Pov Rogacz
Podeszlem do rodziców zapytałem się się ich o jedną rzecz Mama uśmiechnęła się gdy Lily nie widziała wyczarowała szkatułkę i powiększyła i otworzyła wziąłem szybko pierścionek zaręczynowy i szkatułka zniknęła
- Mam nadzieję że się zgodzi - mruknąłem sam, do siebie - a jak się nie zgodzi to wyjdę na frajera
- Tato ona mówi na siebie i każe innym mówić na siebie Pani Potter nie Panno Evans to coś znaczy - usłyszałem głos Harrego
- Skąd ty? - odwróciłem się w stronę syna
- Lepiej pokaż pierścionek tato chce zobaczyć - oznajmił mi syn - więc pokazalem synowi pierścionek
- Jest piękny może ja zapytam babci czy mi da wiesz chce dać to Ginny a Mama się zgodzi powodzenia
- Dzięki a jesli chodzi o Ginny to mądrze wybrałeś - i Poszedłem do Lily - Lily skoro już są nasi rodzice to chciałbym zapytać Cię o - i uklęknąłem na jedno kolano
- James co ty robisz!?
- Lily wyjdziesz za mnie? wiem że może to za szybko ale nie mogę bez Ciebie żyć jestem w tobie zakochany po uszy prosze wyjdź za mnie?
Przyłożyła rękę do ust
- Zgodz się! - krzyknely nasze dzieci
- Tak! - zawołała szczęśliwa - wyjdę za Ciebie! - włożyłem jej pierścionek zaręczynowy na palec i mnie pocałowała do usta i zaczęła się uśmiechać i się wtulila
- Do kiedy Ślub panie Potter?
- Jak najszybsciej żeby nikt mi panią nie ukradł Pani Potter - odpowiedzialem - a Snape
- Nigdy go nie kochałam James - przerwała mi moja narzeczona - myślę że całe życie kochałam się w tobie. Zgadzam się bo ja też nie mogę bez Ciebie żyć
Większość ludzi na sali zaczęła klaskać
- Awwww!!!
Pov Lily
Dziewczyny przyleciały do mnie.
- mamusiu pokaż pierścionek! - zawolaly podniecone moje córki
- Oczywiście - oznajmiłam z uśmiechem i pokazałam pierścionek
- Piękny tatuś ma gust!
- Moje gratulacje córeczko - powiedziała mama - i przytuliła mnie - wiem że będziesz szczęśliwa skarbie opiekuj się Lily James - zwróciła się do okularnika
- Będę mamo - odpowiedział James a moja mama się wzruszyła pewnie gdy powiedział do jej mamo i go mocno przytulila do swoich piersi i poklaskala go
- pamiętaj James jestem nie tylko twoją mamą ale jest twoja przyjaciółka której możesz wszystko powiedzieć
- Już jestem - stwierdziłam
- Jestem taka szczęśliwa że wychodzisz za mojego syna! - zawołała druga mama przytuliła mnie mocno - pamiętaj Lily nie jesteś tylko moja córka ale też moja przyjaciółka której możesz wszystko powiedzieć
- Ja i James chcemy się pobrać jak najszybciej - oznajmiłam radoscie
- Lily! - usłyszałam glos młodszego Severusa
- Severus nie zaczytaj kocham Jamesa jak teraz myślę to zawsze go kochałam. Przykro mi Severusie ale moje serce należy do innego
- Oboje jesteście siebie warci! - i poszedł wściekły
- Przepraszam za niego
- To nie jest twoja wina córeczko - odezwaly się mamy
- Chcecie się pobrać! - krzyknely Domique i Victoire
- Kto wam przygotuje wesele albo kto Ci zrobi suknie? - spytała Victoire była wyraźnie podniecona
- Liczyłam na waszą pomoc dziewczyny - rzekłam kuzynkom moich wnuczetom
- Zrobimy to przyjemnością! - zawolaly z radością ruda i blondynka
- Ale najpierw mamy zadanie do wykonania - mruknąłam cicho żeby Marlene i Syriusz nie słyszeli
Następnego dnia
Pov lektor
James i Lily oraz ich przyjaciele nie myślą o tym że Syriusz i Marlene nie mogą na siebie patrzeć więc to może być trudne
Pov Rogacz
- To jaki jest plan? - spytał Harry
- już wam mówiłem że musimy ich jakoś zbajerować i zamknąć ich w gabinecie Minne
- A może by powiedzieć profesorce że irytek znowu atakuje? - zasugerowała moja córka Ginny
- Ja tako twój tatuś Jestem z ciebie taki dumny Ginny
- My jej powiemy a wy tu czekajcie - oznajmiła Lily i poszła z Ginny
- Działajcie
- Pani profesor pani profesor bo irytek znowu atakuje! - wolała Lily udając przerażony głos - jest na 3 piętrze!
- A Ciebie tylko słucha a ty jesteś najlepsza! - dodała Ginny również miała przerażony głos
- Zgadam się z moją córką Minne! - zgodziła się z Panią Potter moja Pani Potter
- Dobrze już idę! - i pobiegła Dwie rudowłose wróciły do mnie wyraźnie siebie zadowolone
- Dobra teraz musimy ich jakąś zaciągnąc - oznajmił Harry - jakieś pomysły?
- Ja się zajmę Syriuszem - powiedziała Dorcas - a wy Marleną - zwróciła się do mojej żony i córki
Pov lektor
Lily i James uważają ze to świetny pomysł że zamkną Syriusza i Marlene w gabinecie Mcgonall oboje wykorzystują fakt że Marlene i Syriusz są naiwni
Pov Lily
- Część marlenę /Ciociu - rzekliśmy z Ginny kiedy znaleźliśmy Marlene wielkiej sali
- Część - mruknela
- Mamy coś dla ciebie chodź musimy Ci to pokazać - kłamała jej w żywe oczy Ginny i ciągnęła nią
- Poczekajcie powieszcie mi!
- Jak Ci powiemy to nie będzie niespodzianki - powiedziałam blondynce - a teraz zamiazemy ci oczy żebyś nie podglądała
- No dobra - potknęła haczyk Marlene - i zawiązałam jej oczy
- Ciociu ale nic nie widzisz?
- Widze ciemność - stwierdziła
- To dobrze - uśmiechnęłam się do córki a ona odpowidziala tym samym Zaprowadziliśmy nieświadoma Marlene do gabinetu Minne
W tym samym czasie
Lektor
Syriusz niczego nie podejrzewa postępu od strony Dorcas
Pov Dorcas
- Słuchaj Syriusz przemyślałam twoja propozycje - oznajmiłam mu gdy znalazłam go
- Serio? - był wyraźnie zdziwiony - ale dlaczego nagle zmieniłaś zdanie?
- Wiesz te kobiece humorki okres i te sprawy nie byłam dla Ciebie miła i teraz chce Ci to wynagrodzić
- Naprawdę?
- Tak tylko miała taką małą prośbę
- Jaka? - zainteresowal się Syriusz
- Mogę Ci zawiązal oczy? bo jestem trochę stydliwa a, ty i że wyglądasz jak Apollo a i musimy znaleźć miejsce gdzie będziemy mogli dowolnie całować i się kochać
- Okej co mi szkodzi raz się żyje - poknal haczyk Black zawiązałam oczy Syriuszowi i zaciągnęłam go do gabinetu Minne
- Ale nie widzisz nic? - spytałam go zeby się upewnić
- No nie widzę! - burknął
- To Super bardzo się cieszę - mruknąłam sama do siebie Weszliśmy do gabinetu
- Poczekaj chwilkę muszę się przygotować - powiedziałam mu do ucha
- Dobrze! - był wyraźnie podniecony Po chwile weszli Lily z Ginny z Marlene która miała zawiązane oczy I stanęła na przeciwko Syriusz. Ja i Ginny i Lily zamknielisny drzwi
Pov Łapa
- Ja się nie doczekam - i pocałowałem w usta Najpierw mnie popnela a późnej szokowany ściągnęlem szalik i ona też ściągnęła szalik i zobaczyłem zamiast Dorcas to Marlenę zacząłem się śmiać a Marlena z całej siły przywaliła mi w policzek
- Lily Lily Ginny Ginny! - zaczęła krzyczeć Mckinnon - otwórzcie te cholerne dzwi Lily Ginny co wy zabije was!
- Zostaniesz z Syriuszem dopoki się nie pogodzicie! - uslyszelisny głosy Harrego i Rogacza
- A ty co się cieszysz?! - warknęła na, mnie
- A co mam się nie cieszyć - odezwalem się - i powiem Ci ze nie najgorzej całujesz!
Chwilę było ciszy
- To może powiesz ci coś o sobie? - spytałem beztroskim tonie
- Dlaczego? - pytała wielkimi oczami
- No słuchaj blondyneczko co mamy lepszego do roboty James i Harry raczej nas za szybko nie wypuścza!
Pov Rogacz
- Dzięki Dorcas - mruknąłam do przyjaciółki
- Nie ma za co
- Ktoś chyba umarł jest cicho - stwierdził Harry
- No prędzej to Syriusz - zaśmiała się Lily Zacząlisny się śmiac
Pov Marlene
Kilka minut później
- To Powiedz mi, takim razie dlaczego mnie właściwie nie lubisz?
- Ty myślałaś że ja Cię nie lubię? spytał szokowany Syriusz
- No tak - odpowidzialam wielkimi oczami - cały czas się ze mną droczysz wkurzasz próbujesz mnie zdenerwowac
- Słuchaj ty bez przerwy chodziłaś głową z chmurach i nie wiedziałem jak zwrócić na siebie uwagę będąc szczery to podobasz mi się o dawna i stwierdziłem że lepiej będzie jeśli będziesz miała źle o mnie zdanie niż żadne
- Ty mówisz poważnie? - zapytałam wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Mam Ci go udowodnić - rzekł pewnym siebie Black I pocałował mnie namiętne w usta a ja oddałam taka sama mocą
W tym samym czasie
Pov Lily
- Co za dzieciaki nie było żadnego irytka! - uslyszelisny głos wkurzonej profesorki
- O nie Minne! - zawołał Rogacz - idzie
- Uciekamy - stwierdził Harry I uciekliśmy
Pov Minevra
I otworzyłam dzwi do swojego gabinetu i zobaczyłam całującą się parę Syriusza i Marlene i uśmiechnęłam się więc Lily i James i ich przyjaciele zamknieli ich w moim gabinecie żeby doszli do wniosku że pasują do siebie
- No proszę Panna Mckinnon i Pan Black! - krzyknęłam do nich - co tu się dzieje! - nagle Marlene odsunęła się od Syriusza i zarumieniła się
- No wiesz Minne no było wolne - odezwał się Syriusz i uśmiechnal się do nie swoim czarującym uśmiechem
- Jakieś zaliczenie? czy poprawa? czy jakiś szlaban? bo jakoś sobie nie przypominam
- Nie wy sobie jednak pójdziemy - mruknela słabo Mckinnon
- Dzieciaki takie romanse to na weselu państwa, Potterów a nie u mnie!
- Przepraszamy Pani Profesor! - zawołała Marlene przepraszającym wyrazem twarzy I wyszli
-
Syriusz! - odwroclili się do mnie zainteresowani - dobra robota! - i puściłam
mu oczko i kciuki do góry
Oboje zaczęli się śmiać i poszli
Pov Lektor
Marlena i Syriusz zostali para nie zamierzają jednak opuścić Jamesowi i Lily i in przyjaciołom tego że postępem zamknieli ich w gabinecie profesorki transmutacji zobaczyli Lily i Jamesa i przyjaciół gdy weszli do, wielkiej sali
Pov Łapa
- No i jak tam pogodzeni bo wesele tuż tuż! - przybiegł do nas Rogacz wraz Lily Rogasiem i Ginny
- No wesele będzie ale wy naprawdę myśleliście że wasz fantastyczny plan ma jakiegokolwiek szanse powodzenia! - oburzyła się Marlene oczywiście żeby dać im nauczkę
- Łosiu Lily Rogas Ginny powiedcie mi czy wy naprawdę myśleliscie że wystarczy tylko z tą bazyliszka zamknąć jednym pomieszczeniu żeby ona zdobyła moje serce serio?! - spytałem i złapałem się za serce James i Lily i Ginny i Harry wymienili szokujące spojrzenia tak samo reszta na sali
- Bazyliszek to by cię zabiła wzrokiem i byś trupem więc ja tam wolę nie ryzykować - stwierdzila Marlene do mnie i uśmiechała się do mnie tak pięknie
- A ja właśnie lubię ryzyko - odpowidzialem jej i pocałowałem Mar namiętne w usta Lily i Jamesowi Ginny i Harremu opadly szczęki tak samo jak reszcie
- Co!?
- My zawsze będziemy się kłócić! zaśmiała się Marlene
- Ale za to godzimy się lepiej lecimy na randke nie czekajcie!
- Na weselu bawicie się sami! - dodała blondynka
- Ciao! i uciekliśmy razem żeby spędzić razem czas
- Udało nam się Syriusz i Marlene są razem!
Następnego dnia
- Jak było na rance Łapa? - spytał Rogacz
- Było super - odpowidzialem - ale Zróbmy jakąś niespodzianke dziewczynom
- Co proponujesz? - spytał Lunatyk
- Umiecie grać na INSTRUMENTACH? zapytał obcy głos Zobaczyliśmy Jamesa Freda Louisa i Teddiego
- Proszę Cię - odpowiedzialem - od małego musieliśmy się uczyć na instrumencie jesteśmy czystej krwi
- To się świetnie składa a ja jakich? - zainteresował się Teddy
- Perkusja - oznajmił dumny Rogacz
- Bass - dodał Frank
- Gitary elektryczne - powiedzieliśmy razem z Lunkiem
- A kto umi śpiewać? - spytał Fred II
- Syriusz świetnie śpiewa - odpowiedział Rogacz
- Tylko do tej piosenki potrzeba keyboard - stwierdził smutnym głosem Louis
- Ja mogę pomóc ten jeden raz - odezwał się obcy głos odwróciliśmy się a tam był Regulus
- Ty Reg? - zdziwiłem się
- A co wielki Syriusz nie chce pomocy nie to nie!
- Ratujesz nam życie Reg! - krzyknąłem do niego i go przytuliłem
- Co ty robisz? - spytał śmieszany
- Przepraszam zapomniałem się - odpowidzialem śmieszany
- To jaka to piosenka? - zmienił temat Frank
- Chodźcie do pokoju życiem - odezwał się Teddy udaliśmy się do tego pokoju
- To jest ta piosenka oznajmił James II - i zaczęliśmy słuchać
- Pasuje IDEALNIE - odpowidzialam radoscie i zaczęliśmy ćwiczyć przez kilka dni
Kilka dni później
Pov Lily
Przygotowywałam się dziewczynami i mamami w powieszczeniu bo za chwilę będzie mój i Jamesa Ślub na blonach
- Ale fajnie! - zawołała Lily II - będę na ślubie własnej babci!
- Tak córeczko - odpowidziala do swojej córki uśmiechem na twarzy Ginny - moja mamusia a Twoja babcia na pewno będzie pięknie wyglądać!
- Chce coś skromnego i nie wrzucajacego się w oczy - powiedziałam swoje wymagania do Victoire i Domique dotyczące sukni ślubnej
- Najpierw kochaniutka włosy i makijaż i biżuteria - rzekła Samanta i rzuciła zaklęcia i miałam już makijaż spięte włosy i biżuterię
- Nie mój styl ale - stwierdziła piękna blondynka wrzuciła zaklęcie Victoire na moim ciele była suknia ślubna
- Lal! - zawołała Ginny - też jaka chce!
- Ja też! - krzyknely reszta dziewcząt
- Jeszcze stoszki - dodała Domique i rzuciła zaklęcie
- Jeszcze szpilki - stwierdzila Olivia i wrzuciła zaklęcie i na moich nogach pojawiły się pięknie szpilki
- Welon - rzekła Amelia i też rzuciła zaklęcie
- Czy to trochę nie za dużo? - zapytałam
- Ale skąd - odezwała się moja wnuczka - Jeszcze tylko jedna rzecz bukiet kwiatów! - i rzuciła zaklęcie i na moich rękach był bukiet
- Mamuś wyglądasz pięknie! - krzyknely moje córki - wyglądasz jak bogini!
- Dziękuję dziewczynki dziękuję!
- Nie ma za co! - stwierdziły patrząc na swoje dzieło dumnie
- Musimy się przebrać - powiedziała Nicole i nagle wszystkie miały na sobie pięknie sukienki na wesele
W tym samym momencie
Pov Rogacz
Na błoniach było już wszystko przygotowane ja w garniturze i reszta gości też
- James wcale się nie denerwuje! - parsnal śmiechem Syriusz i zaczęli się śmiać Renusem Harrym Albusem i Jamesem bliznakani Weasley Lee i innymi bo chodziłem tu i spowrotem z nerwów
- Dobra to ja idę po Lily - stwierdził Claus
- Powodzenia Claus! - zawołał Łapa
W tym samym momencie
Pov Claus
- Lily to ja tata. Twój James już czeka i się denerwuje!
Dzwi zostało otwarte przez Caroline
- To wy już pójdziemy - powiedziała Marlene W wtedy zobaczyłem Lily
- Czy to jest moja mała córeczka? wyglądasz pięknie!
- Dziękuję - odpowidziala radoscie
- Jesteś gotowa?
- Jestem chodźmy!
W tym samym momencie
Pov Rogacz
Zobaczyłem dziewczyny kiedy stałem razem Łapa i Remusem i Frankiem - James twoja dziewczyna już idzie - odezwała się Alicia i Dorcas i Marlene Alicia stanęli na przeciwko nas czekając na panią młoda W wtedy ja zobaczyłem opadła mi szczęka wygląda pięknie niczym bogini która wstąpiła na ziemię uśmiechala się do mnie szła razem z jej tata szła powoli i gracja Usłyszelem głosy
- Ale ona jest piękna!!
Kiedy podeszli do mnie Claus uścisnął mi rękę i podał mi rękę Lily a ja ją chwicilem i stanęliśmy na przeciwko Lee Jordana
- Od czasów Merlina złączenie czarodziejki i czarodzieja jest świętem życia i miłości. Dziś przyłączamy się do świętowania małżeństwa Lily i Jamesa.Ta pary pokonała wiele przeciwności, by dotrzeć do tego momentu w życiu, w którym mogą świętować swoją miłość tak, by wszyscy mogli to zobaczyć. Jamesie i Lily wasza przysiega
- Przysięgamy na naszą magię, że od tej chwili jesteśmy włączeni na całe życie i przysięgamy, że żadne z nas nie zdradzi siebie nawzajem z nikim innym. Będziemy się kochać i szanować i żadne z nas nie podniesie ręki na siebie, a każda inna osoba traci moim zainteresowanie i staje się mało atrakcyjna fizycznie i psychicznie Jestem gotów/gotowa zrobić wszystko, żeby mój/moja mąż/żona był/była szczęśliwy/szczęśliwa i kochany/kochana – nagle powstało światło,węzłem małżeńskim.
- Przyjaciele, naprawdę los dziś się do nas uśmiechnął – powiedział – Ten związek został prawdziwie pobłogosławiony. Mogę prosić o obrączki? – Syriusz podał obrączki ślubne rodzicom tata nałożył mamie obrączkę na palec, mówiąc:
- Do ciebie się przywiązuję. Niech ta obrączka będzie symbolem naszego związku i naszej miłości. Wobec świadków przysięgam ci me serce i duszę – Mama uśmiechnęła się do niego. Nałożyła ją na palec tacie i powtórzyła te same słowa:
- Do ciebie się przywiązuję. Niech ta obrączka będzie symbolem naszego związku i naszej miłości. Wobec świadków przysięgam ci me serce i duszę.
- Rodzino i przyjaciele młodej pary, przed wami państwo Potter, kochankowie i partnerzy na całe życie, których związek został uświęcony w obecności was jako świadków! – Pojawił się Merlin się i przemówił:
- Błogosławie te związek i mam dla was mały prezent – i wyczarował pierścień – Droga Lily, jako że stałas się kobieta rodu Potterow ofiaruję Ci te oto i pierścień rodowy który zacisnie się na palcu magicznie będziesz mogła swobodnie poruszać palcem, tylko nie dasz rady tego pierścienia ściągnąć, gdyż połączył się z twoim DNA i obrączkę ślubną, będziesz mogła swobodnie poruszać palcem, tylko nie dasz rady obrączki ściągnąć, gdyż również połączył się z twoim DNA. Przed wami Lady Lily Potter. Za to Lordzie dostaniesz sygnet rodu Potterow na twoim palcu prawej rece pojawi się sygnet który polaczy się z twoim DNA to samo stanie się z obraczka slubna przez wami Lord James Potter i zwrócił się do mamy - A droga pani, jeszcze twoja cała bizuteria – i puścił mamie oczko, a ta uśmiechnęła się szeroko do niego, bo poczuła, że jej biżuteria zmieniła się i miała logo rodu jej męża
- Mamusiu tatusiu jestem teraz oficjalnie waszą córeczką! - zawołała pani Potter szczęśliwa i przytuliła sie mocno do nich
- Tak córeczką - mruknela płaczliwie płakała ze szczęścia moja mama i pocałowała ja w czoło wyrażając matczyne uczucie jakie to niej żywiła Lily wesnela zadowolonym głosem wtulając się w moją matkę jeszcze bardziej
- Mamusiu kocham Cię! - wesnela zadowolonym głosem Lily - kocham to kiedy mogę się do mamusi przytulać
- skarbie przytulaj się do mnie kiedy tylko chcesz Lily możesz mi powiedzieć wszystko bo od tego są matki a ja jestem twoją mamą którą kocham swoją córeczkę nad życie
- A do tatusia sie nie przytulisz? - spytał Fleomont
- Tatuś - powiedziała uradowana - oczywiście ze tak i kocham Cię tatusiu - i wtuliła się mocno w mojego ojca a ten pocałował ją w czoło wyrażając ojcowskie uczucia jakie do niej żywił pani Potter wesnela zadowolonym głosem wtulając się w mojego ojca jeszcze bardziej
- Ja też Cie kocham rudzinko - mruknął pan Potter - witaj w rodzinie pani Potter
– To ja zmykam. Bawcie się dobrze, a ja idę powkurzać Salazara
- Chwila jest Lord i Lady to znaczy ze ja tez? - pytałem
- Tak Harry Jamsie Potterze ty tez jesteś Lordem a twoje trzy siostry sa Lady nie wiedziałeś o tym i będą do kiedy nie wyjda za maz wypalił Merlin
- Nie wiedzieliśmy Harry jest Lordem! - krzyknela w szoku Ginny - i powiedziałeś trzy?
- Lady Hermiona Lady Nicole i Lady Jessica
- Ja jestem siostra Harrego ! – krzyknela Hermiona wielkimi oczami
- Tak Hermiona nie wiedziałaś?
- Nie! ale kiedy Lily tu przybyła wyczułam cos dziwnego - odparła Hermiona Wszystkim Opadły szczeki.
- czułam to ze jesteś moja corka ta wiez miedzy nami była tak silna - oznajmila mama przytulając się do Hermiony
- Moja i Rose mama to corka Jamesa i Lily Potterow tego się nie spodziewałem stwierdził Hugo patrząc na moich rodzicom miał taka sama mine jak Rose
- Lordzie Weasley - zaczal Merlin
- Słucham! - zawolali Weaslowie
- Dobrze powiemy wam - oznajmił James II - znaleźliśmy ksiązeczke wszystkich szlachetnych rodow i to nie tylko Blackowie sa to tez Potterowie Longbottowie Weasleyowie Grenngrassowie Malfoyowie Scanderowie Lupinowie Abbiotowie Bonsowie Mckinowie Lovewoodowie Meadowsowie i kobieta jest Lady a mezszyzna Lordem
A my robiliśmy coraz większe oczy i warknelismy - zabije Dropsa !
- Na razie udawajcie ze o tym nie wiecie jak przyjdzie czas będzie mała zemsta a macie wesele – i zniknął.
- Może skończymy slub ? -pytał Albus II
- Jamesie Potterze możesz pocałować Pani Potter! - zawołał radości Pocałowałem Lily namiętnie w usta a ona oddala pocałunek
- Gorzko gorzko! - wołali goście
- Awwwwwwww! - wolały kobiety Oderwalismy się od siebie wszyscy nas przytulali i po 15 minut Dwie mamy nas przytuliły powiedziały radością
- Mam synka! /córeczkę!
- Tak mamusiu - oznajmiłem z żoną i przytulimy je do siebie
- Na zawsze będziesz moja córeczką/ synkiem - odparły
- Tak mamusiu - stwierdziliśmy razem
- Mamy dla was niespodzianke - powiedziała tajemniczym głosem Victoire
- Stajcie tutaj - oznajmiła nam Domique - i zobaczyliśmy scenę i kotarę Popatrzylismy na siebie
- Chwila gdzie jest James Syriusz! - zawołała nagle Ginny
- Louis! - dodała Fleur
- A Fred junior! - odezwała się Angelina
- Teddy! - krzyknęła Tonks
- Hugo! - odparła zmartwionym głosem Hermiona
Nagle zaczęła grać i ta kotarą opadła
Zobaczyliśmy Jamesa Teddiego którzy mieli gitary elektryczne Louisa gitara basowa Hugo stał na keyboardzie a Fred siedzial przy Perkusj iWszyzykim opadły szczęki
- To niesamowite wrażenie i uczucie że mogę być na ślubie własnych dziadków - odezwał się nasz wnuk z sceny - dlatego chcieliśmy zaśpiewac wam piosenke babciu dziadku to dla was - i zaczęli grać a James śpiewał
(James)
Dziś
mam ochotę przebiec się nago po twojej ulicy,
byś zwróciła na mnie uwagę
Who-oh-ouh
Większość parsnela śmiechem
Zerwałem
z moją dziewczyną, więc powiedz, gdzie się spotkamy
Czy może już o tym wspominałem? Whoa-oh-ouh
Później Louis i Teddy śpiewali
Śnię,
śnię o tobie
Co mogę zrobić, byś poczuła, że wszystko jest dobrze?
Kochanie, nie chcę patrzeć, jak płaczesz nie
- Rogacz gada przez sen! - krzyknął Łapa - przez sen Lily! Lily!
spaliłem buraka a moja żona zaczela chichotać
(Razem)
Chcę patrzeć, jak się uśmiechasz
Chcę patrzeć, jak się uśmiechasz
- Awwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone
(James)
Dziś mam ochotę wydać na ciebie wszystkie moje pieniądze Kupowałbym ci wszystko
do momentu, aż byłbym kompletnie spłukany
Dziś chcę zmienić twoje niebo z szarego na niebieskie i jeśli będzie na ciebie
padać, będę twoim płaszczem Whoa-oh-ouh
- Masz pięknie oczy Lily - mruknąłem jej go ucha
(Teddy
, Louis )
Śnię, śnię o tobie
Co mogę zrobić, byś poczuła, że wszystko jest dobrze?
Kochanie, nie chcę patrzeć, jak płaczesz nie
(Razem)
Chcę patrzeć, jak się uśmiechasz
Chcę patrzeć, jak się uśmiechasz
Lily się wzruszyła
(James)
Pozwól mi zrobić ci zdjęcie, kochanie, zachowam je na deszczową pogodę Nie
potrzebuję dużo,
Myślę, że jestem staromodny, jeśli o to chodzi.
Więc odliczmy do trzech i zobaczmy jak...
- Jesteś czystej krwi! - zaśmiała się Lily
(Fred)
Na raz, na dwa!
Na raz, na dwa!
Na raz, dwa, trzy!
(Razem)
... się uśmiechasz.
Chcę zobaczyć, jak się uśmiechasz
Chcę zobaczyć, jak się uśmiechasz
Chcę zobaczyć, jak się uśmiechasz
- TO JEST PIĘKNE! - rykneli wszyscy
(James)
To jest to, co robisz
Chcę sprawiać twój uśmiech
I zakończyli śpiewać
Lily podbiegła na scenę z i zaczęła przytulać wszystkich była wzruszona zaczęła od naszego wnuka - dziękuję Jami!
- Nie ma za co babciu!
- Tobie też dziękuję Teddy!
- To była dla mnie przyjemność Ciociu Lily!
- Dziękuję Louis!
- To był pomysł Jamesa Ciociu Lily!
- Fred dziękuję!
- Spoko Ciociu Lily!
Ja też udałem sie na scenę i uściskalem chłopaków
- Co za wspaniała niespodzianka!
- Chłopaki byliście genialni! - krzyknęli rodzice muzyków
- Dzięki że mam się podobalo ale Babciu dziadku jeśli pozwolicie chcielismy zaśpiewać piosenkę wam oraz osobom którzy dają nam szczęście - oznajmił James junior - a mi osobiście największe szczęście daje mi Olivia Potter!
Wszyscy osoby popatrzyli na rudowłosa piękność które patrzyła na Jamesa miłością w oczach i uśmiech miała szeroki
- Kocham Cię James! - krzyknęła wzruszona Olivia
- Wiedziałam! - zawołała Ginny - Olivia patrzy na mojego syna taka miłością jak ja patrze na Harrego
- Samanta Weasley! - zawołał blondyn
Wszyscy osoby popatrzyli na brunetka piękność które patrzyła na Louisa miłością w oczach i uśmiech miała szeroki
- Kocham Cię Lou ! - krzyknęła wzruszona Samanta
- Widziałam to w swoim oczach Sami że ty i Louis jesteście razem! - odezwała się Katie
- Victoire Lupin! - zawołał Teddy
Wszyscy osoby popatrzyli na blond piękność które patrzyła na Teddy ego miłością w oczach i uśmiech miała szeroki
- Kocham Cię Teddy ! - krzyknęła wzruszona Victoire
- Domyślałam się! - ryknela Fleur - Teddy ma ten sam wzrok jak patrzy na Ciebie jak Bill patrzy na mnie
- Alicia Weasley! - odparł Fred II
Wszyscy osoby popatrzyli na blond piękność które patrzyła na Freda miłością w oczach i uśmiech miała szeroki
- Kocham Cię Freddie ! - krzyknęła wzruszona Alicia
- Wiedziałam! - zawołała Hannah - to ślepy by to zauważył że Fred i Alicia są razem
Wszystkie głowy zwrócone były stronę Olivii Samanta Victoire Alicii które się zarumuenili
- Awwwwwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone
- My Potterowie kochamy rudowłose dziewczyny prawda Braciszku? - spytał niewinnym tonie Junior
- Albus czy masz coś nam powiedzieć - odezwała się Ginny - Al mamie nie powiesz?
- Nie ma co tego ukrywać Potterowie kochają rudowłose dziewczyny, odparł Albus Severus - i popatrzył na Amelie
- Amelia Potter żona Albusa miło mi! - wypaliła Amelia
Wszystkim opadły szczęki
- Wy naprawdę gustujecie tylko w rudych dziewczynach - powiedział Łapa niedowiedzianiem
Seamus i Susan patrzyli na to wielkimi oczami tak samo jak Bill Fleur George i Angelina Remus i Nimfadora i Harry i Ginny Neville Hannah
- Nic nie da się ukryć - stwierdził Fred II - chłopaki gramy! I, zaczęli grac James śpiewal
Tym razem zastanawiam się jak to jest Znaleźć w życiu tą jedyną, tą jedyną, o której wszyscy marzymy Ale marzenia to za mało Więc będę czekał na tę prawdziwą rzecz, rozpoznam ją po uczuciu Moment naszego spotkania będzie jak scena prosto ze srebrnego ekranu. Będę wstrzymywał oddech aż do końca Do tego momentu kiedy znajdę tą, z którą spędzę wieczność
- Na zawsze kochanie! - zawolaly ich żony
Bo
nikt nie chce być tu ostatnim
Wszyscy chcą czuć, że kogoś obchodzą
Kogoś do pokochania, z moim życiem w ich rękach Tam musi być ktoś taki dla mnie Bo nikt nie chce przechodzić przez wszystko sam Wszyscy chcą wiedzieć, że nie są sami Gdzieś tam jest ktoś inny, kto czuje tak samo Tam musi ktoś dla mnie być
- Ja jestem ponownie! - krzyknely te same osoby
Dzisiejszej
nocy, na ulicy, w świetle księżyca Cholera, to zbyt w porządku, to jest jak deja vu Ja stojący tutaj z tobą
Będę wstrzymywał oddech, czy to może być koniec? Czy to ten moment, kiedy znajdę tą z którą spędzę wieczność?
- I to jest prawdziwa muzyka! - zawołali synowie Molly I
Bo
nikt nie chce być tu ostatnim
Wszyscy chcą czuć, że kogoś obchodzą
Kogoś do pokochania, z moim życiem w ich rękach Tam musi być ktoś taki dla mnie Bo nikt nie chce przechodzić przez wszystko sam Wszyscy chcą wiedzieć, że nie są sami Gdzieś tam jest ktoś inny, kto czuje tak samo Tam musi ktoś dla mnie być
- Sa naprawdę genialni - stwierdził Bill a jego bracia pokiwali głowami
Nie
możesz się poddać (kiedy szukasz)
Diamentu w zaroślach (bo nigdy nie wiesz)
Kiedy się ukaże (upewnij się, że się trzymasz) Bo to może być ta jedyna, ta jedyna, na którą czekasz Bo nikt nie chce być tu ostatnim Wszyscy chcą czuć, że kogoś obchodzą Kogoś do pokochania, z moim życiem w ich rękach Tam musi być ktoś taki dla mnie
- Ginny i Harry was syn ma świetny głos - odezwała się Nicole
Bo nikt nie chce przechodzić przez wszystko sam Wszyscy chcą wiedzieć, że nie są sami Gdzieś tam jest ktoś inny, kto czuje tak samo Tam musi ktoś dla mnie być Nikt nie chce być tu ostatnim Wszyscy chcą czuć, że kogoś obchodzą Gdzieś tam jest ktoś inny, kto czuje tak samo Tam musi ktoś dla mnie być
Dziewczyny pobiegły na scenę i pocalowoaly namiętnie swoich mężów
- Mam pytanie dlaczego ciągle dopytacie swojej szyje z jednej strony? - zapytały Fleur Angelina Katie Ginny Nimfadora podejrzliwym tonem
One popatrzyli na swoich mężów którzy pokiwali głowami
-
Powiemy wam albo lepiej pokażemy
- odrzuciły włosy z jednego skraju szyi i machnięciem różdżki rozproszyły
maskowanie. Znaki zalśniły
Wszystkim opadły szczęki
- No kiedy chłopaki znaleźli to bibiotece - zaczęła Victoire - to się pochwalili a ja byłam od małej zakochana w Teddim
- A ja w niej - powiedział Teddy - no i byliśmy już po ślubie więc oboje stwierdzilismy ze podpiszemy kontrakt
- Moim patronusem jest łabędz, a Teddim jest wilk i a to jest piętno naznaczenia to celtycki krąg ochronny otaczający ten obszar. Wewnątrz większości starożytnych run oznaczających jedność znajduje wilk i łabędz splecione w kształcie yin i yang - oznajmiła Victoire beztroskim tonie i pokazała nam
-Tylko wiecie żeby kontakt był ważny musicie mieć przynajmniej 16 lat wyjątkowych sytuacjach 15 lat - patrząc wymownie na Ginny i Harrego - jak na przykład klątwa rodu albo przepowiednia albo drojka potężnych czarodziejów kobieta i mężczyzna i wtedy tego kiedy dwójka kochających się ludzi no kiedy bardzo się kochają
James Louis i Fred i Albus parsnali śmiechem pewnie dlatego że to nie oni muszą się tłumaczyć - Teddy idzie Ci nieźle to tłumaczenie słuchamy Cię uważnie
- dobra w czasie uprawiają seksu odchylic głowę na bok, odsłaniając przed druga osobą swoją szyję w akcie poddania, ale też wiecznego oddania i ta druga osoba, robi to samo . Są równymi partnerami, teraz i zawsze. Jednocześnie rzucając zaklęcie Amor aeternus – Wieczna miłość w swoje szyje, naznaczając się i biorąc partnera w posiadanie na całe życie.i wtedy to powstaje - mruknął Teddy zazerowany ze musi to tłumaczyć
- Teddy jestem dumny - stwierdził Fred II
- Musicie być pewni swoich uczuć to nie da się tego zdjąć - rzekła Alicia II
- I byliście? - spytała Ginny
- Ja byłam tego pewna od pierwszego dnia kiedy poznałam Jamesa, /Albusa nie wiem czemu ale ciągnęło mnie do niego
- Wiecie dobrze Oli Amelia - wtrącił się James II - moim i Albusa patronusem są Jelenie! - wystrzezyl się - A Olivia i Amelia mają ma lanie bratnie duszę
- To prawda? - zapytał wielkimi oczami Harry
- Tak moim patronusem jest jeleń - rzekł Albus - taki sam ma James może to klątwa Potterów do jeleni
- O czym o mówi? - spytała Jessica
- Dowiesz się pozniej - mruknął nasz syn
- I mieliśmy 16 lat kiedy podpisaliśmy kontakt - odezwała się Amelia niewinnym tonie
- Wszystko to samo tylko U mnie i Amelii zamiast Wilka i Łabędzia jest jeleń i lania splecione w kształcie yin i yang - powiedziała Olivia beztroskim tonie i pokazała nam znamię
- No ja mam patronusa psa a Alicia ma suczke psa - rzekł Fred II
- Wszystko jest to, samo zmienia się że jest pies i suczka psa zamiast jelenia i lani czy innych zwierząt
- Wilk jest mój i wilczyza to ma Samanta - powiedział Louis
- To samo jest tylko mam wilka i wilczyce - i pokazała znamię
- Chwila 4 razy bratnie duszę! - krzyknął Łapa
- Być może - odezwał się Nick
Ich mężowie rzucili zaklęcie rozproszyły maskowanie. Znaki zalśniły
- tylko zamiast zwierząt mamy pary oczy jedno czekoladowe, drugie szmaragdowe u mnie i Jamesa bo Olivia ma zielone James czekolafowe znowu ja zielone a Amelia czekoladowe takie mamy kolor oczów
- Ja mam niebieskie a Samanta czekoladowe
- Dwa czekoladowe - oznajmił Fred II
- Niebieskie i różne - powiedziała Victoire - zależy jakie oczy w danym dniu, albo chwili ma Teddy
- Tak mamo jestem taki jak ty - oznajmił Teddy
- chcesz tak zrobić? - spytała mi do ucha Lily i uśmiechała się do mnie inaczej
- Kim jesteś? i co zrobiłaś z moją żoną? - zażartowałem
- No wiesz co! - oburzyła sie i dała mi kukansa z bok
- Rogacz idziemy - powiedział nagle Łapa
- Gdzie? - spytała Lily
- Pani Rogaczowa zobaczy - stwierdził Łapa Łapa Remus Frank mój mąż i Regulus? weszli na scenę i wzięli instrumenty James usiadł na Perkusji Remus i Łapa wzięli gitary elektryczne Frank Bass a Regulus
- Co wy robicie? - zawołali większość gości
- Lily Potter i Marlene Mckinnon i Alicia Longbotton dedykujemy wam ta piosenkę! - uśmiechnął się Łapa do mojej żony i swojej dziewczyny i dziewczyny Franka Wszystkie trzy wymieniliśmy szokowanie spojrzenia tak, samo jak reszta osób i i zaczęli grac Syriusz zaczął śpiewać
Zostajemy
na całą noc
"Blue Jean Baby"
rozbrzmiewa po mojej głowie
Ona tak bardzo mnie podnieca
Dając mi wiarygodność, którą mogę zaświadczyć
- Awwwwwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone
- Syriusz i Remus i tata grają? - pytali niedowierzaniem Neville i Harry patrząc na siebie
- Tatuś pięknie gra! - stwierdziły Hannah i Ginny
Uh
Sposób w jaki się porusza
Nie ma co tego ukrywać
Jeśli mówiłem, że mi się nie podoba, kłamałem
Trzymaj się mocno
Trochę miłości
Odmieni Twoje życie Powiedziała: ,,Zawróciłeś w mojej głowie,
- Oo to na pewno! - zaśmiała się Dorcas - Remus się chwalił ze Syriusz i James gadali przez sen
- Marlene zrobie panią Black! - śmiałą się Mary - A James zrobię z Lily panią Potter! . Oboje z Marlene się zarumienismy
Odchodzę
od rozumu, czy jeśli znajdę się na krawędzi
Zechcesz mnie uratować?
Zechcesz mnie uratować?"
Czy możemy żyć chwilą
Czy możemy żyć tą nocą
Czy możemy zapomnieć o wszystkim, co stracone i powiedzieć, że będzie
W porządku
Ponieważ nawet jeśli kiedyś się zmienimy, zawsze będziemy tacy sami
Przez całą noc
Obiecuję, że jeśli zostaniesz
Nasze uczcie nigdy nie wygaśnie
Przez całą noc
- Oj tej nocy nie zapomni! - pomyślałam
Jest
już środek nocy
Czuję tą iskrę pomiędzy nami
Daj mi tą bliskość ciał
Grzeczne dziewczynki jeszcze nigdy nie przeszły do historii
Będziemy tańczyć na ulicach do samego rana
Zero snu kiedy miasto
Nas wzywa
Oj muszę go wycałować za wszystkie czasy uśmiechałam się
Trzymaj
się mocno
Trochę miłości
Odmieni Twoje życie Powiedziała: ,,Zawróciłeś w mojej głowie,
Odchodzę od rozumu, czy jeśli znajdę się na krawędzi
Zechcesz mnie uratować?
Zechcesz mnie uratować?".
Czy możemy żyć chwilą
Czy możemy żyć tą nocą
Czy możemy zapomnieć o wszystkim, co stracone i powiedzieć, że będzie
W porządku
Ponieważ nawet jeśli kiedyś się zmienimy, zawsze będziemy tacy sami
Przez całą noc
- To jest świetnie! - piszczały kobiety i dziewczyny
Obiecuję,
że jeśli zostaniesz
Nasze uczcie nigdy nie wygaśnie
Przez całą noc (Będzie w porządku) (Będzie w porządku) (Będzie w porządku)
(Będzie w porządku)
Nie ma nic innego po za czasem (Będzie w porządku)
By poukładać swoje życie (Będzie w porządku)
Zebrać wady i zalety (Będzie w porządku)
Zapomnieć o nich i powiedzieć
Oh, czy nie chcesz powiedzieć teraz
,,Będzie w porządku"?
W porządku
Ponieważ nawet jeśli kiedyś się zmienimy, zawsze będziemy tacy sami
Przez całą noc Obiecuję, że jeśli zostaniesz
Nasze uczcie nigdy nie wygaśnie Przez całą noc
Ponieważ nawet jeśli kiedyś się zmienimy, zawsze będziemy tacy sami
Przez całą noc
Obiecuję, że jeśli zostaniesz
Nasze uczcie nigdy nie wygaśnie Przez całą noc
- Awwwwwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone
- To było piękne Syriusz! - krzyczała Marlene - kocham Cię Syriusz!
- Skąd wy? - spytała Mary
- Jako że pochodzimy z rodów czystej krwi to musieliśmy się uczyc na instrumencie - powiedział Łapa
- To prawda - oznajmiła mama - Jamesowi najbardziej spodobało grać na Perkusji
Ja Marlene i Alicia podbieglyszmy to nich i rzuciliśmy się w ich namiona i pocałowaliśmy ich usta
- Awwwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone
- Niech zgadnę to wasza sprawka? - spytała Victoire
- Oczywiście że nasza kochanie - odpowiedzial Teddy
- Wujek syriusz zaśpiewał to na 10 na 10 - stwierdził Junior
- Dzieki Rogasiotko! - zawołał Łapa
Później
bawilismy się przez całą noc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz