- W co się ubierzemy? - zapytała się Marlene - na spotkanie z Dursleyami
- W to! - zawołała Iola i rzuciły zaklęcie z Barbara Cedrella Victoire i Domique teraz wszystkie miały obcisłe kombinezony z drugimi rękawami i zapinany z przodu na zamek zakrywając całe ciała z głębokim dekoltem kombinezony były idealnie dopasowane do ich figur i podkreslaly ich kobiece kształty miały biżuterie rodem swojego męża makijaż i szpilki na wysokim obcasie
- Czy to przypadkiem nie jest zbyt wyzywająca? - zapytała pani Weasley
- Tak chodzimy na misję jako aurorzy jako aniołki Harrego - powiedziała Iola
- W takim stroju? - spytała szoku Ginny
- Tak - odpowiedziała Barbara
- Chce taki mieć! - krzyknęły młodsze kobiety
- Są wasze i wiedzieliśmy ze mam się z spodoba! - zachichotała Amelia II
- Babciu wyglądasz epicko Dursleyow opadną szczęki - powiedziała Lily II do Lady Weasley
- Naprawdę tak myślisz?
- Oczywiście wszystkie wyglądacie zabójczo seksownie - oznajmiła Rose - a my jako ze jesteśmy Lady oraz Madame i musimy wyglądać zabójczo seksownie
- Czas dac im nauczkę - powiedziały podniecone Flora i Hestia nagle podeszła do ich Amelia Bones gracja i wdziękiem i obie przytuliła do swojej piersi i pocałowała je po czole Hestia i Flora wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
- musimy wyjaśnić jedną sprawę skarby i to nie może czekać
- Jaka sprawę? - wesnely zadowolonym głosem tuląc się do kobiety następne wreczyla im koperty
- otwórzcie kochaniutkie - odezwała do nich z miłościa te otworzyły kopertę i zrobiły wielkie oczy kiedy przeczytały to pismo i pisnęły rzuciły jej się na szyję i wtuliły się Madam Bones
- Naprawdę jestem waszą córka? - zapytały wzruszone wtulone to niej piersi - nie opuścicie mnie?
- Zostawimy? - spytała , zdumiona, że coś takiego one ją podejrzewają . Delikatnie odchyliła ich twarze żeby spojrzeć im w oczy. - Skarby , oddałabym za was życie teraz jesteście naszymi córeczkami!
Hestia i Flora rozryczały i bardzo mocno się nią wtuliły a ona tuliła je do swojej piersi - ciii mamusia jest przy was i bardzo mocno was kocha moje skarby - próbowała je uspokoić a reszta kobiet i dziewczyn patrzyły na nie ze wzruszona
- Dziewczyny będę miała kuzynki! - pisnęła Susan uradowana
- Tak kochanie - rzekła do siostrzenicy tuląc swoje nowe córki do piersi a później zwróciła się do ich głosem nieznoszący sprzeciwu - kochaniutkie musimy ustalić pewnie zasady jakie będzie was obowiązywało w rodzinie więc od teraz zwracacie do mnie tylko "mamusia" a do Kingsleya zwracacie się tylko "tatuś" bo jesteśmy teraz waszymi rodzicami i czy wyraziłam sie jasno i wyraźnie córeczki ?
- Tak mamusiu - powiedziały automatycznie a ona pocałowała je po czołe wyrażając matczyne uczucia jakie do nich żywiła Flora i Hestia wesnely zadowolonym głosem wtulając się mamusie jeszcze bardziej
- Grzeczne dziewczynki - rzekła miłością i wyczarowała szkatułkę i otworzyła była tam bardzo piękna biżuteria - Załóżcie kochane tą biżuterie - oznajmiła Amelia - i nie ma żadnego ale - dodała kiedy chciały za protestować - jesteście teraz Shacklebolt i moimi córeczkami
- nie chce jej zgubić mamuś bo jest piękna - mruknęły
- Córeczki biżuteria jest magiczna i nigdy jej nie zgubicie - rzekła pani Bones więc je założyły ta piękną magiczną biżuterie i blysnelo białe światło
- Kocham Cię mamusiu - oznajmiły Flora i Hestia wtulając się w nią jeszcze bardziej a ta tuliła je do swojej piersi zachwycona i wzruszona
- Mamusia uwielbia jak do mnie mówicie tylko mamusia mam nadzieję że będziecie zawsze mówiły tak do mnie - i te wtuliły się w Amelie i wyszeptały zadowolonym głosem
- Nie potrafię już inaczej mamuś
- dziewczynki mam również nadzieję również że zawsze będziecie tak chodziły czyli butach na wysokim obcasie nawet po domu gracja i wdziękiem i ubrania dopasowane do swojej figury żeby podkreslaly wasze kobiece kształty bo jesteście Madames Shacklebolt - powiedziała Madame Bones
- Oczywiście mamuś że będę tak zawsze chodziła tylko butach na wysokim obcasie nawet po domu gracja i wdziękiem i ubrania dopasowane do mojej figury żeby podkreslaly moje kobiece kształty to jest mój obowiązek jako Madame Shacklebolt - oznajmiły poważnym głosem panny Shacklebolt
- Grzeczne dziewczynki mamusia bardzo mocno was kocha - oznajmiła miłością w głosie i pocałowała panny Shacklebolt po czołe wyrażając matczyne uczucia jakie do nich żywiła madams Shacklebolt wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej i tuliła je do swojej piersi zachwycona tym jak jej córeczki do niej mówi i jak sie ubierają bo ubierają się jak na prawdziwą madam przystało seksownie i elegancko
- Mamusiu mamusi to też dotyczy i mamusi obowiązkiem jest chodzić tylko butach na wysokim obcasie nawet po domu gracja i wdziękiem i ubrania dopasowane do mamusi figury żeby podkreslaly mamusi kobiece kształty bo mamusia będzie Madame shacklebolt - rzekły panny Shacklebolt z zadowolenia do Amelii
- Mamusia jest bardzo grzeczną dziewczynką córeczki i jako przyszła Madame shacklebolt przestrzegam etykietę dobrego zachowania i mamusia tak chodzi tylko butach na wysokim obcasie nawet po domu gracja i wdziękiem i ubrania dopasowane do mojej figury żeby podkreslaly moje kobiece kształty po za tym wasz tatuś mi tak kazał chodzić kochaniutkie i powiedział to głosem nieznoszący sprzeciwu kiedy się kochaliśmy - i wesnela zadowolonym głosem i miała rozmarzona minę na samo wspomnienie pikantnej nocy
- Chciałam się zemścić na Dursleyach - powiedziała Ginny - a później wrócić do Harrego i się z nim kochać
- Ty tylko myślisz o seksie z Harrym - mruknela Hermiona
- I kto to mówi mówi to ta co bzyka się z moim bratem codziennie! - odparowala pani Potter
- Dziewczynki uspokójcie się! - skarcily ich Molly i Lily I
- Przepraszam mamusiu - rzekly pani Potter i pani Weasley
- Chce się rozmowic Dursleyami! - warknęła wściekła Caroline tupiac wysokim obcasem o podłogę - i dac im porządną nauczkę - Lily podeszła do matki i mocno się wtuliła następnie rzuciły zaklęcie Kameleonowa i opuściły Hogwart gdzie udały się do miasteczka i teleportowaly się na Privet Drive 4 Kobiety na swój obcisły kombinezon założyłymi długa szatę z kapturem żeby Dursleyowie nie wiedzieli ich twarzy . Strzeliły dzwi i dzwi sie wylamaly i weszli do domu im się Dursleyowie zorientowali leżeli na ziemi nieprzytomni Amelia naprawiła dzwi a Narcyza rzuciła zaklęcie wyciszające reszta kobiet z wielkim trudem podnieśli nieprzytomnych Vernona i Dudleya Petunie i przywiązali ich do krzeseł po chwili ich odcudzily
- Co sie dzieje?!!! - zawołali przerażeni Kobiety Okrazyly ich miały długa szatę z kapturem ze nie wiedzieli ich twarzy .
- Kim jesteście? czego chcecie? wypuście nas!!!!! POMOCY
- Możecie krzyczeć i tak was nich nie usłyszy - oznajmiła Euphemia
- Przyszliśmy was ukarać za wasze grzechy przeciwko członkowi rodu Potterów - i kobiety sciagnely kaptury i szatę opadły im szczęki patrząc na te kobiety wielkimi oczami i otwarta szczęka wyglądały bardzo drapieżne i seksownie wszystkie miały obcisłe kombinezony które były idealnie dopasowane do ich figur i podkreslaly ich kobiece kształty miały biżuterie rodem swojego męża makijaż i szpilki na wysokim obcasie
- Witaj Petunio kope lat! - wycedzila Lily do siostry podchodząc do siostry z niezwykla gracja i wdziękiem
- Przecież ty nie żyjesz! - zawołała Petunia zszokowana
- Przybyłam z zaświatów żeby was ukarać!
- Czyli to jest moja ciocia? - spytał Dubley - nie mówiliście ze jest piękna kobietą dlaczego tak się nie ubierasz mamo jak twoja siostra?
Petunia patrzyła na siostrę morderczym wzrokiem nawet jej dziubaczek uważał Lily za przepiękna kobietą i była zazdrosna że świat dał jej piękno, duże zielone oczy i płonące loki, łapiąc światło popołudniowego słońca niczym aureola ognia. A jej , przeciwnie, wyglądała, jakby wyssano z niej cały kolor i żywotność, cienkie, blond włosy zwisały w wiotkich pasmach, a wodniste oczy miały nieokreślony odcień szaro-niebieskiego. Jeśli Lily była wybuchowym połączeniem ognia i oceanu, Petunia była wybielonym drewnem dryftowym na jego brzegach, pomijanym i korodowanym jeszcze bardziej z każdym nowym przypływem. Petunia nie dostała nic. Nawet ładnego imienia. Choć to mówiło więcej o faworyzowaniu jej rodziców. Oczywiście nigdy się do tego nie przyznawali, ale kiedykolwiek coś się działo, nie podejrzewali Lily i zamiast tego najpierw ją przesłuchiwali. Petunia słyszała określenie „starsza siostra" wystarczająco wiele razy, że teraz prawie wybuchała pokrzywką, kiedy tylko je wypowiadali.
- I tylko ja wiedziałam, kim jesteś naprawdę! A jesteś potworem! - Ale nasza matka i nasz ojciec... nic, tylko Lily to, Lily tamto... Lily siamto. Oni byli po prostu dumni, że mają w rodzinie czarownicę! I rodzice kochali Cie bardziej niż mnie i zawsze było "Petunio, jako starsza siostra powinnaś opiekować się swoją młodszą siostrą" ."Petunio, jako starsza siostra nie możesz być niemiła dla Lily" . "Petunio, jesteś starszą siostrą, nie powinnaś być zazdrosna" .
- Kochaliśmy Cie z ojcem tak samo jak Lily! - krzyknęła zszokowana Caroline podchodząc do niej z niebywala gracją i wdziękiem bo na stopach miała szpilki na wysokim obcasie
- Mama? ! - zawołała Petunia wielkimi oczami i otwarta szczęka - ty żyjesz!?
- Przybywam z przeszłości!
- Mamo to jest moja babcia? - spytał Dubley - nie mówiłaś ze jest piękna kobietą
- Rozwiąż mnie babo w tej chwili! - warknal Vernon do Caroline który szarpał liny
- Dursley jakoś nie przypominam żebyśmy przeszli na TY! - warknęła do niego pani Evans wściekła tupiac swoim obcasem o podłogę - nie dość że jesteś wielorybem to jesteś bardzo bezczelny będziesz się zwracać do mnie zawsze "proszę PANI Evans albo MADAM Evans " a go mojego męża "proszę PANIE Evans " i "proszę PANI" i "proszę PANA" czy wyraziłam się jasno Dursley!? - i głośno stuknięta swoim wysokim obcasem o podłogę
- JESTEM DLA WAS WSZYSTKICH PAN DURSLEY!! - ryknal Vermon Euphemia przykleiła mu usta
- Nigdy w takich rzeczach nie chodziłaś na pewno te wariatka Lily ci kazała - rzekła Petunia oburzona , że jej matka miała w seksowny kombinezon i miała na nogach szpilki na wysokim obcasie a obcisły kombinezon podkreślały jej figure i kobiece kształty Caroline zrobiła wściekła minę podeszła do niej gracja i wdziękiem i założyła ręce na biodrach,
- Nie będziesz mi mówiła, w czym mogę chodzić, a w czym nie! - powiedziała pani Evans - Przestań obrażać Lily bo już dość zrobiłaś mojemu wnukowi Harremu a ja teraz czuję się pożądana przez mojego męża i mam najcudowniejszy seks z Clausen bo mój mąż umie mnie zadowolić przeciwieństwie do ciebie i twojego mezulka który ma kikuta i nie jest prawdziwym mezszyzna stać było Ciebie na lepszego mezszyzne niż ten wieloryb
- Jak smiesz! - warknal Vermon i za swoją bezczelność dostał zaklęciem od Olivii i leżał
- Vernon! - zawołała Petunia przerażona
- Kochanenka mówiłam twojemu mężusowi żeby sie zwracal do mnie zawsze "proszę PANI Evans" albo "MADAM Evans" i "proszę PANI" bo ja jakoś nie przypominam sobie nie wyraziłam zgodę żeby ten wieloryb zwracał sie do mnie na TY
- Skoro PANI Evans nie wyraziła zgodę i nie powiedziała żebyś mógł sie zwracał po imieniu to w tej chwili zwracasz sie do niej na PANI skarbie w tej chwili jesteś bardzo niegrzecznym chłopcem Dursley - odezwała się Euphemia słodkim głosem do leżącego Vernona
- i ten idiota mnie nie słuchał więc dostał bo sprzeciwiał się etykiecie dobrego zachowania - stwierdziła Caroline słodkim głosem a później rozłożyła ręce w stronie rudowlosej dziewczyny o zielonych oczach która strzeliła Vernona zaklęciem ta podbiegła do niej gracją i wdziękiem bo jak inne była bardzo pięknie i seksowne ubranie jej kombinezon był był obcisły i podkreślały jej kobiece kształty a na nogach miała szpilki na wysokim obcasie i mocno się do niej wtuliła - moje słoneczko prababcia bardzo mocno Cię kocha - i pocałowała ją w czoło a Lady Potter wesnela zadowolonym głosem wtulając się w starszą kobietę jeszcze bardziej
- Prababciu te skurwysyny przez całe życie skrzywdzili mojego tatusia Harrego Pottera ! - warknęła Olivia i wściekła tupnela wysokim obcasem to takie buty miała na nogach patrząc na Dursleyow morderczym wzrokiem
- Wiem kochanie - oznajmiła pani Evans tuląc Olivie do swojej piersi - dlatego jesteśmy tutaj żeby sie nimi należycie zająć
- Tatusia? Harry Potter nie ma żadnych dzieci
- Ma ty wielka śliwko w occie Harry Potter to jest moj tatuś - rzekła Olivia do Dudleya - i bardzo mocno go kocham ja i te dziewczyny - wskazała na dziewczyny które pochodziły z przyszłości - jesteśmy z przyszłości a dla ich mój tatuś jest bardzo ważny i bardzo mocno mojego tatusia kochają i bardzo im sie nie podoba jak traktowaliscie mojego tatusia
- A ten chłopiec! - ryknął,Dursley . - Powinniśmy wytłuc z niego tą nienaturalność, gdy mieliśmy okazję. To jego wina, on jest bezużyteczny, niepotrzebny idiota! Jadłem sobie spokojnie obiad gdy wy banda brudnych świrów zniszczyła nasze drzwi, i Myślałem, że pozbyliśmy się już jego na dobre i że te jego obleśne, nienaturalne zachowania zniknęły już z naszego życia na zawsze - wziął głęboki wdech, jego twarz pokrywała się coraz głębszą purpurą. - Poza tym...
Zanim zdążył powiedzieć coś więcej, Amelia II zrobiła trzy szybkie kroki w szpilkach na wysokim obcasie i to jeszcze gracja i wdziękiem i kopnela obcasem go w jaja usłyszelismy bardzo głośny jek bólu a oczy wyszły mu z orbit jęcząc spadł z krzesłem Amelia Potter kucnela gracją i wdziękiem przez nim i oznajmiła cukierkowym głosem
- Jeszcze raz obrazisz mojego tatusia Harrego Pottera i nie będziesz słuchal prababci Caroline jak masz sie do niej zwracał to sprawie że nie będziesz miał jaj! - i stanęła gracją i wdziękiem i podeszła do prababci niezwykla gracja i wdziękiem bo miała na stopach pięknie szpilki na wysokim obcasie i mocno się wtuliła sie z nią a ta w nagrodę pocałowała ja w czoło żona Albusa wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej a Pani Evans kontynuowała swoją myśl do przerazonej Petuni
- a ja osobiście nigdy twojego mężusia nie lubiłam przeciwieństwie do Jamesa bo James jest moim synkiem od kiedy powiedzieli z Lily ze sa razem to mówi do mnie "mamo" a czasem nawet " mamusiu" albo "mamuś" uwielbiam jak tak do mnie tak mówi mój synuś - rozmarzyła się - a z tym czuję się kobietą i czuję, że żyję, więc nie ma mowy, żebym to miała zmienić dla twojego dziwactwa, a to ubranie i szpilki na wysokim obcasie - pokazała na swój obcisły kombinezon i szpilki na wysokim obcasie na nogach - dodają mi pewność siebie i czuję się taka seksy, a poza tym Claus mój mąż, a twój ojciec mi zabronił je zdejmować. Powiedział mi: " Madame Evans jako moja pani masz chodzić w tylko szpilkach na wysokim obcasie wszędzie" i dodał: "i nie ma żadnego 'ale'" i niestety obcisłe ubrania które podkreślała moją figure i kobiece kształty go posłuchały i połączyły się z moim ciałem, tak samo, jak te szpilki na wysokim obcasie - mówiła jakby od niechcenia a oczy jej się świeciły z podniecenia bo uwielbiała chodzić w szpilkach na wysokim obcasie i ubrania które podkreślają jej figurę i kobiece kształty - Widzisz te zapięcia? - spytała pani Evans , pokazując zapięcia w butach - te zapięcia się zacięły. Próbowaliśmy wszystkiego, nawet magii i nic.
- Wypuszczę was!
- Zamknij się! - warknęła Sofia tupnela wysokim obcasem o podłogę bo takie buty miała na stopach - te kombinezony to wymyśliła Iola żebyśmy tak sie ubrały bo tak chodzą aniołki Harrego na misję a my jesteśmy na misji i naszym obowiązkiem jest nosić te obcisłe kombinezony na każdą misję i buty na wysokim obcasie bo jako kobiety starożytnych i królewskich rodów musimy zawsze wyglądać zabójczo i do tego zabójczo seksownie a teraz bądź grzeczną dziewczynką i nie przerywaj kiedy prababcia Caroline mówi!
- I teraz nom stop muszę w nich chodzić, spać i kiedy mam ochotę na seks z Clausem muszę mieć na stopach . Co za nieszczęście, ale dla mojego dobra psychicznego musiałam się z tym pogodzić, więc się pogodziłam bo jestem bardzo grzeczna dziewczynka - dodała cukierkowym głosem. A Dromeda i Cyzia podeszły do Caroline z gracją i wdziękiem i oznajmiły jej twardo:
- Mamusia jest seksy i niech mamusia o tym nie zapomina, bo jak mamusia zapomni, że jest mega seksy będę bardzo zła na mamusię i ma mamusia sobie może powtarzać, że jest piękną, seksowną i inteligentną kobietą. I Niech przestanie mamusia słuchać tej idiotki bez mózgu, bo w każdym wieku można być seksy i czuć się seksy - stwierdziły Narcyza i Andromeda , - Rozumiemy się? po za, tym mamusia podpisała dożywotni kontrakt wiązacy i czy mamusia chce czy nie musi mamusia chodzić tylko butach które mają tylko wysoki obcas i to cały czas i obcisłych ubraniach które podkreslaly mamusi figure i kobiece kształty
- Kochane wasza Mamusia ma taki obowiązek po za tym uwielbia chodzić tylko w szpilkach na wysokim cienkim obcasie i bardzo sie cieszy ze nie może ich zdjąć i uwielbia chodzić obcisłych ubraniach które podkreslaly moją figure i kobiece kształty - oznajmiła Carolina szczęśliwa do córek a oczach miała iskierki
- Mamusia - mruknął Dubley niedowierzaniem - Podpisały kontakt wiązacy co to takiego?
- Tak Dziubaczku - powiedziała podniecona Lily I - Jesteśmy albo Lady albo Madame i podpisaliśmy kontrakt wiązacy i naszym obowiązkiem jako Lady i Madame jest chodzić w tylko butach na wysokim obcasie najczęściej chodzimy w szpilkach na wysokim obcasie cały czas i musimy chodzić w takim butach po domu do pracy i jak kochamy się ze swoim mężem mamy je na stopach bo połączyły się z naszymi stopami na wieczność co bardzo ale to bardzo podnieca naszych MĘŻÓW - akcentujac słowo mężów - i nie możemy ich zdjąć więc musimy w nich chodzić cały czas a i zawsze musimy być też seksownie ubrane obcisłych ubraniach które podkreslaly nasze figure i kobiece kształty taki punkt mamy w kontrakcie i naszym kontrakcie mamy tez punkt że musimy zawsze zwracać się do rodziców męża i do swoich biologicznych rodziców tylko "mamusia i tatuś" a nigdy po imieniu a a każda mamusia musi przytulać i całować po czole swoją córeczkę jak się wita i zegna sie z nią bo takie mamy punkty w kontrakcie i musimy to przestrzegać bo jesteśmy bardzo grzecznymi dziewczynkami i zachowujemy sie jak byc prawdziwe Lady i Madame przystało - mówiła to takim uśmiechem na twarzy a głos miała podniecony - a Narcyza i Andromeda sa moimi siostrami prawda że jestem waszą młodszą siostryczka? - zapytała nadzieją w głosie
- Oczywiście skarbie - oznajmiły Ladys Tonks i Malfoy - chodź kochanie - i rozłożyły rękę a ta bez wahania podeszła do nich gracja i wdziękiem Jej całe ciało falowało w jakby rytmie muzyki i wtuliła się w starsze kobiety i obie pocałowały je po czole a ona wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej
- Kocham was - stwierdziła zadowolonym głosem
- Ja też Cie kocham skarbie - mruknely do rudowłosej Lady o zielonych oczach
- Jak śmiecie ! Nie jestem idiotką! - warknęła Pani Dursley w stronę córek Caroline , ale obie już go nie słuchały bo podeszły do pani Evans wtuliły się w panią Evans , a ta pocałowały je w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do obu kobiet żywiła obie kobiety wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Nie tym tonem, do dam. Narcyza i Andromeda sa moimi córkami i sobie zakoduj w swoim mózgu bo one są na zawsze członkiniami mojego rodu, i mówią i będą mówić do mnie tylko "mamusia"! I będą chodzić w ubraniach podkreślające ich kobiece kształty i szpilkach na wysokim obcasie - warknęła pani Evans w stronę córki tuląc Dromede i Cyzie swojej piersi Petunia robiła wielkie oczy kiedy zobaczyła te scenę .
- To jest mój obowiązek mamusiu mówić do mamusi tylko "mamusia" a nie po imieniu bo jestem mamusi córeczką i bardzo grzeczna dziewczynka i jako grzeczna dziewczynka przestrzegam etykiety dobrego zachowania mówiąca że do rodziców nie mówi się po imieniu tylko "mamusia i tatuś" - odswiadczyly pani Malfoy i pani Tonks szczęśliwym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej - i zawsze będę chodziła z butach na wysokim obcasie i ubierała się elegancko i seksownie. Nagle Lily podeszła do związanej Petuni z niewybawa gracja i wdziękiem
- Głupia idiotko , nie znasz mnie ani mojego życia, więc nie masz prawa mnie osądzać! Ciągle masz męża, który może przytulić cię w nocy i osłonić od ciemności, z którym możesz się śmiać i płakać, który sprawia... sprawia, że czujesz, że żyjesz. A CO MI PRZYPADŁO? WĘŻOGĘBY SKURWIEL WYPALIŁ ZAKLĘCIE ŚMIERCI W PLECY MOJEGO MĘŻA! ZOBACZYŁAM W JEGO OCZACH CAŁĄ MIŁOŚĆ JAKĄ MIAŁ DLA MNIE I DLA NASZEGO SYNA TYLKO PO TO, ŻEBY ZARAZ ZOBACZYĆ JAK UCIEKA Z NIEGO ŻYCIE! A PÓŹNIEJ PRZYSZEDŁ DO MNIE I PO MOJEGO SYNKA I BŁAGAŁAM GO ZE ZABIJ MNIE ZAMIAST NIEGO!!!!!!- łzy leciały jej po policzkach tupala swoimi wysokimi obcasach o podłogę wściekła Ginny przytuliła matkę do do swojej piersi a ta wtuliła się nią i płakała a ta tuliła ja do swojej piersi powoli sie uspokokajala
- Nigdy Cie nie opuszczę mamusiu nie zdajesz sobie sprawę jak bardzo Cie kocham - wyszeptała całując ją w czoło Lily wesnela zadowolonym głosem wtulając się w córkę jeszcze bardziej Lily płakała i zapewne by się przewróciła, gdyby nie Ginny. - trzymam, Cie mamusiu i nigdy nie puszczę jestem dumna z tego że jestem twoja córeczką i panią Potter i moim obowiązkiem jest mówić do mamusi tylko "mamusia" i jako czlonkinia rodu Potterów jestem dumna że muszę chodzić w obcisłych ubraniach które podkreślają moja figurę moje kobiece kształty i muszę chodzić tylko butach które mają tylko wysoki obcas i jestem dumna ze chodzę w ich gracją i wdziękiem
Lily popatrzyła na nią miłością - to są twoje obowiązki jako Lady Potter i nie ma żadnej dyskusji na ten temat kochanie tak bardzo Cie kocham skarbie nie zdając sobie z tego sprawy
- Ja też Cie kocham mamuś! - oznajmiła Ginny tuląc Lily I do swojej piersi a później popatrzyła na Dursleyow - Ponieważ przed jego urodzinach została wygłoszona przepowiednia i znam jej treść. Tom Riddle znamy jako Lord Voldemort uwziął się na Harrego - Kobiety miały łzy w oczach, - W momencie jego narodzin została wygłoszona przepowiednia.
- Nie chce słuchać tych bzdur!!!
- Zamknij mordę Dursley! - warknęła Gabriele tupnela wysokim obcasem o podłogę bo takie buty miała na nogach
- Gabriele jesteś przecież Lady Delacour a przyszłą Lady Creevey a damy nie mówią tak brzydko! - zawołała szoku Lady Delacour
- Wam wywalone ze jestem Lady Oni skrzywdzili mojego braciszka Harrego Pottera przez całe dzieciństwo i tym przypadku nie będę grzeczną dziewczynką! - krzyknęła na matkę i patrzyła na Dursleyow jakby miała ich przeklnąć
- Albus Dumbledore spotkał się z Sybillą, kiedy szukała pracy i wtedy Sybilla wygłosiła przepowiednie, a brzmi ono tak: - Oto nadchodzi ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana... Zrodzony z tych, którzy trzykrotnie mu się oparli. A narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca... A choć Czarny Pan naznaczy go jako równego sobie, będzie on miał moc, jakiej Czarny Pan nie zna... I jeden z nich musi zginąć z ręki drugiego, bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje... Ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana narodzi się, gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca... - Z każdym słowem większość robiła się bladsza i robiła wielkie oczy.
- Ty rudo świrze! - krzyknął Vermon w stronę Euphemii - wypuszcz mnie!
- Dla ciebie to jest proszę PANI Potter albo LADY Potter albo MADAME Potter! I proszę PANI! - warknęła Lily I do Vernona - i mów do mojej mamusi z należytym szacunkiem albo utnę Ci jaja!
- Mamusia? - spytała Petunia niedowierzaniem
- Masz z tym jakiś problem Petunio! - wycedzila - mówiłam że obowiązuje mnie etykieta dobrego zachowania mówiąca ze moim obowiązkiem jest mówić do rodziców mojego męża tylko mamusia i tatuś po za tym nie wyobrażam sobie mówic do mojej mamusi po imieniu! - a po chwili wesnela zadowolonym głosem wtulając się w Euphemia po pani Potter pocałowała ją w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła - Kocham Cię mamusiu - oznajmiła zadowolonym głosem pani Potter wtulając się w starszą lady Potter jeszcze bardziej
- Ja też jako twoja mamusia Cie kocham kochanie - oznajmiła Euphemia miłością w głosie - Córeczko czy przyznasz mamusi racji że mamy tu dwójkę która zasługuje ma sroga karę bo nie byli grzeczną dziewczynką i grzecznym chłopcem?
- Tak mamusiu! - kiwając głowa Lily - bo mamusia zawsze ma rację a jeżeli nie ma racji trzeba patrzeć na punkt pierwszy mamusia ma zawsze rację
- Moje słoneczko - odparła pani Potter
- Jesteście chore! - warknęła Petunia
- Zamknij się! - krzyknęła Ginny tupiac wysokim obcasem o podłogę - Jak smiesz odzywać się do mojej mamusi i babci w ten sposób - i zwróciła się do Dubleja - i wiesz co Dziubaczku twoja mamusia nie będzie mogła robić twojemu tatusiowi dobrze a twój tatuś nie będzie mógł pukać twoją mamusie bo za chwilę Samanta utnie twojemu tatusiowi jajka!
- Kochane zapomnieliśmy się przestawić naszym honorowym gościom! - zawołała nagle Hanna - prababciu Augusto jako najstarsza czlonkinia naszego rodu przestawisz ród Longbottomow naszym gościom?
- Oczywiście słoneczko - i pocałowała ja w czoło wyrażając babcine uczucie jakie do niej żywiła Lady Longbottom wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej - więc ja jestem Lady Augusta Longbottom ta piękna blondynka to jest lady Alicia Longbottom żona mojego syna Lorda Franka Longbottoma tym samym stała się moja córeczka ta blondynka to Lady Hanna Longbottom żona mojego wnuka Lorda Neville Longbottoma tym samym stała się moja wnusia ta rudowłosa to Lady Lily Longbottom zona mojego prawnuka Lorda Franka II Longbottoma tym samym stała się moja prawnuczka
- Tak Petunio Lady Lily Longbottom to moja biologiczna wnuczka - oznajmiła Lily I przytulając do siebie swoją wnuczkę i pocałowała ją w czoło rudowłosa dziewczynami z brązowymi oczami i piegami wesnela zadowolonym głosem wtulając się w babcie jeszcze bardziej
- A ta blondynka to jego siostra Lady Alicia II Weasley żona Lorda Freda II Weasleya - dokończyła prezentacje Augusta wszystkie członkinie rodu Longbottomow przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Augusta po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie Longbottom wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi przez moją mamusie /babcie/ prababcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Longbottom do Dursleyow
- A Lord Fred II Weasley to mój biologiczny wnuczek - oznajmiła Molly - a ta piękna czarnoskóra kobieta to jego mamusia Lady Angelina Weasley jest żona jednego z bliźniaków Lorda George I Weasleya więc jest panią Weasley i moja córeczką a to sa ich dzieci Lady Roxanna Jordan jest żona Lorda Matthew Jordana i wspomniała Lady Alicia I Weasley jest żona wspomniakego wcześniej Freda Weasleya a ja wiecie jestem Lady Molly Weasley moim mężem jest Lord Artur Weasley ta piękna blondynka to jest lady Fleur Weasley żona mojego najstarszego syna Lorda Billa Weasleya tym samym stała się moja córeczka a te dziewczyny to ich dzieci moje ukochane wnusie Lady Victoire Lupin która wyszła za mąż za Lorda Tedda Lupina lady Domique Jordan która wyszła za mąż za Lorda Nicolasa Jordana i Lady Samanta Weasley która wyszła za mąż za mojego wnuka Lorda Louisa Weasleya ta brazwlosa to Lady Charlotta Weasley żona mojego młodszego syna Lorda Charliego Weasleya tym samym stała się moja córeczką ta brazowlosa kobieta do Lady Audrey Weasley mam nadzieję ze zona Lorda Percego Weasleya a i tak jest moja córeczką a to ich dzieci Lady Molly II Carish wyszła za maz za Lorda Sebastiana Carish a to Lady Lucy Fimigan zona Lorda Patricka Fimigana Lady Lucy i Lady Molly II sa to moje biologiczne wnuczki ta rudowłosa to Lady Nicole Potter zona drugiego bliźniaków Lorda Freda I Weasley więc jest panią Weasley i moja córeczką a to sa ich dzieci Lady Sofia jest żona Lorda a to Lady Hope Weasley żona mojego wnuczka Lorda George II Weasleya a ta dziewczyne to znacie to Lady Hermiona Weasley czyli kolejna moja córeczka jest żona mojego syna Lorda Ronalda Weasley oraz ich dzieci Lady Rose Malfoy żona Lorda Scorpiusa Malfoya i Lady Emilly Weasley jest żona Lorda Hugo Weasleyeja a ta pani to Lady Ginny Potter moja biologiczna córeczka którego wyszła za mąż za Lorda Harrego Pottera
wszystkie wymienione kobiety o dziewczyny przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Molly I po kolei je pocałowała po czole wszystkie dziewczyny i kobiety które wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi orzez moją mamusie/ babcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Weasley do Dursleyow a później najstarsza w rodzie Weasley sie zwróciła sie do Euphemii - mamuś teraz mamusi pora na prezentację rodu Potterów
- Nazwałaś mnie mamusia!! - pisnęła Euphemia wzruszona do Molly rzucając jej się na szyję i mocno przytulając i pocałowała ją w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła Lady Weasley wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej - i tak mi mów kochanie dobrze skarbie? - i znowu ja całowała po czole a ona ponownie wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
- Nie wyobrażam sobie inaczej mówić niz mamusia mamuś - odpadła zadowolonym głosem Molly do starszej kobiety
- Fleomont będzie niebowziety kolejna córeczką! - zawołała Euphemia a sama była niebowzieta i ponownie pocałowała ja w czoło
- Bo one - wesnela zadowolonym głosem i wskazując na matki głównych bohaterów - sa to mamusi córki a one uważają mnie za siostryczke więc
- Mamusiu Molly to jest twoja córeczka! - zawołała Marlene
- I naszą siostryczka! - krzyknęła Nimfadora
- I nasza mamusia Euphemia i nasz tatuś Fleomont będą tym samym rodzicami Molly i będzie do nich mówić tylko "mamusia" i "tatuś" - dodała Dorcas - prawda mamusiu? - a Pani Potter uśmiechnęła się do czarnowlosej kiwając głową i im się Molly zorientowała byla tulona przez panią Potter Euphemia pocałowała ją w czoło kobieta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią
- Dorcas ma rację kochanie mów mi tylko "mamusia" a do Fleomonta mów tylko "tatuś" - oznajmiła Euphemia do pani Weasley miłością w głosie ale też głosem nieznoszący sprzeciwu
- Oczywiście mamusiu - wyszeptała do jej piersi zadowolonym głosem
- Witamy serdecznie w naszej rodzinie siostrzyczko - odparły córki Euphemii przytulając ja do swojej piersi a Euphemia popatrzyła na Dursleyow i oznajmiła cukierkowym głosem
- Skarby jestem Lady Euphemia Potter moim mężem jest Lord Fleomont Potter a ta piękna kobietę znacie Lady Lily Potter zona mojego syna Lorda Jamesa Pottera więc jest panią Potter i moja córeczką a to sa ich dzieci wcześniej wspomniane Lady Nicola Weasley moja biologiczna prawnusia
- Ten chłopak nie ma rodzeństwa! - krzyknąl Vernon - Jak śmiecie trzymać mnie związanego moim własnym domu!
- Ty nie masz nic do gadania Dursley albo sie zamkniesz albo zamienię Cie wieloryba - powiedziała Madam Bones
- Dyrektorek Dumbledore zostawił Harrego u was a mnie i Jessice wysłał do Stanów Zjednoczonych - powiedziała Lady Weasley do Dursleyow - i powiadam wam mocno zapłacicie za to ze skrzywdziliscie Harrego a Hermiona była wychowywana przez mugoli jako mugolaczka a jest nasza siostryczka
Dursleyowie zrobili wielkie oczy
- ta czarnowlosa dziewczyna to jest Lady Jessica Creevey moja kolejna biologiczna prawnuczka która wyszła za mąż za Lorda Colina Creeveyera a to sa ich dzieci Lady Jane jest żona Lorda a to Lady Mary żona a ta rudowłosa z piegami jak wiecie to Lady Ginny Potter żona Lorda Harrego Pottera a to ich dzieci Lady Olivia Potter zona Lorda Jamesa II Pottera mojego prawnuka to Amelia II Potter zona Lorda Albusa II Pottera mojego prawnuka a Lady Lily Longbottom to już znacie
- Przez was mój tatuś nie miał dzieciństwa więc za to zapłacicie - odparła Lily II słodkim głosem
- Mamusia Euphemia ma też inne córeczki - oznajmiła szczęśliwa pani Black - ja jestem Lady Marlene Black jestem żona Lorda Syriusza Blacka a to sa moje córeczki Lady Daphne Black żona mojego biologicznego synka Lorda Jareda Black a to sa ich dzieci Lady Iola zona Lorda lady Barbara Black zona Lorda Fineasa Blacka i Lady Cedrella a ta dziewczyna to Lady a ta kobieta to Lady Dorcas Black moja siostryczka i jest zona Lorda Regulusa Black a to ich dzieci Lady Tracy Black jest żoną Lorda Leona Blacka a to jego siostra Lady Phoebe Black
- Nie chce już słuchać! - krzyknęli Petunia i Vermon
- Zamknijcie się! - warknęła Tracy i tupnela swoim wysokim obcasem o podłogę wszystkie członkinie rodu Potter i Black przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Euphemie po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie potter i Black wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi prxez moja mamusie/ babcie/ prababcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame potter do Dursleyow
- Siostryczko teraz ród Fimiganow - odparła Alison - jestem Madam Alison Fimigam jestem żona pana Fimigana a to dziewczyna to Lady Susan Fimigan żona mojego syna Lorda Seamusa Fimigana a te dziewczyny to ich dzieci wspomniane wcześniej Lady Lucy Fimigan i Lady Amelia II Potter moje ukochane wnusie kochana teraz twoja kolej - zwracając sie do Andromedy a wszystkie członkinie rodu Fimiganow przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Alison po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie Fimigan wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi pfxez moja mamusie /babcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Fimigan do Dursleyoy
- Jestem Lady Andromeda Tonks jestem zona Lorda Teda Tonksa a to moja córeczka Lady Nimfadora Lupin zona Lorda Remusa Lupina a to ich dzieci wspomniałe wcześniej Lady Victoire Lupin i Lady Hope Weasley siostrzyczko teraz ty przedstaw naszym gościom - wszystkie członkinie rodu Lupin przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Andromeda po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie Lupin wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi przez moja mamusie/ babcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Tonks do Dursleyoy
- dobrze siostrzyczko teraz ja się przedstawię - oznajmiła Narcyza - jestem Lady Narcyza Malfoy zona Lorda Luciusa Malfoya a to moja córeczka Lady Astoria Malfoy zona mojego biologicznego syna Lorda Dracona Malfoya a ta dziewczyna wspomniana wczesnej Lady Rose Malfoy sa moją wnusia - wszystkie członkinie rodu Malfoyow przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Narcyza po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie Malfoy wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi przez moja mamusie/ babcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Malfoy do Dursleyow
- Lady Luna Scanader zona Lorda Rolfa Scanader a to Ladys Rami i Salomi Scanader żony Lorcas i Lysandera Scamamderow moich synów a one są moimi córeczkami wszystkie członkinie rodu Scamamderow przytuliły się do najstarszej Lady rodzie a Luna po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie Scamamder wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham Cię mamusiu - powiedziały rozmarzone córki Luny
- Madam Apolonia Delacour zona Mounsiera Delacour ta dziewczyna to moja córeczka przyszła Lady Gabriele Creevey będzie przyszłości żoną Lorda Denisa Creeveya a to ich przyszłe dzieci Lady Adrenne Creevey żona Lorda Colina II Creevey a to Lady Patricia Creevey mają też Lorda Antoine Creevey a ta kobieta to moja starsza córeczka wspomniana wcześniej Lady Fleur Weasley wszystkie członkinie rodu Delacour przytuliły się do najstarszej Madam rodzie a Apolonia po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie członkinie swojego rodu te wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi przez moja mamusie babcie - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Delacour do Dursleyow
- Madam Katie Wood zona pana Wooda mamusia Lady Samanty Weasley i Lorda Louisa Weasleya - pani Weasley podeszła do matki z niezwykla gracja i wdziękiem a pani Wood pocałowała córkę do czole a ta wesnela zadowolonym głosem wtulając się matkę jeszcze bardziej
- Madam Alicia Jordan zona Pana Jordana i mamusia Ladys Roxanny i Domique Jordanów oraz Lordów Matthew i Nicolasa Jordanow - wszystkie członkinie rodu Jordanów przytuliły się do najstarszej Madam rodzie a Alicia po kolei je pocałowała po czole wszystkie panie Jordan wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Jordan do Dursleyow
- Madam Fay Dumbay
- Madam Amelia Bones a to sa moje córeczki Madames Flora i Hestia shacklebolt tego co wiem byliście bardzo ale to bardzo niegrzecznymi ludźmi - wszystkie członkinie rodu shacklebolt przytuliły się do najstarszej Madam rodzie a Amelia po kolei je pocałowała po czole wszystkie panny Shacklebolt wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiete jeszcze bardziej
- Kocham być całowała po czole i przytulała do piersi - powiedziały rozmarzone młodsze kobiety od Madame Bones do Dursleyow
- Wracając to tego co ważne jest pan wielorybem, a poza tym, z tego co mi wiadomo powinien pan, panie Dursley zwracać się do członków tych rodów z należytym szacunkiem, najlepiej per "pani" "dama" albo "Lady", a i "madame", a do panów "pan" i "Lord". Jeśli nie chce pan, żeby dosięgła pana gniew tych kobiety - , kobiety patrzyły na Vernona z mordem w oczach, a później pokiwali głowami.
- Drogie panie zemsta na ich będzie bardzo słodka - odparła Ginny uśmiechnęła się szeroko
- Zgadzam się - odpowiedziały radośnie
- A teraz będziemy czytać książeczke i będziemy czytać te fragmenty gdzie występują nasi specjalni goście - powiedziała Hermiona podnieconym głosem
- Tak będzie czytanko!!! - klasnely dziewczyny i zaczęły klaskać jak klaskaja małe dzieci
- Mogę ja?!! - pisnęła Rose - bo wujek Harry jest moim wujkiem i ojcem chrzestnym!
- Oczywiście kochanie bo jesteś grzeczna dziewczynka bo przestrzegasz etykietę dobrego zachowania i zachowujesz się i ubierasz się jak prawdziwą Lady przystało - oznajmiła Hermiona patrząc na córkę z dumna jak się zachowuje i jak się ubiera
- Tak - odezwała się Astoria - i mamusia jest z Ciebie taka dumna i bardzo mocno Cie kocha - Rose uśmiechnęła się szeroko do matek i zaczęła czytać fragmenty gdzie występują ich specjalni goście
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz