Pov Katie
W naszej sypialni
- A teraz... zrobie Panu dobrze panie Wood - i zaczęłam lizać jego penisa, a on wydał z siebie jęk - Ciśśśś... bądź grzeczny chłopczykiem - skarcilam go i dalej lizałam, a on cicho jęczał.
- jesteś bardzo grzeczną dziewczynką!!! - Patrzył na mnie podnieconym wzrokiem , ale co chwilę odchylał głowę do tyłu. Patrzyłam na niego z taką miłością, że mogę robić mu dobrze. Pieściłam jego męskość ręką i językiem
- Ja zawsze jestem grzeczną dziewczynką panie Wood ! - jęknęlan podniecona mu do ucha poruszając ręką jego penisa - jak poznam twoich rodziców będę mówiła do ich tylko mamusia i tatuś bo od tego wymaga odemnie etykieta dobrego zachowania - Oliver wesnal zadowolonym głosem kiedy poruszałam jego penisem ręką w górę i w dół - wiem że uwielbiasz jak chodzę z butach na wysokich obcasach jak kręcę biodrami i jak chodzę gracją i wdziękiem dlatego nigdy ich nie zdejmie i będę Ci podawała śniadanie obiad i kolację. naga kręcąc biodrami chodząc tylko wysokich obcasach z należyta gracja i wdziękiem i będziemy się kochać każdego ranka i wieczora - i znowu zaczęłam robić mu loda - och Oli tak bardzo Cie kocham! A ty Kochasz mnie, prawda? - on jęknął - Patrz na mnie, jak do Ciebie mówię i mi odpowiedz. Powtórzę jeszcze raz: kochasz mnie, prawda!? - on siłą woli popatrzył na mnie.
- Tak, Katie kocham Cię! Kate ! KATE ! - jęczał, odchylając głowę do tyłu. Tak dobrze. O taaak... Weź go maleńka dobrze to robisz! Grzeczna dziewczynka! Oh kurwa!! - szeptał, odchylając głowę do tyłu. Moja dłoń masowała go w jednym rytmie z ustami i poczuł, że nie wytrzyma już zbyt długo - Katie , ja zaraz...! - krzyknął, a ja przyspieszyłam swoje ruchy i po chwili wydał z siebie jęk. Odchylił głowę jeszcze bardziej do tyłu, poddając się orgazmowi. Leżał tak przez chwilę, próbując się ogarnąć, a ja stanęłam na podłodze i z rozmarzona minę patrzył na mnie, a ja zaczęłam ściągnąć powoli ściągnęłam ramoneskę, patrząc na niego z nadzieję , ze on mi pomoże a on szybkim ruchem mi pomógł mi ściągnąć bluzkę i zobaczył mnie w samym biustonoszu. Popatrzyłam na niego i się zarumieniłam. Moje długie Brązowe włosy opadały na moje piersi. Miałam na pępku długi kolczyk, i pierścień z bransoletką, a na uszach kolczyki.
- O mój Boże Katie wyglądasz jak anioł - i zaczął mnie całować po szyi . Musiał odrzucić moje włosy, a ja wydałam z siebie westchnienie zadowolenia.
- O tak, Oliver grzeczny chłopczyk ! - wydałam z siebie jęk rozkoszy. Schodził coraz niżej, a ja wzdychałam zadowolona.
- Podwij mi spódnice , Oliver - wyszeptałam. Olivowi nie trzeba było dwa razy tego powtarzać. Podwinął mi spódnice i zaczął pieścić ręka przez moje stringi łechtaczkę, a ja wydałam z siebie westchnienia zadowolenia.
- Oli , proszę! - krzyknęłam, bo coś poczułam poprzez majtki.
- O co mnie prosisz, pani Wood ? - zapytał, pieszcząc mi łechtaczkę przez majki. Kiedy powiedział "pani Wood ", uśmiechałam się do niego, a późnej oddychałam głowę do tyłu.
- O.. fuck.. , jesteś... w.. tym.. niezły! - jęknęłam.
- O co prosi mnie moja pani? - spytał.
- Panie...! - odchyliłam głowę do tyłu - Proszę, ściągnij... o fuck... mi biustonosz.
- A jak ściągnę to co mam zrobić dla mojej pani? - zapytał.
- Poliż moj sutek , proszę! - zawołam podniecona.
- A będziesz dla mnie chodziła nago jak będziemy sami i będziesz miała na sobie i tylko buty na wysokim obcasie chodząc w nich gracja i wdziękiem i biżuterie? I będziesz mi robiła w nich śniadanie obiad i kolację I nigdy nich nie zdejmiesz? - spytał mi do ucha pieszcząc mi łechtaczkę przez majki. jęknęłam oddychając głowę do tyłu - Odpowiesz!
- Tak... panie... Wood!! - jęczałam zachwycona bo dalej pieścił moja łechtaczke przez majtki a przy okazji byłam zachwycona nasza grę wstępną
- Grzeczna dziewczynka - mruknął mi do ucha podniecony Wood ściągnął mi biustonosz i przyssał się do mojej piersi, a ja wydałam z Ciebie jęk rozkoszy. Byłam już na maksa podniecona. naszą grą wstępną
- Tak, tak, Oliver liż mój sutek i pieści moja łechtaczke ! Och, Oliver , dobrze do robisz! - jęczałam zadowolona - O fuck zrobię tak jak powiedziałam , tylko nie przedstawiaj! - westchnęłam zadowolonym głosem, a później... - Chcę Cię mieć w środku - wymamrotałam podniecona i pomógł mi ściągnąć majtki na stopach miałam kozaki na wysokim obcasie za kolano podoba Ci się? siedziałam na jego torsie i włożyłam sobie jego penisa do mojego wnętrza i odpadłam na dół jęcząc przeciągle z podniecenia i O mój Melinie! - jęknęłam poruszałam się górę i dół a kiedy zaczął pieścić językiem mój sutek nie przerywał stosunku Westchnęłam zadowolonym głosem odchylając głowę do tyłu .
- Moja droga Merlin nie ma z tym nic wspólnego! - jęczał Oliver
- Mocniej! szybciej! proszę mocniej! - i przyspieszył tempo po chwili oboje krzyknęliśmy w miłosnym uniesieniu, chwili później zmieniliśmy pozycje przyspieszył, swoje ruchy objęłam go nogami w pasie, że nie mogł się wycofać. Wtedy stanął na kolanach, podniosłe mnie i trzymał mnie a ja darłam się - O tak, panie Wood , pieprz mnie tak ! Potrzebuję tego więcej, rób to dalej!.
- Nie martw się Madame Wood , nie zawiodę pani! - jęczał między oddechami. Wkrótce uprawialiśmy seks godzinami, wypróbowując różne style. Nasze oczy spotkały się i w mgnieniu okaz zniknął, a wraz z nim cała rezerwa i wszystkie wątpliwości. Odchyliłam głowę na bok, odsłaniając przede mną swoją szyję w akcie poddania, ale też wiecznego oddania. Oliver odwzajemnił ten gest. Zrozumiałam. Jednocześnie krzyknęliśmy.
- Amor aeternus! - Zostaliśmy partnerami, teraz i zawsze naznaczając się i biorąc partnera w posiadanie na całe życie. I wkrótce osiągając swój limit.
- Panie Wood ja, zaraz...! - jęknęłam
- Ja też, pani Wood ! - odpowiedział. Poruszaliśmy się coraz szybciej, aż osiągnąłem granicę wytrzymałości i zalał moje w wnętrze jęknęłam najgłośniej jak mogłam, wygięłam się, a przez moje ciało przeszedł prąd.
- Nie wychodź, proszę - powiedziałam erotyczne. Położył się na mnie , bo nie chciałam, żebym ze mnie wyszedł
- Wow! To było niesamowite! - powiedział, łapiąc oddech i pocałował mnie namiętnie usta westchnęła zadowolonym głosem oddając pocałunek z taką samą mocą - Jesteś taka piękna.
- Teraz nazywam się Madame Katie Wood Oliver jestem twoją żoną z Magii. Tak bardzo cię kocham. Oliver proszę poliżesz moja łechtaczke? - spytałam podniecona wyszedł ze mnie i zaczął całować mnie po brzuchu i polizał delikatnie moja łechtaczke a ja wesnelam zadowolonym głosem i Oliver zaczął piescic moją łechtaczkę, a ja wydałam przeciągły jęk. Następnie przyspieszył swoje ruchy, a ja wydałam z siebie krzyk spełnienia. Oliver wszedł ze mnie, całując mnie, a ja wydałam z siebie zdławiony jęk i przyspieszył swoje ruchy całując mnie po ciele jęczałam od wpływem zabaw Oliviera mruknął - tu powinno pisac Madame Wood - kiedy wziął mój długi kolczyk który wisiał przyczepiony na pępku i dostałam jeszcze mocniejszy orgazm.
- Oliver to było takie wspaniałe - oznajmiłam kiedy wtuliłam się w tego ramiona - nie mogę w to uwierzyć jeszcze kilka miesięcy temu gdyby ktoś mi powiedział ze będę sypiała z Oliverem Woddem i sie z tobie zakocham i sie z tobą pieprzyla to bym nie nie uwierzyła
- Bardzo Cie kocham Katie - powiedział Oliver i pocałował mnie w czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w Olivera jeszcze bardziej - wyjdziesz za mnie? - wyszeptał mi to ucha i pokazał mi pierścionek
- A gdzie kleczenie na jedno kolano? - spytałam rozbawiona Oliver klęknąl na jedno kolano
- Przepraszam Madame Wood - powiedział a mnie az dreszcze przeszły z podniecania kiedy to powiedział - Katie Wood czy uczynisz mnie mezszyzna i zostaniesz moją żoną?
- Tak! - zawołałam i namiętnie go pocałowałam włożył mi pierścionek zaręczynowy na palec - więc będę siebie nazywać panią Wood i żeby inni wiedzieli ze nazywam się pani Wood i będę sie z tobą kochać
- Oczywiście pani Wood - kiedy to usłyszałam przeszedł mnie dreszcz podniecenia i pocałowałam go namiętnie w usta - Jesteś moją o tylko moja
- Jestem twoja i tylko twoja przy tobie czuje się tak bezpieczna - i wtuliłam się mezszyzne mojego życia i zasnęliśmy wtuleni
Następnego dnia
Pov Oliver
Obudziłem się i popatrzyłem na nią jak spokojnie spala uśmiechała się przez sen pocałowałem ja w znak a Katie wydała głośne wesnecie zadowolenia
- Dlaczego mnie budzisz? - spytała podniecona
- Bo trzeba iść
- Ale ja nie chce! - fuknela na mnie jak wkurzony kot
- To co chcesz robić?
- Chce się z tobą kochać - i zaczęła całować mnie
- Kochanie przestań bo zaraz stracę nad sobą panowanie i...
- I co?
- Katie!! - jęknąłem kiedy chwyciła mojego penisa i zaczęła poruszać w górę i w dół a, później włożyła go do środka i wesnela zadowolonym głosem
- Oli tak bardzo Cie kocham - oznajmiła mi to ucha i zaczęłe poruszać w górę i w dół - połóż swoje ręce na moich biodrach i przyśpiesz proszę!! - jęknęla a ja przyspieszyłem tępo
- Katie o kurwa jesteś ciasna tak bardzo Cie kocham!! - a ona jęknęla zachwycona i pocałowała mnie namiętne w usta
- Tylko ty może mnie widzieć nago i tylko możesz mnie bzykać!
- Och Katie ja zaraz!!
- Ta też Oliverze proszę mocniej! - przyspieszyłem tempo i wydałem z siebie jęk sperma wyleciała kiedy tylko Katie poczuła sperme
- TAK! OCH, OLI! - ryknela, kiedy przez jej ciało przeszedł orgazm.
- Jesteś taka piękna - pocałowałem lewy policzek - cudowna - drugi policzek - Twoje oczy są takie piękne - i pocałowałem mnie w znak, a ona wydałam głośne westchnienie zadowolenia - Uwielbiam twoja brązowe włosy - przejechałem językiem po moim ciele, a ona westchnęła zadowolonym pomrukiem - Uwielbiam twoją biżuterię.
- To dobrze, bo nie mogę jej zdjąć! - jęknęla , kiedy popieściłem jej pępek, gdzie miała długi kolczyk z napisałem Madame Wood
- Masz napisane na każdym biżuteri Madame Wood - wyszeptałem podniecony a ta pisnęła szczęśliwa
- Madame Katie Wood czy to nie cudowne? - spytała szczęśliwa
- Jesteś szczęśliwa, bo Cię przeleciałem czy...?
- OCH ZAMKNIJ SIĘ!! - ryknela i pocałowała mnie namiętne, następnie stanęła i powoli ale bardzo powoli zaczęła się ubierać każdy jej ruch był wykonywany z niezwykla gracja i wdziękiem - wiesz co - popatrzyła na mnie - powinnam wywalić większość tych ubrań mój styl się zmienił potrzebuje nowej kiecki a i oczywiście buty na wysokim obcasie
- Katie masz cała szafę tych butów wskazałem na szafę
- Kochanie chyba chcesz mieć seksy żonę żeby chodziła gracją i wdziękiem więc potrzebuje nowe pary szpilek na wysokim obcasie kupisz mi prosię!? - i, zrobiła minę biednego szczeniaka
- Dobra
- Dziękuję!! - i pocałowała mnie w usta - a teraz Może byc sie tak ubrał co
- Dlaczego?
- Bo nie pozwolę żeby inne łaski patrzyli na twój seksowny goły sześciopak - i zaczęła jeździć mi palcami po moim gołym torsie
- Byłem kapitanem Quidditcha kochanie - i zacząłem się ubierać i kiedy się ubraliśmy udaliśmy się do Wielkiej Sali
- Masz profesorek od Quidditcha miał chyba upojnia noc - stwierdził chyba Fred poruszał brwiami - było cimcicimcim - Katie sie zarumieniła a przyjaciółki zachichotały
- Fred uspokój się! - warknęła Molly I
- To nie Fred , tylko George - odrzekł drugi rudowłosy a drugi pokręcił głową dezaprowata i rzekł
- i ty, kobieto, uważasz się za naszą matkę? już drugi raz nas nie rozpoznajesz!
- ooo Nie gniewaj się , George. mruknela zarumieniona ich matka
- Żartowałem , jestem Fred! - wystrzezyl sie Fred niektórzy parskneli śmiechem
- Dobre - odpadli Gildeon i Fabian ze śmiechu a ich siostra popatrzyla na nich morderczym wzrokiem bliźniaczy pocałowali namiętne Nicole i Angeline które wesnely zadowolonym głosem oddając pocałunek taka sama mocą
- Moi chłopcy - wzruszyła się Molly patrząc na dwie pary i nagle poczuła czyjeś ciała to była Angelina Nicole które wtuliły się w kobietę - Moje słoneczka! - i wycałowała je po czole
- Mamusia! - zawołały zachwycone i wtuliły się do jej piersi jeszcze bardziej - ukaże go za mamusie bo nie pozwolę żeby ktoś robił z mamusi żarty nawet właśni synowie - dodały cukierkowym głosem Fred i George przełknęli ślinę
- Mamusia jest taka dumna z was córeczki i mamusia bardzo mocno was kocha - odparła miłością w głosie
- Mamusia! - krzyknęła Samanta i przytuliła się do Katie a ta pocałowała ja w czoło nasza córka wesnela zadowolonym głosem wtulając się matkę - tatuś!! - i też mi się rzuciła na szyję
- Bardzo Cie kocham córeczko - mruknąłem
- Co się działo jak Louis cie wpoil? - zapytała Fleur
Pov Samanta
- Kiedy Louis mnie wpoil nie wiem dlaczego ale kiedy mamusie i tatusia na peronie zobaczyłam bo jechaliśmy na święta Bożego Narodzenia
Rekospecja
Kiedy zobaczyłam rodziców Louisa którzy was zobaczyli trzymających sie za rękę uśmiechnęli się szeroko nie mogłam się powstrzymać i puściłam Louisa, i krzycząc - mamusia! tatuś! - podbiegłam do ich gracja i wdziękiem bo miałam kozaki na wysokim obcasie rzuciłam się na ich i wtuliłam się blondynkę najmocniej jak tylko mogłam
- Słyszałeś Bill Samanta nazwała mnie mamusia! - usłyszałam głos Fleur była wyraźnie wzruszona całując mnie w czoło ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w kobietę jeszcze bardziej była to wysoka niezwykłe przepiękne kobieta o Ciemnoniebieskich oczach długich Srebrnych blond włosach az do pasa a była ćwierć willa Miała płaszcz obcisłe spodnie i kozaki na wysokim obcasie. Chodziła w nich gracją i wdziękiem i każdy jej ruch był wykonywany z niezwykla gracja i wdziękiem . Też chodziła w butach na wysokich obcasach cały czas, jak mama ciocie, babcie i kuzynki Louisa moje przyjaciółki i ja, bo zawsze kiedy byłam u Louisa w domu zawsze była seksowne ubrana bo jak stwierdziła z uśmiechem na twarzy, że jako willa ma obowiązek być ubrana seksowne i chodzić butach na wysokim obcasie nawet po domu i odkąd usłyszałam raz tak "Kochanie Jestem willa znaczy mam krew willy i moim obowiązkiem jako willa jest chodzić w butach na wysokim obcasie najczęściej chodzę w szpilkach na wysokim obcasie cały czas i muszę chodzić w takim butach po domu bo połączyły się z moimi stopami co bardzo ale to bardzo podnieca Billa i nie mogę ich zdjąć więc muszę w nich chodzić cały czas a i zawsze jako willa muszę być też seksownie ubrana bo wymaga odemnie etykieta bycia willa którą jestem" i jej córki założyły dom mody i wszystkie sie kręciłysmy na maksa Fleur Weasley za każdym razem kiedy mnie witała całowała mnie po czole a ja za każdym razem zdychałam zadowolonym głosem wtulając się w Fleur jeszcze bardziej . To samo robiła Babcia Molly względem Fleur i tez zdychała zadowolonym głosem wtulając się w kobietę jeszcze bardziej dodając "mamusiu kocham Cie" a ona zawsze odpowiadała miłością wypisywania na twarzy "mamusia też Cie kocha córeczko i zawsze będę Cię kochać bo jesteś moją ukochaną córeczką " tuląc ja do swojej piersi pani Weasley była panią prezes domu mody pt Wila gdzie jej córki Victoire i Domique były ich właścicielkami Louis i jego siostry mieli w swoim krwi domieszke willi a ja byłam zwykła dziewczyną
Koniec Rekospecji
- Zostałam prezesem? - spytała mamusia podniecona
- Tak mamuś strasznie nam pomogłaś rozkręcić biznes a przy okazji jesteś nasza modelka tak samo jak nasze cioteczki występujecie na pokazach mody nie zapomnijac oczywiście o dziewczynach - oznajmiła Victoire Siostry wojowniczki miały iskierki w oczach
- FLEUR WEASLEY ŻONA BILLA WEASLEYA ŁAMACZA KLATW W BANKU GLINGOTA ZOSTAŁA PREZESEM DOMU MODY NALEŻAJACA DO JEJ CÓREK VICTOIRE I DOMIQUE - i pokazala zdjęcie pani Weasley
- Fleur o mój Boże! - zawołał zachwycony tatuś Bill - wyglądasz obłędnie!
- Ja zawsze wyglądam obłędnie skarbie! - i pocałowała go w namiętnie w usta
- Jesteśmy tacy dumni - powiedzieli rodzina
- Jestem z Ciebie taka dumna kochanie - odezwały się babcie Molly i Apolonia podeszły do Fleur niezwykłą gracją i wdziękiem Fleur stała z kolan Billa i bardzo mocno się w wtuliła a te bez wahania pocałowały swoją córeczke po czole a pani Weasley wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej
- Kocham was mamusie - odparła zadowolonym głosem Fleur wtulając się nie jeszcze bardziej
- Ja Ciebie też kocham skarbie jestem dumna z tego ze taka wspaniała kobieta jak ty uważa mnie za swoją mamusią i mówi do mnie tylko "mamusia" nawet nie zdajesz sobie sprawę że ja jako twoja mamusia to uwielbia jak tak do mnie mówisz kochanie - oznajmiła wzruszona Molly I tuląc ja do swojej piersi i pocałowała ją w czoło ponownie a ta wesnela zadowolonym głosem
- Jestem grzeczną dziewczynką i zawsze będę przestrzegać zasad dobrego zachowana - powiedziała rozmarzona blondynka
- A zrobiliście pokaz mody w bikini? - wypalił nagle tatuś Oliver a głos miał podniecony patrząc wymownie na mamusie Katie która siedziała mu na kolanach i wesnela zadowolonym głosem kiedy pocałował ja w szyję - na pewno bys wyglądała obłędnie w bikini pani Wood
- Ja zawsze będę wyglądać obłędnie dla Ciebie kochanie juz Ci powiedziałam kiedy byliśmy zajęci! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się w tatusia
- Nasz profesorek od Quidditcha jest taki opiekuńczy - zaczął wujek Fred
- Wobec naszej Katie - ciągnął wujek George
- To jest takie słodkie! - zawołał przesadnie szczęśliwy wujek Lee
- Tak tatusiu mało tego w walentynki mamusia w nim występowała a ty patrzyłeś się na nią jak kręciła biodrami na wybiegu i nie mogłeś oderwać od niej wzroku - oznajmiłam patrząc na mamę która uśmiechnęła się szeroko
- Miałeś taki wyraz twarzy tato cały czas jak tylko mamę wychodziła na wybieg za każdym razem - i pokazał wielkie oczy i otwarta szczęka mama jeszcze zarumieniła się mocniej wtuliła się w męża a mezszyzni parskneli śmiechem
- Przestańcie się śmiać bo wy dokładnie mieliście taki sam wyraz twarzy co wujek Oliver jak wasze żony wychodziły na wybieg pokazując sie w bikini - powiedziała Jane
Victoire wyczarowała gazetę z 2024
- PO RAZ KOLEJNY VICTOIRE LUPIN I DOMIQUE LORDAN ZROBIŁY ZACHWYT KRYTYKÓW MODY LADY LUPIN I LADY LORDAN PRZYGOTOWAŁY KOLEKCJE BIKINI ALE TYM RAZEM MODELKAMI BYŁY MATKI I CIOTKI NASZYCH PROJEKTANTEK MODY - przeczytała Victoire - WIDAĆ BYŁO ZACHWYT MĘŻÓW MODELEK BO BYŁO TO JESZCZE W WALENTYNKI PEWNIE SIĘ POMYŚLACIE CO ROBILI NASZE MODELKI Z MĘŻAMI PO POKAZIE MODY
Ojców i wujków Domique i Victoire opadły szczęki a żony zarumieniły się mocno
- Po tym wszystkim Ja to na pewno bzykalam się z szefem departamentumentu przestrzegania prawa czarodziejów - stwierdziła ciotka Ginny radosnym głosem
- Ginny! - warknal zarumieniony wujek Harry
- No co jestem pewna że uprawialiśmy seks - mówiła pani Potter pewnym głosem
- Napewno a zwłaszcza po tym co wujkowie i tatusiowie zrobili - oznajmiła Amelia II uśmiechem na twarzy
- Już wiecie po kim Lily jest taka poszczelona - mruknął James II patrząc na swoją siostrę i matkę wymownie
- Nie jestem poszczelona! - krzyknęły ciotka i Lily wściekle na Lorda Pottera
- Jaka matka taka córka - rzekł Albus II
- Co zrobiliśmy? - pytał wujek Seamus
- Zobaczycie - oznajmiła Lucy
Rekospecja
Pov Victoire
Dzisiaj był nasz wielki dzień pokaz mody
- Część wszystkim! - zawołam z siostrą - cudownie ze przyszliście tłum! - gwizdal zachwycony - na nasz pokaz mody!
- Chwila gdzie jest moja żona?! - zawołali wujkowie i tatusiowie bo nigdzie nie było ani ciotek ani naszych mam a ja i Domique Popatrzyliśmy na siebie i usmieliśmy sie niewinnie do ich
- A teraz zwłaszcza wujkowie i tatusiowie przygotujcie się na zachwyt! - zawołała Domique i sie zaczęło na scenę weszła nasza najmłodsza cioteczka i moja matka chrzestna Gabriele Creevey w bikini kiedy wujek Denis ją zobaczył oczy wyszły mu z orbit a jego szczęka ładowała bliżej podłogi miała na sobie bikini orz biżuterie z rodem Creevey i a na szyi miała piętno naznaczenia a na nogach miała szpilki na wysokim obcasie szła z niezwykla gracja i wdziękiem podeszła do końca dywanu i zachowywała się jak prawdziwa modelka na wybiegu mrugnela do wujka Denisa uśmiechem na twarzy i dała nu całusa na odległość
- O matko jedyna! - zawołał zszokowany wujek i patrzył na nią jak zaczarowany a Gabriele uśmiechnęła się szeroko i odwróciła się gracja i wdziękiem i odeszła i wymienila sie bo ciocia Jessica weszła na wybieg a, moja matka chrzestna kończyła a i kiedy wujek Colin czarowlosa zobaczył zrobił to samo co wujek Denis miał identyczna reakcje a ona miała na sobie bikini oraz biżuterie z rodem Creevey i a na szyi miała piętno naznaczenia a na nogach miała szpilki na wysokim obcasie szła z niezwykla gracja i wdziękiem podeszła do końca dywanu i zachowywała się jak prawdziwa modelka na wybiegu mrugnela do wujka Colina uśmiechem na twarzy i dała nu całusa na odległość
- Denis masz rację O matko jedyna! - zawołał zszokowany wujek Colin i patrzył na ciocie Jessica jak zaczarowany wujek Harry patrzył na siostrę i uśmiechnal się a ta cały czas patrzyła na męża iskierkami miłości i odwróciła się gracja i wdziękiem i odeszła i każda następna cioteczka robiła to samo co poprzednia a reakcja ich mężów były identyczne tłum był zachwycony byli nawet ludzie z ministerstwa i kiedy zobaczyli minister Magii cioteczke Hermione Weasley w bikini biżuterii rodu Weasley i szpilkach na wysokim obcasie i jak ciocia bez żadnego skrępowana kręciła biodrami żeby chód był jeszcze bardziej seksowny widziałam jak uśmiechnęła się delikatnie bo chyba widziała ze tym debilom z ministerstwa kopary opadły bo ciocia była naprawdę seksowna kobieta wujek Ron patrzył na nią zachwytem krzyczał
- to moja żonka! - a ta mruknela do niego i dała mu buziaka na odległość i odwróciła się później były kolejne cioteczki a i na końcu nasze mamusie i relacja naszych wujków i tatusiow byla taka sama ślinili się a tłum był zachwycony kiedy pokaz się skoczył weszliśmy wszystkie na scenę i sie uklonilismy
Koniec Rekospecji
Kobiety uśmiechaly się szeroko do siebie zadowolone ze im kopary opadły
- Totalnie was zatkało! - zachirowala Iola do mężów modelek
Rekospecja
Nagle Wujek Jared wyskoczył na scenę
- Jared co ty robisz? - pytała ciotka Daphne szoku
- Jestem Blackiem nasz ród jest znamy z szaleństwa - stwierdził i wyczarował gitary keyboard i perkusje - chłopaki gramy!! - przybiegli wujkowie Harry Ron Seamus i Neville Harry i Jared wzięli gitarę elektryczne Ron bass Neville keyboard a Seamus perkusje
- CO??! - większość ryknela w szoku ich żony patrzyli na nich wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Od czegoś mamy synów kochanie - oznajmili niewinnie - żeby nauczyć swojego staruszka i żeby ich staruszek mogli zagrać dla swojej Lady dzięki synowie przydaliscie sie na coś na tym świecie
- Ha! ha! ha! bardzo śmieszne widzę że na starość wyostrzył Ci sie humor! - burkneli ich synowie większość ludzi parsknęła śmiechem i, zaczęli grać a Harry tak śpiewał że nasze szczęki ładowała coraz bliżej podłogi i oczy robili się coraz większe z szoku
Nie lubię tańczyć, bo tak mam
Że nawet w klubie wolę z kawą i szlugiem
Ale dziś
Ale dziś
- Nie wiedziałam ze Harry ma taki piękny głos - stwierdziła szoku ciocia Angelina ciocia Ginny pisnęła zachwycona widziałam jak patrzyła na męża iskierkami miłości
Chcę z Tobą tańczyć
Tylko z Tobą
Zasłonić okna
Zamknąć drzwi
Tylko ja i Ty
I więcej nic
- Super chłopaki!! - krzyczała ciocia Hanna wujkowie Ron i Jared śpiewali chorki
- Awwwww!!
Ciocie piszczały zachwycone
Dzieci u dziadków
- Jestem dorosły nie potrzebuje opieki! - zawołali chłopaki
Nie czekamy aż zasną, a
Nie gaśmy światła
Chcę Cię widzieć
I zobaczyć co mam
- Awwwww! - zawołali ludzie
- Masz boginie! - krzyknęły żony naszych muzyków
Tylko ty i ja
Ty i ja
Tylko ty i ja
I pogadamy o tym gdzie pojedziemy znowu sami, że
Nowy Jork
Będzie tylko nasz
Mów o czym chcesz, ile chcesz
Nie jesteś nudna, wiesz
Pragnę Cię bardziej niż w Hogwarcie
Jeszcze bardziej niż w Hogwarcie
- Ja też Pragnę Cię bardziej niż w Hogwarcie! - pisnęły podniecone ciotki
Dzieci u dziadków
Nie czekamy aż zasną, a
Nie gaśmy światła
Chcę Cię widzieć
I zobaczyć co mam
Tylko ty i ja
Ty i ja
Dzieci u dziadków
Tylko ty i ja
Dzieci u dziadków
- Co oni mają z tymi dziadkami! - prychnął Patrick
- Nie wiem! - wzruszył ramionami Albus
Będziemy tańczyć cała noc - tylko ty i ja
I nie wyśpimy się nic a nic, a nic (ty i ja)
Tylko we dwoje zrobimy dym
A jutro zacznie się ten młyn
Ale dziś
- O Merlinie mój mąż jest taki gorący i seksowny! - jęknęly podniecone Ginny Hermiona Hanna Susan i Daphne wachlując siebie ręką i oddychały głęboko, żeby się uspokoić - ale jesteś seksy z tym swoim instrumentem kochanie!!
Tylko ty i ja
Tylko ty i ja
- I Będziemy się bzykać całą noc! - krzyczały podniecone
- Mamo! przestań! - jęknęli ich synowie
Dzieci u dziadków
Dzieci u dziadków
Ta-ra-ra, ta-ra-ra
Ta-ra-ra-ta-ra-ta-ta-ta-ra-ra (ha, ha)
- mój tatuś jest w tym zespole! - zawolaly Olivia Lucy Emilly Rose Iola Cedrella Barbara Alicia szczęśliwe
- moi tatusiowie sa tym zespole! - krzyknęly Amelia Lily uśmiechnięte
Dzieci u dziadków
Ty i ja, tylko ty i ja
Dzieci u dziadków
Ty i ja, tylko ty i ja
Dzieci u dziadków
Wszystkie kobiety pisnęły
Ty i ja, tylko ty i ja
Dzieci u dziadków
Ty i ja, tylko ty i ja
Dzieci u dziadków
Ty i ja, tylko ty i ja
Dzieci u dziadków
I nim się muzycy zorientowali, leżeli na ziemi razem ze swoimi żonami, które leżały nad nich całując ich wszędzie, gdzie się dało na całych ich ciałach.
- Moja lady .
- Kocham Cię, Lordzie tak bardzo się kocham! - i dalej ich całowały
- Podobało Ci się piosenka ? - spytałi swoim głosem, pieszcząc ich włosy.
- Tak!! - krzyknęły - jesteś moim szczęściem .
- Mamo możesz przestać! - krzyknęli synowie - tata ma już dość.
- Ja się dopiero rozkręcam. Chodź, kochanie , musimy iść. - i zaczęły ściągnąć ich za rękę
- Gdzie? -
- Jak to gdzie do naszego pokoju na szybki numerek - powiedziały wszystkie modelki podniecone a ich synowie sie krzywili - tego wieczora chce się z tobą kochać i to natychmiast! - i tupnely obcasem o, podłogę więc każdy mąż modelki wziął swoja żonę jak bierze się panne młoda
- Wesołych walentynek! - zawołali mezszyzni radoście i jak najszybciej wyszli
Koniec Rekospecji
- A nie mówiłam Harry! - zawołała radoście pani Potter do męża każda modelka uśmiechnęła się psotnie do męża
Rekospecja
Rano babcie dopadły mnie i Domique pocałowały was po czole a wy wesnelismy zadowolonym głosem wtulając się babcie jeszcze bardziej - kocham Cie Babciu a one odpowiedziały
- ja ciebie też kocham skarbie moje utalentowane wnusie babcia jest w was taka dumna
nagle mamusie sie pojawiły z naszymi tatusiami wszystkie nasze matki szły niezwykla gracją i wdziękiem na nogach miałaly szpilki na wysokim obcasie skórzana spodnie które idealnie dopasowane do ich nóg obcisna bluzkę i kurtkę skórzaną na ich twarzy było widać szczęście i zadowolenia i miały rozmarzona miny i iskierki w oczach popatrzylismy na siebie ze pewnie nie skoczyło się na szybkim numerkiem
- mamusiu byłaś genialna modelką tatusiowi opadła szczęka i oczy wyszły mu z orbit i się ślini... - zaczęłyśmy ale te pocałowały was w po czołe a wy wesnelisny zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej
- Nie zdajesz sobie sprawę jak bardzo Cie kocham córeczko - mruknely miłością głosem przytulając was do swojej piersi
- Ja kocham Ciebie mamusiu i zawsze będę Cię kochać mamusiu - powiedzieliśmy do swoich biologicznych mam i do naszych drugich mam bo do tej i do tej mówimy per mamusia bo taki był nasz obowiązek babcie dopadły swoje córki i pocałowały je po czole te wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej mówiąc do ich piersi
- kocham Cie bardzo mocno mamusiu
- Ja Ciebie też kocham córeczko byłaś nieziemska i niesamowita - powiedziały babcie
- Chłopaki byliście genialni - dodali do synów
- Dzięki mamo!!!
Koniec Rekospecji
- Zrobicie tu pokaz mody? - pytał wujek Lee podniecony - bo moim marzeniem jest zobaczyć Alicję w bikini
- Może da się zrobić tatusiu - stwierdziła Domique i zachichotała a ciotka Alicia zarumieniła się
- A Wracając do tematu na peronie
Rekospecja
Na peronie Pov Samanta
- Ja - mruknęłam czerwona - przepraszam nie chciałam tak mi się powiedziało
- Ciiii!! - ogarniając mi włosy z czoła i pocałowała mnie czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w pani Weasley - ja wszystko wiem kochanie Louis nam wszytko napisał
- Wszystko?
- No prawie wszystko - mruknął nerwowo Louis
- Louis? - spytał tata
- Powiem wam w domu
- Kochanie mam dla ciebie propozycje nie do odrzucenia - oznajmiła mi pani Weasley a ja poparzyłam na nią z nadzieją ze będę musiała mówić do jej per mamusia a nie Fleur bo chce ją nazywać mamusią czuje to w moim sercu odkąd Louis mnie wpoil moje pragnienie sie nasila - taka sama rozmowę miałam z mamusią Molly mimo że początek naszej znajomości mieliśmy ciężki nie mogliśmy się dogadać
- Naprawdę?
- Tak samice alfa skakały sobie do gardła - wtracil się tatuś
- Po wypadku Billa nastąpiła u nas przemiana nastąpiła coś Magicznego moja mamusia przytuliła mnie to piersi i pocałowała mnie w czoło ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej - i nagle wypaliła "córeczko mów do mnie nie Molly tylko mamusia bo od dzisiaj jesteś moja i Artura córeczką i tak bardzo Cie kocham a ja odpowiedziałam automatycznie" dobrze mamusiu kocham Cie mamusiu "nagle uświadomiłismy sobie co robimy zrobiliśmy wielkie oczy a później płacząc wtulisny się nie mogąc powstrzymać lez i od tego czasu zawsze mówię do ich mamusia i tatuś a mamusia całuję mnie w, czoło za każdym razem jak się widzimy i żegnamy dlatego będziesz do mnie mówiła per mamusia skarbie a do Billa per tatuś - powiedziała mi uśmiechem na twarzy patrząc na z taką miłością jak matka patrzy na swoje dziecko - chce żebyś mówiła do mnie mamusia a do Billa mówiła tatuś zrobisz to dla mnie skarbie?
- Nareszcie! - zawołałam szczęśliwa i przytuliłam sie do niej a kobieta popatrzyła na mnie miłością i uśmiechem - od jakiegoś czasu pragnęłam nazywać mamusie "mamusią" a mamusi męża "tatusiem"
-A ja pragnęłam nazywać Cie moją córeczką kochanie - mruknela i tuliła mnie do swojej piersi całując mnie po czole a ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w moja druga mamę jeszcze bardziej
Koniec Rekospecji
- Jaki miałem wypadek? - spytał powoli tatuś Bill mamusia Fleur wtuliła się w niego jeszcze bardziej przerażona
- No dowiecie się w szóstej książce - odparł Louis
- Louis mów natychmiast co się stanie Billowi!! - warknęła Fleur i stanęła wściekła i zrobiła pozę babci Molly i stukala wysokim obcasem o podłogę
- Mamo Louis wam powiedział że sie dowiecie - rzekł Teddy
- Teddy Tu chodzi o mojego syna a twojego ojca! - krzyknęły babcie Apolonia i Molly które również stanęły i jak ich córka stukaly wysokim obcasem o podłogę i cała trójka patrzyła na ich zdenerwowane
- Wiemy ze jesteście zdenerwowane ale nic wam nie powiemy - powiedział Nick
- Dowiecie się swoim czasie - oznajmił George II Mamusia zalała się łzami i wtuliła się w męża który próbował ja pocieszyć
- Dlatego nie chcą nam powiedzieć?!
- Cii bez względu na wszystko będę Cię kochać No już uspokój się
- Jak mam się uspokoić kiedy się dowiaduje ze miałeś jakiś wypadek Po prostu jestem przerażona ze coś Ci sie stalo Bill nie wyobrażam sobie życia bez ciebie! więc musisz mnie przeleciec muszę Cie poczuć w sobie potrzebuje Cie!
- Oczywiście kochanie - a mamusia wtuliła się w w niego i zamknęła oczy i powoli się uspokojala
- nigdy Cie nie opuszczę Bill
- Ja też Cie nie opuszczę ten znak jest tego przykładem - i pocałował ja w znak a ta głośno wesnela zadowolonym głosem - jesteśmy złączeni na wieki - a teraz uspokój się
Rekospecja
- Co się stało kochanie? - bo widziała moj wyraz twarzy
- Bo ja nigdy nie będę tak piękna tak ty mamusiu i nie wiem czy jestem godna bycia z twoim synem
- Samanto Weasley!! - skarcila mnie blondynka a ja zrobiłam wielkie oczy kiedy powiedziała do mnie Samanta Weasley - nigdy więcej tak nie mów jesteś piękna inteligentna dziewczyna i to co mam mówił Louis chcesz pomagać ludziom jako uzdrowiciel a bycie wila to też ma minusy ciągle muszę udowadniać ze nie jestem pusta lalka tylko zaradna babka i slinia sie na moj widok mimo tego ze jestem z twoim tatusiem jestem pewna ze będziesz wspaniała żona dla Louisa bo matki to czują - i pocałowała mnie czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w mamusie jeszcze bardziej - kocham Cie Sami
- Ja Ciebie też kocham mamusiu
- Więc postanowione mówisz do mnie tylko mamusia a to Billa mówisz tylko tatuś czy wyraziłam się jasno i wyraźnie Samanto?
- Tak! - pisnęłam szczęśliwa - mamusiu kochasz mnie? - wtuliłam się blondynkę najmocniej jak tylko mogłam i popatrzyłam na nią z nadzieją
- Nad życie pani Weasley - odparła mamusia całując mnie w czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem
- Dobra dziewczyny jedziemy do domu bo Louis musi nam coś powiedzieć - usłyszałam głos tatusia
W domu
Rozebraliśmy się mamusia zmieniła zaklęciem kozaki na sandały na wysokim obcasie popatrzyłam na nią z nadzieja a ona uśmiechnęła się delikatnie i rzuciła zaklęcie i mi też zmieniła buty tez miałam sandały na obcasie byłam ubrana też obcisłe spodnie obcisłe bluzkę z długimi rękawami i kurkę ramoneskę które idealnie były dopasowane do mojej figury podkreślając moje kobiece kształty
- Dziękuję mamuś! - zawołałam szczęśliwa - uwielbiam chodzić butach na wysokim obcasie i uwielbiam jakim wzrokiem Louis na mnie patrzy po za tym uwielbiam pokazywać swoje wdzięki a te buty bardzo mi w tym pomagają, więc nie ma opcji, żebym je kiedykolwiek zdjęła
- Proszę kochanie ja też uwielbiam jakim wzrokiem patrzy Bill twój tatuś na mnie czyli na twoją mamusie po za tym uwielbiam pokazywać swoje wdzięki a te buty bardzo mi w tym pomagają, więc nie ma opcji, żebym je kiedykolwiek zdjęła bo za tym szpilkach na wysokim obcasie mamy kłódki na zapieciach bo tylko w takich butach i takich ubraniach tutaj chodzimy bo jesteśmy obie grzecznymi dziewczynkami
- Tak mamusiu - mruknęłam do jej piers zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej usłyszelismy stukanie obcasem i zobaczyliśmy moja biologiczna mamusie
-Czy ja usłyszałam że Sami mówi do Ciebie "mamusia" a do Billa mówi "tatuś" ? - spytała mamusia do pani Weasley
-Tak, Katie ja i Sami mieliśmy mała pogawędkę w tej sprawie na peronie prawda kochanie? - miała uśmiech na twarzy całując mnie w czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w blondynkę jeszcze bardziej pokiwałam głowa zadowolenia
- Tak mamusiu - oznajmiłam szczęśliwa że muszę do niej tak mówić bo moje serce tak chciało Nagle moja biologiczna mamusia podbiegła do Louisa gracją i wdziękiem bo miała sandały z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i mocno go przytuliła prawie go dusząc
- Mamo puść mnie nie mogę oddychać! - stękał Louis ale po chwili wesnal i mocno przytulił mamę mimo ze moja biologiczna mamusia miała tez sandały na wysokim obcasie jej czubek głowy był pod jego szyję to Louis był bardzo wysokim mezszyzna jak na swój wiek
- Będziesz mi mówił mamo prawda kochaneczku? - spytała z nadzieją w głosie mama do Louisa patrząc na niego z nadzieją a chłopaki zachichotali
- Oczywiście mamusiu! - zardwili Fred i George i James z kuzyna a ten popatrzył na nich morderczym wzrokiem
- Tak mamo - mruknął a mama przyciągnęła jego głowę i pocałowała go w czoło
- Grzeczny chłopczyk mamusia Cię kocha synku - powiedziała uśmiechem na twarzy
- Mamusia - usłyszałam głos pani Weasley bo mamusia Fleur zobaczyła babcie Molly która jak zwykle wyglądała obłędnie podeszła do niej gracja i wdziękiem mocno przytuliła do niej piersi a ona tuliła ja do swojej piersi i pocałowała ja w czoło pani Weasley wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej - Mamuś jak zwykle wyglądasz obłędnie - wesnela zadowolonym głosem blondynka do Babci Molly a babci twarz była teraz rozpromieniona bo za każdym razem jak jej córki tak do niej mówią "mamuś" "mamusia" bo miała na sobie obcisna spódnice podkreslaly jej kobiece kształty obsisna bluzkę włożona w spódnice i kurtkę a na stopach miała kozaki na wysokim obcasie
- Dziękuję kochanie Twój tatuś mi kazał tak się ubierać i powiedział że to jest mój obowiązek bo powiedział że jestem seksowną kobietą i grzeczna dziewczynka ale jak zazwyczaj jesteśmy sami to chodzę naga mając na stopach tylko szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie - stwierdziła beztrosko i rozmarzona babcia - zazwyczaj dla sportu i nudów się codziennie kochany w różnych miejscach w domu pamiętam raz...
- Mamo /Babciu przestań nie chce tego wiedzieć! - jęknęli synowie i wnuki zatykajac uszy
- To nie słuchajcie ja mam nie każe! - prychnela na nich później dodała do mamusi - i Bardzo mocno Cię kocham córeczko - tuliła ją do swojej piersi
- Ja też Cie kocham mamusiu - odparła zadowolonym głosem - uwielbiam kiedy mamusia całuję mnie w czoło na powitanie i pożegnanie
- To jest mój obowiązek skarbie jestem przecież twoja mamusia kochanie
- A moim obowiązkiem jest zwracać się do mamusi tylko "mamusia" bo jestem twoją córeczką prawda mamusiu?
- Tak kochanie jesteś moją córeczką i nic tego nie zmieni i nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo Cie kocham i taki masz obowiązek - mruknela i tuliła ja późnej blondynka - wy jesteście całym moim światem i kocham was - dodała do wszystkich a wy kobiety przytulismy się do niej następne pani Weasley popatrzyła się na dziadka Artura
- I Ciebie też kocham tatusiu
Dziadek Artur przytulił ja uschnięty później przytuliła się do babci Apolonii i dziadka Armarda również babcia Apolonia wyglądała obłędnie zauważyłam ze miała rozmarzona twarz
- Mamusiu ty też wyglądasz obłędnie - drugą babcia miała na sobie szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie obcisna suknie podkreślając jej cudowną figure i kobiece kształty i kurtkę
- Dziękuję kochanie Twój tatuś mi kazał tak się ubierać i powiedział że to jest moj obowiązek bo powiedział że jestem seksowną kobietą ale zazwyczaj jesteśmy sami to chodzę naga mając na stopach tylko szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie - stwierdziła beztrosko i rozmarzona babcia - a nudów i dla sportu sie codziennie kochany w różnych miejscach w domu - dodała głośno rozmarzonym głosem - pamiętam raz jak....
- Mamo /Babciu ty też przestań nie chce tego wiedzieć słyszeć po raz drugi! - jęknęli synowie i wnuki zatykajac uszy
- To nie słuchajcie ja mam nie każe! - prychnela, również na nich później dodała do mamusi - i Bardzo mocno Cię kocham córeczko - tuliła ją
- Ja też Cie kocham mamusiu - odparła zadowolonym głosem uwielbiam kiedy mamusia całuję mnie w czoło na powitanie i pożegnanie
- To jest mój obowiązek jestem przecież twoja mamusią kochanie i nosiłam się pod sercem 9 miesięcy
- A moim obowiązkiem jest mówić Ci mamusia bo jestem twoja córeczką
- Tak kochanie jesteś moją córeczka i nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo Cie kocham i taki masz obowiązek - mruknela zadowolonym głosem i tuliła ja - wy jesteście całym moim światem i kocham was - dodała do wszystkich a wy kobiety przytulismy się do niej późnej blondynka popatrzyła się na dziadka Armarda
- I Ciebie też kocham tatusiu
Dziadek Armard przytulił ją uśmiechnięty
Koniec Rekospecji
- Serio to powiedziałam? - zapytały podniecone babcie Molly i Apolonia a sala patrzyła na nie niedowierzaniem
- Niestety! - krzywił się Hugo za to dostał od Emilly
- Ala! - zawołał Hugo
- Arci i Armardzie widzę ze nie nudzicie się na emeryturze! - parsknął śmiechem wujek Łapa
- A co jesteś zazdrosny - odparli i założyli ręce a babcie Molly i Apolonia zarumieniły się mocno
Rekospecja
a ja popatrzyłam na ciotki biologiczna mamusie moja druga mamusie siostry i kuzynki Louisa moje przyjaciółki które też wszystkie wyglądały obłędnie miały buty na wysokim obcasie z kłódka na zapieciach obcisłe sukienki albo obcisłe suknie albo obcisłe spodnie albo obcisłe spódnice a na górze miały obcisłe bluzki które idealnie podkreslaly ich figury i kobiece kształty i kurki po chwili większość ludzi patrzyła sie na mnie Nagła cisza stawała się nie do zniesienia, więc mamusia Fleur wzięła sprawy we własne ręce.
- Niespodzianka! To dziewczynka! - zawołała nieco głośniej niż należało, ale udało jej się przełamać lody pokazując na mnie przytulać mnie i całując mnie w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do mnie żywiła wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w mamę jeszcze bardziej popatrzyłam się na ich i mruknęłam
- Jestem Samanta ... eee...
- Weasley - dokończyli za mnie rodzina i cały mój niepokój zniknął w mgnieniu oka. Moje ciało się rozluźniło i wypuściłam powietrze, choć nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że wstrzymywałam oddech.
- Victoire i Domique poznajcie swoją młodsza siostrzyczkę Samante Weasley bo od dzisiaj jest Weasleyem i waszą siostrzyczkę a moja i Billa córeczka która będzie mówić do mnie i Billa tylko mamusia i tatuś - powiedziała pani Weasley mocą stali i nieznoszącego sprzeciwu - Samanto, to są twoje starsze siostry Victoire i Domique - dodała do mnie również mocą stali i nieznoszącego sprzeciwu
- I teraz jesteś naszą młodsza siostryczka skarbie! - pisnęły Domique i Victoire szczęśliwe rzucając mi sie na szyję przytulając mnie do swojej piersi całując mnie w czoło wyrażając siostrzane uczucie jakie to mnie żywily wesnelam zadowolonym głosem wtulając się mnie jeszcze bardziej - ubierasz się tylko elegancko i seksownie i te ubrania będą podkreslaly swoją seksowna figure i kobiece kształty i chodzisz tylko butach na wysokim obcasie po domu wszędzie bo tak chodzimy kochanie bo jesteśmy grzecznini dziewczynkami i przestrzegamy etykiete dobrego zachowania siostrzyczko
- Jestem naszą siostryczka bo mamusia tak powiedziała a ja jestem grzeczna dziewczynka i słucham się mamusi po za tym kocham was bardzo mocno siostrzyczki i uwielbiam chodzić w eleganckich i seksownych ubraniach które podkreślały moja figure i kobiece kształty i szpilkach na wysokim obcasie - odparłam wzruszona wtulając się w nie jeszcze bardziej - i zdychałam zadowolonym głosem
- I Stanowisz piękny dodatek do naszego rodu pani Weasley - oznajmił tatuś Bill przytulając mnie - prawda kochanie?
- Kocham Cię tatusiu - mruknęłam zadowolonym głosem musiał się schylić kiedy mnie przytulił mimo że miałam sandały na wysokim obcasie bo bo mój tatuś był bardzo wysokim mezszyzna miał dopasowane ubranie i brodę długie rudowłose włosy spięty w kucyk i kolczyk w uchu w kształcie kla i był umięśniony
- Ja też Cie kocham córeczko grzeczna dziewczynka - mruknął a głos miał zadowolony ze zaczęłem mówić do niego tatuś a nie Bill
- Tak - oznajmiła mamusia Fleur - to jest teraz moja córeczka a ja jestem jej mamusią prawda skarbie? - a ja uśmiechnęłam się szeroko i przytuliłam się do niej
- Tak mamusiu - odparłam do jej piersi zadowolonym głosem
- Grzeczna dziewczynka tak bardzo Cie kocham kochanie i zawsze ale to zawsze będziesz mogła sie do mnie przytulić to jest najlepszy na świecie prezent na święta mam trzecia córeczkę ! - oznajmiła mi miłością w głosie a ja wtuliłam się blondynkę najmocniej jak tylko mogłam poczułam od niej taka miłość do, mnie ze nie chciałam sie od niej odrywać - święta jednak są magiczne!
- Najlepszy na świecie prezent bo mam drugich rodziców i mamusia ma rację święta sa Magiczne - zgodziłam się z nią uśmiechałam się szeroko
- Są magiczne - uśmiechnęły się babcie Apolonia i Molly - mam kolejna wnuczkę!
- Uwielbiam kiedy moja kobieta pokazuje mi swoje wdzięki chodząc w butach na wysokim obcasie wszędzie po domu do pracy w Hogwarcie i mam taką cichą nadzieję że ich nie zdejmiesz - i każdy mężczyzna w tym Louis który miał kobietę popatrzył swoją kobietę w tym na mnie z nadzieją ze ich nie zdejmiemy i będziemy chodzić tylko butach na wysokim obcasie
- Skarbie oczywiście że ich nie zdejmę ponieważ mam kłódke na zapieciach bo tym uwielbiam chodzić butach na wysokim obcasie gracja i wdziękiem i pokazywać Ci moje wdzięki a te buty bardzo mi w tym pomagają, więc nie ma opcji, żebym je kiedykolwiek zdjęła a gdybym zdjęła nie byłabym grzeczną dziewczynką bo bym nie przestrzegala etykietę dobrego zachowania w rodzie mojego męża . I tyle mam do powiedzenia w tej sprawie. A ty w tej chwili mnie pocałuj żebym poczuła się bezpiecznie i zadowolona - każdy mezszyzna w tym Louis pocałował każda swoją kobietę w tym mnie namiętne usta każda kobieta w tym ja wesnela zadowolonym głosem oddając pocałunek taka sama
- Czy możecie przestać się całować! - odezwali się młodsi
- Kocham Cię - mrukneli zadowolonym głosem każdy mezszyzna w tym Louis przytulił swoją kobietę w tym mnie do swojej piersi i pocałowałi nas po czole i usłyszeli jak każda kobieta w tym ja wzdycha zadowolonym głosem wtulając się w swojego mężczyznę jeszcze bardziej
- Ja też Cie kocham skarbie przy tobie czuje się tak bezpiecznie - i wesnelismy zadowolonym głosem do jego umiesnionej klaty
- To co chciałeś wam powiedzieć na peronie? - spytał tatuś Bill a mamusia Fleur wtuliła się niego patrząc na syna którą mnie przytulił
- No... yy.. no...
- No wydus to z siebie - powiedziała Domique wtulona w Nicolasa
- Jak wiecie wam patronusa wilka i jestem wilkiem i wpoilem Samante - wypalił w kończu - niespodzianka! - i uśmiechnął się nerwowo
- Jesteś animagiem jak Teddy?! - pisnęła mama Katie
- Tak - odpowiedział blondyn a ja miałam iskierki w oczach
- Tak wpoil mnie - rzekłam radoście - jestem w nim na maksa zakochana
- Kiedy zostałem animagiem, to następnego dnia zobaczyłem Samantę, a ona spojrzała w moje oczy i poczułem się dziwnie, jakby jakiś głos mówił do mojej głowy i tylko ja to słyszałem: "To jak przyciąganie, przesuwa się twój środek ciężkości. Nagle to nie Ziemia cię tu trzyma. Jesteś gotów zrobić wszystko, być dla niej wszystkim: przyjacielem, opiekunem, mężem".
- Widzieliśmy to. Louis zrobił się nagle blady i padł na kolanach i patrzył się w Samantę cały czas, nie mogąc oderwać się od niej wzroku - rzekł James który przytulał Oliwie i pocałował ją w czoło a ona wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej - a Samanta podbiegła do niego i namiętnie go pocałowała.
- Bo ja też to poczułam - oznajmiłam szczęśliwa a Louis zmienił się w białego wilka - Louis jaki ty jesteś śliczny!! - zawołałam i wtulając się w jego sierść Dorosłym i rodzeństwie opadły szczęki
- Skoro Louis jesteś animagiem to by oznaczało że... - zaczęły ciotki Ginny Nicole Angelina i popatrzyły się na swoich synów James Freda George oni wyzszezem zmienili się w jelenia psa i Jastrzębia Naszym rodzinom opadły szczęki
- Nikt nie może się dowiedzieć - powiedział James II kiedy zmieniłi się ludzi i cała czwórka patrzyła na ciocie Hermione z miną biednego pieska
- Okej niech wam będzie - mruknela po chwili zrezygnowana
Koniec Rekospecji
- I tak to było - oznajmiłam - i jak wiecie mam patronusa wilczyce Techniczne rzecz mówiąc od kiedy Louis mnie wpoil jesteśmy złączeni na wieczność nierozerwamym wiezlem i technicznie rzecz mówiąc byłam już mężatką i byłam waszą córka a Louis waszym synem - powiedziałam do swoich biologicznych rodziców i rodziców Louisa - i nie mogę beź niego żyć - a Louis pocałował mnie w czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej - jestem szczęśliwa na świętach przeżyliśmy swój pierwszy raz później chłopaki znaleźli kontrakt małżeński i mnie zaznaczył - i przejechała po znaku i wesnela zadowolonym głosem mamusia przytuliła mnie
- I będziesz zawsze tak do mnie i Billa mówić mamusia i tatuś prawda? - zapytała to z nadzieja ze będę do nich tak mówić
- To jest mój obowiązek mamusiu bo jestem waszą córeczką a wy jesteście moimi rodzicami mamusiu i jestem też panią Weasley i lady Weasley - oznajmiłam pewnym głosem i wtuliłam się blondynkę najmocniej jak tylko mogłam
- Kocham Cię Sami tak bardzo Cie kocham! - i pocałowała mnie czoło a ja wesnelam zadowolonym głosem
- Ja też Cie kocham mamuś - powiedziałam uradowana
- Ale to jest wbrew zasadom! - warknal wściekły Barty - każdy animag powinien być zajestrowany!
- Cicho tam! - warknal na niego Louis - chyba ze chcesz się zmoczyć jak Kordek ?
- Ubrałes pieluchę? - zapytała Iola z drwina Barty byl czerwony - bo wiesz jak zlejesz się w portki to jak wyschnie to będzie śmierdzieć i swędzieć - Sala parsknęła śmiechem
- Masz jakiś problem Barty? - zapytał dziadziu Artur
- Zastanów się nad odpowiedzią - odezwał się wujek Łapa
- Nie lepiej trafić go w jaja wysokim obcasem - rzekła ciocia Daphne - bo od jakiegoś czasu mnie irytuje a moje szpilki które mam na nogach nie mogą się doczekać trafienia w jego małego ptaszka
- Jestem za - zgodziła się Barbara patrząc morderczym wzrokiem na Bartykiego - mamusiu mogę go walnąć w jaja obcasem za dziadziusia Syriusza? - spytała z nadzieją patrząc na ciocie Daphne a ta rozpromieniona pewnie za Barbara mówi do niej "mamusia" pokiwała głową ale Fineas ja powstrzymał
- Puść mnie mamusia mi pozwoliła! - jęknęla zła pani Black na męża ze ja przytrzymał od trafienia go w jaja obcasem ale ten pocałował ją namiętnie w usta a ona oddala taka sama mocą i wesnela zadowolonym głosem - walne go późnej dobrze mamusiu? - i wtuliła się w męża zadowolona
- Dobrze kochanie strzelisz tego pajaca później Barbara pamiętaj mamusia i tak bardzo mocno Cię kocha - powiedziała ciocia Daphne do córki i patrzyła na nią z miłościa
- Jeśli kiedykolwiek zobaczę w twoich oczach ze chcesz skrzywdzić moja rodzinę to nie będę dla ciebie taka miłosierna Crouch - wycedzila babcia Molly - chcesz coś powiedzieć Amosie?
- Że nie jesteśmy na ty PANI Weasley! - warknal na nią Diggory
- Ten znowu swoje - pokręcił głową Bill
- Olejku az się przestraszyłam jak PAN Digorry warknal na mnie - rzekła babcia a słowo pan powiedziała z naciskiem i wywróciła oczami - kochanie pocieszysz mnie? - zapytała dziadziusia z nadzieją
- Oczywiście słoneczko to jest mój obowiązek - odparł dziadziu patrząc na babcie iskierkami miłości i ja mocno przytulił i pocałował ją w czoło babcia wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej już lepiej - Nie przejmuj się Amosem kochanie
- Żaden Amos tylko dla was PAN Diggory! - warknęła jego żona wściekła - Jest PAN bezczelny LORDZIE Weasley! - dodała do Artura
- PAŃSTWO Digorry powinni iść na bardzo długa terapię - stwierdził George II - Bo to jest niezdrowe
- Jest PAN bezczelny widać że rodzice PANA Weasleya nie nauczyli szacunku do starszych i jak się odzywać do starszych to ja PANA nauczę! - warknal Amos popatrzylismy na niego niedowierzaniem
- Wara od mojego syna albo stracę cierpliwość do Ciebie i twojej żony - wycedzil Fred I Amos był czerwony że dalej nie wyrażają mu i jego żonie należyty szacunek
- Przypomniałam ze powinniście kleczyc na kolanach i dziękować ze wskrzesilem waszego syna i być miłym w towarzystwie i nie warczeć na każdego - rzekł Marcus do państwa Diggory
- Co depresja i załamania nerwowe robi z człowieka - mruknął szoku wujek Harry patrząc na kobietę
- Zmienia człowieka i osobowość wujku Harry - rzekła Alicia II - łatwo wpaść depresję a wyjść z tego jest bardzo ciężko
- Biedna kobieta - mruknela babcia Molly patrząc na mamę Cedrika - Dobrze PANI Diggory jak PANI sobie życzy będziemy się odzywać do PAŃSTWA per PANI i PAN - odezwała się babcia do niej Cedrik patrzył na rodziców niedowierzaniem - a teraz wróćmy do przyjemniejszych spraw Arturze zwłaszcza kiedy mnie bzykasz czuje się wtedy taka bezpieczna - mruknela rozmarzona
- STOP! - rykneli większość ludzi na sali na najbardziej jej synowie i wnuki
- Teraz macie odpowiedź po kim moja mama i siostra są takie postrzelone - mruknął Albus II a cała trójka kobiet popatrzyła na niego morderczym wzrokiem
- Nie jestem postrzel.... - warknely ale nie skończyły bo dziadziu Artur wujkiem Harry i Frankiem zatkały im usta namiętnym pocałunkiem kiedy się oderwali babcia ciocia i Lily miały otwarte usta i rozmarzone oczy
- Z Prevettow bo w tym rodzie urodziła się babcia Molly - rzekł James II po chwili
- I jestem z tego dumna James - powiedziała babcia