Pov Harry
Leżałem wtulony w Ginny gdy nagle sobie przypomniałem ryknalem TRENING! - i siadłem i popatrzyłem na zegarek - Cholera trening? - i zerwałem się i zacząłem się ubierać popatrzyłem na Ginny która popatrzyła na mnie zszokowana - No już szybko ubieraj się mamy trening!!
- Poczekają jeszcze 5 minut - oznajmiła beztrosko - popzykasz mnie? - zapytała swoim uwodzicielskim głosem i podeszła do mnie gracja i wdziękiem widziałem ją cała nagą miała na sobie tylko biżuterie rodem Potterów szpilki na wysokim obcasie która połączyła się z jej ciałem na wieczność oraz miała znamię na szyi
- Ginny ubieraj się!
- To chociaż chodź na szybki numerek! - i popatrzyła na mnie z nadzieją i zaczęła mnie całować
- Ginny kochałem sie z tobą wczoraj wieczorem! - jęknąłem
- No już dobra skoro trening jest ważniejszy od swojej nagiej podnieconej żony! - fuknela na mnie a ja nie wiem dlaczego to było silniejsze ode mnie ale rzuciłem ja na łóżko pisnęła i szedłem w nią a ona jęknęla zachwycona poruszałem biodrami i całowałem ja po jej boskim ciele położyła swoje ręce na moich plecach i oboje jeczelisny nagle wyszeptała mi do ucha podnieconym i erotycznym głosem
- Teraz skarbie mocno - więc posłuchałem jej prośby i przyspieszyłem swoje ruchy i po chwili Ginny wydała i długi głośny jęk. Zamknęła oczy i wygięła się w łuk. Przez całe jej ciało przeszedł prąd. Odchyliła głowę do tyłu pozwalając, żeby orgazm przepłynął po jej ciele. Wbiłem się jeszcze kilka razy, zalewając jej wnętrze a pocałowałem ja namiętnie w usta wyszedłem z niej stałem i zacząłem się ubierać
- Harry ale masz seksy tylek - powiedziała podniecona Ginny a ja odwróciłem się do niej zdziwiony a ona leżała na łóżku i patrzyła się na mnie uśmiechem na twarzy ale stała z łóżka podeszła do mnie niezwykla gracja i wdziękiem kucnela i zaczęła lizać mojego penisa
- Ginny przestań! - jęknąłem oddychając głowę do tyłu
- Nie bo moim obowiązkiem jako Lady Potter jest zaspokajać swojego Lorda Pottera potrzeby - oznajmiła głosem nieznoszący sprzeciwu i lizała go jeszcze bardziej a ja jęczałam zachwycony
- Grzeczna dziewczynka! o tak! tak dobrze! o tak! nie przestawaj! - Widać było, iż dokłada wszelkich starań, aby zapewnić mi jak największą dawkę rozkoszy, jednocześnie posłusznie patrzyła w na mnie, dbając o kontakt wzrokowy. Ja jednak co chwilę mocno odchylałem głowę do tyłu, czemu towarzyszyły głośne pojękiwania i długie, soczyste przekleństwa.
- Lubisz jak to robię? - spytała z nadzieją A ja przybliżyłem jej głowę do mojej męskości i zapytałem
- czy pozwoliłem Ci żebyś przestała lizać moją męskość? - i pieściła go jeszcze większym głodem poruszała również ręką Po chwili już nie mogłem.
- Gin, ja zaraz! – krzyknąłem, a ta przyspieszyła swoje ruchy ręką i ustami. Po chwili wydałem z siebie jęk. Odchyliłem głowę do tyłu, poddając się orgazmowi. a ona stanęła i pocałowała mnie namiętne w usta
- Teraz możemy iść na trening - oznajmiła mi do ucha i pocałowała mnie w usta i sie ubraliśmy i wyszliśmy
W tym samym momencie Pov Hermiona
Leżałam w wtulona w Rona Ron nagle otworzył oczy i popatrzył na zegarek
- O nie Harry mnie zabije!
- Co sie stało?
- Mam trening - i zaczął sie ubierać podeszłam do niego od tyłu gracja i wdziękiem
- Harry poczeka - oznajmiłam podnieconym głosem - a ja nie - odwrócił się byłam naga miałam na sobie tylko biżuterie rodem Weasleow orwz szpilki na wysokim obcasie która połączyła się z moim ciałem na wieczność oraz miałam znamię na szyi
- Hermiona muszę.. Przecież kochałem się z tobą wczoraj wieczorem
- No już dobra! - fuknelam na niego - Przepraszam jestem wariatką ale ciągle mnie podniecasz - ale nagle wziął mnie na ręce rzucił mnie na łóżko pisnęłan i szedł we mnie ja jęknęla zachwyconam głosem poruszał biodrami i całował mnie po moim boskim ciele położyłam swoje ręce na jego plecach i oboje jeczelisny nagle wyszeptałam mu do ucha podnieconym i erotycznym głosem
- Teraz skarbie mocno - więc posłuchał mojej prośby i przyspieszył swoje ruchy i po chwili wydałam i długi głośny jęk. Zamknęłam oczy i wygięłam się w łuk. Przez całe moje ciało przeszedł prąd. Odchyliłam głowę do tyłu pozwalając, żeby cudowny orgazm przepłynął po moim ciele. Wbił się jeszcze kilka razy, zalewając moje wnętrze i pocałował mnie namiętnie w usta wyszedł ze mnie stał i zaczął się ubierać
- Ron ale masz seksy tylek - powiedziałam podniecona a on odwrócił się do mnie zdziwiony a ja leżałam na łóżku i patrzyłam się na niego uśmiechem na twarzy nagle stałam z łóżka podeszłam do niego niezwykla gracja i wdziękiem kucnelam i zaczęłam lizać jego penisa
- Miona przestań! - jęknął
- Nie bo moim obowiązkiem jako Lady Weasley jest zaspokajać swojego Lorda Weasleya potrzeby - oznajmiłam głosem nieznoszący sprzeciwu i lizałam go jeszcze bardziej a on jęczał zachwycony
- Grzeczna dziewczynka! o tak! tak dobrze! o tak! nie przestawaj! - Widać było, iż dokładam wszelkich starań, aby zapewnić mu jak największą dawkę rozkoszy, jednocześnie posłusznie patrzyłam w na niego , dbając o kontakt wzrokowy. On jednak co chwilę mocno odchylałem głowę do tyłu, czemu towarzyszyły głośne pojękiwania i długie, soczyste przekleństwa.
- Lubisz jak to robię? - spytałam z nadzieją A on przybliżył moją głowę i zapytał
- czy pozwoliłem Ci żebyś przestała lizać moja męskość? - i pieściłam go jeszcze większym głodem poruszałam również ręką Po chwili już nie mogł.
- Miona , ja zaraz! – krzyknął, a ta przyspieszyłam swoje ruchy ręką i ustami. Po chwili wydał z siebie jęk. Odchylił głowę do tyłu, poddając się orgazmowi. a ja stanęłam i pocałowałam go namiętne w usta
- Teraz możesz iść na trening - oznajmiłam mu do ucha i pocałowała go w usta i sie ubraliśmy i wyszliśmy
W tym samym momencie Pov Katie
Ja i Oliver się kochaliśmy gdyż siedziała na Włożyłam sobie jego penisa do mojego wnętrza i odpadłam na dół jęcząc przeciągle z podniecenia - O mój Melinie! – jęknęłam poruszałam się górę i dół a kiedy zaczął pieścić językiem mój sutek Westchnęłam zadowolonym głosem odchylając głowę do tyłu .
- Moja droga Merlin nie ma z tym nic wspólnego! - jęczał Oliver lizał moja pierś
- Mocniej szybciej i nie odrywaj się od sutka rozumiesz! - i przyspieszył tempo lizał mój sutek lizał cały czas po chwili oboje krzyknęliśmy w miłosnym uniesieniu, chwili przyciągnęłam jego głowę do mojej piersi a on przyssał się do piersi a jęknęłam zachwycona oddychając głowę do tyłu - kochasz pieścisz mój sutek prawda? - odchylając głowę do tyłu później patrząc na niego pokiwał głową - grzeczny chłopiec - wesnelam - bo ja też kocham kiedy liżesz mój sutek - wesnelam zadowolonym głosem całując go czoło - i uwielbiam jak to robisz - później zmieniliśmy pozycje i Oliver zaczął piescic moją łechtaczkę, a ja wydałam przeciągły jęk. Następnie przyspieszył swoje ruchy, a ja wydałam z siebie krzyk spełnienia. Oliver wszedł ze mnie, całując mnie, a ja wydałam z siebie zdławiony jęk i przyspieszył swoje ruchy całując mnie po ciele jęczałam od wpływem zabaw Oliviera mruknął - pisze tu Madame Wood - kiedy wziął mój długi kolczyk który wisiał przyczepiony na pępku i dostałam jeszcze mocniejszy orgazm.
- Oliver to było takie wspaniałe - oznajmiłam kiedy wtuliłam się w tego ramiona - nie mogę w to uwierzyć jeszcze kilka miesięcy temu gdyby ktoś mi powiedział ze będę sypiała z Oliverem Woddem i sie z nin zakocham to tym nie uwierzyła
- Bardzo Cie kocham Katie - powiedział Oliver uśmiechnal się szeroko polizał pierś a ja wesnelam zadowolonym głosem Nagle sobie przypomniałam
- O ja pierdziele trening! - jęknęłam zachwycona oddychając do tyłu bo piercil moją pierś językiem - Harry mnie zabije! - wesnelam głośno zadowolonym głosem
- On pewnie bzyka się z Ginny - oznajmił Oliver rozbawiony - a Ron z Hermiona - i przyssał sie do piersi
- Wy to wogule nie możecie wytrzymać żeby nie rozsiac swoich plemników! - jęknęłam odchylając głowę do tyłu poddając się przyjemności
- I kto to mówi! - prychnął Oliver - nie protestowałas kiedy Cie bzykalem i nie protestujesz kiedy w tej chwili liże twój sutek masz rozmarzona twarz i wzdychasz zadowolonym głosem
Zarumieniłam się bardziej po chwili ubraliśmy się wyszliśmy
W tym samym czasie pov Demelza Wielka sala
Ja oraz Ritchie Coote Jimmy Peakes przebrali Stroje do quidditcha szaty, gogle, rękawice, buty ja miałam buty na wysokim obcasie. pałki dla pałkarzy, ochraniacze miotły czekaliśmy na Harrego Ginny Potterów Rona Weasleya i Katie wood z ich rodzinami czekaliśmy na ich a do sali weszli James i Lily Potterowie
- O cześć - powiedział James Potter im się zorientowałam jego matka Lady Potter była przy nas i tuliła do swojej piersi swoją córkę Lily Potter i pocałowała ją w czoło i znowu tuliła ją do swojej piersi i usłyszelismy jej zdychanie zadowolonym głosem
- Uwielbiam kiedy mamusia mnie przytula i całuję mnie w czoło - mruknela zadowolonym głosem - kocham cię mamusiu
- To jest mój obowiązek kochanie jako twojej mamusi bo za tym uwielbiam Cie całować po czole i tulić do swojej piersi bo jesteś moją córeczką dożywotnio
- Tak bo to jest mamusi obowiązek - wtulając się w do niej bardzo mocno
- Mamusia! - zawołały jej córki podbiegajac do Lily I a pani Potter córkę puściła
- Macie trening tak? - spytała nas lady Potter tuląc do swojej piersi Nicole Jessice i Lune
- Taaa - odpowiedziałam
- A gdzie macie resztę drużyny? - pytała jednocześnie całując je po czole wszystkie trzy wesnely zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej
- Spóźniała się - rzekł Jimmy - zostawisz nich na chwilę samych - Nagle do Wielkiej sali wpadli Harry Ginny Ron i Katie przebrali Stroje do quidditcha szaty, gogle, rękawice, buty Ginny i Katie miały buty na wysokim obcasie szły z gracją i wdziękiem ochraniacze miotły byli też Oliver i Hermiona która miała szpilki na wysokim obcasie szła z niezwykla gracją i wdziękiem
- No kogo moje oczy widzą pan kapitan Szukający z małżonka ściągająca sie pojawili oraz pan obrońca oraz drugą pani ściągająca! - zardwilam
- Sorka za spóźnienie - odezwał się Ron
- Mamusia - odezwała się Ginny do pani Potter gdy tylko ją zobaczyła przytulając się do Lily I a ta nie mogła się powstrzymać i pocałowała ją w czoło Ginny wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej - Kocham Cię mamusiu - mruknela zadowolonym głosem do jej piersi
- Ja też Cie kocham skarbie - oznajmiła tuląc ja do swojej piersi
- Mamusia! - zawołała nagle Hermiona podbiegła gracją i wdziękiem do pani Weasley kiedy rudowłosa zobaczyła i mocno się do niej wtuliła a ta nie mogła się powstrzymać i pocałowała ją w czoło Hermiona wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej - Kocham Cię mamusiu - mruknela zadowolonym głosem wtulając się w kobietę jeszcze bardziej
- Mamusia też Cie kocha skarbie - oznajmiła tuląc ja do swojej piersi
- Harry chcesz nam coś powiedzieć? - spytał Rogacz Harrego
- Tatusiu Harry Potter jest kapitanem Gryfononow! - oznajmiła szczęśliwa Ginny tuląc sie do rudowłosej kobiety a Harry uśmiechnal się rodziców szeroko
- Jestem dumny Rogas - powiedział Łapa kiedy James chciał go przytulić i przytulił swojego chrześniaka - moja krew - James odciągnąć Łapę od Harrego a Ten krzyknąl
- co do cholery! - Rogacz uśmiechał się niewinne a ten go mordował wzrokiem
- Jestem taki dumny synu - powiedział James
- Dzięki tato - odparł Harry
- Rogas bo ja chciałem zobaczyć wasz trening - powiedział podniecony młodszy Łapa
- Braciszku na też! ja też! - piszczały Nicole i Jessica
- Jeszcze jedna rzecz - stwierdziły pani Potter pani Weasley i pani Wood i rozłożyły raniona patrząc wyczekiwałem na swoje córki a te bez problemu wtuliły się w Ginny Hermione i Katie uśmiechem na twarzy i trzy pocałowały swoje córki po czole a te wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej
- Moje słoneczka /słoneczko - odparły miłością w głosie tuląc swoje córki do piersi
- Kocham Cię mamusiu - mruknely do swojej matki zadowolonym głosem
- możemy wreszcie zobaczyć ten trening? - pytał Colin I
- Faceci - mruknela Jessica - was tylko sport interesuje
- Teraz możemy iść bo wykonałam swój obowiązek - oznajmily Hermiona Ginny i Katie uśmiechem
- To jest mamusi obowiązek bo za tym uwielbiam kiedy mamusia mnie całuję po czole i tuli mnie do swojej piersi bo jestem twoją córeczką dożywotnio - oznajmiły Samanta Rose Emilly Lily II Amelia II i Olivia zadowolonym głosem
Pov Molly I
- Czy możemy już iść? - spytał wreszcie Denis kiedy matki w tym ja przytulały swoje córki i swoich synów do swojej piersi
- Denis są sprawy ważne i ważniejsze - odpowiedziała Gabriele wtulając się w Apolonie
- Mamo! - jęknął czerwony Denis kiedy Apolonia przytuliła go do swojej piersi i pocałowała go w czoło
- Kocham Cię synku nawet nie wiesz jak bardzo Cie kocham - oznajmiła Apolonia do Denisa miłością w głosie
- Ja też Cie kocham mamo - odpowiedział chłopak Do chwili udaliśmy się na trening Gryfonow usiedliśmy na trybunach
- Rogas jest genialny - mrukneli Łapa i kiedy go zobaczyliśmy jak lata opadły wam szczęki był genialny
- Harry jest niesamowity - oznajmiły Lily I Harry gonił znicz z taką prędkością ku ziemi niektóre kobiety pisnęły przerażone ze myślały ze zaraz się zabije a on ale w ostatniej chwili hamował i podrywal miotle tu górze i po chwili złapał znicz i uśmiechnal się do siebie i znowu wypuścił znicz i ćwiczył dalej
- Moj synek! - krzyknęli dwie wersje Rogacza
- Nie miałbyś z nim żadnych szans Rogacz - oznajmił Łapa do Rogacza
- Ja byłem ścigający nie szukający Łapa
Ginny podawała kafla do Katie i Demenzy i robiły akcje a Ron próbował to bronić
- Dziewczyny są bardzo niesamowite - stwierdził Artur
- To jasne że tak dziadku - powiedziała Olivia - moja mamusia to gwiazda Quidditcha!
- Tak samo jak moja mamusia - dodała Samanta
- Fretka i spółka nie mają szans - odezwała się Jessica
Następnego dnia byl mecz Gryffindoru że Slytherinem
Pov Lektor
- Panie i panowie, witajcie na meczu Gryffindoru z Slytherinu w Hogwarcie. Nazywam się Lee Jordan i będę prowadził dzisiejsze wydarzenie. Obok mnie, jak zwykle, siedzi cudowna opiekunka Gryfonow Minne, która będzie krzyczała na mnie za niesprawiedliwe komentarze dotyczące Slytherinu, a Opiekunką tego "cudownego domu" jest Pan Profesor Seveus Snape znany bardziej jako gacek Hogwartu
Widownia ryknela śmiechem no oprócz kilku uczniów Snape sprawiał wrażenie jakby miał zamordować Jordana
- Więc przed nami drużyna Slytherina
Ścigający Urquhart który jest kapitanem Vaisey Kasjusz Warrington tych trzech osilkow są o wiele słabsi niż nasza trójka dam myślę ze dzieci Teddiego i Nicka wy ich pokonali zamkniętymi oczami
Cała trójka zrobiła się czerwona
- Pałkarze Vincent Crabbe Gregory Goyle dwóch goryli bez mózgu do tego kochankowie i slugusy fretki ja dalej nie wiem który z nich jest głupszy ale na pewno sa głupsi od buta
Goryle zrobili się czerwoni
- Obrońca Miles Bletchley kolejny idiota w drużynie jest o wiele słabsi niż drugi Obrońca
- Zamknij się! - warknął Miles do Lee
- I Szukający Draco Fretka Malfoy syn Lucjusza Malfoya znanego bardziej jako roszpunka i Narcyzy Malfoy akurat ciocia Cyzia jest fajna a roszpunka do niekoniecznie Fretka jest Szefem goryli i pilnuje żeby jego zwierzaki zaspokajali swoje potrzeby między sobą mąż Astorii Malfoy
Sala ryczała ze śmiechu za każdym razem
- A teraz przed nami najwspanialsza i najmocniejsza drużyna Gryffindoru Ściągające Ginny Potter Katie Wood i Demelza Robins seksowny tercet Gryffindoru to nasze trzy piękne seksowne i mega utalentowane damy
Trójka dziewcząt zarumieniły się
- Ginny Molly Potter to żona Harrego Pottera biologiczna córeczka Molly i Artura Weasley i młodsza siostra legendarnych palkarzy Freda i George Weasley oraz legendarnego szukającego i byłego kapitana Gryfonow Charliego Weasleya oraz córeczka Lily i Jamesa Potterów jej tatuś to legendarny ścigający i kapitan Gryffindoru Ginny to przyszła gwiazda zawodowego Quidditcha
- Moja córeczka! - krzyknęli Rogacz i Artur
- Katie Wood to żona Olivera Wooda legendarnego gracza i kapitana Gryffindoru Oliver Wood był obrońcą Oliver widział z swojej żonie potencjał i dobrze zrobił ze jest w naszej drużynie
- Demelza Robins najmłodsza z całej trójki słyszałem ze też jest zajebista mocna i dobra
- Na pozycji pałkarzy mamy Ritchie Coote Jimmy Peakes młodzi w drużynie na pewno się rozwija się
- Obrońca Ron Bilius Weasley to mąż Hermiony Weasley najmłodszy biologiczny syn Molly i Artura Weasley i młodszy brat legendarnych palkarzy Freda i George Weasley oraz legendarnego szukającego i byłego kapitana Charliego Weasleya oraz córka Lily i Jamesa Potterów jego tata to legendarny ścigający i kapitan Gryffindoru przyszły auror i zastępca szefa departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
- Mój synuś! - zawolaly Lily I i Molly I
- Szukający i kapitan Harry James Potter to mąż Ginny Potter biologiczny syn Lily i Jamesa Potterów oraz Molly i Artura Weasley młodszy brat legendarnych palkarzy Freda i George Weasley oraz legendarnego szukającego i byłego kapitana Charliego Weasleya . Harrego ojciec to legendarny ścigający i kapitan Gryffindoru chrześniak Syriusza Blacka legendarnego palkarza Harry to najmłodszy Szukający tego stulecia jest w drużynie od pierwszej roku zawsze wiedzieliśmy ze to jest ktoś przyszły auror i ich szef oraz przyszły szef departamentu przestrzegania prawa czarodziejów
- Pokonasz Fretke Rogas! - krzyczał Łapa Tłum wydał z siebie kolejny ryk zachwytu
- Zapraszam kapitanów! – zawołała Madame Hooch. Ginny pocałowała go namiętnie w usta i oznajmiła erotyczne
- Och seksowny Lordzie Potter bardzo proszę niech pan skopie Fretce dupe
- Jak sobie pani życzy Lady Potter - mruknął Harry i pocałował ją w usta a ona wesnela zadowolonym głosem a później zleciał na ziemię, tak samo jak Urquhart . Stała pośrodku boiska, czekając na obie drużyny. Miotłę trzymała w ręku.
- A teraz posłuchajcie: chcę, żeby to była ładna, czysta gra - powiedziała, kiedy wszyscy zawodnicy zebrali się wokół niej. Harry i Urquhart zbliżyli się do siebie i uścisnęli sobie dłonie tak mocno, jakby jeden drugiemu chciał połamać palce
- Zasady są takie ścigający rzuca kaflem do kosza i jest 10 punktów a gdy Szukający złapie znicz jest 150 punktów i koniec gry Zaczęło się.
- Ginny Potter natychmiast przejmuje kafla... cóż to za wspaniała ścigająca, ta dziewczyna, no i przy tym taka ładna małżonek Harry musi być z niej taki dumny mija jednego kretyna później drugiego i podaje do Katie Wood och nie Gryfoni tracą piłkę, kapitan Ślizgonów, Urquhart przejmuje kafla i natychmiast podrywa się w górę... szybuje jak orzeł... zamierza strze... nie, Ron Weasley , obrońca Gryfonów, znakomicie wyłapuje kafla,
Gryfoni krzyknęli radoście
- Brat podaje do siostry Ginny siostra Ginny do drugiej siostry Katie Pani Wood wyminęła pędzący ku niej tłuczek... słupki są już blisko... strzelaj, Katie !... obrońca Bletchey nurkuje... nie trafia... GOL DLA GRYFONÓW!
- Tak! - rykneli
- Jest 10 do 0 dla Gryffindoru Ślizgoni mają kafla - mówił Lee Jordan -zaraz, zaraz... czy to był znicz?
Harry trzymał się teraz Malfoy'a tak blisko, że co jakiś czas zderzali się kolanami. Nie zamierzał pozwolić, by Malfoy znalazł się sam w pobliżu znicza...
- Odwal się, bliznowaty! – ryknął Malfoy, kiedy spróbował zrobić zwrot, a Harry go zablokował
- Oczywiście że nie odwalę Dracus! - zardwil Harry
- Nie mów do mnie Dracus! - Harry był szybszy od Malfoya. Widział już dobrze małą kulkę, trzepoczące srebrne skrzydełka... zwiększył szybkość i...
ŁUUUP! Ryk wściekłości wydarł się z gardeł Gryfonów na trybunach - Kasjusz Warrington umyślnie zablokował Harry'ego, tak że ten ledwo się utrzymał na miotle, która zboczyła z kursu.
- Faul! - krzyczeli Gryfoni oraz rodzina Harry'ego . Pani Hooch skarciła ostro Warringtona i zarządziła rzut wolny dla Gryfonów. Zrobiło się małe zamieszanie, a złoty znicz ponownie gdzieś zniknął. A Lee się oburzył i zaczął mówić
- Tak więc... po tym oczywistym i odrażającym oszustwie...
- Lee ! - warknęła Minne trochę zła a trochę rozbawiona
- To znaczy... po tym jawnym, oburzającym faulu...
- Lee , ostrzegam cię...
- No dobrze już, dobrze Mini. Warrington o mały włos nie zabił szukającego i kapitana Gryfonów, co mogło się zdarzyć każdemu, to jasne,
Widownia parsknęła śmiechem
- Mój tatuś jest najlepszym komentatorem na świecie - oznajmiły dumnie z Lee Roxanna i Domique
- Bo masz tatuś jest najlepszym komentatorem na świecie kochane i nie tylko - i wesnela zadowolonym głosem Alicja dotykając swojego znaku na szyi i całując swoje córki po czole je mocno przytuliła do swojej piersii poczuła jak obie zdychają zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
- Kocham Cię mamusiu - mruknely zadowolonym głosem do jej piersi
- Ty i ojciec przyszłości jesteście jeszcze gorsi! - jęknęli Matt i Nick do swojej matki które tuliła swoje córki
- więc rzut wolny dla Gryfonów, wybija pani Potter , bez kłopotów, gra toczy się dalej, kafel wciąż w posiadaniu Gryfonów ale niestety w tej chwili stracili więc Ślizgoni mają piłkę... Idiota Urquhart leci z kaflem... mija Katie ... mija Ginny a tłuczek trafia go prosto w jego brzydką gębę bo goryle zamiast pilnować swoich panów to robili na meczu sobie dobrze zaspokajać swoje potrzeby
Widownia ryknela śmiechem Goryle zrobili sie czerwoni
- Nie no Lee jest epicki! - śmiali się głośno Huncwoci
- i mam nadzieję, że ma złamany nosek i to nie był żart strzela och, nieeee - bo Ron nie obronił bo nie mógł się przestać się śmiać kiedy usłyszał "tłuczek trafia go prosto w jego brzydką gębę bo goryle zamiast pilnować swoich panów to robili na meczu sobie dobrze zaspokajać swoje potrzeby "
- Ron skup się! - zawołała Ginny W tym samym momencie Harry ujrzał czarny tłuczek nadlatujący ku niemu z groźnym furkotem; zrobił błyskawiczny unik, ale ciężka piłka musnęła mu włosy.
- Mam go, Harry! - krzyknął Ritchie Coote przelatując koło niego z pałką w ręku, gotów odbić tłuczka w stronę Ślizgonów. Harry zobaczył, jak Richte uderza z całej siły czarną piłkę, która śmignęła w stronę Montaguea,
- Jest 60 do 10 dla Gryffindoru a 5 bramek zdobywa nasza piękna utalentowana dama Ginny Potter - mówił Lee
- Moja córeczka! - zawolaly szczęśliwe pani Weasley i pani Potter
- Moja Mamusia jest najlepsza ścigająca tych czasów - oznajmiły dumne z matki Olivia Amelia II i Lily II - bez obrazu cioteczki - dodały do Angelina Alicii a te uśmiechnęły się
- Macie rację Ginny jest najlepsza na świecie ścigająca
- Wielkie podniecenie budzi we wszystkich Błyskawica, której w tym meczu dosiadaja Harry Potter i Ginny Potter z Gryffindoru - rzekł Lee do mikrofonu - Fretka i spółka z ograniczonym IQ nie mają szans z błyskawica które mają państwo Potter więc powinni poddać mecz żeby się bardziej nie kompromitować
- Lee , czy mógłbyś zająć się tym, co dzieje się na boisku? - przerwał mu głos profesor McGonagall.
- Tak jest, Minne.. ja tylko podaję kilka dodatkowych informacji. Nawiasem mówiąc, Błyskawica ma wbudowany samoczynny hamulec i...
- Jordan!
- Okej, okej, Gryfoni przy piłce, Ginny Potter leci, by zająć pozycję do strzału i strzela jest 120 do 60 dla Gryffindoru
- TATUŚ JEST Z CIEBIE BARDZO DUMNY CÓRECZKO! - krzyczał Rogacz do Ginny - I TATUŚ BARDZO MOCNO CIĘ KOCHA!
- Moja córeczka! - zawołała Lily I do Ginny - mamusia wycałuję cie za wszystkie czasy!
- Ach, popatrzcie na lot Błyskawicy! Teraz Potterówie pokazuje, co potrafi ta miotła! Jakie zwroty... Fretka oraz inni kretyni nie ma żadnych szans na swoich nimbusach 201. Niesamowita równowaga Błyskawicy, ta precyzja lotu...
- JORDAN! PRODUCENT BŁYSKAWIC ZAPŁACIŁ CI ZA REKLAMĘ? KOMENTUJ MECZ!
Większość ludzi parsknęła śmiechem
- Naprzód, Katie ! - ryknął Lee w ciszy, która zaległa na trybunach - TAAK! OGRAŁA OBROŃCĘ! 130 DO 60 DLA GRYFONÓW!
- Moja Mamusia jest jest najlepsza - stwierdziła Samanta
- Oczywiście słoneczko - odparł Oliver patrzac na córkę
- Niestety jest faul dla Ślizgonów na tym kreatynie Kasjusza
Harry zrobił ostry zwrot, żeby popatrzeć, jak Kasjusz , któremu wciąż z nosa ciekła krew, podlatuje, by wykonać rzut wolny dla Ślizgonów. Ron czaił się przed bramkami Gryfonów, szczęki miał zaciśnięte
- Pamiętajmy, że Ronald to wspaniały obrońca - oznajmił Lee tłumowi, gdy kasjusz czekał na gwizdek pani Hooch. - Super! Niezwykle trudny do pokonania... bardzo trudny... TAAK! NIE WIERZĘ WŁASNYM OCZOM! OBRONIŁ!
- Wspaniale kochanie! / Ron! /tatusiu! /tato! - zawołali jego rodzina i przyjaciele
- Mój tatuś jest najlepszym obrońcą na świecie - oznajmiły dumnie z Rona Rose i Emilly
- Bo wasz tatuś jest najlepszym obrońcą na świecie kochane i nie tylko - i wesnela zadowolonym głosem Hermiona dotykając swojego znaku na szyi i całując swoje córki po czole i je mocno przytuliła do swojej piersi i poczuła jak obie zdychają zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
- Kocham Cię mamusiu - mruknely zadowolonym głosem do jej piersi
- Ty i ojciec przyszłości jesteście jeszcze gorsi! - jęknęli Hugo i Scorpius do swojej matki które tuliła swoje córki
Goyle uderzył Demelze pałką i zaczął się tłumaczyć, że pomylił ją z tłuczkiem, ale urwał, bo Jimmy Peakes ugodził go łokciem w twarz. Pani Hooch ukarała oba zespoły rzutami wolnymi, a Ron popisał się jeszcze jedną widowiskową obroną. Gryfoni prowadzili już 150 do 70. Znicz znowu gdzieś zniknął. Malfoy trzymał się wciąż blisko Harry'ego, który krążył nad boiskiem, wypatrując złotego błysku... Żeby tylko zdobyć 80 punktów przewagi... Ginny strzeliła gola. 160 do 70
- 160 DO 70! MACIE ZA SWOJE, NĘDZNE, PODSTĘPNE IDIOCI!
Harry, który mknął w kierunku trybun, zahamował ostro, zawrócił i ruszył w stronę środka boiska. I wówczas zobaczył coś, co sprawiło, że zamarło mu serce. Malfoy nurkował z wyrazem triumfu na twarzy - a pod nim, zaledwie kilka stóp ponad trawą boiska, lśniła maleńka złota plamka. Harry skierował Błyskawicę ostro w dół, ale Malfoy był bardzo, bardzo daleko.
- Szybciej! Szybciej! Szybciej! - przynaglał miotłę, słysząc świst powietrza i widząc, jak sylwetka Malfoy'a rośnie mu w oczach. Przywarł do rączki, gdy Bole odbił ku niemu tłuczka... już był przy stopach Malfoy'a... już się z nim zrównał...obaj ponownie nurkowali ramię w ramię ku ziemi...
- Rozwalą się! – pisnęła Jessica .
- Nie chce patrzeć! - zawołały Caroline i Euphemie wtulając się w w swoich mężów zamykając oczy
Harry dał roczke na góry szybował przy samej ziemi stanął na miotle wyciągnął rękę unosząc wysoko rękę i złapał złoty znicz następne podniósł rękę do góry Stadion oszalał. Harry krążył nad tłumem, czując dziwne dzwonienie w uszach. Maleńka złota piłka trzepotała się rozpaczliwie w jego dłoni.
- HARRY POTTER ZŁAPAŁ ZNICZ! WYGRALI GRYFONI! – ryknął Lee - GRYFFINDOR WYGRYWA 310 DO 80
- TAK! - rykneli jego przyjaciele i rodzina szczęśliwi męska cześć wtulili sie do piersi żony i płakali jak małe dzieci
- Chcesz sobie polizać mój sutek prawda moj ty biedaku - wyszeptali żony podniecone do swoich mężów do ucha ci pokiwali głowami
- Bardzo - oznajmili mężczyźni
- Wystarczy ze ściągniesz te szmatki bo mam dla ciebie niespodziankę nie ubrałam bielizny - mruknely erotycznie do ich ucha
- Uwielbiam piersic twoje piersi językiem między czasie będę pieścił twoja łechtaczke a jak będziesz grzeczną dziewczynką to ja poliże żebyś czuła się wspaniale i bezpieczna - mrukneli do ucha a kobietom zrobiła sie gorąco
- Chodźmy na boisko! - krzyknęły kobiety podniecone ale nie chciały żeby stracisz nad sobą panowania i rozbierać się prsy ludziach żeby się z swoim mężem kochać i podbiegły na boisko Wystarczy że Harry postawił nogi na ziemi a został powalony przez jakąś osobę to była Ginny i pocałowała go namiętnie w usta jej mąż wesnal zadowolonym głosem oddając pocałunek taka sama mocą
- Wygraliśmy! - zawołała Ginny - i to dzięki tobie mam dla Pana Lorda nagrodę nie ubrałam żadnej bielizny wystarczy że ściągniesz te szmatki Chcesz sobie polizać mój sutek w nagrodę że złapałeś znicza prawda moj ty bohaterze? - wyszeptala pani Potter podniecona do swojego męża do ucha pokiwał głowa
- Bardzo a ja między czasie będę pieścił twoja łechtaczke ręką a jak będziesz grzeczną dziewczynką to ja poliże żebyś czuła się wspaniale i bezpieczna lady Potter - mruknął Harry do ucha a Ginny zrobiła sie gorąco
- Więc zrób to - wyszeptała Ginny podnieconym głosem Pojawili się reszta drużyny
- Wygraliśmy! - zawołała Katie szczęśliwa
- Udało Ci się Harry - dodała Demelza szczęśliwa
- To jest też wasza zasługa - odparł Harry - jestem dumny z was jako kapitan że mam taki wspaniały zespół - i oboje z Ginny stali Ron rzucił mu się na szyję tak samo jak Katie Demelza oraz Richte i Jimmy po chwili Ron został powalony przez jakąś osobę to była Hermiona i pocałowała go namiętnie w usta jej mąż wesnal zadowolonym głosem oddając pocałunek taka sama mocą
- Wygraliście! - zawołała Hermiona szczęśliwa - i to dzięki tobie mam dla ciebie nagrodę nie ubrałam żadnej bielizny wystarczy że ściągniesz te szmatki Chcesz sobie polizać mój sutek w nagrodę że złapałeś dużo obron tych idiotow prawda mój ty bohaterze? - wyszeptala pani Weasley podniecona do swojego męża do ucha pokiwał głowa
- Bardzo a ja między czasie będę pieścił twoja łechtaczke ręką a jak będziesz grzeczną dziewczynką to ja poliże żebyś czuła się wspaniale i bezpieczna - mruknął Ron do ucha a Hermionie zrobiła sie gorąco
- Więc zrób to - wyszeptała Hermiona podnieconym głosem
- Harry byłeś niesamowity! - zawołała Lily I przytuliła go
- Dzięki mamo - odparł Harry - kocham cie mamo - Lily I ogarnęła jego włosy z czoła i widziała jego bliznę w kształcie błyskawicy i pocałowała ta bliznę z taką miłością łzy leciały jej po policzkach i popatrzyła na syna łzami w oczach a ten wydarł jej łzy i mocno ją przytulił i pocałował ją w czoło Lily I wtuliła się w syna
- Już dobrze - mruknela Lily I i odsunęła się i przytuliła Ginny która wtuliła się w nią jeszcze bardziej i wesnela zadowolonym głosem bo pani Potter pocałowała ją w czoło jak
- Kocham Cię mamusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej a Lily uśmiechnęła się delikatnie i tuliła ja do swojej piersi a Harry popatrzył na ojca i ojca chrzestnego
- Harry byłeś genialny - oznajmili Rogacz i Łapa - jestem z Ciebie taki dumny moja krew! - wystrzezyli się Rogacz i Łapa - myślę ze jesteś już legendarnym graczem! - i go przytulili
- Bez przesady - mruknął Harry
- Nie Harry byłeś jesteś i będziesz diamentem i talentem czystej postaci - stwierdził Oliver a Katie wtuliła się w niego i wesnela zadowolonym głosem wtulając po Oliver pocałował ją w czoło
- Ale
- Nie kłóc sie z ojcem Syriuszem i Oliveren Harry! - skarcila go Lily I - skoro mówią że jesteś legendarnym Szukającym to jesteś legendarnym Szukającym tak samo jak Ginny moja córeczka jest legendarna ścigająca - całując ją w ponownie w czoło Ginny wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej
- Ja mamusiu legendarna ścigająca? - spytała szoku Ginny wtulona do jej piersi zachwycona
- Tak skarbie - odpowiedziała Lily tuliła ją
- Ale
- Młoda damo nie kloc się z mamusia - oznajmiła Lily patrzac na Ginny i pogroziła palcem - skoro mówię że jesteś legendarna ścigająca to jesteś legendarna ścigająca pamiętaj córeczko mamusia ma zawsze rację a jeśli nie ma racji patrz na punkt pierwszy mamusia ma zawsze rację
- Mamusiu nie kloc się z babcią! - skarcila ją Olivia - bo byłaś genialna mamusiu - wtulając się Ginny a później doszły do przytulania Amelia i Lily II
- Przepraszam mamusiu będę już grzeczna dziewczynką - mruknela Ginny wtulona do Lily I zachwycona tym jak poczuła od niej bezwarunkowo miłość i bezpieczeństwo - Moje córeczki - mruknela z miłościa Ginny do córek - mamusia bardzo was kocha - i pocałowała je po czole i przytulała do swojej piersi i poczuła jak we trzy zdychają zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej Między czasie Ron tulił do swojej piersi Emilly i Rose
- Tatusiu byłeś niesamowity!
- Wiem - odparł
- Ron byłeś genialny - powiedziała Molly I i go przytuliła
- Dzięki mamo
Samanta bardzo mocno wtuliła się w Katie
- Mamusiu byłaś niesamowita!
Ginny puściła Lily i wtuliła się Rogacza a ten pocałował ją w czoło
- Jestem z ciebie taki dumny córeczko
- Dziękuję tatusiu - oznajmiła zadowolonym głosem i poczuł jak zdycha zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej Molly i Artur również przytuliły i pocałowali je po czole Ginny wesnela zadowolonym głosem wtulając się w rodziców mówiąc do córki
- moja dziewczynka
- Kocham was bardzo mocno mamusiu i tatusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Potter do państwa Weasley
- Młoda ten mecz był zajebisty! - zawołali jej bracia
- Dzięki - odpowiedziała i ich przytuliła Nicole i Jessica Hermiona bardzo mocno przytuliły się do Harrego Kobiety musiały przytulić cały zespół Gryffindoru oraz Lee który sie pojawił za wspaniałą wygraną i komentarze tak samo jak panowie więc trwało to bardzo długo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz