wahania podbiegła z gracją i wdziękiem i wtuliła się w we mnie i pocałowałam ja w czoło Rose wesnela zadowolonym głosem wtulając się w we mnie jeszcze bardziej
- Ja też Cie kocham mamusiu uwielbiam te nasze obowiązki jako Lady Malfoy podglądałam jak bylam małą dziewczynkę mamusie ciocie i babcie jak chodzą pięknie ubrane i w jaka gracja i wdziękiem chodzą w szpilkach na bardzo wysokim obcasie i ja tez tak chciałam i szybko się nauczyłam tak samo jak moje kuzynki bo mieliśmy specjalnie lekcje i prowadzone przez ciocie i mamusie jak chodzić z niezwykla gracja i wdziękiem w szpilkach na bardzo wysokim obcasie i dobrych manier takie coś jak ciocia Apolonia robiła wam - zwróciła się do dziewczyn
- Bo my kobiety z zwłaszcza te szlachetnych i królewskiego rodów nie dość że jesteśmy piękne to gracja i wdzięk i chodzeniu takich butach nie stanowi problemu - odezwała się Fleur
- I nie wyobrażam sobie nie chodzić w tych butach na bardzo wysokim obcasie - stwierdziła Roxy
- A my nie możemy się na napatrzyc - odpowiedział Bill reszta mezszyzn pokiwała głową
- Uważam że każda dziewczyna powinna nauczyć się a później chodzić w szpilkach tylko na bardzo wysokim obcasie gracja i wdziękiem chodzić w obcisłych ubraniach podkreślające jej figure i kobiece kształty i nauczyć sie dobrych manier ze do rodziców swojego męża albo chłopaka powinna sie zwracać tylko mamusia i tatuś zwłaszcza te które należą albo będą należeć do starożytnego i królewskiego rodu - odezwała się Hermiona
- Tak mamusiu! - podbiegła z gracją i wdziękiem i wtuliła się w we Hermione pani Weasley pocałowała ja w czoło Emilly wesnela zadowolonym głosem wtulając się w ją jeszcze bardziej - kocham cię mamusiu
- Nie wiem jak wy ale ja wielbiam jak moja córeczka mówi do mnie tylko mamusia nosi biżuterie rodem Weasley nosi obcisłe ubrania podkreślająca jej seksowna figure i kobiece kształty i porusza się z niebywala gracja i wdziękiem na szpilkach na bardzo wysokim obcasie które mają kłódka na zapieciach i najważniejsze bardzo mocno Cie kocham Emilly i nigdy nie przestanę Cię kochać - stwierdziłam w miłością głosie
- Ja też Cie kocham mamusiu uwielbiam te nasze obowiązki jako Lady Weasley które musimy przestrzegać i nie wyobrażam sobie inaczej - i wtuliła się w nią
Rekospecja
Rose
Wszystkie te uśmiechy,
wiem czego trzeba, by oszukać to miasto
Będę to robić do zachodu słońca i przez całą noc O tak
Na scenę szedł wysoki mezszyzna o zielonych oczach i okularach i kruczoczarnach potarganach włosach najlepszy przyjaciel mojego syna Scorpius Albus Potter ubrany biała koszule i kurtkę ramoneskę i spodnie i buty byl uważany przez dziewczyn za jednego najprzystojniejszych mezszyzn w Hogwarcie nauczyciel eliksirów uczennice patrzyły na niego rozmarzonym wzrokiem i zdychaly
Koniec rekospekcji
- Jesteś nauczycielem w Hogwarcie pytała młodsza Ginny
- Teraz tak wtedy byłem na praktykach - oznajmił Albus
- Nauczyłes coś ich pewnie byłeś irytujący jak twoj ojciec i dziadek - skomentował to Severus
- Odziczylem talent po twojej byłej przyjaciółce Snape i uczę eliksirów ale przynajmniej nie jestem takim dupkiem jak ty
- Odwal się od mojej rodziny Snape! - wycedzila Lady Potter
- Spróbuj tylko dotknąć swoimi oblesnymi rękami moja córeczkę Snape a nie będę dla ciebie miłosierny! - warknal Lord Potter
- Kocham Cię tatusiu - oznajmiła szczęśliwa ciocia Lily do swojego ojca - jesteś moim tatusiem odkąd pojawiłam się w twoim domu
- Ja też Cie kocham córeczko - mruknął dziadek Fleomont - od chwili kiedy pojawiłaś się naszym domu byłaś już moja córką następnie Lady Potter przytuliła się do starszej Lady Potter
- Kocham Cię mamusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Potter
- od chwili kiedy pojawiłaś się naszym domu byłaś już moja córką Lily
- jesteś moją mamusią odkąd pojawiłam się w twoim domu
- Hermiona ma rację każda dziewczyna powinna nauczyć się a później chodzić w szpilkach tylko na bardzo wysokim obcasie gracja i wdziękiem chodzić w obcisłych ubraniach podkreślające jej figure i kobiece kształty i nauczyć sie dobrych manier ze do rodziców swojego męża albo chłopaka powinna sie zwracać tylko mamusia i tatuś zwłaszcza te które należą albo będą należeć do starożytnego i królewskiego rodu - odezwała się ciocia Euphemia Nie wiem jak wy ale ja wielbiam jak moja córeczka mówi do mnie tylko mamusia nosi biżuterie rodem Potter nosi obcisłe ubrania podkreślająca jej seksowna figure i kobiece kształty i porusza się z niebywala gracja i wdziękiem na szpilkach na bardzo wysokim obcasie które mają kłódka na zapieciach i najważniejsze bardzo mocno Cie kocham Lily i nigdy nie przestanę Cię kochać - stwierdziłam w miłością głosie
- Ja też Cie kocham mamusiu uwielbiam te nasze obowiązki jako Lady Potter które musimy przestrzegać i nie wyobrażam sobie inaczej - i wtuliła się w nią a ta pocałowała ja w czoło młodsza kobieta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej
- Ja tez sobie też tego nie wyobrażam kochanie - mruknela tuląc ja do swojej piersi
Rekospecja
o tak, powiem Ci co chcesz usłyszeć
Roniąc łzę zostanę w okularach przeciwsłonecznych,
To zawsze nieodpowiednia chwila, tak
Razem
Zakładam moją zbroję, pokazuję Ci, jaka silna jestem
Zakładam moją zbroję, pokażę Ci, że jestem
Jestem niepowstrzymana
Jestem Porsche bez hamulców
Jestem niezwyciężona
Tak, wygrywam każdą grę
Jestem tak potężna
Nie potrzebuję baterii, aby działać
Jestem tak pewna siebie, tak,
dziś jestem niepowstrzymana
Niepowstrzymana dziś, Niepowstrzymana dziś
Niepowstrzymana dziś,
Niepowstrzymana dziś
Albus
Złamana, tylko w samotności będę krzyczeć
Nigdy nie zobaczysz tego, co ukryte
Ukryte głęboko, tak, tak
Koniec Rekospecji
- Rose mówi ze miała problem z uczniami że slinili sie na jej widok ale ona uczy bezpiecznego przedmiotu - stwierdził Albus - a co ja mam powiedzieć eliksiry wymagają uwagi i koncentracji a te nastolatki tylko cichotaly i jedna pomyliła składniki że mogła się skończyć sie tragicznie
- Serio? - spytał młodszy Seamus
- Tak wujku Seamusie nasza koleżanka z klasy wysadziła klasę z eliksirami - oznajmiła Emilly
- Usłyszelismy huk i był dym i musieliśmy uciekać - powiedział Frank II
- A Albus był tak wściekły ze miał ochotę ja rozszarpac nawet James który jest irytujący nigdy nie poprowadził go do takiego szału - stwierdziła Lily II
- A dziwisz że bylem wściekły jej chichotanie i mnie nie słuchanie na lekcjach mogła doprowadzić do tragedii ona mogła zginąć a wy mogliście zostać ranni
- I zrypal ja do góry i dołu a ona się rozpłakała - powiedział Hugo
- Ach te nastolatki! - jeknal James II - co one widzą Albusie bo Albus nawet nie jest ładny
- Mogę powiedzieć to samo o tobie James! - odparował Albus
- Seamus nawet ty nie wysadziles klasę na eliksirach! - parsknął śmiechem młodszy Dean
- Ha ha ha bardzo śmieszne! - burknął młodszy Seamus
Rekospecja
Rose
Wiem, słyszałam, że okazywanie uczuć
Jest jedynym sposobem,
by pozwolić przyjaźni się rozwinąć
Ale teraz jestem teraz zbyt przestraszona, tak, tak
- To moja córeczka! - krzyknęliśmy razem z Hermiona
Razem
Zakładam moją zbroję, pokazuję Ci, jaka silna jestem
Zakładam moją zbroję, pokażę Ci, że jestem
Jestem Niepowstrzymana
Jestem Porsche bez hamulców
Jestem niezwyciężona
Tak, wygrywam każdą grę
Jestem tak potężna
Nie potrzebuję baterii, aby działać
Jestem tak pewna siebie, tak, dziś jestem nie do zatrzymania
Niepowstrzymana dziś, Niepowstrzymana dziś
Niepowstrzymana dziś, dziś Niepowstrzymana
Niepowstrzymana, Niepowstrzymana dziś
Niepowstrzymana dziś, Jestem Niepowstrzymana dziś
- Sa niesamowici! - krzyknęli uczniowie
Albus
Zakładam moją zbroję, pokazuję Ci, jaka silna jestem
- Moj synek tak pięknie śpiewa! - zawolaly Ginny i Susan
Rose
Zakładam moją zbroję, pokażę Ci, że jestem
Razem
Jestem Niepowstrzymana
Jestem Porsche bez hamulców
Jestem niezwyciężona
Tak, wygrywam każdą grę
Jestem tak potężna
Nie potrzebuję baterii, aby działać
Jestem tak pewna siebie, tak,
Jestem dziś Niepowstrzymana
Niepowstrzymana dziś, Niepowstrzymana dziś
Niepowstrzymana dziś, dziś Niepowstrzymana
Niepowstrzymana dziś, Niepowstrzymana dziś
Niepowstrzymana dziś,
Jestem nie do zatrzymania dziś!
Skończyli piosenkę wszyscy piszczalisny zachwyconeni Albus i Rose sie ukłonili a później się przytulili sie do siebie Zrobili niesamowity show jestem dumna z mojej córeczki i Albusa Nagle pojawili sie smierciorzelcy i z wszyscy zaczęli krzyczeć tego zamieszania dwóch smierciorzelcy złapali Lily i Emilly
Koniec Rekospecja
Lily i Emilly jeszcze bardziej wtuliły się Franka i Huga
- Jesteś już bezpieczna piękna - mrukneli uspokojacym głosem
- Pocałuj mnie i przytul mnie bo przy tobie czuje się tak bezpieczna
Rekospecja
- Dlaczego nie mogą się od nas odwalić! - warknęła Daphne
- Puść moja córkę! - warkneli Ron Harry i Neville
- Poddajcie sie Potter i Weasley a tym bachorów nic się nie stanie!
- Oddaj. Moja żonę Z. powrotem - nagle dobiegly ciche grobowe głosy Franka i Huga sala popatrzyła na ich szoku ja też
- Ciarki mnie przeszły - mruknela jakaś dziewczyna z ich klasy
- Nie tylko tobie - stwierdził jakiś chłopak również z ich klasy obserwując co się stanie
- Nigdy nie widziałem ich takich wściekłych - oznajmiła inna dziewczyna z ich klasy
Koniec Rekospecji
- byłas już naznaczona przez Franka Huga /prawda - stwierdziły młodsze wersje Ginny Hanny i Hermiony
- Tak mamuś byłam juz wtedy jego i tylko jestem i będę jego do końca życia bo mnie naznaczyl na swoja partnerkę a ja naznaczylam jego na swojego partnera i on jest tylko mój a ja jestem tylko jego i należę do niego a on należy do mnie
- Nie mogę się przyzwyczaić to tego ze moja wtedy 15 letnia córeczka uprawiała seks - mrukneli Harry
- Nie tylko tobie - odezwali się reszta ojców
- Córeczki tatusia! - zachichotały matki
- A żebyś wiedziała ze córeczki tatusia - zgodzili się ich mężowie - i mało tego podpisuje to się rękami i nogami!
- Tatusiu nie byłam wtedy już dzieckiem! - oburzyły się - miałam 15 lat byłam już dużą dziewczynką!
- Dla mnie zawsze będziesz dzieckiem i córeczką tatusia nie ważne ile będziesz miała lat
Rekospecja
- A dziwicie się oni sa jednością naznaczyli się - mruknela Lucy mając na myśli Hugo i Emilly oraz Lily i Franka
- C-dlaczego miałbym to zrobić? - zapytali obaj smierciorzelcy , jąkając się przy tym, ale i tak zmuszając się do wypowiedzenia tych słów. W końcu i nie mieli zamiaru pozwolić, by jakiś bachory staneli im na drodze. - Trzymam życie twojej dziewczyny w swoich rękach. Jeden ruch i zginie. - To nie było właściwe określenie. Smierciorzelcy się śmiali
- Rozproszcze się! - krzyknąl nagle Teddy i razem Fred i George Jamesem i Scorpius nie słuchając nas matek babc ciotek i prababc które byłyśmy przerażone następnie Teddy Scorpius James II Fred II i George II wyczarowali kije
- Zapraszam do mojego koszmaru! - warkneli Teddy Scorpius James II Fred II i George II im sie smierciorzelcy zorientowali zaczęli ich bić kijani brzuchy głowę było słychać tylko jęki bólu i kopali z pół obrótu w smierciorzelcow również w ich brzuchy głowę siły poruszali się z taką gracja i wdziękiem że to było niesamowite uderzenia były tak silna że smierciorzelcy polecieli na ścianę uderzyli w nią i zemdleli Sale opadły szczęki patrzyliśmy na nich wielkimi oczami i otwarta szczęka my matki babcie ciotki prababcie które patrzyliśmy na ich niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje Ginny Hanna i Hermiona były słabym stanie psychicznym bardzo mocno wtuliły się w swoich mężów chciały tylko odzyskać swoje dziecko a Lily o Emilly próbowały się uwolnić przytuliłam mocno Rose do swojej piersi to samo zrobiły Nimfadora z Victoire Angelina Alicia Ginny puściła Harrego i wtuliła się w Olivie płakała chciała tylko odzyskać córkę to samo później zrobiła Alicia i Rose bardzo mocno przytuliły swoje biologiczne matki
- Odkąd dałam jej biżuterie rodem i kiedy moj syn ja naznaczyl jest moja córka a twoja siostrą chce ją z powrotem - mruknely łzami w oczach
- Chłopaki ja odzyskają obiecuje ci to mamusiu - mruknely a te jeszcze bardziej ja wtuliły do swojej córki nie wiem co bym zrobiła gdyby chodziło o Rose nie wyobrażam sobie tego co teraz przechodzą Ginny Hanna i Hermiona W tym samym czasie Hugo Frank II i Fineas zrobili salto w przód i wyczarowali wiadra i z całej siły kopneli w stronę trzech smierciorzelcow uderzenia ich brzuchy były tak duża ze zgieli z bólu i oczy wyszły im w orbit
- Nie grałaś puszką jak byłaś mała dziewczynką? - zapytał zszokowany Frank II do smierciorzelczyni - więc nie byłaś grzeczną dziewczynką a niegrzeczne dziewczynki powinno sie karać!
W tym samym momencie
- Nie grałeś puszką jak byłeś małym chłopcem? - zapytali zszokowani Hugo i Fineas do smierciorzelcow - więc nie byłeś grzecznym chłopcem więc niegrzecznych chłopców powinno sie karać - i cała trójka w tym samym czasie z pół obrótu kopnela w trójkę smierciorzelcow w brzuch i głowę siła uderzenia była tak silna że i polecieli na ścianę i zemdleli Sale ponownie opadły szczęki patrzyliśmy na nich otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyłyśmy na z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje i dalej walczyli a smierciorzelcy jęczeli i leżeli na ziemi moja siostra bardzo mocno przytuliła swoje córki a one się wtuliły do jej piersi ale to nie było koniec cała trójka wyczarowała jakieś dwa patyki połączone linką i uśmiechnęli sie
- Nunczako?! - zawolaly półkrwi i mugolaki zszokowane czystokrwisci popatrzyli na nie zdziwieni - Nunczako– rodzaj broni obuchowej w formie dwóch pałek połączonych ze sobą za pomocą łańcucha lub linki
- Witajcie w moim koszmarze! - warkneli wściekli i zaczęli ich tym bić poruszali się z taką gracja i wdziękiem że to było niesamowite Sale ponownie opadły szczęki sala patrzyliśmy na nich otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyłyśmy na z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje smierciorzelcy jęczeli były piski bólu i leżeli na ziemi Hermiona i Ron Daphne i Jared Neville Hanna patrzyli na siebie wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Miałam coś mądrego powiedzieć bo jestem tą mądrą z rodzeństwa ale totalne mnie zatkało i nie wiem co powiedzieć - stwierdziły Rose Alicia i Iola niedowierzaniem patrząc na swojego młodego brata jak walczy W tym samym czasie Patrick i pobiegł w stronę do dwóch smierciorzelcow i całej siły uderzył ich do siebie ze się od siebie odbili i jęknęli z bólu
- Buziak w usta między kochającym się dwoma chłopaki na zgodę jest zawsze dobre! - drwil Patrick i uderzał ich dalej o siebie smierciorzelcow nawet się pocałowali się w usta - o jakie to słodkie - zaswierkal cukierkowym głosem uderzając ich dalej o siebie - Teraz widac ze jesteście gejami bo był buziak w usta między wami było takie słodkie więc teraz jesteście grzecznym chłopcami !
- Eee Perce twój zięć jest zajebisty! - mrukneli Fred i George wielkimi oczami i otwarta szczęka do brata
- Patrick jest zajebisty ale niestety nie można tego powiedzieć o jego teściu - skomentował to Charlie
- Racja - zgodzili się rodzeństwo Percego
- O fuj! - krzyknęły z obraża i
bardziej sala ponownie opadły szczęki kobiet zatkało tak samo jak mezszyzn a Patrick dalej ich uderzał o siebie a późnej przerzucił ich i oboje wylądowali na ziemi jęcząc z bólu trzymali się za głowę a Patrick jeszcze ich kopnął z całej siły ze zemdlenii my matki babcie ciotki i prababcie patrzyłyśmy na niego z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć właściwie sie tu dzieje tak samo i dalej kopał smierciorzelcow a ci nie ogarniali co sie dzieje Susan bardzo mocno przytuliła do swojej piersi Lucy Louis zrobił uniki uciekając przed dwoma smierciorzelcami który rzucał w niego zaklecia i podbiegł do ściany odbił nogę i zrobił salto tył teraz był za dwoma smierciorzelcami i Louis z całej siły kopnął ich w plecy i głowę ci uderzyli głową o ścianę i jęknęli z bólu
- leżeć mi tu! jak widzę już główka nas debili chyba nigdy już nie przestanie boleć! - skomentował to Louis Sala patrzyła na niego otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyliśmy na to z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje dalej walczył Fleur bardzo mocno przytuliła swoje córki do swojej piersi Albus II zrobił unik uciekając przed smierciorzelcami rzucających zaklecia rzucił potężne zaklęcie ze odbiły się te zaklecia w jeszcze większą siła uderzyła z smierciorzelcow że polecieli o ścianę jęknęli z bólu leżąc na plecach i zardwil stronę leżących smierciorzelcow
- gdybyście ładnie poprosili Lorda na kolanach to ja Lord Potter bym mam otworzył ładnie drzwi! - Sale opadły szczęki patrzyła na niego otwarta szczęka i wielkimi oczami zwłaszcza my matki babcie ciotki i prababcie patrzyliśmy na to z niedowierzaniem nie mogąc w to uwierzyć co właściwie sie tu dzieje i kiedy wszyscy zostali pokonali i smierciorzelcy leżeli na ziemi jęcząc z bólu albo leżeli nieprzytomni dwóch smierciorzelcy patrzyli na ich wielkimi oczami i otwarta szczęka i zbledli Amelia bardzo mocno przytuliła Ginny a ta wtuliła się w nią jeszcze bardziej i płakała do jej piersi chciała tylko odzyskać córkę
- Chce odzyskać Lily
- Wiem mamusiu odzyskamy Lily - tuląc je swojej piersi
- Ty i Olivia jesteście moimi córkami powiedziała mocą stali do rudowlosych dziewcząt i zawsze nimi będziecie a Lily jest waszą siostrą
- Tak mamusiu zawsze będę twoja córka a Lily będzie zawsze moja młodsza siostra - odezwały się Olivia i Amelii do swojej matki
- Jeśli choć przez sekundę myślisz, że zdołasz uszkodzić jej choć jeden włos z głowy, zanim cię zniszczę, to jesteś jeszcze bardziej naiwny, niż myślałem! - warkneli Hugo i Frank do dwóch smierciorzelcow dwóch smierciorzelcow które trzymali Lily i Emilly zaczęli na nowo rozważać ich komentarz ja miałam gęsią skórkę kiedy to mówili ,- Dajemy wam trzy sekundy bo jeśli je nie puscicie nogi z dupy wam powyrywamy wasi przydupasy leżą na ziemi i jęczą z bólu a jeśli nie puścisz moja żonę zrobimy wam cos gorszego niż nim macie trzy sekundy . - I zaczęli liczyć - Raz - pokazując pierwszy palec - dwa - pokazując drugi palec
- Weźcie je - warknęli, puszczając Emilly i Lily a te podbiegły do swoich mężów z niebywala gracja i wdziękiem miały na sobie obcisła sukienke z długimi rękawami podkreslaly ich figure kobiece kształty miały na sobie również biżuterie rodem swojego męża makijaż szpilki z kłódka na zapieciach na bardzo wysokim obcasie ale mimo wszystko były niższe niż Frank i Hugo
- Nic Ci nie zrobil piękna? - a te jeszcze bardziej wtuliły się w nich
- Nie jestem trochę tylko przerażona ale bardziej zła na siebie ze dałam sie złapać ale jestem cała przystojniaku przy tobie czuje się tak bezpiecznie! - wesnely zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej Hugo i Frank wymienili spojrzenia między sobą mieli tak wściekle wyraży twarze ci zaczęli się wycofywać przerażeni - teraz pożałujesz ze ja dotknąłes - puścili swoje żony dziewczyny te podbiegly do swoich ojców z niezwykla gracja i wdziękiem i mocno się wtuliły
- Tatuś! - zawolaly zadowolonym głosem wtulając się w swojego ojców i poczuły sie bezpieczne
- Nic ci nie zrobił?
- Nie tatusiu jestem trochę tylko przerażona ale bardziej zła na siebie ze dałam sie złapać ale jestem cała tatusiu mamusia! - zawolaly do swoich matek i wtuliły się w swoje matki a one tulily je do swojej piersi
- Tak sie bałam ze Cie stracę nic ci nie zrobiły skarbie?
- Nie mamusiu jestem trochę tylko przerażona ale bardziej zła na siebie ze dałam sie złapać ale jestem cała mamusiu - a między czasie tam gdzie stali Hugo Weasley i Frank Longbottom był teraz wsciekly pies Jack Russell terrier który pokazywał kły i warczał na ich i wciekly orzeł który machał skrzydłami sale opadły szczęki im się dwóch smierciorzelcow którzy trzymali ich żony zorientowali zostali zaatakowali przez wściekłego psa i wściekłego orła sala patrzyła na nich wielkimi oczami i otwarta szczęka
- ONI SA ANIMAGAMI! - ryknela dyrektorka niedowierzaniem trzymając się za serce
- Zostaw mnie!!! - jeczeli z bólu - pomocy!! puściłem twoja żonę! zostaw mnie aaaaaa!!!!!! , - oni zmienili się ludzi
- Próbowałes skrzywdzić moja partnerkę groziles jej i dotykałes ja swoimi oblesnimi rękami podaj mi jeden powód dlaczego nie miałbym Cie nie zabić! - warkneli obaj i związali ich dziewczyny puściły swoje matki podbiegly z niezwykla gracja i wdziękiem i pocałowały ich namiętne usta czuli napięcie więzi i potrzebowali bliskości, Ukryły twarz w ich piersi i zaczęły dygotać. Syn Neville i syn Rona szybko objeli je ramionami, a matki w tym ja a zwłaszcza Ginny Hermiona i Hanna wzruszyły się, jak widzieliśmy to w delikatności ich dotyku i w tym, jak chętnie one się do tego dotyku przysuwały. Nawet z daleka widziałam czułość w ich spojrzeniu patrząc na swoją żonę , kiedy na nie patrzyli. Widziałam, jak ciche słowa, których nie mogłam usłyszeć, wywołały uśmiech na twarzy brunetki i rudowlosej. Dopiero kiedy dziewczynki doszły do siebie, ich rycerze uniesli wzroki i popatrzyli wszystkim w oczy. Dreszcz przeszedł im po kręgosłupie, gdy ujrzałam niewypowiedzianą groźbę w ich spojrzeniu "ze jeśli ktoś krzywdzi moja żone będą mieli w ze mną do czynienia sami widzieliście do czego jestem zdolny".
- Przystojniaku proszę popatrz na mnie - oznajmily prosząc ich mezszyzni bez wahania popatrzyli na nie a te bez wahania pocałowały swojego rycerza namiętnie w usta sala patrzyła w ciszy koledzy i koleżanki z klasy Huga i Franka patrzyli na ich jak dwie pary namiętne sie całują wielkimi oczami i otwarta szczęka nie mogąc w to uwierzyć co przed chwilą się wydarzyło
- Moja siostra Lily i Emilly wybrały mądrze - oznajmił Albus przytulać Amelie
- Czy oni muszą się tak całować - skomentowali do kuzyni i przyjaciele Huga i Franka krzywiąc się Emilly i Lily namiętne całowała Hugo i Franka
- Przy Franku Lily promienienie, że szczęścia tak samo jak Emilly przy Hugonie - powiedziała Sofia
- Moja córeczka nie mogła lepiej wybrać - stwierdzil Harry a Ginny wtuliła się w męża
- Przystojniaku teraz wszyscy wiedzą ze jesteś animagiem - mruknely Emilly i Lily patrzyły na nich z taką miłością
- Ty byłaś ważniejsza niż mój sekret bycia animagiem piękna - całując ja w czoło a te wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nich jeszcze bardziej
- Kocham cię przystojniaku tak bardzo Cie kocham i uwielbiam kiedy mówisz do mnie piękna przystojniaku - oznajmily iskierkami miłości
- Ja tez Cie kocham piękna bardzo mocno ja tez uwielbiam kiedy mówisz do mnie przystojniaku - nagle usłyszeli krzyk dyrektorki obaj chłopcy się skrzywili tak samo jak wszyscy na sali
- WYTŁUMACZCIE SIE OBAJ NATYCHMIAST!!!
- Nie teraz! - jęknęli obaj - Lily /Emilly jest roztrzęsiona
- GADAJCIE MI TU OBAJ NATYCHMIAST ALBO DOSTANIECIE SZLABAN DO KOŃCA HOGWARTU!!
- Chodzi o to pani dyrektor że jesteśmy - zaczął niewinne Hugo a Emilly wtuliła się w niego jeszcze bardziej
- po prostu zajebisci a zajebisci czarodzieje sa animagami - dokończył Frank niewinnym głosem a Lily jak Emilly wtuliła się w niego jeszcze bardziej ich przyjaciele kuzyni i ojcowie i same Lily i Emilly parskneli śmiechem a Rose i Alicia Hermiona i Hanna patrzyły na ich niedowierzaniem
- Jesteś zajebistym przystojnym seksownym czarodziejem i animagiem przystojniaku
- Mamusiu czy mój brat jest animagiem czy mi się to przyśniło? - spytały swoje matki obaj podeszli do swojej siostry mimo że obie miały szpilki na bardzo wysokim obcasie były niższe niż ich młodsi bracia
- Nie przyslilo Ci się
- GADAC MI TU NATYCHMIAST OD KIEDY!!
- Czy ona musi zawsze tak krzyczeć - mruknął Frank do sióstry Alicia wzruszyła ramionami a Hugo podniósł ręce do góry akcje poddania
- Okej okej spokojnie już się spowiadamy! - zawołał Hugo mówiąc i zaczął uderzać pięścią o swoja klatkę piersiową - nasza wina nasza wina nasza bardzo wielka wina dlatego że zostaliśmy animagami już na piątym roku! - wesnal teatralne Hugo
- OD KTÓREGO ROKU ZOSTALIŚCIE???!! - ryknelismy niedowierzaniem
- Na piątym roku a tak dokładnie to od świąt bożego Narodzenia - dodał Frank - więc w takim przypadku wiadomo że jesteśmy zajebistymi czarodziejami wiec w takim przypadku dostaniemy rozgrzeszenie od pani dyrektor prawda? - zapytał niewinnie z nadzieją w głosie większość spadło ze śmiechu śmiejąc się nieboglosy Minevra miała ochotę chyba ich zamordować a też była pod wrażeniem ich umiejętności transmutacji Huga i Franka
Koniec Rekospecji
Sala ryknela śmiechem większość z nich leżała ze śmiechu śmiejąc się nieboglosy Frank i Hugo wyzszezyli się do zastępcy dyrektorki
- Jesteście obaj zajebisci! - krzyknąl z podłogi młodszy Lee
- Hanna prawda że udał nam sie syn? - zapytał młodszy Neville a ta popatrzyła na niego iskierkami miłości ta pokiwała głową i pocałowała go w namiętnie w usta
- Hermiona prawda że udał nam się syn? - zapytał młodszy Ron a ta popatrzyła na niego iskierkami miłości ta pokiwała głową i pocałowała go w namiętnie w usta
Rekospecja
- To znaczy że - zaczęła Rose patrzyła na brata wielkimi oczami
- Tak Rosie kiedy dostałem te wspaniałe wyniki sumow byłem już od pół roku animagiem
- NIE MÓW DO MNIE ROSIE! - ryknela tupalac swoimi bardzo wysokimi obcasami Hugo wywrócił oczami
- Ale jak - mruknela Alicia
- Normalnie, siostrzyczko - odpowiedział Frank - zrobiliśmy to samo co Albus Teddy Louis Fineas James Fred George Scorpius Patrick Nick Matt
- Eee co???! - krzyknęły profesorki
- Patrzcie i podziwiajcie - stwierdził beztrosko James i tak gdzie stali Albus Teddy Louis Fineas James Fred George Patrick Nick Matt stali teraz dostojny jeleń szary wilk biały wilk czarny pies dostojny jeleń czarny pies jastrząb fretka wiewiórka lis i czarny kot Sale opadły szczęki Minevra usiadła na krześle z wrażenia nie mogąc wydusić słowa następnie zmienili się ludzi
- Ja Fred George Teddy Louis Fineas zostaliśmy animagami kiedy byliśmy na piątym roku a tak dokładnie to początku roku szkolnego - absolwenci czyli koledzy i koleżanki Jamesa Freda George Teddiego Louisa i Fineasa patrzyli na nich wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Tak wiemy jesteśmy zajebisci! - parsknął śmiechem Fred
- Albus, Nick, Matt, Scorpius i Patrick korzystali z naszej pomocy! - wystrzezyl się Louis - i końcu udało nam się opanować tę sztukę. Każdy z nas może zamieniać się w zwierzę, kiedy tylko chcemy! - absolwenci czyli koleżanki i koledzy z klasy Albusa, Nicka, Matta, Scorpiusa i Patricka patrzyli na ich wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Tak macie rację jesteśmy zajebisci! - uśmiechnął się Fineas
- Opanowanie tej sztuki zajęło nam prawie trzy lata - oznajmili Teddy, Huncwoci 2.0, Frank, Hugo i Fineas beztroskim głosem.
- Podobno ja James George Teddy Louis i Fred byliśmy a Hugo i Frank sa najzdolniejszymi uczniami w szkole, bo ciągle tak mówiłaś Minne a my mieliśmy trochę szczęścia, bo przemiana w animaga jest bardzo ryzykowna... to jedna z przyczyn, dla których ministerstwo bacznie obserwuje tych, którzy próbują tego dokonać - powiedział Fineas , a głos miał beztroski. Animagowie wyszczerzyli się do profesorów kolezankow i kolegów z klasy i do swojej rodziny.
- Naprawdę jesteście potężnymi czarodziejami - powiedziała koleżanka z klasy Huga i Franka
- Tak są - odpowiedziała Daphne
- Profesor Potter nie dość ze jest najprzystojniejszy profesorem eliksirów na świecie to tego jest muzykiem umi sie bić i jest animagiem i zmienia się dostojnego jelenia - powiedziała jakaś dziewczyna z czwartego roku patrząc na niego wyraźnie zakochana tak samo jak większość dziewcząt na sali a Albus uśmiechnal się nieśmiało
- Profesor Malfoy nie dość ze jest seksownym profesorem mugoloznawca i najpiękniejsza kobietą na świecie to tego pięknie śpiewa - powiedział jakaś uczeń z trzeciego roku patrząc na nią wyraźnie zakochany śnił się na jej widok tak samo jak większość chłopców na sali a Rose wywróciła oczami
- Nie umawiam się z uczniami! - skomentowała swoim stylu - i udam ze tego nie słyszałam!
Koniec Rekospecji
- Nogi z dupy im powyrywam! - wycedzili Ron i Draco w dwóch wersjach
- Córeczka tatusia! - zachichotalam z Hermiona
- A żebyś wiedziała że Rose jeat moją córeczką tatusia - odparli
Rekospecja
- O fuj mówisz to mojej siostrze ona nie może byc seksowna! - jeknal Hugo
- Jestem seksowna tylko dla Scorpiusa! - warknęła na brata a Scorpius wystrzezyl się glupotowato
- Jesteś mega seksowna Lady Malfoy piękna - oznajmił Scorpius całując ja w czoło a ta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej
- Skarbie po za tym profesor Potter wcale nie jest najprzystojniejszym profesorem na świecie on nawet nie jest ładny a co dopiero przystojnym - oznajmił James który mimo ze byl juz dorosłym mężczyzna i aurorem i żonatym z rudowłosa piękność dalej uwielbiał drażnić swojego młodszego brata kuzyni i przyjaciele spadłi ze śmiechu na podłogę śmiejąc się nieboglosy Albus popatrzył na niego morderczym wzrokiem
- Dzięki James
- Alez braciszku mój kochany misiaczku nie musisz mi dziękować po to się ma starszego brata
- Dla mnie jest najprzystojniejszym najseksowniejszym mezszyzna na świecie - stwierdziła Amelia do Jamesa patrzyła na niego z góry a była dużo nizsza od Jamesa mimo ze miała szpilki na bardzo wysokim obcasie
- Musisz tak mówić bo jesteś jego żoną który zaznaczył Cie na swoją partnerkę - stwierdził James a Olivia przywaliła swojemu mężowi tył głowy
- Ala Olivia przestań! - jeknal James
- Zachowuj się! - warknęła Olivia stukajac swoim bardzo wysokim obcasem
- Dlaczego muszę być przeklęty i musiałem zakochać się a później ożenić się z seksowna rudowłosa dziewczyna o pięknych zielonych oczach - mruknął James
- Mówiłeś coś? - spytała stukajac swoim bardzo wysokim obcasem o podłogę
- Ze taka seksowna i piękna rudowłosa bogini która wstąpiła na ziemię o pięknych zielonych oczach Lady chodząca z niezwykla gracja i wdziękiem szpilkach na bardzo wysokim obcasie i obcisłych ubraniach podkreślające swoją seksowna figure i podkreslaly swoje seksownie kobiece kształty wybrała mnie zwykłego czarodzieja Jamesa Syriusza Pottera którego naznaczyla na swojego partnera - oznajmił szybko a ta, zarumieniła się mocno i pocałowała go w namiętnie w usta
Koniec Rekospecji
- James zawsze miałeś gadane! - parsknęła Victoire
- Powiedziałem cała prawdę na temat Olivii - a rudowłosa zarumieniła się
Rekospecja
- Uważam tak samo jak prababcia i Hermiona że każda dziewczyna powinna nauczyć się a później chodzić w szpilkach tylko na bardzo wysokim obcasie gracja i wdziękiem chodzić w obcisłych ubraniach podkreślające jej figure i kobiece kształty i nauczyć sie dobrych manier ze do rodziców swojego męża albo chłopaka powinna sie zwracać tylko mamusia i tatuś zwłaszcza te które należą albo będą należeć do starożytnego i królewskiego rodu - odezwała się Ginny
- Mamusiu jestem Lady Potter . to mój obowiązek chodzeniu szpilkach na bardzo wysokim obcasie! - wesnelam zadowolonym głosem wtulając się męża - po za tym mam kłódki na zapieciach i tak czy siak i tak muszę w nich chodzić czy mi się podoba czy nie a bardzo mi się podoba i jako Lady Potter muszę mieć ubrania idealnie dopasowane do mojej figury żeby podkreslaly moje kobiece kształty kiedy mamusia dała mi biżuterie rodu Potterów muszę w nich chodzić cały czas i kiedy mnie naznaczyles to już wogule i stałam się córeczką lady i Lorda Potterów i sama dzięki temu jestem lady Potter i należe do królewskiego i starożytnego rodu Potterów i muszę mówić do ich tylko mamusia i tatuś i muszę przestrzegać te obowiązki i etykietę cały czas co inne starożytne i królewskie rody
- I to jest życie - stwierdził James Reszta kobiet pokiwały głowami i ja też zgadzając się z nią i dodaliśmy twardym głosem - to są cztery najważniejsze zasady które jako Lady i Madame muszę przestrzegać cały czas i też uważam to samo uważam też że każda dziewczyna powinna nauczyć się a później chodzić w szpilkach tylko na bardzo wysokim obcasie gracja i wdziękiem chodzić w obcisłych ubraniach podkreślające jej figure i kobiece kształty i nauczyć sie dobrych manier ze do rodziców swojego męża albo chłopaka powinna sie zwracać tylko mamusia i tatuś zwłaszcza te które należą albo będą należeć do starożytnego i królewskiego rodu
- Mamusiu należę do królewskiego i starożytnego rodu. to mój obowiązek chodzeniu szpilkach na bardzo wysokim obcasie! - zawolaly zadowolonym głosem wtulając się swojego męża - po za tym mam kłódki na zapieciach i tak czy siak i tak muszę w nich chodzić czy mi się podoba czy nie a bardzo mi się podoba i jako Lady królewskiego i starożytnego rodu muszę mieć ubrania idealnie dopasowane do mojej figury żeby podkreslaly moje kobiece kształty kiedy mamusia dała mi biżuterie swojego rodu muszę w nich chodzić cały czas i kiedy mnie naznaczyl to już wogule i stałam się córeczką lady i Lorda rodu i sama dzięki temu jestem lady i należe do królewskiego i starożytnego rodu i muszę mówić do ich tylko mamusia i tatuś i muszę przestrzegać te obowiązki i etykietę cały czas co inne starożytne i królewskie rody
- Grzeczna dziewczynka - oznajmilismy szczęśliwe
- Ponadto wpoilem Samante! - wypalił nagle Louis
- Wpoiles jak to wpoiles co to znaczy ze ja wpoiles? - zapytał jego kolega z klasy który pojawił się na koncercie jest absolwentem
- Już wyjaśniam - rzekł Louis - Wpojenie to tajemnicze i bardzo osobliwe zjawisko, występujące tylko u wilków. Polega ono na tym, że członek sfory zaczyna postrzegać inną istotę jako centrum wszechświata, jedyną rzecz trzymającą przy życiu. Po wpojeniu wilk jest wręcz zmuszony do dostosowywania się do potrzeb tej osoby, do chronienia jej, dbania by była szczęśliwa. Po wpojeniu nie jest się w stanie dostrzegać piękna u innych. Zjawisko to oznacza, że właśnie ta, a nie inna osoba jest drugą połówką wilka, że potrzebuje go, tak jak on potrzebuje jej. Nie istnieje żadna granica, żaden limit wiekowy, po którym wpojenie może występować. Musi być jednak spełnione kilka warunków: Po pierwsze: Następuje tylko i wyłącznie po pierwszej przemianie w wilka. Po drugie: Nie ma się nad tym żadnej kontroli, trzeba po prostu zobaczyć tę osobę. Po trzecie: Po fakcie wpojona osoba musi żyć, niezależnie od sytuacji; w przeciwnym razie przysporzy wilkołakowi niewyobrażalnych cierpień.
- Jak to wygląda? - pytała wyraźnie zaintrygowana jego koleżanka z klasy absolwentka Hogwartu
Koniec Rekospecji
Starsza wersja Fleur i Billa wymienili spojrzenia tak samo Gabriele i Denis z Louisem Samanta Teddim i Victoire Colin II i Adrenne
Rekospecja
- Kiedy zostałem animagiem, to następnego dnia zobaczyłem Samantę, a ona spojrzała w moje oczy i poczułem się dziwnie, jakby jakiś głos mówił do mojej głowy i tylko ja to słyszałem: "To jak przyciąganie, przesuwa się twój środek ciężkości. Nagle to nie Ziemia cię tu trzyma. Jesteś gotów zrobić wszystko, być dla niej wszystkim: przyjacielem, opiekunem, mężem".
- Widzieliśmy to. Louis zrobił się nagle blady i padł na kolanach i patrzył się w Samantę cały czas, nie mogąc oderwać się od niej wzroku - rzekł James II, a Samanta podbiegła z do niego i namiętnie go pocałowała.
- Bo ja też to poczułam - oznajmiła Samanta - A później okazało się, że mam patronusa wilczycę i od tej chwili byłam jego a on był mój
Samanta podeszła do Fleur i mocno się wtuliła do jej piersi
- Mamusia - wyszeptała zadowolonym głosem
- Kocham Cię tak skarbie bardzo Cie kocham jesteś moja córeczką na wieczność az dwóch poziomach wtajemniczenia nie dość że Louis Cie wpoil a później Cie naznaczyl
- Tak mamusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Weasley
- Jesteście bratnimi duszami? - zapytała jakaś uczennica
- Tak - odpowiedział Louis - ale nie tylko ja i Samanta jesteśmy bratnimi duszami
- Ja jak wiecie jestem jeleniem a patronusem Olivi jest lania - oznajmił James
- Ja tez jestem jeleniem a Amelia ma lanie jako patronusa - dodał Albus
- Jestem czarnym psem a Alicia ma suczke psa - rzekł Fred
- Tak samo pies i suczka psa - odezwał się Fineas wskazując na siebie i Barbara
- Lis i lisica - wystrzezyl się Nick wskazując na siebie i Domique
- Kot i kocica - dodał Matt wskazując na siebie i Roxanne
- Dwie pagugi - rzekli Sebastian i Molly II
- Dwie wiewiórki - powiedzieli Patrick i Lucy
- Dwa Jastrzębie - odezwali się George i Hope Sala robiła coraz większe oczy
- Expcepto patronum! - zawołali Louis i Samanta która puściła Fleur z niezwykla gracja i wdziękiem podeszła do swojego partnera później James i Olivia później Albus i Amelia a później Fred i Alicia później Fineas Barbara później Domique i Nick później Matt i Roxy później Sebastian i Molly II później Patrick i Lucy później George i Hope z różdżek wyskoczyłli najpierw wilk i wilczyca później jak zniknęli pojawili się jeleń i lania później jeleń i lania następnie duży czarny pies i suczka psa ponownie duży czarny pies i suczka psa lis i lisica kocur i kocica dwa pagupi który jeden był większy czyli byl samcem od drugiego pagupi czyli samicy i dwa wiewiórki który jeden był większy czyli byl samcem od drugiego pagupi
- Super! - zawołali uczniowie Teddy popatrzył na Victorię, a piękna blondynka pokiwała głową.
- ja też miałem to zjawisko, co Louis miałem 15 lat .
- ja miałam wtedy 13 lat kiedy mnie wpoil dla mnie to było wspaniałe uczucie bo podkochiwalam się w nim od małego i poczułam ze teraz jestem jego a on jest tylko mój
- A ja podkochiwałem się w niej, choć się nie przyznawałem.
- Byłam wtedy najszczęśliwszą dziewczyną, jaką mnie wpoił, bo ja od małego szkraba kochałam się w Teddym. Był opiekuńczy, zawsze stawał po mojej stronie i mnie bronił, że jakiś idiota walił jakiś idiotycznym tekstem. Wiecie, moja uroda przyciąga do siebie idiotów, raz nawet przywalił komuś, że idiota mnie obraził, że "jestem plastikową lalką", a Teddy lubił się ze mną bawić. Oczywiście były kłótnie, dziewczyny za nim biegały, bo jest przystojniakiem a on zawsze przychodził do mnie, a ja się rumieniłam, jak idiotka gdy tylko go widziałam.
- Pięknie się rumieniłaś.
- Och, Victoire pięknie się wtedy rumieniłaś! - przedrzeźniał głos Teddy'ego Louis. a Samanta przywaliła mu tył głowy
- Ala Samanta przestań!
- To bądź grzecznym Wilkiem! - odparowała
- Kiedy zostałem animagiem, następnego dnia zobaczyłem Victoire i spojrzała w moje oczy i poczułem się dziwnie, tak jak mówił Louis, jakby jakiś głos mówił do mojej głowy i tylko ja go słyszałem: "To jak przyciąganie, przesuwa się twój środek ciężkości. Nagle to nie Ziemia cię tu trzyma. Jesteś gotów zrobić wszystko, być dla niej wszystkim: przyjacielem, opiekunem mężem".
- Teddy zrobił się blady i padł na kolanach i patrzył się w Victoire nie mogac oderwać wzroku od niej - rzekł Nick . Victoire podbiegła do niego i mnie mocno przytuliła i nie całowali się jeszcze.
- Bo ja też to poczułam - oznajmiła Victoire później podeszła do Nimfadory i mocno się wtuliła do jej piersi
- Mamusia - wyszeptała zadowolonym głosem
- Kocham Cię tak skarbie bardzo Cie kocham jesteś moja córeczką na wieczność az dwóch poziomach wtajemniczenia nie dość że Teddy Cie wpoil a później Cie naznaczyl
- Tak mamusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Lupin
- A później znalazłem o tym informacje w bibliotece i tak się dowiedziałem o wpojeniu wilków.
- Też jesteście bratnimi duszami
- Nie moim patronusem jest wilk a Victoire ma łabędzia
- Moim patronusem jest sowa a Scorpius ma Fretka
- Pies Jack Russell terrier a Emilly ma wydrę
- Orzeł a Lily ma konia
- Expcepto patronum! - zawołali Teddy i Victoire która puściła Nimfadore z niezwykla gracja i wdziękiem podeszła do swojego partnera później Rose i Scorpius później Frank i Lily później Hugo i Emilly różdżek wyskoczyłli najpierw wilk i labedz później jak zniknęli pojawili się sowa i Fretka później pies Jack Russell terrier i wydra następnie orzeł i koń
- Super! - zawołali uczniowie
- Jesteście niezwykłym mezszyznami - stwierdził Hagrid
- Wiemy - oznajmili wystrzezem
Koniec rekospecji
Sala patrzyła na ich wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Chłopaki uczyli się walczyć a dziewczyny z starożytnych i królewskiego rodów uczyły się manier ubieraniu się w obcisłe ubranie podkreślające ich figury i podreslaly ich kobiece kształty uczyły sie chodzeniu w szpilkach na bardzo wysokim obcasie z niezwykla gracja i wdziękiem - uśmiechnęła się Daphne