wtorek, 17 stycznia 2023

Odnowienie przysięgi małżeństkiej nowi Goście i poczworne zaręczyny

Pov. Hanna.
 
- Hanna, ja jestem Gryfonem i będę Gryfonem – oznajmił Neville i uklęknął na jedno kolano. Przyłożyłam rękę do ust.
 
- Hanno Abbot, czy wyjdziesz za mnie? – trzymał w ręku małe pudełeczko, a wewnątrz niego na ładnej jedwabnej poduszeczce widniał piękny pierścionek zaręczynowy. Kucnęłam, pogłaskałam jego policzek ręką i go pocałowałam i wyszeptałam.

- Tak, oczywiście, że tak, Nev – Wyciągnęłam rękę, a Neville włożył mi na palec pierścionek. Strasznie trzęsły mu się ręce – Jest piękny.
 
- Babcia miała takie pudełeczko i mi dała, gdy ją o to poprosiłem i jeszcze rodzice i babcia dodali, cytując : "Dostaniesz, ale tylko dla Hanny. Nie chce widzieć tego pierścionka na palcu innej dziewczyny bo Hanna jest moja córeczką /wnuczką . a ja powiedziałem "mam nadzieję, że się zgodzi?" "Zgodzi się" – oznajmił mi tata.
 
- Neville tak bardzo Cię kocham – i wtuliłam się w jego ciało. Byłabym idiotką, gdybym się nie zgodziła. Po za tym mówię do państwa Longbottomow  per mamusia i tatuś a do babci mówię per babcia mój Ukochany stał musiał się nachylic mimo ze miałam szpilki na wysokim obcasie i  pocałował mnie namiętnie w usta  , mruknęłam mu do ucha – Skoro jestem już panią Longbottom, chcę, żebyś zaspokoił moje potrzeby – i im się zorientował, ściągnęłam jego górną część ubrania i zaczęłam go całować po szyi, a on jęknął rozkosznie. Całowałam go po jego ciele, a on za każdym razem wzdychał. Schodziłam coraz niżej.
 
- Hanna mi się wydaje, że masz za dużo ubrań – stwierdził Neville i pomógł mi ściągnąć górna część ubrań i zaczął mnie całować po szyli. Westchnęłam przeciągle, ściągając przy tym biustonosz. 
 
- O mój Melinie! – jęknęłam, kiedy zaczął pieścić językiem mój sutek – Dobry Neville – Westchnęłam. Później pomógł mi ściągnąć dolną część ubrań i stałam przy nim cała naga. Miałam tylko swoją biżuterię kolczyki na uszach bransoletkę, pierścionek, pierścień połączony z bransoletką i wiszący długi kolczyk na pępku szpilki na wysokim obcasie . Lustrował mnie wzrokiem od góry do dołu, poczułam się niepewnie.
 
- Jesteś moją boginią. Pozwolisz mi Cię wielbić? Jesteś moim ideałem! 
 
- Chcę być twoją żona Nev i nic i nikt nas przed tym nie powstrzyma! – i Popchnęłam Neville'a na łóżko i ściągnęłam jego spodnie i oznajmiłam.
 
- Jak ty cudownie pachniesz! – i zaczęłam lizać jego penisa, a on jęknął. Wydawał przy tym słodkie jęki przyjemności. To wystarczyło, by się podniecić. Włożyłam sobie jego penisa do mojego wnętrza i odpadłam na dół jęcząc przeciągle z podniecenia i z bólu, bo już nie byłam dziewicą. Poruszałam się w dół i w górę coraz szybciej i głębiej. Wydając jęki, popatrzyłam na Neville'a, on na mnie drapieżnym błyskiem w oku. Krzyknęliśmy jednocześnie.
 
- Amor aeternus! – w swoje szyje, naznaczając się i biorąc partnera w posiadanie na całe życie i po chwili oboje krzyknęliśmy w miłosnym uniesieniu, po chwili zmieniliśmy pozycje i Neville zaczął lizać moją łechtaczkę, a ja wydałam przeciągły jęk. Następnie przyspieszył swoje ruchy, a ja wydałam z siebie krzyk spełnienia. Neville wszedł ze mnie, całując mnie, a ja wydałam z siebie zdławiony jęk i przyspieszył swoje ruchy i dostałam jeszcze mocniejszy orgazm.
 
- Kochanie teraz twoi rodzice – powiedziałam szczęśliwa – są moimi rodzicami, a twoja babcia jest moją babcią. 
 
- Tak – odpowiedział sennie, a ja wtuliłam się w jego umięśnione ciało i zasnęliśmy.
 
W tym samym czasie. Pov. Susan.
 
- Susan Bones – zaczął Seamus i uklęknął na jedno kolano – Wyjdziesz za mnie? – trzymał w ręku małe pudełeczko, a wewnątrz niego na ładnej jedwabnej poduszeczce widniał piękny pierścionek zaręczynowy. 
 
- Seamus wstań – ten wstał byłam niższa od niego mimo ze miałam botki na wysokim obcasie . Pogłaskałam jego policzek ręką i go pocałowałam, po czym wyszeptałam:
 
- Tak, oczywiście, że tak, Seamus – Wyciągnęłam rękę, a Seamus włożył mi na palec pierścionek. Strasznie trzęsły mu się ręce – Jest piękny. 
 
- Mama miała takie pudełeczko i mi dała, kiedy ją o to poprosiłem, a i dodała, że cytuje: "Dostaniesz, ale tylko dla Susan. Nie chcę widzieć tego pierścionka na palcu innej dziewczyny, bo jest moją córeczką ja mruknąłem "i mam nadzieję, że się zgodzi" . Mama odpowiedziała "Ja też mam nadzieję, ale czuję, że się zgodzi". 
 
- Seamus tak bardzo Cię kocham – mruknęłam i wtuliłam się jego ciało – Byłabym idiotką, gdybym się nie zgodziła bo za tym mówię do pani Finigan per mamusia – na co on pocałował mnie namiętnie w usta, po czym mruknęłam mu do ucha: – Skoro jestem już panią Finnigan, to chcę, żebyś zaspokoił moje potrzeby – i im się zorientował, ściągnęłam jego górna część ubrania i zaczęłam go całować po szyli, a on jęknął rozkosznie. Całowałam go po całym ciele, a on za każdym razem wzdychał. 
 
- Pani Finnigan wydaje mi się, że ma pani za dużo ubrań – i pomógł mi ściągnąć górną część garderoby i zaczął mnie całować po szyli. Westchnęłam przeciągle, ściągając przy tym biustonosz.

- O mój Boże! – jęknęłam, kiedy zaczął pieścić językiem mój sutek.
 
- Wspaniale, panie Finnigan! – westchnęłam. - poczekaj chwileczkę kochanie muszę zmienić botki na wysokim obcasie na szpilki na wysokim obcasie - i rzuciłam zaklęcie i na nogach miałam teraz szpilki na wysokim obcasie - teraz mogę się z tobą kochać - Później pomógł mi ściągnąć dolną część garderoby i stałam przy nim w całej okazałości, mając tylko swoją biżuterię: kolczyki na uszach, bransoletkę, pierścionek zaręczynowy, pierścień z połączony z bransoletką i wiszący długi kolczyk na pępku i szpilki na wysokim obcasie . Lustrował mnie wzrokiem od góry do dołu. Poczułam się niepewnie.
 
- Jesteś moją boginią. Pozwolisz mi cię wielbić? Jesteś moim ideałem.
 
- Chcę być twoją żoną, Seamus i nic, ani nikt mnie nie powstrzyma! – i popchnęłam swego lubego na łóżko, a następnie ściągnęłam mu spodnie i oznajmiłam – Jak ty cudownie pachniesz! – i zaczęłam lizać jego penisa, a on jęknął, wydawał przy tym słodkie jęki przyjemności. Już to wystarczyło, aby chcieć być w jego wnętrzu. Włożyłam sobie jego penisa do mojego wnętrza i odpadłam na dół jęcząc przeciągle z podniecenia i z bólu, bo już nie byłam dziewicą. Poruszałam się w dół i w górę coraz szybciej i głębiej, a wydaliśmy jęki tak głośne, że myśleliśmy, iż wszyscy nas usłyszą. Popatrzyłam na pana Finnigana, a on na mnie z drapieżnym błyskiem w oku. W jednej chwili krzyknęliśmy:
 
- Amor aeternus! – w swoje szyje, naznaczając się i biorąc partnera w posiadanie na całe życie i po chwili oboje krzyknęliśmy w miłosnym uniesieniu. Po chwili Seamus zmienił pozycję i zaczął lizać moją łechtaczkę, a ja wydałam przeciągły jęk. Następnie przyspieszył swoje ruchy, a ja wydałam okrzyk spełnienia. Seamus wszedł ze mnie, całując mnie, a ja wydałam zdławiony jęk i przyspieszył swoje ruchy i dostałam jeszcze mocniejszy orgazm.
 
- Kochanie teraz twoi rodzice – powiedziałam szczęśliwa – są moimi rodzicami.
 
- Tak – odpowiedział sennie, a ja wtuliłam się w jego umięśnione ciało, po czym ze zmęczenia zasnęliśmy.

W tym samym czasie. Pov. Nicole.
 
Fred pocałował mnie namiętnie w usta i później zaczął całować po szyli, a ja jęknęłam, gdy nagle przestał.

- Fred, co się dzieje? Chcę się z tobą kochać. Jestem już napalona, a ty nagle przestaniesz.
 
- Nie jesteś moją narzeczona Nicole, dlatego chcę to zmienić – i uklęknął na jedno kolano – Nicole Potter, wyjdziesz za mnie? 
 
- Kocham Cię! Oczywiście, że tak! – i pocałowałam go namiętnie w usta, a on włożył mi pierścionek zaręczynowy na palec.
 
- Nicole, mówiłem Ci, że cudownie padniesz? – spytał, całując mnie w szyję, a po chwili ściągając bluzkę. Następnie pomogłam mu ściągnąć koszulę, całując jego górną część. Zapach jego perfum stał się wyraźniejszy niż wcześniej. Wręcz uzależniający.
 
- Pomożesz mi? - spytałam go, więc ściągnął mi biustonosz. Przyległ językiem do mojej piersi i zaczął ją pieścić językiem, a ja wydałam z siebie jęk.

- Oo ja! - a ja próbowałam ściągnąć jego spodnie. Przestał i pozbyłam się jego spodni i majtek i zacząłem pieścić ręką jego penisa i uśmiechałam się do niego, a on wydał ciche jęki westchnięcia. Przyciągnęłam jego głowę, żeby zajął się lizaniem sutka i oboje wydaliśmy ciche westchnięcia. Kucnęłam i zaczęłam lizać jego penisa językiem i w górę i w dół cały czas patrząc w jego oczy, a on co chwilę odchylał głowę do tyłu, poddając się przyjemności, po chwili jęknął.
 
- Chcę Cię mieć w środku – ściągnęłam swoje ubranie, a on popatrzył na mnie. Stałam cała naga przed nim. Miałam tylko swoją biżuterię, kolczyki na uszach bransoletkę, pierścionek zaręczynowy, pierścień z połączony z bransoletką i wiszący długi kolczyk na pępku a na stopach miałam szpilki na wysokim obcasie. Lustrował mnie wzrokiem od góry do dołu. Poczułam się niepewnie.
 
- Jesteś moją boginią! Pozwolisz mi cię wielbić? Jesteś moim ideałem! – Popchnęłam go na łóżko i jego penis wszedł w moje wnętrze. Krzyknęłam z bólu, bo moja błona dziewicą została przerwała. Zaczęłam unosić się w górę i w dół i oboje westchnęliśmy. Popatrzyłam z nadzieją na niego. Zauważyłam runiczny znak na jego szyi. On kiwnął głową i zawołaliśmy:
 
- Amor aeternus! – w swoje szyje, naznaczając się i biorąc partnera w posiadanie na całe życie. Przyspieszyłam swoje ruchy i po chwili oboje jęknęliśmy przeciągle. Zeszłam z niego i powiedziałam erotycznym głosem:
 
- Freddie! – a on zaczął działać. Polizał moją łechtaczkę, a ja wydałam długi jęk. Przyspieszył swoje ruchy. Krzyknąłem przeciągle, pocałował mnie namiętnie w usta i wszedł we mnie, a ja jęknąłem podniecona. Ponownie przyspieszył swoje ruchy. Po kilkudziesięciu pchnięciach przeżyłam cudowny orgazm. Odchyliliśmy głowy do tyłu, poddając się orgazmowi. Przeszył on całe moje ciało.
 
- Jesteś mój, Freddie – mruknąłem zmęczonym głosem – Twoi rodzice są moimi rodzicami, a twoje rodzeństwo są moim rodzeństwem, za to moi rodzice są twoimi rodzicami, a moje rodzeństwo są twoim rodzeństwem – i zasnęliśmy wtuleni w siebie.
 
W tym samym czasie. Pov. Angelina.
 
George pocałował mnie namiętnie w usta i później zaczął całować po szyli, a ja jęknęłam, gdy nagle przestał.

- George, co się dzieje? Chcę się z tobą kochać, jestem już napalona, a ty nagle przestaniesz.
 
- Nie jesteś moją narzeczoną, Angelina, dlatego chcę to zmienić – i uklęknął na jedno kolano przed nią – Angelino Johnson, wyjdziesz za mnie? 
 
- Och! Oczywiście, że tak! – i pocałowałam go namiętnie w usta, a on włożył mi pierścionek zaręczynowy na palec.
 
- Angelina mówiłem ci, że cudownie padniesz? – spytał, całując mnie po szyi, a następnie ściągając bluzkę. Potem na pomogłam mu ściągnąć koszulę, całując go po szyi wdychałam jego zapach perfum. Ów zapach stał się wyraźniejszy, niż wcześniej.
 
- Pomożesz mi? – spytałam się go. Wykonał prośbę. Ściągnął mi biustonosz, przyległ językiem do mojej piersi i zaczął ją pieścić językiem, a ja wydałam z siebie jęk.

- Oo ja! – przestał, gdy próbowałam ściągnąć mu jego spodnie. Gdy pozbyłam się jego spodni i majtek i zaczęłam pieścić ręką jego penisa i uśmiechałam się do niego, a on wydawał ciche jęki westchnienia. Przyciągnęłam jego głowę do mojego torsu, żeby zajął się lizaniem sutka i oboje wydaliśmy ciche westchnięcia. Kucnęłam i zaczęłam lizać jego penisa językiem i w górę i w dół, cały czas patrząc na niego, a on co chwilę odchylał głowę do tyłu, poddając się przyjemności. Po chwili jęknął.
 
- Chce Cię mieć w środku – oświadczył. Ściągnęłam swoje ubranie, a on popatrzył na mnie. Byłam cała naga. Miałam tylko swoją biżuterię: kolczyki na uszach, bransoletkę, pierścionek zaręczynowy, pierścień połączony z bransoletką i wiszący długi kolczyk na pępku. na stopach miałam szpilki na wysokim obcasie Lustrował mnie wzrokiem od góry do dołu. Poczułam się niepewnie.
 
- Jesteś moją boginią. Pozwolisz mi cię wielbić? Jesteś moim ideałem! – popchnęłam go na łóżko. Po chwili jego penis wszedł w moje wnętrze i krzyknęłam z bólu, bo moja błona dziewicza została przerwała. Zaczęłam unosić się w górę i dół i oboje naraz westchnęliśmy. Popatrzyłam na niego z nadzieją w kierunku szyi. On kiwnął głową, więc zawołaliśmy:
 
- Amor aeternus! – w swoje szyje, naznaczając się i biorąc partnera w posiadanie na całe życie. Przyspieszyłam swoje ruchy i po chwili oboje jęknęliśmy przeciągle. Zeszłam z niego i powiedziałam erotycznym głosem:
 
- Georgie! – a on zaczął działać. Polizał moją łechtaczkę, a ja wydałam długi jęk. Przyspieszył swoje ruchy, a ja krzyknąłem przeciągle. Pocałował mnie namiętnie w usta i wszedł we mnie, a ja jęknęłam podniecona, więc przyspieszył swoje i ruchy. Po kilkudziesięciu pchnięciach przeżyłam cudowny orgazm. Odchyliliśmy głowy do tyłu, poddając się orgazmowi, które przeszyło całe moje ciało.
 
- Jesteś mój George – mruknąłem zmęczonym głosem – Twoi rodzice są moimi rodzicami, a Twoje rodzeństwo są moim rodzeństwem, a moi rodzice są twoimi – i zasnęliśmy wtuleni.
 
Następnego dnia. Pov. Hanna.
 
Otworzyłam oczy i poczułam się inaczej. Przejechałam po skraju swojej szyi i poczułam moc. Westchnęłam zadowolona i popatrzyłam na Neville'a, który spał spokojnie. Nie mogłam się oprzeć i pocałowałam go w policzek, a później w szyję, na co on westchnął głęboko.
 
- Kochanie, nie przestawaj – mruknął i otworzył oczy, po czym potarł ręką mój policzek.
 
- Dzień dobry, pani Longbottom – pokazałam na swój policzek, a on w tym momencie pocałował w policzek.
 
- Co mam? – zapytałam się go i chwyciłam jego penisa. Zaczęłam poruszać dłonią w dół i w górę. Odchylił głowę do tyłu, wydając przy tym jęk.
 
- Masz... Orła.... 
 
- A ty? – zapytałam – Co masz? – Znowu jęknął. Spojrzałam mu na szyję i rozpromieniłam się.
 
- Też orzeł! - i uśmiechnęłam się szeroko. Pocałowałam go namiętnie w usta i zaczęliśmy się ponownie kochać. Kiedy się kochaliśmy, on leżał na wznak, a ja włożyłam jego penisa swoje dziurki. Zaczęłam się poruszać w dół i górę. Po kilku chwilach mruknęłam mu do ucha: – Ty masz dwa brązowe – i dalej się kochaliśmy w różnych pozycjach, doprowadzając siebie nawzajem do kilku szczytowań – Byłeś nieziemski – mruknąłem do niego zmęczonym głosem.
 
- Nie, ty byłaś niesamowita – odparł Neville.
 
- Bardzo Cię kocham – i wtuliłam się w jego ciało.
 
- Ja też Cię kocham, pani Longbottom. Mam najbardziej niesamowitą kobietę pod słońcem – i zasnęliśmy wtuleni w siebie, a po kilku godzinach udaliśmy się do Wielkiej Sali.
 
W tym samym czasie. Pov. Susan.
 
Otworzyłam oczy i poczułam się inaczej. Przejechałam po skraju swojej szyi i poczułam moc. Westchnęłam zadowolona i popatrzyłam na Seamusa, który spał spokojnie. Nie mogłam się oprzeć i pocałowałam go w policzek, a później w szyję, na co on westchnął głęboko. 
 
- Dzień dobry, pani Finnigan. Jak zwykle pani dzisiaj wygląda pięknie.
 
- Ach dziękuję, Panie Finnigan.
 
- Masz lisa i ja też – powiedział mi i liznął moją łechtaczkę, a ja jęknąłem przeciągle – Cieszysz się? – spytał i pieścił dalej, a ja wydawałam jęki przyjemności.
 
- Tak! – jęknąłem szczęśliwa i wydałam długi jęk, po czym odrzuciłam głowę do tyłu, poddając się orgazmowi przeszywającym moje ciało.
 
- Ty masz brązowe i granatowe. Chcę cię mieć w środku. JUŻ! – krzyknęłam ostatnie słowo. Seamus przyjął to do wiadomości i wszedł we mnie, a ja pocałowałam go namiętnie w usta, wydając tym samym zdławiony jęk. Na moje jęki rozkoszy przyspieszył swoje ruchy. Krzyknęliśmy głośno, poddając się orgazmowi. Późnej szczytowałam, kilka razy zmieniając pozycję.
 
- Było epicko! 
 
- Tak. Mam piękną nagą lisicę w łóżku – zasnęliśmy, a po kilku godzinach obudziliśmy się i udaliśmy się do Wielkiej Sali.
 
W tym samym czasie. Pov. George.
 
Obudziłem się. Angelina spała wtulona w moje ciało i oddychała miarowo. Była niezwykle piękna, gdy spała. Jej czarne włosy opadały kaskadą na poduszce. Odgarnęłam jej czarne włosy z twarzy i pocałowałem jej słodkie usta. Otworzyła oczy i się rozpromieniła. 
 
- Dzień dobry, panie Weasley.
 
- Cześć, pani Weasley. Wie pani, że jest jeszcze piękniejsza? – jęknąłem, bo liznęła mojego penisa i się zapytała.

co mam? - i pieściła językiem mojego penisa - Sroka i ja też - usiadła na i włożyła mój penis do swojego wnętrza i zaczęła się unosić i opadać przyspieszyła swoje ruchy i krzyknęliśmy głośno poddając się orgazmowi następnie zmieniliśmy pozycje która doprowadzając ją do kilku szczytowan 
głośno poddając się orgazmowi następnie zmieniliśmy pozycje która doprowadzając ją do kilku szczytowan

- Kocham Cię – powiedziała Angelina – Przy tobie czuje się kobietą, a przy okazji byłeś niesamowity – wtulając się w moje ciało.

- Wiesz ze masz pięknie oczy Angelina takie brązowe i jesteś piękna czarnoskóra kobietą wiesz co jesteśmy niesawowitą mieszanką - i oboje zasnęliśmy a później udaliśmy się do Wielkiej sali   
 
Pov Fred 
 
Obudziłem się Nicole spala wtulona i oddychała była niezwykle piekna jej rude włosy opadały ogarnelam jej rude włosy z twarzy i pocałowałem jej słodkie usta otworzyła oczy i rozpromieniona 
 
- dzień dobry Panie Weasley 
 
- Część Pani Weasley wie pani że jest jeszcze piękniejsza i jeknalem bo liznela mojego penisa i się zapytała 
 
- co mam? - i pieściła językiem mojego penisa - Sroka i ja też - usiadła na i włożyła mój penis do swojego wnętrza i zaczęła się unosić i opadać przyspieszyła swoje ruchy i krzyknęliśmy głośno poddając się orgazmowi następnie zmieniliśmy pozycje która doprowadzając ją do kilku szczytowan głośno poddając się orgazmowi następnie zmieniliśmy pozycje która doprowadzając ją do kilku szczytowan 

- Kocham Cię - powiedziała Nicole przy tobie czuje się kobieta a przy okazji byłeś niesamowity - wtulając się w moje ciało 

- Wiesz ze masz pięknie oczy Nicole takie zielone i jesteś ruda jak ja - i oboje zasnęliśmy a później obudzilismy i udaliśmy się do Wielkiej sali  

Pov Nicole

Otworzylismy dzwi i tym samym momencie otworzyli dzwi George i Angelina

- Yyy część - powiedzielismy cała czwórka zarzenowala sytuacją

- To może pójdziemy już? - zapropowalam do Wielkiej sali

- Jasne - stwierdziła Angelina

Popatrzyliśmy a tu otwierają się dzwi i wychodzą Neville i Hanna oraz z drugiej Seamus i Susan popatrzyli na siebie niedowierzaniem i krzyknęli to - nie tak jak myslicie wy tylko się uczyliśmy 

- A co? - zapytali Rozbawieni Fred i George Oni popatrzyli na nas a my na ich i zarumuenilismy się jeszcze bardziej 

- Bardzo waznych rzeczy - oznajmili Seamus i Neville po chwili - prawda Su/ Hanna 

- Chyba atamomi czlowieka - odezwałam się 

- A ty co Fred uczył Cię jak zarządzać firma? - spytały Susan i Hanna 

- Tak - odpowidzialam 

- A tu mi czołg jedzie - stwierdziła Angelina 

- A Ciebie George uczył jak być prezeska firmy? 

- Tak - oznajmiła pewnym głosem 

- Może pójdziemy już bo jestem trochę spragniony - mówił Neville 

- Taa właśnie widzę że ładna mi tu nauka - powiedziała Angelina patrząc na nich miała rozbawiony wzrok 

- Idziemy wreszcie! - zawołał Neville 

- Idziemy 

Pov Ginny 

Kiedy byliśmy Wielkiej sali Zobaczyliśmy jak wchodzą moi bracia Fred i George Fred trzymał ręke Nicole i głupkowato się uśmiechał jaka sama minę miał George który trzymał Angelinę. A za nimi Neville który trzymał Hanna i Seamus z Susan Angelina i Nicole Hanna i Susan tak emitowało szczęście że aż razilo. My siostry wymieniliśmy spojrzenia ich krok był pewien pasji i wdźwięku jakby nie szły tylko płynęły. Jessica i Megan Jones z Hufflepuffu nie mogły się powstrzymać 

- Nicole /Susan i Hanna gdzie ty była? wy byłyście cała noc? 

Nicole Hanna i Susan wyraźnie się zmieszały 

- Uczyłam Neville eee transmutacji! - palnęła Hanna 

- A ty? 

- Słuchałam jego wykładu na temat jak eee jak prowadzić firmie 

- Susan? 

- Zawsze chciałam się nauczyć irlandzkiego akcentu - stwierdziła Susan 

- Angelina? 

- Słuchałam wykładu George - oznajmiła Angelina 

- A to tu co to? - zapytała Hermiona pokazując na na znaki znajdowaly się na ich szyjach 

- Po za tym jak weszliście moje kochane dziewczyny - powiedziała mama - to zauważyliśmy że.. 

- Chodzicie inaczej wy płyniecie i  promiennie się uśmiechacie tak fakt szpilki na wysokim obcasie wam tym pomagają, ze chodzicie gracją i wdziękiem - stwierdziły dwie wersje mamy Lily - a oni - wskazała na Freda George a Neville i Seamusa - głupkowato się uśmiechają 

- I nie wskiskajcie nam kitu ze się uczyliście - dodała ciocia Alicia 

- Oni się przecież się uczyli - stwierdzili dwie wersje tata James tata Artur i wujek Frank I niewinnym głosem - uczyli się anatomi człowieka 

- TATUŚIU!!! - ryknely czerwone jak wino Nicole Susan Hanna Angelina. Zaczęliśmy cicholac a one mordowały nas wzrokiem 

- Mam nadzieję że się - zaczęły z obawa dwie wersje mamy Lily mama Molly ciocia Aliison ciocia Alicia 

- MAMUSIU !!!! - zawolaly czerwone cała czwórka - jestem za młoda 

- Ufff - powiedziały z ulgą nasze matki i przytuliły swoje córki 

- Jeszcze jedna sprawa - oznajmiły dumne dziewczyny - zaręczyłam się! - i pokazały pierścionek zaręczynowy który znajdował się na palcu Dziewczyny i kobiety w tym ja pisnęły i zaczelismy się zachwycać pierścionkami zaręczynowymi 

- Baby - mrukneli nasi mezszyzni kręcąc głową a wy popatrzylismy na ich mordem w oczach 

- Wiecie co robić - powiedziałam do chłopaków jak jeden mąż pogratulosali 

- Masz się ją opiekować Fred - powiedział tata James do Freda 

- Będę - odpowiedział - wiesz mi taka dziewczyna to skarb a jej zielone oczy 

- Znam to - oznajmił tata James patrząc na swoją żona która przytuliła swoją córkę 

- Harry mam nadzieję że mnie nie nienawidzą - mruknelam i wtuliłam się ciało Harrego 

- Nie napewno nie - mruknął Harry - Wszystkie matki przytuliły cała 4 do siebie najbardziej szczęśliwe 

Nagle powstało białe światło 

Pojawiły się rudy mezszyzna z ruda młoda kobieta przypomninala mi Nicole i Freda jakby młodsza wersja mezszyzna uśmiechał się jak Fred i George obok ich dwie blondynki skóra z zdarte z Daphne oraz młody Jared to napewno jego syn i do tego czarnowłosa młodsza kopia Jessicy i mała kopia Colina i jeszcze jedna dziewczyna metamorforg przypomniala mi Ninfadore oraz czterech mezszyzn i jakas blondynka wszystkiego kobiety były ubrane podobne czyli seksownie a na stopach miały buty na wysokim obcasie Goście przyszłości Wymienili szokujące spojrzenia 

- Colin od kiedy... - zaczął Antoine 

- Co? - zapytał podejrzliwie Colin I 

- Eeee nic wujek - stwierdził szybko Colin II 

- Część co słychać!? - spytał mezszyzna 

- George nie dziwi Cię że widzimy naszych rodziców - powiedziała ruda młoda kobieta 

- George? 

- Część mamo - powiedział rudy mezszyzna do Nicole - część tato - dodał do Freda - widzisz Sofia nasi rodzice jak słodko wyglądają 

- Widze głąbie - mruknela Sofia część mamusiu część tatusiu to Jeremiasz mój mąż 

- Jesteśmy przeszłości super! - krzyknął czarnowłosy - nie wiedziałem że przeszłości są też takie piękne kobiety? 

- Tak to napewno wnuk Syriusza! - parsnela śmiechem młodsza Dorcas 

- Ala! - zawołał czarnowłosy gdy dwie blondynki przyłożyły mu tył głowy - siostrus i kochanie mniej kawy okej! ach te hormony 

- ala! - gdy trzecia blondynka mu przyłożyła 

- Fineas zachowuj się! - zawołała druga blondynka 

- Dobra już dobra nie bijcie mnie już - odezwał się Fineas 

- Jared ty widzisz to samo co ja prawda? - zapytała Daphne - mamy trójeczke dzieciaków 

- Mamy szczeniaczki - odpowiedzial Jared 

- Jestem Iola przedstawiła się blondynka - wasza pierworodna to jest mój młodszy brat Fineas - wskazał na czarnowłosego - i nasza najmłodsza siostra Cedrella - pokazała blondynkę - to jest mój mąż Alvaro jest jest pół anglikiem pół hiszpanem mama angielka tata hiszpan to Aaron mąż Cedreli a to Barbara żona Fineasa jest mugolaczka 

- Część mamo część tato! - przestawili się cała trójka 

- Iola Cedrella i Fineas zostali wydziedziczieni z rodu Blacków bo - mówił starszy Łapa 

- Tak dziadku Syriuszu tatuś nazwał tych co zostali wydziedziczieni z różnych powodów a później śmiał się w żywe oczy i ja przedrzezwial jej głos no tej wariatki Walburgi znaczy tej jej obrazu - oznajmiła Cedrella 

- Moja krew! - krzyknęli dwie wersje Łapy 

- Tata mówił że takiej furi dostała ze aż piana powstała na jej pysku - powiedział podniecony Fineas że aż mu się oczka zaświeciły 

- No co? - wystrzezyl się Jared - jestem Synem Syriusza Blacka 

- Teddy! - krzyknęła kobieta i zmieniła kolor włosów i rzuciła się na szyje 

- Victoire ja - zaczął Teddy zmieszany patrząc na Victoire 

- Część moja ulubiona szwagierko - powiedziała kobieta do Victoire 

- Szwagierko? - spytała Victoire 

- No szwagierka co się z tobą dzieje jestem Hope młodsza siostra tego tu - wskazała na Teddiego - Teddy może twoja żona jest chora albo coś nie wygląda najlepiej - i zobaczyła Nimfadore 

- mamusia! - i rzuciła jej się na szyje - tatuś - dodała do Remusa - Babcia dziadek - i przytuliła się do ich - George i ja jesteśmy razem - Fred I i Remus Wymienili uśmiechy 

- Więc wy musicie być naszymi dziećmi - powiedziała Jessica do czarnowłosej i Ciemny blondynki 

- Tak jestem Michelle - oznajmiła czarnowłosa - a to młodsza siostra Jane to Allan mój mąż a to Beniamin mąż Jane 

- Jeszcze się okaże że wujek Charlie się hajtnal - mruknął James II 

- Z nie smoczyca James - dodal rozbawiony Fred II - bo wujek Charlie już ma żonę 

- Kogo? - spytała mama Molly wyraźnie podniecona 

- Co!!!??? - spytali ze śmiechu Fred i George 

- No tak jakby - powiedział Louis niewinnym głosem - kiedy byliśmy w Rumuni u wujka Charliego upilismy go z naszymi kochanymi ojcami i potajemnie przed dziewczynami i naszymi matkami i babci urządziliśmy mu Ślub i postawilismy go koło smoczycy a wujkowie go trzymali żeby się nie przewrócił i kazaliśmy mu powtarzać "ja Charlie biorę Ciebie kochana smoczyco za, żonę i ślubuję Ci miłość i wierność i uczciwość i nie opuszcze się aż do śmierci" 

- I wujek Charlie to powtórzył - odezwał się Teddy 

- I wtedy wujek Lee krzyknął ogłaszam was mężem i żona możesz teraz nakarmić swoją smocza żonę Charlie - rzekł Frank II - Mówię wam ale była impreza. Patrzyliśmy na ich wielkimi oczami i otwarta szczęka a później Ryknelismy śmiechem większość z sali leżała ze śmiechu na podłodze Charlie patrzył na ich mordem w oczach 

- I jak się babcia Molly dowiedziała - oznajmił Hugo - to wpadła w ekstaze bo wreszcie będzie miała następna synową a jak uświadomismy jej że jej synowa to smoczyca to aż musiała usiądź z wrażenia i powiedziała nam że wasza głupota nigdy nie przemije a nasze matki i żony patrzyli na nas niedowierzaniem że na taki pomysł wpadliśmy 

- I wujek Charlie obudził się z potężnym kacem następnego dnia - stwierdził Albus II Rodzeństwo Charliego parsnela śmiechem 

- Mamo masz synową smoczyca! - krzyknęli Fred i George ze śmiechu na podłodze 

- Jesteście niemożliwi - rzekła ze śmiechu Jane 

- Wiemy że jestesmy super - odpowiedzial James II wystrzezem 

- Molly - powiedział tata do mamy i chwycił jej dłoń - czy chciałabys za mnie wyjść 

- Awwwwwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone 

- Arturze jesteśmy po ślubie 27 lat 

- Miałem na myśli odnowieniu przysięgi małżeństkiej kochanie - powiedział tata 

- Awwwwwwww! - zawolaly córki pani Weasley 

- Mamusiu to świetny pomysł! - krzyknęła Nicole do mamy i przytuliła ja do siebie - Dlaczego płaczesz mamuś? - spytała z obawa 

- To że szczęścia kochanie bo mam nowa córkę Ciebie - i gestem zaprosiła również Angelinę - i Ciebie kochanie też moja nowo córko 

- Od dzisiaj jesteś moją mamusią, a ja chce być twoją córeczką. Rozumiesz? – i pocałowały ją w policzek i wyszeptały jej do ucha – Kocham Cię, mamusiu – i przytuliły ją mocno.

- To wy jesteście moimi córkąmi , bo ja już was bardzo kocham, jesteście moim rudzinka i moja brunetka i mam nadzieję, że też moimi córeczkami – odparła Molly I mając łzy w oczach i pocałowała je czoło – Macie moje błogosławieństwo. Witam w rodzinie Weasley.

- Ja jestem twoją córką, a ty moją mamusia – powiedziały z mocą stali – i koniec dyskusji.

- Moje piękne Córeczki – i przytuliły je do siebie mocno – Tak, bo teraz do niej należycie na zawsze. Patrząc na ich szyję, czuje w sercu, że jesteście idealnymi żonami dla Freda i George 

- A teraz mówię to szczerze: Jesteście 
moimi córkami w takim samym stopniu, jak Ginny, Hermiona, Fleur, Luna i Jessica i jako że jesteśmy kobietami z rodu Weasley'ów musimy trzymać się razem.

- Molly czy uczynisz mnie najszczęśliwsza osoba na święcie i wyjdziesz za mnie? - spytał tata patrząc mamie w oczy trzymając pierścionek zaręczynowy 

- Tak odpowiedziala mama 

- Awwwwwwwwwwwwww! - krzyknely prawie wszyscy Tata z takim uczuciem włożył jej pierścionek zaręczynowy 

- To takie słodkie Chciałabym żebyś patrzył z takim uczuciem po tylu latach małżeństwa jak tatus patrzy na mamusie! - wesnely córki w tym ja do swojego mężczyznę pogłaskali nasze policzek i oznajmili - żadna inna kobieta nie jest tak piękna jak ty 

- Och! - zawołalismy i pocalowalismy miłość swojego życia 

- Chciałam żebyś patrzył na mnie tak samo jak dziadziu patrzy na babcie! - wesnely nasze córki patrząc na moich rodzicow, ich mężowie pogłaskali ich policzek i oznajmili - żadna inna kobieta nie jest tak piękna jak ty 

- Och! - zawołały i pocałowały miłość swojego życia 

Victoire wymieniła spojrzenia z siostrą Domique i rzuciły zaklęcia na mamę i tate 

- Arturze chyba nie mamy wyjścia musimy - powiedziała patrząc na ojca która ilustrowała go wzrokiem - wiesz co z Ciebie jest nieźle ciacho - tata się zarumienił a my płeć piękna zaczęliśmy cichotac 

- Ale z Ciebie jest piękna kobieta Molly - odpowiedział patrząc na mamę jakby była ósmym cudem świata 

- Idziemy - stwierdziła moja mama 

- Gdzie? 

- Odnowić przysięgę małżeńska - odparła mama Goście przyszłości wyszli 

- Arci! - parsneli śmiechem dwie wersje teśća wujkowie Frank Fabian i Gildeon dwie wersje Remusa  Syriusza i Regulusa Armard oraz dziadkowie Fleomont i Claus moje gratulacje chłopie - i pokrepali go po plecach - właśnie zostałes to raz drugi uziemiony - mówili bo mi rozbawieli cała sytuacja

- Kochana moje gratulacje - powiedziały dwie wersje mojej teściowej i ciocie dwie wersje Dorcas Marlene oraz ciocie Andromeda Narzyza Allison Alicia babcie Augusta Apollina Carolina i Euphemia przytulajac ja mocno 

- Tato wujku moje gratulacje - oznajmili synowie Artura oraz nasi przyjaciele - tworzycie piękna parę powiedz mam jak ty to robisz? 

“Udane małżeństwo zależy od dwóch rzeczy: od znalezienia właściwej osoby i od bycia właściwą osobą”

- I ja jestem ta właściwą osobą? 

- Tak jestem tak samo zakochany tak samo kiedy Cię ujrzałem po raz pierwszy w Hogwarcie 

- Mamusiu ciociu Molly ty i tatuś wujek Artur jesteście wzorem udanego małżeństwa - oznajmilismy przytulać ją mocno 

- Babciu i dziadku i Goście zapraszamy na błonie! - usłyszeliśmy głos Lily II uśmiechając do nas udaliśmy się na błonie wcześniej zmieniając swoje ubrania 

- Lal! 

- Wujku Lee czyj honory - oznajmił James II 

- Od czasów Merlina złączenie czarodziejki i czarodzieja jest świętem życia i miłości. Dziś przyłączamy się do świętowania odnowienia małżeństwa Molly i Artura . Ta pary pokonała wiele przeciwności, by dotrzeć do tego momentu w życiu, w którym mogą świętować swoją miłość tak, by wszyscy mogli to zobaczyć. Molly i Arturze wasza przysiega

- Przysięgamy na naszą magię, że od tej chwili jesteśmy włączeni na całe życie i przysięgamy, że żadne z nas nie zdradzi siebie nawzajem z nikim innym. Będziemy się kochać i szanować i żadne z nas nie podniesie ręki na siebie, a każda inna osoba traci moim zainteresowanie i staje się mało atrakcyjna fizycznie i psychicznie  Jestem gotów/gotowa zrobić wszystko, żeby mój/moja mąż/żona był/była szczęśliwy/szczęśliwa i kochany/kochana – nagle powstało światło,węzłem małżeńskim.

- Przyjaciele, naprawdę los dziś się do nas uśmiechnął – powiedział – Ten związek został prawdziwie pobłogosławiony. Mogę prosić o obrączki? – wujkowie Fabian i Gideon podali obrączki ślubne rodzicom tata nałożył mamie obrączkę na palec, mówiąc:

- Do ciebie się przywiązuję. Niech ta obrączka będzie symbolem naszego związku i naszej miłości. Wobec świadków przysięgam ci me serce i duszę – Mama uśmiechnęła się do niego. Nałożyła ją na palec tacie i powtórzyła te same słowa:

- Do ciebie się przywiązuję. Niech ta obrączka będzie symbolem naszego związku i naszej miłości. Wobec świadków przysięgam ci me serce i duszę.

- Rodzino i przyjaciele młodej pary, przed wami państwo Weasley , kochankowie i partnerzy na całe życie, których związek został uświęcony i odnowili swoje małżeństwo w obecności was jako świadków! – Pojawił się Merlin się i przemówił:

- Droga Molly , jako że byłaś i ponownie stałas się kobieta rodu Weasleyow ofiaruję Ci te oto i pierścień rodowy który zacisnie się na palcu magicznie będziesz mogła swobodnie poruszać palcem, tylko nie dasz rady tego pierścienia ściągnąć, gdyż połączył się z twoim DNA i obrączkę ślubną, będziesz mogła swobodnie poruszać palcem, tylko nie dasz  rady obrączki ściągnąć, gdyż również połączył się z twoim DNA. Przed wami Lady Molly Weasley . Za to Lordzie dostaniesz sygnet rodu Weasleyow na twoim palcu prawej rece  pojawi się sygnet który polaczy się z twoim DNA to samo stanie się z obraczka slubna przez wami Lord Artur Weasley i zwrócił się do mamy - A droga pani, jeszcze twoja cała bizuteria  – i puścił mamie oczko, a ta uśmiechnęła się szeroko do niego, bo poczuła, że jej biżuteria zmieniła się i miała logo rodu jej męża – To ja zmykam. Miłej imprezy - i puścił oczko chłopaków z przyszłości 

- zagrajcie coś fajnego może hiszpańskie rytmy 

- Swietny pomysł Merlinie - odpowiedział James II 

- Arturze Weasley możesz pocałować Pani Weasley ! - zawołał radoscie Pocałował mamę namiętnie w usta a ona oddala pocałunek

- Gorzko gorzko! - wołali goście

- Awwwwwwww! - wolały kobiety i dziewczyny. James II wyszeptał Nickowi i Lily na, ucho a Ci uśmiechnęli się szeroko a później Louisowi Teddiemu Fredowi George Hugowi 

- Jasne - oznajmili reszta i zaczęli grac 

Pov Artur 




(Nick) 

George , Nicolas ,
Jestem gotów imprezować,

(Lily) 

Lily 

(George II ) 

Gdy podąża wyróżnia się,. 
Nie można od niej oderwać oczu,. Każdego dnia obudziwszy się
Promieniuje tak jak słońce

- To słodkie! - krzyknęła Nicole 

Jej jedwabna sukienka,
Tak samo jak telenowela
W telewizji
Rozpala moje serce

- Bo rozpalasz moje serce - oznajmiłem do żony 

Przybliżam się do ciebie, tańczmy, bawmy się,
Podejdź bliżej...

Ponieważ moja talia
Potrzebuje twojej pomocy,
Nie mam tego we krwi,
I nie potrafię jej uspokoić

- Arci trzeba Cię nauczyć - stwierdził starszy Syriusz 

Myślę, że moja talia
Zderza się z moją kulturą,
Potykam się na piasku,
Już nie potrafię uspokoić się

I opadając, opadając z sił, ech,
Zapominam, zapominam,
Że tańczę, tańczę, ech,
I tak do samego rana

- Ja tam moge z tobą tańczyć do białego rana kochanie - odparłem a Molly dała mi buziaka w policzek 

Ponieważ moja talia
Potrzebuje twojej pomocy,
Nie mam tego we krwi,
Postaram się ją uspokoić,
Moją talię, talię

(Nick) 

Dziewczyno, jesteś sexy, podoba mi się twoje ciało,

- Awwwwwwww! - zawolaly kobiety i dziewczyny wzruszone oboje zarumienilisny się mocno 

Jesteś tak wspaniała, nie potrafię cię zignorować,
Wypiję twoją wodę, czy ja powiedziałem ''wodę''?
Tak maleńka, chodź tutaj,

Molly przytuliła się mocno do mnie wzruszona 

Potrzebujesz oceanicznej wody,
Tutaj obok mnie, ekstaza,
Twoje biodra pieszczą mnie,
Dziewczyno, przybyłem by z tobą zatańczyć,

Kobiety i dziewczyny piszczały 

Przyjdź i zatańcz ze mną,
Nauczę się trzymać kontrolę,
Impra, impra, nie będziesz musiała być sama

(George) 

I opadając, opadając z sił, ech,
Zapominam, zapominam,
Że tańczę, tańczę, ech,
I tak do samego rana

Ponieważ moja talia
Potrzebuje twojej pomocy,
Nie mam tego we krwi,
I nie potrafię jej uspokoić
Mojej tali, mojej tali

- Wycałuję was mocno moje kochane wnuki! - krzyknęła szczęśliwa Molly ze ma takich wspaniałe wnuki 

- To mój wnuczek pięknie śpiewa ! - zawołała Andromeda dumna z George II 

(Lily II) 

Chodź, chodź,
Zatańcz ze mną,
Zatańcz ze mną,
Zatańcz ze mną

Chodź, chodź, zatańcz ze mną...
Chodź i zatańcz ze mną

Chodźmy, zamierzam przejąć inicjatywę,
Przyjdź i zatańcz ze mną,
Przyjdź i zatańcz ze mną,
Nauczę się trzymać kontrolę,
Impra, impra, nie będziesz musiała być sama

- Ale ona ma głos - stwierdziła Hanna uśmiechając się do Ginny 

- Moja kochana córeczka - oznajmiły Hanna i Ginny 

(George) 

I opadając, opadając z sił, ech,
Zapominam, zapominam,
Że tańczę, tańczę, ech,
I tak do samego rana

Ponieważ moja talia
Potrzebuje twojej pomocy,
Nie mam tego we krwi,
I nie potrafię jej uspokoić

I opadając, opadając z sił, ech,
Zapominam, zapominam,
Że tańczę, tańczę, ech,
I tak do samego rana,
Moja talia, talia,
Moja talia, talia,
Moja talia, talia i skończyli śpiewać 

Im się wszyscy zorientowali mama dusiła George II Mama wycalowala George i go przytuliła 

- Babciu nie mogę oddychać! - jeknal George II mama puściła go i przytuliła Lily Lily też wycalowala 

- Babciu proszę Cię - mruknela słabo - możesz trochę rozluźnić uchwyt - i też ja puściła i przytuliła Nicka I też go wycalowala i też go przytuliła następne Teddiego późnej Jamesa Louisa Freda za każdym razem mówili podobnie żeby ich puściła bo ich dusi i ich wycalowala 

- Dziękuję chłopaki - mruknąłem przytuliłem ich wszystkich

- Teraz my - oznajmił Patrick 

Zamiast Huga był Matt który stanął przy keyboardzie Albus II zaczął śpiewac 

Pov Artur 




Dobra już uspokój się
Będzie tak jak chcesz
Zawsze jest jak chcesz to nic

Większość ludzi parsnela śmiechem moja żona się zarumieniła 

Pójdę tam gdzie chcesz
Powiem to co chcesz

- Jakie to jest prawdziwe - powiedział że śmiechu Bill patrząc na nas rozbawionym wzrokiem 

- Mama jest samica alfa - stwierdził Charlie 

To naprawdę nic
Dla mnie to jest nic już wiem

Zostań przy mnie gdy rozejdzie się tłum
Uwierz we mnie gdy nie będzie wierzył nikt

- Ja zawsze będę Cię wierzyła - powiedziała Molly do mnie i miała ten sam błysk w oczach 

Zostań przy mnie kochaj mnie
Nie chcę zmienić się w głaz w głaz

Popatrz popatrz na mnie
Jak pierwszy raz
Zobacz zobacz we mnie
Tamten blask

- Oni są cudowni! - krzyknęły bliźniaczki Partil 

Popatrz popatrz na mnie
Jak pierwszy raz
Zobacz zobacz we mnie
Tamten blask

- On ma niezwykle seksi głos - powiedziała Amelia patrząc na niego iskierkami 

Dobra przecież zawsze jest jak chcesz
Dla mnie to jest nic
To naprawdę nic już wiem

Oddam wszystko bez zmrużenia rzęs
Tylko powiedz mi
Proszę powiedz mi że ty

Dziewczyny i kobiety piszczały z zachwytu 

Zostaniesz przy mnie gdy rozejdzie się tłum
Uwierzysz we mnie gdy nie będzie wierzył nikt
Spojrzysz na mnie tak jak wtedy gdy
Nie chcę zmienić się w głaz zmienić się w głaz więc

- Kocham was chłopaki! - krzyknęła Molly 

Popatrz popatrz na mnie
Jak pierwszy raz
Zobacz zobacz we mnie
Tamten blask

Popatrz popatrz na mnie
Jak pierwszy raz
Zobacz zobacz we mnie
Tamten blask

- To moje wnuki - oznajmiła dumna Allison 

- Moi też - dodała Alicia I 

Zostań przy mnie gdy
Gdy przyjdzie woda
Kiedy zniknie świat
Zacznij od nowa
Czy pamiętasz jeszcze mnie
Czy pamiętasz jak
Jak poczułaś się gdy zobaczyłaś mnie pierwszy raz

- Scorpius/Frankie /Patrick/ Matt - wyczeptaly Rose Lily Lucy Roxanna patrząc na swojego męża rozmarzonym głosem 

Popatrz popatrz na mnie
Jak wtedy gdy
Jeszcze jeszcze wcale
Nie wiedziałaś o mnie nic

Popatrz popatrz na mnie
Jak pierwszy raz
Zobacz zobacz we mnie
Tamten blask skończyli śpiewac 

Im się wszyscy zorientowali Molly wycalowala przytuliła mocno Albusa późnej Franka Scorpiusa Matta za każdym razem mówili podobnie żeby ich puściła bo ich dusi 

- Dziękuję chłopaki - mruknąłem przytuliłem ich wszystkich i później bawiliśmy się

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Voldemort atakuje z smierciorzelcami

Pov Narcyza Popatrzyłam na kobiety i dziewczyny w wielkiej sali i na swoje ubranie  wszystkie byliśmy ubrane obcisłe ubrania podkreslaly na...