Rok 1978
Na fotelach siedziało państwo Potter Euphemia i Fleomont. Euphemia to rudowłosa kobieta o niebieskich oczach na przeciwko siedział czarnoglosy mezszyzna o brązowych oczach na nosie miał okulary
Pov Euphemia
- Fajna ta Lily - stwierdzilam uśmiechem na twarzy - nie dość że piękna to jest rozsonna myślę że uspokoi trochę Jamesa
- Powiedz mi jak strzeże żonko - powiedział Fleomont w głosie miał rozbawiony - najważniejsze że jest rudowłosa prawda?
- Włosy nie mają nic do rzeczy - powiedziałam - najważniejszy że ma wspaniały charakter i pasję
- Jak tu była to gadałyśmy o wszystkich te wasze kobiece ploteczki
- Żadne ploteczki! - oburzyłam się - tylko chcialam poznać dziewczyne mojego syna
- Ciągle chicholatyscie - stwierdził
- Od razy znalazłam z Lily świetny kontakt jakby znałyśmy się przez całe życie od razu przeszłyśmy na ty
-Może to ma wspólnego ze maja bratnie duszę wiesz James ma jelenia a Lily lanie
- I wyglądają razem pięknie Ogień i woda yin i yang Fleomont kiedy zaczęła opowiadać jakie ma stosunki z własną siostra że ona ja nienawidzi że jest czarownica nazwała ją wariatkę Lily miałam wrażenie że jakbym ja sama dostała twarz a później Snape nazwał ją nie dam rady jej to wypowiedzieć miałam ochotę iść do niego i strzelić ją jakiś zaklęciem Kiedy to mówiła Widziałam że Ukryła twarz w jego piersi i zaczęła dygotać. Masz syn szybko objął ją ramionami póki ta całkowicie się nie uspokoiła. Widziałam to w delikatności jego dotyku i w tym, jak chętnie ona się do tego dotyku przysuwała. Nawet z daleka widziałabym czułość w jego spojrzeniu, kiedy na nią patrzył. Widziałam, jak jego słowa które nie usłyszałam wywołały uśmiech na, jej twarzy.
- Musialem Cię trochę uspokoić ah te rudowłosy kobiety jesteście pięknie ale macie wybuchowy charakter
- Tylko wtedy kiedy osoby na którym nam zależy są niebezpieczeństwie wtedy się zmieniamy
- Rude furię - skończył Fleomont
- A mi należy na Lily poczułam z nią więź
- Zauważyłem
- Musimy znaleźć Syriuszowu jakąś dziewczyne
- Lily mówiła coś o Marlene Mckinnon
- James się śmiał że gdy tylko ja widzi to zapomnina o całym świecie obiecali mi że spróbują ich zeswatać
- Następnego dnia poznaliśmy jej rodziców fajni Ludzie wesoli zwłaszcza Claus opowiadał mi o mugolach żarty mugolskie
- Cała wasza czwórka ryczała że śmiechu że była słysząc was po całym domu
- Syriusz i James też się chwalili jakie mieli pomysły w Hogwarcie i jak próbował zdobyć serce Lily i też przeszliśmy na ty wszyscy fajnie że tak luźno a nie Pan czy Pani
- Zgadzam się z tobą tylko nie mogę pojąć jak tacy fajni ludzie mają taką okropna córkę
- W każdej rodzinie jest czarna owca - powiedział Fleomont - np taki Syriusz jest Blackiem gdzie wszyscy trafili do Slytherinu a on do Gryffindoru i dla nich jest czarna owcą
- Fleomont muszę Ci coś powiedzieć kiedy Cię nie było poszłam do Blacków i zapukałam i Walburga otworzyła i im się zorientowala to przywaliłam jej w policzek z całej siły
- Co zrobiłaś?! - spytał niedowierzaniem
- Przywaliłam jej w policzek że krzywdziła waszego synka Syriusza - odpowiedzialam - Za to że skrzywdziłaś mojego syna Black tak jej powiedziałam a ona ze nic nie zrobiłam twojemu bachorowi a ja ze zrobiłaś mojemu drugiemu synkowi Black a Walburga warknęła ty masz jednego bachora a ja jej odparowałam ze mam dwójkę Jamesa i Syriusza a oba wyciągnęła różdżkę i krzyknęła ten bachor nie jest moim synem a ja wreszcie mówisz mądrze ze nie jest twoim synem bo jest moim synem i zamknęłam dzwi
- Nie zrobiła Ci nic? - spytał
- Nie a wracając do tej imprezy Rzadko zdarzało się, żebym mi zabrakło słów. Tak było, gdy ty poprosiłeś mnie , żeby za Ciebie wyszła. To było tak słodkie i wzruszające, że prawie zapomniałąm odpowiedzieć „tak"
- Kolano mnie już bolało - stwierdził
- Potem zdarzyło się mi gdy James postanowił przyprowadzić do nas pierwszy raz Syriusza i kiedy go przytulilam poczułam wzruszenie i miłość do tego przystojniaka a najbardziej kiedy zapytał czy może mówić do mnie mamo i ten sposób jaki do mnie powiedział był niewinny ze ja mu odpowidzialam że to jest dla mnie zaszczyt. Jesteś moim synem w takim samym stopniu jak James a moja rodzina gwałtownie się rozrasta powiedziałam mu z pełnym akceptacji uśmiechem. Odgarnęłam kosmyk czarnym włosów za jego długich włosów za ucho. Ten gest najpełniej obrazował macierzyńskie uczucia jakie do niego żywiłam. pamiętasz prawda?
- Śpiewałaś przez cały dzień? - parsnal śmiechem Fleomont
- Niedawno taka sytuacja nastąpiła po raz kolejny kiedy Lily opuszczała dom przytuliła się do mnie najmocniej jak mogła i powiedziała "do zobaczenia mamo" i "Kocham Cię mamo będę tęsknić" mojej głowie wirowało tyle emocji Chwila moment… Czy Lily właśnie powiedziała do mnie „mamo"? Fleomont wiesz co poczułam? poczułam wzruszenie i ogromną radość, słysząc, że Lily tak mnie nazywa. Aż do tej chwili nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo pragnęłam usłyszeć to słowo z jej ust. Złapałam Lily w ramiona i mocno przytuliłam. Lily objęła mnie równie energicznie i powiedziałam jej że ja Ciebie też kocham bo jesteś moją córeczką Lily Ponownie jej głowa została uniesiona i poparzyła na mnie , patrzyłam na nią z kompletną akceptacją i miłością. i mruknelam jej Kocham cię bezwarunkowo, skarbie. Nikt i nic tego nigdy nie zmieni – powiedziałam jej , ocierając łzy z twarzy Lily . a ona rzekła "Też cię kocham, mamusiu " odpowiedziała "Pa mamusiu" i wtedy nie wytrzymalam i pocałowałam ją w czoło wyrażając macierzyńskie uczucia jakie do niej żywiłam a Lily wesnela zadowolonym głosem wtulając się we mnie jeszcze bardziej i nie chcąc mnie puścić
- Od teraz tylko per "mamusia" - mruknela do mojej piersi - żadne "Mamo" tylko "mamusia" i musi się mamusia przystosować bo ja nie nie zmienię zdania
- Tak! - krzyknęłam szczęśliwa - masz rację tylko mamusia nawet nie wiesz jak bardzo Cie kocham Lily
- Nie chce Cie opuszczać mamuś - mruknela Lily - stałaś się dla mnie, mamusiu moją drugą matką ale niestety muszę jechać do Hogwartu pa mamusiu
- Pa córeczko James opiekuj się moja córeczka a James mi powiedział że jasne mamo i przytulił się do mnie a później Syriusz mnie przytulił i pojechali do Hogwartu a teraz jakoś tak pusto
Nagle pojawiły się książka
- Tu leży jakąś książka nigdy jej nie widziałem - powiedział Fleomont
- Harry Potter i kamień filozoficzny - przeczytałam
- Nie wiem dlaczego ale mam ochotę ja przeczytać
- Ja sumie też - i zaczęlismy czytać kiedy skończyliśmy powstało białe światło
W tym samym momencie
Pov Carolina
Państwo Evans siedziało państwo Na fotelach. Carolina i Claus . Carolina to blond kobieta o zielonych oczach na przeciwko siedział rudy mezszyzna o brązowych oczach
- Fajny ten James - stwierdzilam uśmiechem na twarzy - nie dość że przystojniak to przypomnina mnie Ciebie kiedy byłeś w jego wieku
- Nie mogłaś się oprzeć mojego widoku długo musiałem Cię męczyć żebyś poszła ze mną na randke
- Robiłeś wszystkich żarty!
- To były piękne czasy
- A James jest taki sam a jeśli pójdzie jeszcze Syriusz to już jest wogule mieszkanka wybuchowa
- Fajni Ci ludzie rodzice Jamesa tacy normalni nie to co Vernon śliski typ a jego rodzice i siostryczka to już wogule
- Tak Vernon jest taki dziwny próbowałam rozmawiać o im z Petunia to na, mnie wykrzyczala że Vernon jest miłością jego życia i żebym poszła do tej cudowniej Lily a ją zostawiła spokoju i wyprowadziła się do tego typa. Perunia i Lily to już wogule ze sobą nie rozmawiają z nami starsza córka też nie rozmawia nie wiem jak to jej dotrzeć że niszczy sobie życie z tym idiota. Nie zaprosila Lily nawet na własny ślub!
- Ja nie wiem czy chce tam iść wolę towarzystwo Potterow przynajmniej jest radoscie opowiadałem im żarty mugolskie a Ci śmiali się głośno
- Tak było was słychać w całym domu
Nagle pojawiły się książka
- Tu leży jakąś książka nigdy jej nie widziałem - powiedział Claus
- Harry Potter i kamień filozoficzny - przeczytałam
- Nie wiem dlaczego ale mam ochotę ja przeczytać
- Ja sumie też i - zaczęlismy czytać kiedy skończyliśmy powstało białe światło
Rok 1995
W dalekiej Szkołę Magii i Czarodziejstwa Ilvermorny która mieściła się w stanach Zjednoczonych uczęszczała dwie dziewczyny starsza rudowłosa o zielonych oczach Nicole oraz młodsza czarnowłosa o brązowych oczach Jessica. Obie dziewczyn wiązały niesamowita więź
Pov Nicole
- Muszę Ci Coś powiedzieć
- Co takiego - spytała moja siostra
- Przez całe życie mam wrażenie że coś mi brakuje - oznajmiłam jej
- Potrzebujesz jakiegos przystojniaka siostryczko!
- Nie to nie to - odpowiedzialam - mam dziwne sny śni mi się że mamy brata
- Czyli masz te same sen co ja - mruknela
- Jak on wygląda? - zainteresowalal się
- Czarnowłosy o zielonych oczach
- I ma na imię Harry?
- Tak i obok ich jest dwójka ludzi czarnowłosy mezszyzna w okularach ma brązowe oczy a ten mezszyzna ma na imię James
- A obok niego jest piękna rudowłosa kobieta o zielonych oczach o imieniu Lily
- Dokładnie tak myślę że to nasi rodzice czasem pojawiają się wysoki mezszyzna o czarnym włosach który ten ma na imię Syriusz
- I drugi z bliznami o imieniu Remus
- I trzy kobiety blondynka ruda i czarnowłosa
- Blondynka o imieniu Marlene ruda to Mary a trzecią to Dorcas
Nagle pojawiły się książka
- Tu leży jakąś książka nigdy jej nie widziałem
- Harry Potter i kamień filozoficzny - odezwała się Jessica
- Ten chłopak ma na imię Harry!
Zaczęliśmy czytać i powstało białe światło
W tym samym czasie w Hogwarcie
Pov Harry
Mieliśmy czytać już kolejna książkę kiedy na środek pojawili się czwórka dorosłych osób i dwie nastolatki
- Mama tata! - zawolali niedowierzaniem tata i Syriusz
- Mamusia! tatuś! - dodała mama
- Kim jesteście? - spytałem młodszych dziewczyn
- Lily James Syriusz co wy tu robicie! krzyknęli moi dziadkowie
- Siedzimy i czytamy i jesteście przyszłości oznajmil Lapa - jest rok 1995
- Chwila moment! - zawołałem - mamo tato czy to są moi dziadkowie?
- Tak to są twoi dziadkowie
- Czyli to wszystko prawda moja córka jest potworem! - odezwała się jedna babcia która miała łzy w oczach
- Ale tu są jakieś dziewczyny kim jestescie? - zapytałem ponownie
- Jestem Nicole mam 16 lat - odpowidziala rudowłosa - a to Jessica moja młodsza siostra ma 15 lat - pokazała na czarnowłosa
Chwila ja mam 16 lat!
- Harry te dziewczyny wyglądają jak Twoi mamusia i tatuś - wyczeptala mi Ginny Spojrzałem dokładnie na te dziewczyny
- Faktycznie wyglądają jak mama i tata - zgodziłem się z moją żoną
- James ta Nicole wygląda jak ja tylko młodsza wersja! - wydukowala mama patrząc na Nicole
- Lily ta Jessica wygląda jak ta tylko jest dziewczyną i młodsza wersja wydukowal tata patrząc na Jessice
- Lily James? - spytała rudowłosa
- Tak ja jestem Lily a to James - odparła mama
- Od pewnego czasu śni mi nam się mezszyzna o imieniu James o kobieta o imieniu Lily i chłopak o imieniu Harry i myślimy ze jest naszym bratem a wy jesteście naszymi rodzicami pojawiają się również Syriusz Remus Mary Dorcas Marlene powiedziała Jessica Wszystkim opadły szczęki
Popatrzyłem na dyrektora który zbladł - GADAJ CZY TO SA MOJE SIOSTRY?
- Albus! - warknęła Minne
- Tak to są Twoje siostry - mruknął wszystkim na życzenia opadły szczęki Moi rodzice podbiegli do dziewczyn i przytuliły się do nich
- Moje córeczki - mówiła do Nicole i Jessici
- Lily moje też!
- Mama tata czemu jesteście w naszym wieku? - spytała młodsza dziewczyna
- Jesteśmy przeszłości kochanie
- ZABIJE CIĘ! - ryknalem i wyciągnelem różdżkę i zacząłem strzelać w dyrektora który bronił się
- JAK ŚMIAŁEŚ MI TO ZROBIĆ ! - zawołałem wściekły
- Harry uspokój się!
- TY MI MÓWISZ ŻE MAM SIĘ USPOKOIĆ CAŁE ŻYCIE ŻYŁEM W KŁAMSTWIE!
- To było dla ich dobra!
Nagle poczułem czyjeś ciało przytulając się do mnie najmocniej popatrzyłem na tą osobę to była Ginny rozluźniłem się
- Potrzebuje Cię Ginny - mruknąłem płaczliwie
- Jestem tu i zawsze będę kochanie masz moje słowo - odpowiedziała przytulając się do mnie najmocniej jak mogła a późnej popatrzyła wściekła na dyrektora
- Braciszku - usłyszeliśmy głosy - dla nas też to ciężkie ale jesteś naszym bratem
- Harry przywitaj się z siostrami - odezwały się Ginny i rodzice Rozpłakałem się.
- mam siostry i - rzuciłem im się na szyje a one mnie objęły
- Ty ty! - warknęła babcia Euphemia w stronę Seveusa - jak śmiałeś Lily tak nazwać jak śmiałaś nazwać tak moją córeczkę!
- To było niechcący! - bronił się starszy Severus
- O czym ty mówisz? - spytała druga Babcia
- Nazwał Lily szlama! - wydrukowała - ten skurwysyn nazwał moją córeczkę szlama!
Większość
wciągnęła powietrze i popatrzyli na mnie mama rzuciła się na rude babcie i mocno się przytuliła
- Nikt nie ma prawa Cie tak nazywać jesteś moją córeczką a ja jestem twoja mamusia Lily
- Tak mamuś - mruknela wtuliła się w babcie widziałem że patrzyła na Snape'a mordem w oczach
- SŁUCHAM! - ryknolem wściekły i że aż zacząłem się świecić wyciągnąłem różdżkę i celowałem w stronę Seveusa
- Panie Potter proszę się uspokoić!
- Nie uspokoję się mam ochotę go połamać dyrektorze chcesz powtórki!
- Harry uspokój się albo Cię zmuszę!
- Voldemort nie dał rady to ty dasz radę? cmentarz mówi ci to coś?!
Wszyscy wciągnęli powietrze
- Potter przeginasz już! - warknął dyrektor
- Pan już dawno przegiął zostawiając mnie u Dursleyow i nie mówiąc że mam siostry!
- Mam jedną sprawę do tego kretyna - stwierdzila babcia Carolina Babcia Podeszla i z całej siły przywaliła mu w policzek dyrektor jeknal z bólu A druga przywaliła Severusowi że obraził moja mamę szlama i też jeknal i wróciła do przytulania mamę
- Czyli tak już za sobą - mruknął tata - chodźcie dzieci musicie poznać swoich dziadków - wraz z mamą podprowadzając mnie i moje siostry do dziadków
- Mamusie tatusie - powiedziała mama - to jest wasze wnuki Harry Nicole Jessica dzieci to jest babcia Euphemia - pokazała na rudowłosa kobieta - to babcia Carolina pokazała na blondynkę - to dziadek Fleomont pokazała na mezszyzne w okularach - a to dziadek Klaus - pokazala na blondyna
- Niewiarygodne wyglądasz Harry jak James tylko oczy masz Lily - powiedziała babcia Euphemia szokowana
- Nicole co cała Lily - stwierdzila babcia Carolina w szoku
- A Jessica to cały James - powiedziała jeszcze większym szoku babcia Euphemia
- Ginny chodź tu do nas! - krzyknąłem do Ginny Do nas poszeszla Ginny
- Czy to jest? - zaczął dziadek Fleomont
- Dziadkowie i siostryczki przedstawię wam kobietę mojego życia, Ginny Weasley – oznajmiłem z dumą obejmując ją w pasie. Ginny cieszyła się tym przez chwilę, po czym poprawiła mnie :
- Z domu Weasley. Teraz jestem Potterem i noszę to nazwisko z dumą – stwierdziła Ginny
- Stanowisz wspaniały dodatek do naszego rodu, pani Potter – powiedział, dziadek Fleomont mrugając łobuzersko.
- Kolejny żartowniś? - zapytała rozbawiona Ginny
- Kolejna poważna - odpowiedział że śmiechu dziadek Fleomont - ale nie jesteś kolejna ruda furią jak moja żonka i córeczka. Prawda? - spytał udając przerażenie
- Jest! - jeknal tata
- Fleomont! /tatusiu ! - jeknely babcia i mama ale przytuliły się do dziadka Fleomonta
- Potterowie kochają rudowłose piękności! - zaśmiał się dziadek Fleomont całując swoją żonę oraz moja mamę w czoło obie westnely zadowolone wtuliły się w dziadka słyszałem tylko jak mówią "tatuś" "Fleomont"
- Pewnie ze tak! - zawolalismy razem z tatą
- Wygląda na to że jestem wasza szwagierka - zwróciła się się do moich sisktr
- Na to wygląda - uśmiechnęły się szeroko
- Widzicie tych rudych mezszyzn to - odezwała się Ginny - to są moi starsi bracia ten z kucykiem to mój najstarszy brat Bill ten mniejszy to Charlie drugi w kolejce ten w okularach to Percy obok niego bliźniaki Fred i George a ten wysoki jak tyczka to Ron najlepszy przyjaciel Harrego
- Witamy witamy nasze skromne! progi! - krzyknęli Fred i George
- Ta z brązowymi włosami i ta blondynka - pokazałem na Hermione i Lunę - to moje najlepsze przyjaciółki Hermiona i Luna
- To Neville Hannah to Seanus Susan to Dean - wymieniała Ginny
- A to są obok rodziców Ginny, Syriusza Remusa najważniejsze osoby w moi życiu Molly i Artur moi drudzy rodzice
- Halo a my to co? sąsiedzi! - zawołał mój starszy syn
- Widzicie tych dwóch czarnowłosych mezszyzn i ta rudowłosa dziewczyne to są moi i Harrego synowie i córka pochodzą z przyszłości
- Siema pradziadkowie i cioteczki jestem James Syriusz - przedstawił się mój starszy syn - ten kujon to młodszy brat
- James! - krzyknęła Olivia wściekła
- To znaczy - mruknął James II - to mój młodszy braciszek Albus mój najukochalszy braciszek na świecie - i zaczął się do niego przytulać a Albus warczał
- puść mnie idioto!
- dobra dobra James wiem że kochasz Albusa ale już wystarczy z tą przesądna miłością - przerwał Teddy i ich rozdzielił
- Malenstwo! - zardwil James Albus wyciągnął różdżkę
- Wiesz jaki jest James odpuść - mruknął Teddy do Albusa
- USPOKUJCIE SIĘ OBAJ ! - ryknely Olivia i Amelia - ALBO DOSTANIECIE OBAJ UBIOROGACKA!!
James i Albus mieli nietegie miny
- To on zaczął! - zawołał Albus pokazując na brata
- Część jestem Lily Luna - przedstawiła się sama moja córka - a ich - wskazala na Jamesa i Albusa - nie warto słuchac są odemne może starszi ale za, to głupsi wiecie to są takie wyrośnięte dzieciaki. Rodzice stwierdzili ze najpierw wydadzą tych głąbów na świat czyli moich braci wiecie byli młodzi i niedoświadczeni a później stwierdzili kiedy już byli trochę starsi zgodzili się ze czas na córkę którą będzie od nich mądrzejsza i fajniejsza
- Ej! - zawołali obaj synowie
- Gdzie ja to słyszałem? - zapytałem rozbawiony - niech pomyślę jest taka dziewczyna która ma sześciu braci a ona jest najmłodsza jest ruda ma piegi i brązowe oczy która tak mówi
- O nie młodsza kopia Ginny! - zawołał Lee - uciekać! - Ginny już się uśmiechała
- Ale mam powiedziała! - śmiały się dziewczyny
- Niesamowite - mruknal dziadek Claus
- A to są Victoire Domique Louis dzieci Billa i Fleur - Fleur i jej dzieci pomachali im - to Fred i Roxanna dzieci George i Angeliny - również im pomachali - to Molly i Lucy dzieci Percego i Audrey - również im pomachali to Rose i Hugo dzieci Rona i Hermiony - dzieci Rona i Hermiony pomachali im - oraz ich przyjaciele Olivia Emilly Alicia Frank Amelia Patrick Nick Matt Sebastian Lorcan Lysander Scorpius Samanta
- A to Teddy Lupin syn Remusa i Nimfadory - powiedziałem i syn Remusa pomachal
- Jutro będziemy czytać kolejna książkę a teraz poznajcie się lepiej - stwierdził dyrektor i wyszedł
sierpień 1998
Pov Molly
Byliśmy Norze i były tylko żeńska cześć mojej rodziny i przyjaciół Blackow Weasleyów Fimiganow Longbottomow Lupinow Malfoyow Wodow Jordanów Tonksow mezszyzni byli pracy
- Wpadłam na genialny pomysł - powiedziała Ginny a oczy jej się zaświeciły z podniecenia
- Taki pomysł? - pytała Jessica
- Spiszmy kontakt wiążący wiecie taki co miał Harry czy ty Fleur jak był turniej Trójmagiczny
- To znaczy nasze obowiązki? - pytała Hermiona
- Np takie? - spytała Angelina i miała głupią minę
- No np zawsze zwraca się do rodziców męża i biologicznych rodziców per mamusia i tatuś a nigdy nie zwraca się nich po imieniu - wypaliłam podniecona a moje córeczki uśmiechnęły się szeroko do mnie bo żony moich synów mówią do mnie mamusia a do Artura mówią tatuś bo same tak chciały bo kiedy każda z nich związała się z moim synem od razu każda z nich zaznaczyła ze nie będzie do mnie i Artura mówić po imieniu tylko "mamusia" i "tatuś" byłam za każdym razem tak wzruszona ze przytuliłam do swojej piersi i pocałowałam w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do do nich żywiłam za każdym razem każda z ich zdychala zadowolonym głosem wtulając się w we mnie jeszcze bardziej wyszeptujac" "kocham cię mamusiu" a na każdym razem mówiłam "mamusia tez Cie bardzo kocha skarbie"
- Mamusiu nie wyobrażam sobie mówic do mamusi ani do tatusia po imieniu - prychnely żony moich synów - ja zawsze będę mówiła do mamusi i tatusia "mamusia" i "tatuś" bo jesteście moimi rodzicami a do rodziców nie mówi się po imieniu tylko mamusia i tatuś! - a ja nie mogłam się powstrzymać i pocałowałam moje wszystkie ukochane córeczki po czole a one wesnely zadowolonym głosem wtulając się me mnie jeszcze bardziej wyszeptujac do mojej piersi
- mamusiu kocham cię
- Ja też was kocham moje skarby - oznajmiłam tuląc je do swojej piersi
- Żony moich synów też tak do mnie mówią "mamusia" a do mojego męża mówią "tatuś" - oznajmily resztę matek szczęśliwe i przytuliły swoje córki do swojej piersi i pocałowały je po czole wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła usłyszałam wesnecia zadowolenia i wszystkie wtuliły się do swoich matek
- Mamusiu kocham cię - oznajmiły im dziewczyny a głos miały szczęśliwy wtulając się do piersi swoich matek
- Mamusia też Cie kocha mój aniołku - powiedziały miłością w głosie i tuliły je do swojej piersi
- Nie wyobraźam sobie mówić do mamusi i tatusia po imieniu! - oburzyły się - ja będę mówiła do mamusi i tatusia tylko "mamusia" i "tatuś" bo jesteście moimi rodzicami a do rodziców nie mówi się po imieniu tylko mamusia i tatuś!
- Tak córeczko - rzekły uśmiechem na twarzy
- Skoro tak mamusia chce to ja mam coś dla mamusi "każda mamusia ma obowiązek kochać i traktować żony i dziewczyny swoich synów tak samo jak swoje biologiczne córeczki jej obowiązkiem jest zwracac się do ich per córeczko skarbie kochaniutka i ponadto jej obowiązkiem jest również wszystkie córeczki bez wyjątku całować po czole i przytulac je do swojej piersi przy każdym przywitaniem i żegnaniem sie ze swoją córeczką - oznajmiła Hermiona podnieconym głosem a mam matek sie oczka zaświeciły i w nagrodę jaki mi obowiązek wymyśliła pocałowałam ją w czoło a ona wesnela zadowolonym głosem wtulając się w we mnie jeszcze bardziej
- Mamusia - wyszeptała zadowolonym głosem
- Mamusia oraz inne tu matki obecne są szczęśliwe że taki cudowny obowiązek mam wymyśliłaś córeczko - oznajmiłam jej szczęśliwa i tuliłam ją do swojej piersi
- Tak - odpowiedziały szczęśliwe matki
- Chodzi cały czas butach na wysokim cienkim obcasie najczęściej szpilkach na wysokim obcasie również po domu i nigdy je nie zdejmuje nawet w nocy dzięki temu każdy nasz ruch i chód jest wykonywany z niezwykla gracja i wdziękiem - rzekła Ginny zarumienilismy się mocno - bo ja chce chodzić butach na wysokim obcasie wszędzie po domu do pracy i kręcić biodrami dla Harrego.
- Nie zdajesz sobie sprawę że ja też chcę chodzić w butach na wysokim obcasie - odparłysmy a Ginny uśmiechnęła się szeroko
- Kocha sie ze swoim mężem tylko szpilkach na wysokim cienkim obcasie - rzekła rumiencem na twarzy Fleur - nawet z podczas stosunku z mężem musimy wyglądać seksownie po za tym widok w szpilkach na wysokim obcasie zawsze faceta podnieca i mu od razu męskość staje więc seks jest wtedy cudowniejszy sama próbowałam i ubrałam szpilki na wysokim obcasie i kiedy mnie Bill zobaczył widziałam jak mu penis od razu stanął i był gotowey do działania i to był najlepszy seks jakiegokolwiek przeżyłam
- Och tak - powiedziałyśmy zarumienione
- i Zawsze śpi nago - oznajmiła Susan rumieńcem
- Ja tam spaliłam ubranie swoje i Freda - wypaliła Nicole
- Zawsze jest perfekcyjnie ubrana i adekwatny do sytuacji - stwierdzila Hanna
- Zawsze ma delikatny makijaż - dodała Daphne
- Chodzi naga po domu mając szpilki na wysokim obcasie kiedy nikt nie widzi oprócz swojego męża - rzekła Cassie z głębokim rumieńcem na twarzy - jestem pewna że robiliście to samo
Większość pokiwaliy głowami mając rumieniec na twarzy i kiedy podpisaliśmy ten kontrakt wiązacy rozplyslo biało światło i usłyszelismy głos
- Kontrakt został podpisany to są wasze obowiązki i nie możecie je złamać wasze buty zawsze będą mieć wysoki obcas i w tej chwili połączyły się w naszymi stopami i nie możecie ich zdjąć i będziecie miały je na stopach 24 godziny na dobę kontrakt obowiązuje od dziewcząt od 13 roku życia
Hermiona siadła i próbowała ściągnąć buty na wysokim obcasie ale nie dała rady
- Nie mogę ich ściągnąć - oznajmiła podniecona
- Ja spróbuję - odpowiedzieliśmy jej i ciagnelismy a buty dalej były na naszych stopach
- Mogę wiedzieć co robicie? - usłyszalismy męskie głosy i zobaczyliśmy naszych mężów i chłopaków
- Kochanie - a głos miałyśmy podniecony i cukierkowy i podeszliśmy do nich gracja i wdziękiem bo wszystkie miałyśmy twrsz szpilki na wysokim obcasie a oni popatrzyli na nas otwarta szczęka
- Co zrobiliście?
- Nic - powiedzieliśmy niewinnie
- Wiem ze coś zrobiliście!
- Stworzyliśmy kontrakt wiazacy i go podpisaliśmy - oznajmilismy niewinnym głosem
- Co zrobiłaś? - zapytali szoku
- Stworzyliśmy kontrakt wiązacy i go podpisaliśmy - oznajmilismy i daliśmy im to na kartce
Obowiązki kobiet z rodziny Potterów Blackow Weasleyów Fimiganow Longbottomow Lupinow Malfoyow Wodow Jordanów Tonksow
- Kobiety w tych rodzinach zawsze zwracają się do rodziców męża i do swoich biologicznych rodziców per mamusia i tatuś a nigdy nie zwraca się po imieniu
- każda mamusia w tych rodzinach ma obowiązek kochać i traktować żony swoich synów tak samo jak swoje biologiczne córeczki jej obowiązkiem jest zwracac się do ich per córeczko skarbie kochaniutka i ponadto jej obowiązkiem jest również wszystkie córeczki bez wyjątku całować po czole i przytulac je do swojej piersi przy każdym przywitaniem i żegnaniem sie ze swoją córeczką
- Chodzi cały czas butach na wysokim cienkim obcasie najczęściej szpilkach na wysokim cienkim obcasie również po domu i nigdy je nie zdejmuje nawet w nocy i każdy ich ruch i chód jest wykonywany z niezwykla gracja i wdziękiem
- Kocha sie ze swoim mężem tylko szpilkach na wysokim cienkim obcasie
- Zawsze śpi nago
- Zawsze jest perfekcyjnie ubrana i adekwatny do sytuacji
- Zawsze ma delikatny makijaż -
- Chodzi naga po domu mając tylko szpilki na wysokim obcasie kiedy nikt nie widzi oprócz swojego męża
Podpisały kobiety z rodziny Potterów Blackow Weasleyów Fimiganow Longbottomow Lupinow Malfoyow Wodow Jordanów Tonksow Lupinow
Z każdym naszym obowiązkiem robili coraz większe oczy i mieli otwarte szczęki
- Naprawdę nie możesz ich zdjąć Hermiono? - pytał Ron pokazując na jej szpilki na wysokim obcasie które miała na stopach
- Nie mogę - powiedziała Hermiona podnieconym głosem i usiadła - próbuj - więc Ron, zaczął ciągnąć za but Hermiony rzucił nawet zaklecia a ta miała cały czas na stopie nawet nie nie poruszył później próbowali inni i dalej Hermiona miała szpilki na wysokim obcasie i popatrzylismy na drocza mojego męża i zobaczyliśmy wybrzuszenia w jego dżinsach
- Skoro mamy to za sobą - rzeklismy - Chodź kochanie - wyszeptałalismy im do ucha podniecone - musisz sobie ulżyć a jedynym sposobem żeby sposobem żeby mógł sobie ulżyć jest we mnie wejść i mnie przeleciec a ja w nagrodę za wykonaną pracę zrobię Ci pysznego lodzika - a oni wciągnęli powietrze i wzięli nas jak panią młoda i każda para podbiegła do pokoju
Pov Każda co podpisała kontrakt
Kiedy pojawilismy w pokoju rzucił mnie na łóżko i rzucil na mnie zaklęciem im się zorientowałam byłam cała nagusienka miałam tylko szpilki na wysokim obcasie i rzucił się na mnie jakbym była jego jedzeniem i zaczął mnie całować tym samym wszedł we mnie. Westchnęłam głośno. Robił powolne ruchy, a ja całowałam go po szyi nie mogłam przestać i zaczęłam wzdychać głośno przy każdym jego ruchem. Po chwili wyszeptałam mu do ucha – Kocham Cię – i dalej go całowałam i na przemian wydawaliśmy głośne jęki, następnie on mnie całował po szyi i zajął się moimi piersiami. Moje jęki były coraz głośniejsze, kiedy poczułam, że zbliża się orgazm Zmusiłam się do otwarcia oczu i spojrzenia na niego. Jego twarz była czerwona i spocona. Za każdym razem, z jego ust wyrywał się ni to jęk, ni to pomruk "mojego imienia ". Widziałam, jak trzęsą mu się ręce i zdawałam sobie sprawę, że zaraz straci nad sobą panowanie. Moje uda zadrżały i zamarłam na moment.
- Teraz, skarbie – wydyszałam – MOCNO! MOCNO! ULŻYJ SOBIE! – moj mężczyźna warknął i zacisnął dłonie na mojej szyi ogromną siłą i wbijał się we mnie raz za razem, . Tarcie okazało się tym, co przelało czarę i poddałam się cudownego orgazmowi, który uderzył we mnie potężną falą. Krzyczałam w ekstazie, odchylając głowę do tyłu. Harry pchnął jeszcze kilka razy, warknął i zalał moje wnętrze a ja mruknęłam zmęczonym ale zadowolonym głosem – To było cudowne… Hmmm jak ty cudowne pachniesz. Nie mogę się oprzeć temu zapachowi i wyszedł ze mnie a ja wesnelam zadowolonym głosem i położył się na plecach oddychając głęboko Wzięłam jego małego penisa do ręki zaczęłam poruszać ręka, a on wydał z siebie westchnienie zadowolenia. Włożyłam jego penisa do ust i zaczęłam poruszać, a on cicho jęknął. Odchylił głowę do tyłu. Moja dłoń masowała go w jednym rytmie z ustami robił się coraz większy. Z zainteresowaniem się na niego patrzyłam, robiłam to z niemałą wprawą. Widać było, iż dokładam wszelkich starań, aby zapewnić mu jak największą dawkę rozkoszy lizałam jego penisa . Jednocześnie posłusznie patrzyłam w na niego , dbając o kontakt wzrokowy. On jednak co chwilę mocno odchylal głowę do tyłu, czemu towarzyszyły głośne pojękiwania i długie, soczyste przekleństwa.
- O kurwa ! – krzyknąl - kotku ! – jęczał, odchylając głowę do tyłu – Tak dobrze. O taaak... Weź go, maleńka – szeptał - twoj języczek jest taki cudowny - Odchylił głowę do tyłu – Nie przerywaj lizania! – powiedział władczym głosem, bo lizałam jego penisa jak lizaka następnie moja dłoń masowała go w jednym rytmie z ustami i poczuł, że nie wytrzyma już zbyt długo – ko... Kotku ... zaraz... – uderzyła go fala rozkoszy i eksplodował, odrzucając głowę do tyłu i wyrzucił z siebie moje imię w jęku ekstazy. Jego biodra wykonały jeszcze jedno pchnięcie, podczas gdy moje usta zasysały, a moje dłonie wędrowały powoli w górę i w dół, a on dyszał ciężko i starał się dojść do siebie. Znieruchomiał na plecach. Jego łokcie nie były w stanie go dłużej podpierać, a mięśnie straciły całą siłę. Wciąż ciężko oddychał, gdy przesunęłam się w górę. Przez całe jego ciało przebiegł dreszcz. Popatrzyłam na niego. Miał rozmarzona minę.
- Podobał Ci się lodzik jakiego Ci sprawiłam skarbie? - zapytałam go podniecona
- Tak - i rzucił mnie i teraz leżałam na plecach rozłożył moje nogi a na stopach miałam szpilki na wysokim obcasie i następnie bez najmniejszego wahania zanurkował między moje uda. Zaczął delikatnie lizać moją nabrzmiałą łechtaczkę, co spowodowało u mnie głośne westchnienie zadowolenia. Po chwili objął łechtaczkę wargami i zaczął ją delikatnie ssać, aby po chwili włożyć w tę czynność więcej energii. Wygięłam ciało w łuk i wydałam z siebie ciche jęknięcie, które łatwo było pomylić z głośnym westchnięciem przyjemności.
- Proszę... Proszę... – jęczałam, prosząc go o więcej ściskając swoje piersi – Mocniej! Proszę! Mocniej! Błagam cię! SKARBIE , MOCNIEJ! – i złożył palec do mojego wejścia i zaczął poruszać i jednocześnie lizał moje wejście z takim pragnieniem zaczęłam wydawać głośne jęki rzucałam się na łóżko, przez co ugryzł moją w łechtaczkę, co zaowocowało u mnie jeszcze mocniejszym orgazmem, bo krzyczałam przez chwilę w amoku. Przez moje ciało przeszedł prąd, wygięłam się w łuk, przez chwilę i nie wiedziałam, co się dzieje. Gdy doszłam do siebie, otworzyłam oczy i popatrzyłem w jego piękne oczy a on mi wyszeptał mi do ucha podniecony
- Podobało Ci kotku? - zapytał
- Tak chce jeszcze - odparłam podniecona
- Cieszę ze będziesz musiała chodzić w butach na wysokim obcasie cały czas spać w nich i sie ze mną kochać mając je na stopach a najbardziej podobało mi się ze będziesz chodziła nago po domu mając tylko szpilki na wysokim obcasie
- Zawsze o tym marzyłam - mruknęłam podniecona
Włożyłam sobie jego penisa do mojego wnętrza i opadłam w dół, jęcząc przeciągle z podniecenia. Kiedy byłam już gotowa, poruszałam się w dół i w górę najpierw powoli, a późnej coraz szybciej i głębiej. Wydając jęki, popatrzyłam na mojego mezszyzny .
- Właśnie mnie bzykasz, tylko ty możesz zaspokoić moje potrzeby! – jęknęłam podniecona – Mam dla ciebie niespodziankę, tylko nie przerywaj bzykania. Masz, poliż sobie – i następnie przybliżyłam swoje piersi do jego ust bez przerywania "ujeżdżania".
- Dobrze, moja pani! – westchnął i zajął się nimi. Wydawałam coraz głośniejsze jęki przyjemności. Chwyciłam mocno w dłonie jego włosy i przyspieszyłam tempo. Czułam orgazm zbliża się w fali czystej ekstazy. Wydając z siebie głośne jęki zadowolenia, przymykając oczy, pocałowałam go w czoło.
- Wspaniały z ciebie mężczyzna, że tak wspaniale bzykasz swoją panią tylko Ty masz dostęp do mojego gołego ciała jestem twoja na zawsze!!!!
Jego twarz była czerwona i spocona lizał mój sutek i jego jęki były stumione Widziałam, jak trzęsą mu się ręce i zdawałam sobie sprawę, że zaraz straci ponownie nad sobą panowanie. Moje uda zadrżały i zamarłam na moment.
- Teraz, skarbie – wydyszałam – MOCNO! MOCNO! ULŻYJ SOBIE ZNOWU ! – moj mężczyźna warknął i przyssał sie do mojego sutka lizał z takim głodem i zacisnął dłonie na mojej biodrach ogromną siłą i wbijał się we mnie raz za razem, . Tarcie okazało się tym, co przelało czarę i poddałam się cudownego orgazmowi, który uderzył we mnie potężną falą. I oboje krzyknęliśmy w miłosnym uniesieniu Harry pchnął jeszcze kilka razy, warknął i ponownie lizał mój sutek i zalał ponownie moje wnętrze swoim cudownym nasieniem a ja mruknęłam zmęczonym ale zadowolonym głosem
- Dziękuję kochanie - odparłam i chciałam wyjść ale on mi nie pozwolił
- NIE! - pisnął i lizał mój sutek z jeszcze większym pragnieniem - Pozwól mi lizać twój sutek proszę! - powiedział - byłem bardzo grzecznym chłopcem! - i dalej lizał moj sutek, jeszcze większym pragnieniem i głodem a ja odchyliłam głowę do tyłu, poddając się przyjemności
- Oczywiście że ci pozwalam jesteś bardzo grzecznym chłopcem! – odchyliłam głowę do tyłu, poddając się przyjemności – O, Melinie, co za wspaniałe uczucie !!! I pocałowałam go czoło - grzeczny chłopiec!! Liżesz mój sutek do kiedy Ci pozwolę żebyś przestał rozumiemy się? i pocałowałam go w czoło -
- Tak moja Pani! - wesnal zadowolonym głosem - Dziękuję moja pani - i lizał dalej a ja byłam w amoku oddychałam głowę do tyłu poddając się przyjemności co chwilę
- grzeczny chłopczyk!
- NIE! - przytrzymał mnie kiedy po jakieś 5 minutach chciałam się tylko poprawić - Pani mi nie powiedziała żebym przestał! - zajął się dalej piersiami
- grzeczny z Ciebie chłopczyk bo mówi do mnie per pani Oraz Madam! - odchylając głowę do tyłu poddając się przyjemności i zacząłem poruszać w górę i w dół wydając przy tym jęki przyjemności on ponownie wbiłal swoim penisem moje wnętrze a jęczałam zachwycona
- Proszę Pani moim obowiązkiem jest.. - a ja przybliżyłam jego głowę do mojej piersi - Czy powiedziałam Ci żebyś przestał lizać mój sutek? - zapytałam groźnie
- Nie pani! przepraszam pani! - zaczął mnie przepraszać a ponownie przybliżyłam jego głowę do mojej piersi i warknęłam
- Zamknij się! tylko zajmij się lizaniem mojego sutka! - i zaczął znów pieścić językiem mój sutek z jeszcze większym głodem ja wbijalam jego penisa w moje wnętrze Wydawałam przy tym głośne jęki przyjemności a moj mąż miał zdławiony jęki bo miał za zadanie lizac moja pierś cały czas .
- Skarbie możesz przestać lizać - oznajmiłam zeszłam z niego i zaczęłam robić mu dobrze zaczął wydawać lęki i po jakiś czasie dostał orgazm - NIE! - pisnelam i lizałam jego penisa z jeszcze większym pragnieniem - Pozwól mi lizać twoją męskość proszę! - powiedziałam- byłam bardzo grzeczną dziewczynką ! - i dalej lizałam jego penisa , jeszcze większym pragnieniem i głodem a on odchylił głowę do tyłu, poddając się przyjemności
- Oczywiście że ci pozwalam jesteś bardzo grzeczną dziewczynką ! – odchylił głowę do tyłu, poddając się przyjemności – O, Melinie, co za wspaniałe uczucie !!! I pogłaskał mnie po włosach - grzeczna dziewczynka !! Liżesz mojego penisa do kiedy Ci pozwolę żebyś przestała rozumiemy się? - i pogłaskał mnie po włosach
- Tak mój Panie! - a on wesnal zadowolonym głosem - Dziękuję mój panie - i lizałam dalej a on był w amoku oddychał głowę do tyłu poddając się przyjemności co chwilę - grzeczna z Ciebie dziewczynka bo mówi do mnie per pan ! - odchylając głowę do tyłu poddając się przyjemności i zaczął lizać moja łechtaczke wydałam zdławione jęki przyjemności w pewnym momencie nie wytrzymająm oderwałam się od jego penisa i wydałam głośny jęk przyjemności Po chwili poczułam klapsa na swoim tyłku, co przypomniało mi co powinnam robić.
- Czy powiedziałem Ci żebyś przestała lizać mojego penisa ? - zapytał groźnie
- Nie panie! przepraszam panie! - zaczęłam go przepraszać a ponownie i poczułam klapsa na swoim tyłku, co przypomniało mi co powinnam robić i warknal
- Zamknij się! tylko zajmij się lizaniem mojego penisa ! - i Od razu przywarłam ustami do jego penisa i szybkimi ruchami lizałam jego penisa . Moj mezszyzna coraz mocniej przygryzał moje wargi sromowe, pieszcząc moje okolice intymne, jęczalismy zdławionymi jękami przy tym przeciągle, musiałam wytrzymać a to była trudne czułam jak nadchodzi mój orgazm i jeszcze ugryzł moją w łechtaczkę, co zaowocowało u mnie jeszcze mocniejszym orgazmem, wydałam z siebie zdladlony jęk przyjemności po miałam w ustach jego penisa mój mezszyzna oderwał się od mojej łechtaczki i wydał z siebie jęk oznaczając orgazm a Przez moje ciało przeszedł prąd ale lizałam jego penisa jeszcze większym głodem
- Skarbie możesz przestać lizać - oznajmił a ja oderwałam się i zajeczalam po cudownym orgazem miałam rozmarzona minę - podobało się skarbie ?
- Było cudownie chce jeszcze! - zawołałam szczęśliwa i podniecona i tak spędziliśmy razem całe popołudnie w robienie sobie dobrze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz