- Czy okazałaś litość mojemu tatusiowi , którym razem ze swoim idiotycznym mężusiem i synalkiem skrzywdziłaś psychicznie i fizycznie glodzilas mojego tatusia mój tatuś spał w komórce pod schodami a później miał kraty w pokoju Nie sądzę. Ukradliscie mojemu tatusiowi dzieciństwo! I powiesz się sobie ups przepraszam i Cie wypusciwy?!
- Byłaś bardzo niegrzeczna dziewczynka Petunio! - warknęła Caroline do córki i walnęła swoim wysokim obcasem o podłogę
- A niegrzeczne dziewczynki sie każe! - warknęła Euphemia zrobiła to samo co pani Evans
- Nie tak Cie wychowałam!
- Gdybyś umarła to ja bym wychowała twojego syna jak właśnie! - krzyknęła Lily łzami w oczach
- Ja, Madame Amelia Susan Bones, będąca szefową departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów w Ministerstwie Magii. niniejszym ogłaszam wyroki na Vernonie Dursley Petuni Dursley oraz na ich synowi Dubleu Dursley za ich zbrodnie przeciwko Rodowi Potterów.
- Nie Madame Bones nie proszę pani ja nie chce iść do więzienia!! - zapiszczała Petunia . Potrząsała głową w nadziei, że obudzi się z tego koszmaru.
- Madames i Ladys są obecni w trakcie wydawania wyroku. Czy zgadzacie się służyć jako świadkowe wydania wyroku na tych zbrodniarzy? - spytała Amelia oschłym, formalnym tonem, który promieniował władzą należną jej pozycji społecznej.
- Zgadzamy się - powiedziały chórem.
- Tylko nie więzienie! Madam Bones proszę! -krzyczała Petunia i płakała i klęcząc.
- Chcesz przed wyrokiem zrobić jeszcze loda wielorybowi? - spytała w szoku Nimfadora Petunia i Vermon zrobili się czerwoni
- Vernonie Dursley Petunio Dursley, zostaliście uznani za winnych krzywdzenia psychicznego i fizycznego Lorda Harrego Pottera jak i również glodziliscie niewinne dziecko. Skazuję was na 8 lat w Azkabanie a waszego syna Dubleya do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla trudnej młodzieży
- Skarbie jeśli pozwolisz - oznajmiła pani Weasley cukierkowym głosem do Madame Bones - chciałam coś powiedzieć - Amelia kiwnela głowa
- Wiesz o tym ze byłaś bardzo niegrzeczną dziewczynką a niegrzeczne dziewczynki sie każe
- Ja, ja nigdy...
- Och, zamknij się! - krzyknęła Molly i wściekle gracja i wdziękiem odwróciła się plecami do Petunii. Zrobiła kilka kroków z niezwykla gracja i wdziękiem i odwróciła się z gracją i wdziękiem do niej twarzą. - Twoja siostra jest cudowną osobą. Wiem. Jest moją przyjaciółką i moją młodsza siostrzyczką i nigdy nie rozumiałam, jak mogłaś być tak zimna wobec jej dziecka. Jest twoją SIOSTRĄ!" Molly dyszała ze złości.
- Kochanie Pani Dursley nie jest moja siostra - poprawiła ja Lily oschłym, formalnym tonem - tylko obcym człowiekiem którą krzywdziła mojego synka a powinna go kochać
- A Harry to prawdziwy skarb, nie dzięki tobie. I jestem dumna z tego ze Harry związał się z Ginny i dzięki temu oficjalnie jest moim synkiem Traktowałaś go gorzej niż psa. Głodziłaś go, biłaś, poniżałaś, a co najgorsze; okłamywałaś go o jego rodzicach. Przez wszystkie te lata kłamałaś o jego ojcu i rzucałaś złośliwe, złośliwe uwagi o Lady Potter . Jesteś żałosną osobą, Petunio Dursley , i torturowałaś Lorda Pottera z własnej złośliwości. A teraz za to zapłacisz że skrzywdziłaś z tym śmieciem psychicznie i fizycznie mojego synka w Azkabanie jest tak samo jak w mugolskich ze kto krzywdzi dzieci jest na końcu łańcucha pokarmowego
- Nie proszę! Jestem twoją córka ! Jestem twoją córka! - krzyczała Petunia do Caroline przerażona
- Nie jesteś już moją córką! Ty nie jesteś już moją córką! Jesteś potworem! Zabierzcie ich do Azkabanu i niech tam zgniją!
- Mruzko! - krzyknęła Molly i pojawiła sie skrzatka przepiękne ubrana miała obcisła sukienkę które idealnie przylegaja do niej ciała kurtkę i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie na palcu miała pierścień i na nadgarstku brazotelka rodu Weasley - jesteś skarbie?
- Tak Pani Weasley? - podeszła do niej gracja i wdziękiem i wtuliła się do niej
- Mruzko, kochanie zabierz te kreatury z naszych oczy .
- Tak, Lady Weasley , z ogromną przyjemnością - odpowiedziała Mruszka z ukłonem. Spojrzała na swojego panią z miłością i zachwytem a ta pocałowała ja w czoło a skrzata wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
Petunia krzyczała - nie proszę nie!
- Zamknij się! - warknęła najstarsza Lady Longbottom strzelając ja zaklęciem następne Mruzka Złapała Dursleyow i zniknęła z pyknięciem. Następne wróciły do Hogwartu
W tym samym czasie w Hogwarcie
- Ale mam zazdroszczę - mruknął Denis
- Czego tato? - pytał Colin II
- Jesteście animagami - rzekł Colin I podniecony
- I chcieliście sie nauczyć - stwierdził Louis
- Tak - odpowiedział Neville
- Musze wam coś powiedzieć mam taką potrzebę chronienia Gabriele - i popatrzył się na Armarda
- Ja mam ta sama potrzebę chronienia Fleu - rzekł Bill i również popatrzył na Armarda
- Wujku Denisie myślę że twoim patronusem jest wilk - oznajmił Teddy do Denisa - bo miałem to samo z Victoire
- A ja z Samanta - dodał Louis
- A ja z Adrenne - rzekł Colin II
- Czyli jakbyliśmy animagami to byśmy je wpoili jak Teddy Victoire Louis Samante i Colin Adrenne? - pytali Bill i Denis swoich synów
- To bardzo możliwe - stwierdził Louis
- Zróbmy to - oznajmili mezszyzni nagle usłyszeli kobietę głosy
- Tatuś! - zawolaly kiedy swoich ojców zobaczyły podbiegajac gracją i wdziękiem do swojego teścia i ojca i wtuliły się w nich - kocham cię tatusiu!
- Tatuś też Cie kocha księżniczko - odparli ich ojcowie zadowolonym głosem że ukochane córeczki mówią do nich tatuś i pocalowani swoje ukochane córeczki po czole wszystkie ich córki wesnely zadowolonym głosem wtulając się w swoich ojców jeszcze bardziej
- Córeczki tatusia - zachichotały matki kobiet
- Jestem córeczką tatusia - powiedziały mocą stali - tatusiu prawda ze jestem twoją córeczka tatusia? - zapytały z nadzieją w głosie do swoich ojców
- Oczywiście że jesteście moimi córeczkami tatuś bardzo mocno was kocha księżniczki i tatuś jest bardzo szczęśliwy ze moje ukochane córeczki mówią do mnie tylko tatuś
- To mój obowiązek tatusiu bo jestem grzeczna dziewczynka - rzekły szczęśliwe kobiety do starszych mezszyzn wtulając się w nich jeszcze bardziej
- Tatuś! - krzyknęły nagle Flora i Hestia i rzuciły się na Kingsleya ze az go powaliły i nim się Kingsley zorientował , leżał na ziemi razem ze Flora i Hestia
- Tatuś? - spytali zdziwieni patrząc na Kingsley który nie ogarniał do się stało następnie stali następne bliźniaczki podbiegły do Amelii i mocno się wtuliły Nagła cisza stawała się nie do zniesienia, więc Amelia wzięła sprawy we własne ręce.
- Niespodzianka Kingsley ! To bliźniaczki nasze ukochane córeczki Flora i Hestia ! - zawołała nieco głośniej niż należało, ale udało jej się przełamać lody wskazując na bliźniaczki i całując je w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do nich żywiła obie wesnely zadowolonym głosem wtulając się w mamę jeszcze bardziej popatrzyły się na Kingsleya i mruknęły
- Tatusiu Jestem Hestia /Flora ... eee...
- Shacklebolt - dokończyl za nimi Shacklebolt i cały niepokój zniknął w mgnieniu oka. Ich ciała się rozluźniły i wypuściły powietrze, choć nie zdawały sobie wcześniej sprawy, że wstrzymywały oddech.
- Flora i Hestia poznajcie swojego tatusia Kingsleya Shacklebolta bo od dzisiaj jest waszym tatusiem i macie do niego zwracać tylko tatuś - powiedziała pani Bones mocą stali i nieznoszącego sprzeciwu - Kingsley , to są twoje córeczki Flora i Hestia przytul je do swojej piersi i pocałuj je w czoło żeby poczuły się bezpiecznie i kochane - dodała do niego również mocą stali i nieznoszącego sprzeciwu Kingsley uśmiechnął się i je przytulił i pocałował je po czole wyrażając ojcowskie uczucia jakie do niej żywił Madames Shacklebolt wesnely zadowolonym głosem wtulając się w ojca jeszcze bardziej
- Tatuś! - wesnely do jego piersi zadowolonym głosem
- Stanowicie piękny dodatek do naszego rodu panny Shacklebolt - oznajmił Kingsley do bliźniaczek tulił je - prawda kochanie?
- Kocham Cię tatusiu! - zawolaly zadowolonym głosem Shacklebolt musiał się schylić kiedy je przytulał mimo że miały szpilki na wysokim obcasie bo ich tatuś był bardzo wysokim mezszyzna miał dopasowane ubranie i był umięśniony
- Ja też was kocham córeczki i macie mówić do mnie tylko tatuś bo wiem że jesteście grzecznymi dziewczynkami moje skarby - mruknął a głos miał zadowolony ze zaczely mówić do niego tatuś a nie Wujek Kingsley
- Dobrze tatusiu! - całując go w policzki ze ten się szeroko uśmiechnal
- Tak - oznajmiła szczęśliwa pani Bones - to jest teraz jesteście moimi córeczkani a ja jestem wasza mamusią prawda skarby ? - one uśmiechnęły się szeroko i przytuliły się do niej
- Tak mamusiu - odparły do jej piersi zadowolonym głosem - będę mówiła do mamusi tylko mamusia a do tatusia tylko tatuś bo jestem grzeczna dziewczynka
- Grzeczne dziewczynki tak bardzo was kocham kochane i zawsze ale to zawsze będziecie mogły sie do mnie przytulić to jest najlepszy na świecie prezent mam dwie córeczki ! - oznajmiła im miłością w głosie a one wtuliły się Amelie najmocniej jak tylko mogły poczuły od niej taka miłość nie chciały sie od niej odrywać a, późnej popatrzyła na Kingsleya prosząc miną
- Kochanie, proszę! - zawołała podniecona Amelia - pozwól mi zawsze będę zawsze byłam grzeczną dziewczynką i zawsze przestrzegałam etykietę dobrego zachowania w rodzie Kingsleyow bo zawsze chodziłam i będę chodzić w butach tylko na wysokim obcasie gracją i wdziękiem i nigdy ich nie zdejmuje bo mam kłódke na zapieciach i chodzę też eleganckich i seksownych ubraniach które podkreślają moją figure o kobiece kształty i tak chodzę po domu i jak wychodzę!
- Oczywiście, kochanie zrób to - rzekł Kingsley - a ona uśmiechnęła się szeroko. Puściła swoje córki Odrzuciła włosy z jednego skraju szyi i machnięciem różdżki rozproszyła maskowanie. Znak zalśnił. Miała runy i dwa rysie w kształcie yin i yang również rozproszyła maskowanie i gdzie ujrzeli ze miała na sobie biżuterie rodem Shacklebolt , on również to zrobił. Miał oczy brązowe i niebieskie w kształcie yin i yang. Madame Bones miała szeroki uśmiech na twarzy i dotknęła tam, gdzie ja zaznaczył i westchnęła zadowolonym głosem.
- Jak ja tego potrzebowałam - mruknęła rozmarzonym głosem, a mezszyzna wystrzezyl się dumnie, że ją naznaczył i dał jej biżuterie swojego rodu następnie przytuliła swoje córki do swojej piersi i rzekła do córek - masz tatuś jest najlepszym mezszyzna na świecie moje skarby i nie tylko - i wesnela zadowolonym głosem dotykając swojego znaku na szyi i całując swoje córki po czole je mocno przytuliła do swojej piersii poczuła jak obie wzdychają zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej . - A i nazywam się PANI Shacklebolt albo MADAME Shacklebolt! - wesnela zadowolonym głosem przytulać swoje córki do swojej piersi które mocno się wtuliły do jej piersi zachwycone
- Kocham Cię mamusiu - oznajmiły wtulone do niej piersi
- Kochanie ja też byłam grzeczną dziewczynką prawda? - zapytały Apolonia Euphemia Andromeda podniecone
- Mam nadzieję że zawsze będziesz grzeczna dziewczynka i będziesz przestrzegala etykietę dobrego zachowania -mrukneli i wyższerzyli się głupkowato
- Przeciwieństwie do niektórych osób jestem grzeczna dziewczynka i zawsze będę przestrzegała etykietę dobrego zachowania! - prychnely kobiety podchodząc do swojego męża z niezwykla gracja i wdziękiem bo miały na nogach szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie więc musiały w takich butach chodzić
- Chwila czy wy też - zaczął Łapa a te Odrzuciły włosy z jednego skraju szyi i machnięciem różdżki rozproszyła maskowanie. Znaki zalśnily. Euphemia Miała runy Lanie i Jelenia w kształcie yin i yang
- Ładny prawda? - spytała słodko pani Potter - mi sie bardzo podoba a najbardziej mi się podoba jak zrobię sobie tak - i przejechała palcem o znaku i głośno wesnela zadowolonym głosem
- A jak zrobię tak? - zapytał Fleomont głupim wyrazem twarzy i pocałował ją w znak a jego zona głośno wesnela zadowolonym głosem
- Fleomont przestań! - jęknęla zachwycona Euphemia - musisz wytrzymać do wieczora jesteś niewyżyty
- Wiesz co myślę kiedy na Ciebie patrze lady Potter?
- Co takiego myślisz przystojniaku? - zapytała iskierkami miłości
- Że jestem szczęściarzem pani Potter bo jesteś najpiękniejsza najseksowniejsza kobieta jaka istnieje ns świeci i cały czas mam na ciebie ochotę
Rudowłosa nie mogła się powstrzymać i pocałowała go w namiętnie w usta
- Możecie się uspokoić! - krzyknęli synowie
- Uspokój się! - warknęły ich córki do męża - mamusia i tatuś bardzo mocno sie kochają - i podeszły do Euphemi gracja i wdziękiem bo wszystkie miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i mocno się wtulily
- Moje córeczki - wyszeptała miłością z głosie a one wesnely zadowolonym głosem
- Mamusiu kocham cię i kocham się do mamusi przytulać
- Kochane wiecie dobrze ze bezgledu ile będziecie mieli lat będziecie moimi córeczkami - oznajmiła pani Potter do swoich córek - i obowiązkiem każdej mojej córeczki jest mówić do mnie i waszego tatusia tylko mamusia i tatuś i ubierać się elegancko i seksownie i chodzić tylko szpilkach na wysokim obcasie a jak będziecie tak robić to będziecie grzecznymi dziewczynkami ja i wasz tatuś w nagrodę będziemy robic to - i pocałowała je po czole wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła jej córki wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej i tuliła je do swojej piersi - i jak wrócimy do domu musimy przejrzeć nasze ubrania i buty
- A jak nie to pójdziemy na zakupy mam rację mamusiu?
- Tak! - tuląc je do swojej piersi - bo zawsze musimy wyglądać seksownie i elegancko i najważniejsze chodzić gracja i wdziękiem żeby nasi chłopy nie mogli oderwać od nas wzroku po za tym jesteśmy Lady naszego rodu to nasz obowiązek
- Mamusiu masz rację - mruknely zadowolonym głosem bo czuły od Pani Potter bezgraniczna miłość i bezpieczeństwo
- Bo mamusia ma zawsze rację kochaniutkie a jak nie ma patrzcie na punkt pierwszy mamusia ma zawsze rację - stwierdziła Euphemia
Natomiast Apolonia miała runy dwie pawy i w kształcie yin i yang
- Ładny prawda? - spytała słodko pani Delacour - mi sie bardzo podoba a najbardziej mi się podoba jak zrobię sobie tak - i przejechała palcem o znaku i głośno wesnela zadowolonym głosem
- A jak zrobię tak? - zapytał Arnard głupim wyrazem twarzy i pocałował ją w znak a jego zona głośno wesnela zadowolonym głosem
- Armard przestań! - jęknęla zachwycona Apolonia - musisz wytrzymać do wieczora jesteś niewyżyty
- Wiesz co myślę kiedy na Ciebie patrze Madame Delacour ?
- Co takiego myślisz przystojniaku? - zapytała iskierkami miłości
- Że jestem szczęściarzem pani Delacour bo jesteś najpiękniejsza najseksowniejsza kobieta jaka istnieje ns świeci i cały czas mam na ciebie ochotę
Pół willa nie mogła się powstrzymać i pocałowała go w namiętnie w usta
- Możecie się uspokoić! - krzyknęli synowie
- Uspokój się! - warknęły ich córki do męża - mamusia i tatuś bardzo mocno sie kochają - i podeszły do Apolonia gracja i wdziękiem bo wszystkie miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i mocno się wtulily
- Moje córeczki - wyszeptała miłością z głosie a one wesnely zadowolonym głosem
- Mamusiu kocham cię i kocham się do mamusi przytulać
- Kochane wiecie dobrze ze bezgledu ile będziecie mieli lat będziecie moimi córeczkami - oznajmiła pani Delacour do swoich córek - i obowiązkiem każdej mojej córeczki jest mówić do mnie i tatusia tylko mamusia i tatuś i ubierać się elegancko i seksownie i chodzić tylko szpilkach na wysokim obcasie a jak będziecie tak robić to będziecie grzecznymi dziewczynkami ja i wasz tatuś w nagrodę będziemy robic to - i pocałowała je po czole wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła jej córki wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej i tuliła je do swojej piersi - i jak wrócimy do domu musimy przejrzeć nasze ubrania i buty
- A jak nie to pójdziemy na zakupy mam rację mamusiu
- Tak! - tuląc je do swojej piersi - bo zawsze musimy wyglądać seksownie i elegancko i najważniejsze chodzić gracja i wdziękiem żeby nasi chłopy nie mogli oderwać od nas wzroku po za tym jesteśmy Madame naszego rodu to nasz obowiązek
- Mamusiu masz rację - mruknely zadowolonym głosem bo czuły od Pani Delacour bezgraniczna miłość i bezpieczeństwo
- Bo mamusia ma zawsze rację a jak nie ma patrzcie na punkt pierwszy mamusia ma zawsze rację - stwierdziła Apolonia
Natomiast Andromeda miała runy dwie i w kształcie yin i yang
- Ładny prawda? - spytała słodko pani Tonks - mi sie bardzo podoba a najbardziej mi się podoba jak zrobię sobie tak - i przejechała palcem o znaku i głośno wesnela zadowolonym głosem
- A jak zrobię tak? - zapytał Ted głupim wyrazem twarzy i pocałował ją w znak a jego zona głośno wesnela zadowolonym głosem
- Teddy przestań! - jęknęla zachwycona Andromeda - musisz wytrzymać do wieczora jesteś niewyżyty
- Wiesz co myślę kiedy na Ciebie patrze lady Tonks ?
- Co takiego myślisz przystojniaku? - zapytała iskierkami miłości
- Że jestem szczęściarzem pani Tonks bo jesteś najpiękniejsza najseksowniejsza kobieta jaka istnieje ns świeci i cały czas mam na ciebie ochotę
Brazowlosa nie mogła się powstrzymać i pocałowała go w namiętnie w usta
- Możecie się uspokoić! - krzyknęli synowie
- Uspokój się! - warknęły ich córki do męża - mamusia i tatuś bardzo mocno sie kochają - i podeszły do Andy gracja i wdziękiem bo wszystkie miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i mocno się wtulily
- Moje córeczki - wyszeptała miłością z głosie a one wesnely zadowolonym głosem
- Mamusiu kocham cię i kocham się do mamusi przytulać
- Kochane wiecie dobrze ze bezgledu ile będziecie mieli lat będziecie moimi córeczkami - oznajmiła pani Tonks do swoich córek - i obowiązkiem każdej mojej córeczki jest mówić do mnie i tatusia tylko mamusia i tatuś i ubierać się elegancko i seksownie i chodzić tylko szpilkach na wysokim obcasie a jak będziecie tak robić to będziecie grzecznymi dziewczynkami ja i wasz tatuś w nagrodę będziemy robic to - i pocałowała je po czole wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła jej córki wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej i tuliła je do swojej piersi - i jak wrócimy do domu musimy przejrzeć nasze ubrania i buty
- A jak nie to pójdziemy na zakupy mam rację mamusiu
- Tak! - tuląc je do swojej piersi - bo zawsze musimy wyglądać seksownie i elegancko i najważniejsze chodzić gracja i wdziękiem żeby nasi chłopy nie mogli oderwać od nas wzroku po za tym jesteśmy Lady naszego rodu to nasz obowiązek
- Mamusiu masz rację - mruknely zadowolonym głosem bo czuły od Pani Tonks bezgraniczna miłość i bezpieczeństwo
- Bo mamusia ma zawsze rację a jak nie ma patrzcie na punkt pierwszy mamusia ma zawsze rację - stwierdziła Andromeda
- Nie mogę znieść tej słodyczy!! - warknęła pani Diggory
- No to nie patrz nikt Ci nie każe - powiedziała Cho
- Nie jesteśmy na ty! - warknęła na dziewczynę Cho tylko wywróciła oczami i popatrzyła na Cedrika
- Kochanie ja też byłam grzeczną dziewczynką prawda? - spytała Cho podnieconym głosem patrząc na Cedrika iskierkami miłości
- Mam nadzieję że zawsze będziesz grzeczna dziewczynka i będziesz przestrzegala etykietę dobrego zachowania
- Przeciwieństwie do niektórych osób tym twojej matki jestem grzeczna dziewczynka i zawsze będę przestrzegała etykietę dobrego zachowania! - prychnela kobieta wtulając się w męża - i jak będziemy mieli dzieci to ich drugie połówki będę kochała bo nie jestem taka jak twoi rodzice ale będą musieli przestrzegać zasad w naszym rodzinie
- Musimy ograniczyć z nimi kontrakt albo przerwać bo tak nie możemy żyć chciałbym mieć dziewczynkę i chłopczyka i żeby dziewczynka była tak piękna jak jej przyszła mamusia
- A chłopczyk był taki jak jego przyszły tatuś - rzekła Cho
- Jestem twoja matką! - zawołała kobieta
- Chwila czy wy też - zaczęła Ginny szczęśliwa bo odczepi się od Harry'ego
- Słyszałas coś skarbie? - pytał Cedrik swoją dziewczynę ignorując matkę bo miał dość ze zachowuje się tak stosunku do Cho
- Tak - oznajmiła Cho - tylko Ginny sie pyta czy my też - Odrzuciła włosy z jednego skraju szyi i machnięciem różdżki rozproszyła maskowanie. Znak zalśnił. Cho Miała runy łabędzie w kształcie yin i yang
- Ładny prawda? - spytała słodko pani Diggory - mi sie bardzo podoba a najbardziej mi się podoba jak zrobię sobie tak - i przejechała palcem o znaku i głośno wesnela zadowolonym głosem
- A jak zrobię tak? - zapytał Cedrik głupim wyrazem twarzy i pocałował ją w znak a jego zona głośno wesnela zadowolonym głosem
- Ced przestań! - jęknęla zachwycona Cho - musisz wytrzymać do wieczora jesteś niewyżyty
- Wiesz co myślę kiedy na Ciebie patrze Madame Diggory ?
- Co takiego myślisz przystojniaku? - zapytała iskierkami miłości
- Że jestem szczęściarzem pani Diggory bo jesteś najpiękniejsza najseksowniejsza kobieta jaka istnieje ns świeci i cały czas mam na ciebie ochotę
Dziewczyna nie mogła się powstrzymać i pocałowała go w namiętnie w usta
- CO TAKIEGO DAŁEŚ JEJ NASZE NAZWISKO! - ryknal wściekły Amos na syna
- ZAMKNIJ SIĘ PRZESTAŃ OBRAŻAĆ MOJA ŻONĘ I TAK DAŁEM I TOBIE NIC DO TEGO CHO JEST MIŁOŚCIĄ MOJEGO ŻYCIA I JEŚLI RAZ JA OBRAZICIE TO NIE BĘDĘ PATRZYŁ ZE JESTEŚCIE MOIMI RODZICAMI I WAS PRZEKLE! - warczał Cedrik wściekły a ci popatrzyli na syna szoku - i wyrażajcie sie do mojej żony z należytym szacunkiem albo jak będziecie mnie błagać na kolanach o wybaczenie a ja powiem wam spier....
- Cedrik pocałuj mnie - przerwała mu dziewczyna
- Oczywiście MADAME Diggory! - i pocałował ją namiętnie w usta a ona jęknęla zachwycona i oddala taką samą mocą
- Będziesz mnie kochał w takim samym stopniu jak pokazałes mi w nocy i dzisiaj rano? - spytała z nadzieją w głosie Cho do Cedrika
- A będziesz chodziła tylko szpilkach na wysokim obcasie gracja i wdziękiem i będziesz umierała w obcisłe ubrania podkreślałajce twoja seksowna figure i kobiece kształty?
- Oczywiście skarbie ze będę tak chodziła bo nie wyobrażam sobie nie ubierać tych ubrań bo uwielbiam chodzić w tych obcisłych ubraniach które podkreślała moje figure i kobiece kształty i również uwielbiam chodzić w butach na wysokim obcasie gracją i wdziękiem po domu i wszędzie i nie mam zamiaru nich zdejmować bo za tym nie mogę ich zdjąć mają kłódke na zapieciach - powiedziała Cho , mają w oczach iskierki miłości pokazując jej buty które na zapięciach miała kłódki . Cedrik uśmiechnal się szeroko musiał się dużo schylić mimo ze miała szpilki na wysokim obcasie i pocałował ją w namiętne usta ta wesnela zadowolonym głosem
- Grzeczna dziewczynka - mruknął podniecenia i pocałował ją w czoło Cho wesnela zadowolonym głosem wtulając w niego jeszcze bardziej
- Lubie być grzeczna dziewczynka kochanie - mruknela do jego piersi zadowolonym głosem
Najstarsza blondynka Madame Delacour podeszła do państwa Diggory z gracją i wdziękiem i z całych sił im przywaliła a Ci jęknęli z bólu
- Pani Delacour co pani wyprawia?! - krzyknęła Minne zszokowana
- Uczę - odparła beztrosko Apolonia - rodziców szacunku do swoich dzieci bo ta kobieta powinna przytulić Cho i całować ja po czole a nie na nią warczeć bo jest jej matka kiedy oboje mają znaki naznaczenia
Pani Diggory prychnela a jej mąż warczał
- JAK PANI ŚNIE MÓWIĆ CO MAMY ROBIĆ PANI DELACOUR JESTEM PRACOWNIKIEM ...!
- Zamknij się! - warknęła na niego Fleur i przykleiła mu usta taśma
Następnie pół willa podeszła do Cho i Cedrika i mocno ich przytuliła Cho była w takim szoku ze kiedy pani Delacour pocałowała ja w czoło ona głośno wesnela zadowolonym głosem wtulając się z nią jeszcze bardziej
- Każda dziewczyna potrzebuje matczynej miłości skoro ta kobieta Ci nie chce dać to ja Ci dałam skarbie - oznajmiła Apolonia tuliła ja do swojej piersi następne założyła jej czarnowlosy na uszy i ponownie pocałowała ja w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła Cho ponownie wesnela zadowolonym głosem wtulając się w Madame Delacour jeszcze bardziej
- Czy jak będę chciała to będę mogła się do pani przytulić pani Delacour? - spytała z nadzieją w głosie bo poczuła od Apoloni matczyna miłość
- Oczywiście kochaniutka ale pod warunkiem że nie będziesz mówiła mi pani Delacour tylko mamusia - Cho opadła szczęka i patrzyła na nią wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Cho z mamusia jeszcze nikt nie wybrał - stwierdziły Fleur i Gabriele patrząc na jej reakcje
- Żadną mamusią żadna dziewczyna jeszcze nie wybrała - oznajmiła Audrey patrząc na Molly którą uśmiechnęła się szeroko podeszła do dziewczyny i mocno przytuliła a ta wtuliła się bo za każdym razem kiedy ja Lady Weasley przytulała poczuła do niej bezwarunkowo miłość całując ja w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła Lady Weasley wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej
- Moje słoneczko - odparła pani Weasley do Audrey
- Mamusia - mruknela jej do piersi szczęśliwa - kocham cię mamusiu
- Grzeczna dziewczynka mamusia też cię bardzo mocno kocha - powiedziała miłością w głosie tuląc wyższa od siebie kobietę bo obie miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i obcisłe ubranie które podkreślały ich figure i kobiece kształty
- Sama widzisz Cho lady Weasley jest teraz moja mamusia - oznajmiła szczęśliwa pani Weasley
- Dożywotnio będę twoja mamusia skarbie a ty będziesz dożywotnio moja córeczka i lady Weasley - dodała pani Weasley całując ja ponownie w czoło
- Tak mamusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się do jej piersi - i jestem dumna że jesteś moją mamusią i jestem dumna ze jestem Lady Weasley - mruknela zadowolonym głosem a ta tuliła ja do swojej piersi wzruszona
- Percy dlaczego jeszcze z Audrey nie związałeś na co ty czekasz? - pytała Molly do syna
- Mamo bo Percy musi zerwać z Crouchem - stwierdził beztrosko Charlie - i wsiąść z nim rozwód - większość ludzi parsknęła śmiechem
- Czy ja pytałam Ciebie o zdanie Charles?! - spytała pani Weasley - a ty czemu jeszcze nie naznaczyles Charlotte na swoją partnerkę co?
- Mamusia! - zawołała Charlotte podbiegła do Molly gracja i wdziękiem mocno się wtuliła kiedy ja Lady Weasley przytulała to poczuła do niej bezwarunkowo miłość i pocałowała ja w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła Lady Weasley wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej
- Moje słoneczko - odparła pani Weasley do Charlotte
- Mamusia - mruknela jej do piersi szczęśliwa - kocham cię mamusiu - a później zwróciła się do rudego mezszyzny, podniecona
- Charlie byłam grzeczna dziewczynka prawda?
- Byłaś lady Weasley bardzo grzeczna dziewczynka - stwierdził glupotowato rodzeństwo popatrzyła na siebie niedowierzaniem a ona uśmiechnęła się szeroko. Puściła pani Weasley Odrzuciła włosy z jednego skraju szyi i machnięciem różdżki rozproszyła maskowanie. Znak zalśnił. Miała runy i dwa Smoki w kształcie yin i yang
- Od kiedy? - zapytała Ginny patrząc na brata szoku
- Od jakiegoś czasu siostrzyczko - oznajmiła szczęśliwa Charlotta te pisnęły podniecone podbiegajac do jej gracja i wdziękiem
- Kochanie, czy wiesz, co to oznacza między nami ? – spytały Ladys Weasley i Lady Potter prosto w oczy Charlotta . Ich głosy były podniecone i pocałowały ja po w czoło.
- Tak, siostrzyczki – westchnęła zadowolonym głosem, wtulając się w dziewczyny jeszcze bardziej i miała szczęśliwy głos – teraz jesteście moimi siostrami bo jestem Lady Weasley to tak mówi Etykieta dobrego wychowania savoir-vivre rodzie Weasley
- Grzeczna dziewczynka - mruknely szczęśliwe
- Chwila maniak smoków naznaczyl - zaczął niedowierzaniem Fred
- drugą maniaka smoków na swoją partnerkę? - skoczył George również niedowierzaniem
- I do tego ich patronusami są smoki - rzekł zszokowany Bill
- Chłopaki charlies ożeni się ze smoczyca! - parsknął śmiechem Ron a między czasie kiedy bracia Charliego komentowali Charlotta popatrzyła się na rudowłosa kobietę która miała łzy w oczach nie mogąc wytrzymac przytuliła ja do swojej piersi i pocałowała ją w czoło
- Jestem taka szczęśliwa córeczko bo teraz będziesz mi mówiła tylko mamusia a ja uwielbiam jak tak do mnie mówisz kochanie
- Nie wyobrażam sobie mówic do mamusi i tatusia po imieniu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej - dla mnie jesteście mamusią i tatusiem a ja jestem waszą córeczka prawda mamusiu?
- Dożywotnio będę twoja mamusia skarbie a ty będziesz dożywotnio moja córeczka i lady Weasley - dodała pani Weasley całując ja ponownie w czoło
- Tak mamusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się do jej piersi - i jestem dumna że jesteś moją mamusią i jestem dumna ze jestem Lady Weasley - mruknela zadowolonym głosem a ta tuliła ja do swojej piersi wzruszona - kocham cię mamusiu
- Grzeczna dziewczynka mamusia też cię bardzo mocno kocha - powiedziała miłością w głosie tuląc wyższa od siebie kobietę bo obie miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i obcisłe ubranie które podkreślały ich figure i kobiece kształty
- Sama widzisz Cho lady Weasley jest teraz dożywotnio moja mamusia - oznajmiła szczęśliwa pani Weasley - wiec musze się jej słuchać bo jestem grzeczna dziewczynka jak mamusia powiedziała że mam mówić do niej tylko mamusia to będę tak mówiła bo jestem Lady Weasley i ich córeczka - i podeszła do Charliego z niezwykla gracja i wdziękiem i usiadła na kolanach Charliego i wtuliła się w niego jeszcze bardziej
- Wiesz co myślę kiedy na Ciebie patrze lady Weasley ?
- Co takiego myślisz przystojniaku? - zapytała iskierkami miłości
- Że jestem szczęściarzem pani Weasley bo jesteś najpiękniejsza najseksowniejsza kobieta jaka istnieje ns świeci i cały czas mam na ciebie ochotę
Brazowlosa nie mogła się powstrzymać i pocałowała go w namiętnie w usta
- Możecie się uspokoić! - krzyknęli bracia
- No właśnie słuchaj Audrey i, Charlotte kochanie bo wiedzą co mówia i sa grzecznymi dziewczynkami bo przestrzegaja etykieta dobrego zachowania więc ty też bądź grzeczna dziewczynka i wzracaj sie do mnie tylko mamusia - i pogrozila jej palcem - bo tak ze mną nie wygrasz - oznajmiła pani Delacour do Cho
- Nikt z mamusia nie wygrał - stwierdził Denis
- Kochaniutki masz rację bo ze mną nikt jeszcze nie wygrał - odezwała się pani Delacour radoście
-Ale pani...
- Nie kochanie przed chwilą ci powiedziałam jak masz się do mnie zwracać - przerwała jej pani Delacour
- Ale..
- Nie ma żadnego ale! - ponownie - przerwała jej Apolonia i pocałowała ja w czoło
- Chyba z tobą nie wygram mamusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się z nią jeszcze bardziej poddając się
- I tak masz się do mnie mówić kochanie - oznajmiła szczęśliwa pani Delacour - tak ze mną i nie wygrasz
- Dobrze mamusiu - stwierdziła zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
- Kochanie przepraszam że byłam dla ciebie osła - odezwała się pani Potter przytulając ja do swojej piersi i pocałowała ją w czoło Cho sie tego nie spodziewała wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej - wybaczysz mi skarbie?
- Pod warunkiem że pani mnie jeszcze raz pocałuje w czoło pani Potter - mruknela do piersi Lily zadowolonym głosem
- Oczywiście skarbie pod warunkiem ze będziesz mi mówic ciocia Lily
- Ja nie wyobrażam sobie walczec na moja córeczkę powinno się kochać a nie nienawidzić - stwierdziła Narcyza tuląc do swojej piersi Astorie którą była zachwycona tym że pani Malfoy ja tuli do swojej piersi i pocałowała ja w czoło - tak bardzo Cie kocham córeczko nawet nie wiesz jak bardzo Cie kocham - wyszeptała miłością w głosie do Astorii
- Kocham Cię mamusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się w kobieta jeszcze bardziej obie chodziły tylko szpilkach na wysokim obcasie ale Narcyza byla dużo wyższa od córki
- Potrzebujesz terapii kochana - oznajmiły kobiety do Emmy Diggory
- Nie potrzebuje pomocy odwalcie się odemnie! - warknęła kobieta - i nie mówcie mi kochana tylko PANI Diggory!
- Złość piękności szkodzi - stwierdziła słodkim głosem Cho
- Jest PANI bezczelna PANI Chang! - wycedzila
- Teraz nazywam się MADAME Diggory! - warknęła Cho - i proszę wyrażać sie do mnie z należytym szacunkiem albo zamienię Cie w pokojowke i będziesz moją służąca do końca życia bo mam dość jak mnie traktujesz bo praktujesz mnie jak śmiecia! - podeszła do męża i usiadła na jego kolanach i mocno się wtuliła a ten pocałował ją w czoło a ona wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej
- Kocham Cię panie Diggory - mruknela Cho zadowolonym głosem
- Ja też sie kocham pani Diggory - oznajmił Cedrik
- Gdzie ty byłaś! - krzyknęli nagle mężowie do kobiet
- Załatwić pewna bardzo ważną sprawę - nagle kobiety Poczuły , jak znajome silne ramię obejmuje ją w talii i przyciska do twardej, muskularnej piersi. Ciepły, podniecający oddech prześliznął się po jej odsłoniętej szyi, a po jej kręgosłupie przeszedł dreszcz, gdy jego miękkie usta przesunęły się po jej wrażliwej skórze aż po płatek ucha, który delikatnie przygryzł. Jej ręka uniosła się odruchowo, objęła go za szyję i przyciągnęła bliżej. Jęknęłu, pragnąc, by ta chwila trwała wiecznie. - Tęskniłes za mną ? - spytały erotyczne kobiety swoim mezszyzn
- co zrobiłaś ? - zapytali mezszyzni unosząc brew. Znali to spojrzenie. Nigdy nie zwiastowało niczego dobrego. Kiedy celowo unikały kontaktu wzrokowego, a ich uśmiechy jeszcze się poszerzyły, ich obawy zostały potwierdzone.
- Tak jakby sprawiłam , że Petunia Vermon i Marge Dursley pojechali na wycieczkę do azkabanu i zamieszkają w azkabanie na 8 lat swojego nedznego życia a ponadto Marge będzie dostawała codziennie porządne lanie na goły tylek az ten tylek zrobi sie bardzo czerwony bo w jej przypadku porządne lanie da jej zbawienne skutki - wyznaly się i uśmiechnęły sie szeroko a ci popatrzyli na swoja dziewczyne wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Słucham?! - zawołał Harry
- Ona chciała Cie bić codzienne - powiedziała Ginny - więc sama będzie teraz dostała lanie tak długo az będzie miała bardzo czerwony tylek i będzie miało ta zabawę codzienne przez 8 lat
- A co z Dubleyem? - spytali ostrożnie bojąc się odpowiedzieli
- pojechał na wycieczkę do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla trudnej młodzieży i sobie w nim zamieszka w tym ośrodku do 22 roku życia na pewno mu sie spodoba
- Oni Cie skrzywdzili Harry/ tatusiu /wujku Harry- powiedziały kobiety które sie zemscily na Dursleyow
- Powiedzcie mi że macie wspomnienie - zdołali wydobyć z siebie Łapa Rogacz
- Zemsta była słodka kochanie - powiedziały ich żony
- Ale jestem ciekawy co nasze dziewczyny zrobiły Dursleyow - powiedzieli najbliższa rodzina Harrego Kobiety z uśmiechem wyciągnęły fiolki i wyciągnęli myślodsiewnie i zaczęli oglądać spektakl po niektórym czasie widzieli jak pani Potter rzuciła zaklęcie na Dudleya i z jego spodni wyrósł świński ogonek sala wybuchła śmiechem niektórzy leżeli ze śmiechu śmiejąc się nieboglosy na podłodze
- Moje córeczka tatusia! - zawołał Fleomont że znowu śmiechu
- Tatuś! - krzyknęła Lily podbiegajac do niego z niezwykla gracja i wdziękiem i mocno się wtuliła - TATUSIU KOCHASZ MNIE?!
- tak bardzo Cie kocham Lily - i musiał sie schylić kiedy pocałował ja w czoło bo mimo że rudowłosa kobieta miała szpilki na wysokim obcasie tam była dużo mniejsza od Lorda Pottera a Lady Potter wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej
- Kocham Cię tatusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Potter do jego piersi
- moja córeczka i dożywotnio będziesz moją córeczką a ja będę dożywotnio twoim tatusiem - odparł pan Potter tulił ja do swojej piersi i nie mogąc wytrzymać pocałowała ją w czoło znowu dziewczyna wesnela zadowolonym głosem
- Tatuś - mruknela rudowłosa zadowolonym głosem - jestem dożywotnio twoją córeczka a tatuś dożywotnio jest moim tatusiem . Kocham Cię tatusiu - oznajmiła mu córka zadowolonym głosem do jej piersi i oglądali dalej po jakiś czasie wszyscy popatrzyli sie na kobiety wielkimi oczami i otwarta szczęka
- Harry kochanie mówiłam ze będą sie zwracać do Ciebie Lordzie Potter - powiedziała Ginny i pocałowała go namiętnie w usta
- Dobrze ze jesteśmy po waszej stronie - mrukneli mezszyzni
- Zmusiliscie ich żeby zwracali się do was Lady Madam pani i proszę pani - oznajmił Rogacze ze śmiechu
- Tak i to był ich obowiązek kochanie - oznajmiła beztrosko Lily do męża i pocałowała go w namiętnie w usta
- Każda Lady i każda Madam ma swoje obowiązki po pierwsze zwracamy się do rodziców swojego chłopaka albo męża tylko mamusia i tatuś chodzimy tylko butach które ma wysoki cienki obcas musimy ubierać się elegancko i seksownie - powiedziały kobiety które zemscily się na Dursleyach zobaczyli jak Domique i Victoire zmienili jej ubrania na obcisły strój pokojówki a na nogach miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie Sala ryknela śmiechem większość z nich leżała ze śmiechu śmiejąc się nieboglosy
- Naprawdę zmieniliście ubranie Petuni na strój pokojówki! - parsknął śmiechem Łapa do Victoire i Domique a one pokiwaly głowami uśmiechem na twarzy
- Kochanie Ten strój Pokojówki idealnie pasuje do Petuni bo Petunia ma manię na punkcie czystości i porządku - stwierdziła cukierkowym głosem Marlene i pocałowała go w namiętnie w usta
- Po za tym jak moj mąż i moimi synowie kiedy się pojawili u Dursleyow Petunia nie ubrała swojego mundurka pokojówki i nie miała szpilek na wysokim obcasie i najgorsze nie powitała mojego męża Lorda Weasleya i moich synów Lordów Weasleyów z należytą wdzięcznością oraz nie powiedziała że Lord Potter czeka na Lordów Weasleyów! - prychnela Molly I większość ludzi na sali opadły szczęki patrzyli na pani Weasley wielkimi oczami i otwarta szczęka - więc była niegrzeczną dziewczynka więc została ukarana i teraz musi chodzić w tym stroju pokojówki cały czas nie mogąc ja zdjąć i oczywiście jak każda pokojówka chodzi w szpilkach na wysokim obcasie których nie może zdjąć - dodała cukierkowym głosem podeszła do Harrego z niezwykla gracja i wdziękiem i przyciągnęła do swojej piersi Harrego i mocno go przytuliła
- Kocham Cię Harry tak bardzo Cie kocham synku - oznajmiła miłością w głosie Lord Potter musiał się schylić bo mimo ze miała szpilki na wysokim obcasie była niższa od niego i dzięki temu pocałowała go w czoło wyrażając jak bardzo go kocha i następnie sie wtuliła do jego piersi
- Na też Cie kocham mamusiu - wesnal zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej
- Molly totalnie Cie nie poznaje - odezwał się po chwili Szalooki - nigdy tak się nie ubierałas ani zachowywałaś
- Najważniejsze że Artur i ja bardzo dokładnie się poznaliśmy i wiemy co najbardziej i jakie pozycje lubimy Nie obchodzi mnie twoje zdanie Alastorze - oznajmiła pani Weasley - czy chcesz czy nie ja musze chodzić tylko szpilkach na wysokim obcasie bo mam kłódki na zapieciach i jestem na takie buty skazana oraz muszę chodzić obcisłych ubraniach podkreślające moja seksowna figure i kobiece kształty po za tym Artur mi tak kazał chodzić a ja grzeczna dziewczynka i więc będę tak chodziła - dodała uśmiechnęła Molly i puściła Harry'ego i podeszła do Artura gracja i wdziękiem i mocno się wtuliła do jego piersi
- Grzeczna dziewczynka - szeptał jej do ucha podniecony
- Arturze będziemy się dzisiaj kochać obiecałeś jak będę grzeczna dziewczynka będziemy się kochać a ja cały czas jestem grzeczna dziewczynka i przestrzegam etykietę dobrego zachowania w rodzie Weasley
- Oczywiście kochanie już nie mogę się doczekać kiedy będziemy mogli się kochać - i pocałował ją w czoło pani Weasley wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej
- Możecie się uspokoić! - jęknęli ich synowie i wnuki Lady Weasley popatrzyła na ich robiąc ta swoją słynna minę i poze stukajac swoim wysokim obcasem o podłogę warknęła na ich
- Może byście zamiast jęczeć to by sie lepiej zajęli się moimi córeczkami i moimi wnusiami!
- Właśnie mamusia/ babcia ma rację zajmij się mną natychmiast i pocałuj mnie o tutaj! - i wskazaly na swoje usta a ci namiętne pocałowali swoje żony te wesnely zadowolonym głosem oddając pocałunek taka sama mocą
- To jeszcze nic! - wesnela zadowolonym głosem Ginny po namiętnym pocałunku jaki sprawił jej Harry - za chwilę zobaczycie co zrobiła moja córeczka - podeszła do córki z niezwykla gracja i wdziękiem uśmiechnęła się szeroko ogarniając jej długie rudowłose włosy z czoło i całując Olivie w czoło - mamusia jest z Ciebie taka dumna tak bardzo Cie kocham córeczko i wiesz ze nigdy nie przestanę Cię kochać - tuląc ja do swojej piersi
- Ja też Cie kocham mamusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się w Ginny jeszcze bardziej - i nie ważna ile będę miała lat zawsze będę mówiła do mamusi tylko mamusia a do tatusia tylko tatuś
- Bo jesteś grzeczna dziewczynka kochanie i przestrzegasz etykietę dobrego zachowania w rodzie Potter skarbie - rzekła pani Potter rozpromieniona i po chwili zobaczyli jak żona Jamesa II rzuca zaklęcie i Vernon zmienił się otyłą kobietą o lawendowej skórze i obcisła sukienkę czarno-fioletowych mackach ośmiornicy zamiast dolnej części ciała. Miał białe włosy, szare oczy, czerwone usta i błękitne powieki sala kiedy to zobaczyli rykneli śmiechem większość ludzi śmiali się wniebogłosy, leżąc na ziemi
- HAHAHA!! NIE MOGĘ!! HAHAHA!!! ryczeli ze śmiechu sala
- Haaaaaarrrryyy/ tatoooo /wwwujkuuuuu Harrry ttttwojaaaa ccccórkaaaa jest zzzzajebistaaaa!!! - wyklusili między śmiechem męska cześć rodziny i przyjaciół
- Moja krew! - zawołał Rogacz ze śmiechu
- Dziadziuś! - krzyknęła Olivia podbiegajac do Rogacza i mocno się wtuliła
- Kochałem cię wnuczko ale to co zrobiłaś z Vernonem to Kocham Cię księżniczko jeszcze bardziej i jestem z Ciebie taki dumny ze nie mogę opisać tego słowami
- Ja też Cie kocham dziadziusiu - mruknela zadowolonym głosem a później przytuliła się do Lily - kocham Cię Babciu
- Ja też Cie kocham skarbie my rudowłose musimy się trzymać razem
- Przeszliście samym siebie! - parsknął śmiechem Jared Olivia tylko popatrzyla na Harrego
- Chodź córeczko tatuś musi ci podziękować za stylizacje Vernona - powiedział Harry a ta bez wahania podbiegła do chłopca który przeżył krzycząc
- TATUŚ!!! - i wtuliła się w niego jeszcze bardziej - TATUSIU KOCHASZ MNIE?!
- tak bardzo Cie kocham Olivio- i pocałował ja w czoło wyrażając ojcowskie uczucia jakie do niej żywił Lady Potter wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej
- Kocham Cię tatusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Potter
- moja córeczka i dożywotnio będziesz moją córeczką a ja będę dożywotnio twoim tatusiem - odparł pan Potter tulił ja do swojej piersi i nie mogąc wytrzymać pocałowała ją w czoło znowu dziewczyna ponownie wesnela zadowolonym głosem
- Tatuś - mruknela rudowłosa zadowolonym głosem - jestem dożywotnio twoją córeczka a tatuś dożywotnio jest moim tatusiem . Kocham Cię tatusiu - oznajmiła mu córka zadowolonym głosem do jej piersi - i nie pozwolę żeby ci skurwysyny Cie więcej skrzywdzili tatusiu! A to tego obrażał mojego tatusia Lorda Pottera więc był niegrzeczym chłopcem a powinnen zwracać się do niego per Lordzie Potter panie Potter i proszę pana oznajmiła Olivia - po za tym jak kiedy byliśmy u Dursleyow dać im nauczkę Vernon nie powitał nas Ladys i Madames z należytą wdzięcznością i szacunkiem oraz zwracała sie do nas na ty a nie na pani albo Lady albo Madame i nasze nazwisko oraz proszę pani! Był bardzo bezczelny stosunku do was ! - prychnela Olivia większość ludzi na sali opadły szczęki patrzyli na pani Potter wielkimi oczami i otwarta szczęka - więc był niegrzecznym chłopcem więc został ukarany i teraz musi chodzić w tym stroju drag queen cały czas nie mogąc go zdjąć i - dodała cukierkowym głosem
- Moja mała bohaterka - mruknął tuląc ja do swojej piersi
- Nie jestem mała! - warknęła na niego ale wtuliła się w Harry'ego jeszcze bardziej i wesnela zadowolonym głosem - tatusiu kocham cie dlatego chce dostać od tatusia całus w czoło dostanę do tatusia całus w czoło proszę tatusiu byłam grzeczna dziewczynka i zawsze przestrzegałam etykietę dobrego zachowania w rodzie Potter!
- Dobrze Księżniczko i byłaś bardzo grzeczna dziewczynka tatuś bardzo mocno Cię kocha - i pocałował ją w czoło Olivia wesnela zadowolonym głosem wtulając się w ojca jeszcze bardziej - kocham cie bardzo mocno tatusiu!
Następnie zobaczyli jak Molly i Lily karzą Mruszka znaleźć Marge i kiedy się pojawili Lady Lupin i Lady Jordan zmienili jej ubrania na obcisły strój niegrzecznej japońskiej uczennicy z wymiany a na nogach miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie
- Naprawdę zmieniliście ubranie damskiej wersji wieloryba na strój niegrzecznej uczennicy z japońskiej wymiany ! - krzyknęli ze śmiechu do Victoire i Domique a one pokiwaly głowami uśmiechem na twarzy Jesscia pokazała im zdjęcia a sala spadła ze śmiechu na podłogę śmiejąc się nieboglosy
- Kiedy była u swojego durnego braciszka to obrażała mojego syna Lorda Pottera więc była niegrzeczna dziewczynka a powinna zwracać się do niego per Lordzie Potter panie Potter i proszę pana oznajmiła Lily I - po za tym jak kiedy byliśmy u Dursleyow dać im nauczkę Marge nie ubrała swojego mundurka niegrzecznej uczennicy z Japonii i nie miała szpilek na wysokim obcasie i najgorsze nie powitała nas Ladys i Madames z należytą wdzięcznością i szacunkiem oraz zwracała sie do nas na ty a nie na pani albo Lady albo Madame i nasze nazwisko oraz proszę pani! Była bardzo bezczelna! - prychnela Lily I większość ludzi na sali opadły szczęki patrzyli na pani Potter wielkimi oczami i otwarta szczęka - więc była niegrzeczną dziewczynka więc została ukarana i teraz musi chodzić w tym stroju mundurku niegrzecznej uczennicy z Japonii cały czas nie mogąc ja zdjąć i oczywiście jak każda niegrzeczna uczennica chodzi w szpilkach na wysokim obcasie których nie może zdjąć - dodała cukierkowym głosem
- I jak wiecie będzie dostawanie lanie to ją oduczy grozić mojemu mężowi - oznajmiła szczęśliwa Ginny
- Ale zemsta - powiedział dumny Scorpius - to istne slizgonskie
- To było również bardzo pomysłowe - stwierdził Rolf
- I bardzo odważne - rzekł Ron
- A tu macie zdjęcia tych wspaniałych outfitow - i dały im zdjęcia
- Dobrze że byłem grzecznym chłopcem - stwierdzili mezszyzni szoku ze kobiety potrafią się tak zemścić a kobiety parsknęły śmiechem nagle pojawiła się Mruzka miała na sobie obcisna sukienkę i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i biżuterie rodem Weasley
- Ta mugolka wieloryb Dursley dostała od Mruzki porządnie lanie na dupie i jej dupa jest bardzo czerwona bo Mruzka sie nią zajęła jak pani kazała Lady Weasley - oznajmiła skrzatka - i Mruzka musiała ja przywiązać do barierki łóżka bo sie rzucała i nie chciała dostać kary ale Mruzka sobie z nią poradziła
- Świetnie się spisałaś skarbie Dziękuję kochanie - rzekła Molly cukierkowym głosem do Mruzki i podeszła do niej z niezwykla gracja i wdziękiem kucnela i ja przytuliła do swojej piersi i pocałowała ją w czoło jak zwykle Mruzka wesnela zadowolonym głosem wtulając się z nią jeszcze bardziej - i jutro też i tak całe 8 lat
- Oczywiście lady Weasley jak pani każe do Mruzka zrobi - rzekła zachwycona ze jej pani jest zadowolona oraz dała jej ważne zadanie do wykonania i pyknela
- Wiec teraz bądź grzecznym chłopcem i się mną zaopiekuj! - zawolaly kobiety do swojego mezszyzny
- Chcesz żebym sie z tobą kochał? - spytali z nadzieją do swojej kobiety
- Tak chce żeby twoja męskość była we mnie! - jęknęly podniecone ci wzięli swoja kobietę na ręce i podbiegli do swoich komnat
W Komnatach
Jak najszybciej rozebraly się kobiety do naga miały tylko biżuterie rodem swojego męża kolczyk na pępku i uszach pierścień na palcu i brazoletka a na nogach miały szpilki z kłódka na wysokim obcasie popneli swojego męża kiedy również byli nadzy na łóżko i przywiązały swojego męża do łóżka
- Co ty robisz? one przybliżyli swoją pierś do ust swojego męża a oni nie zastawiali się długo zaczęli piersic językiem sutek swojej żony wydały z siebie głośne wesnecie zadowolenia
- Bądź... grzecznym... chłopcem... i pozwól.... mi działaś.... bo byłeś w grzecznym chłopcem...
wiec.... w nagrodę.... ze byłeś... grzecznym chłopcem jako... twoja żona.... mam obowiązek... zaspokoić twoje.. potrzeby.. wzdychaly oddychając głowę do tyłu poddając się przyjemności jakie język męża dawały doznania kobietom lizać pierś
- O tak - mrukneli zadowolonym głosem gdy kobiety zaczęły lizać penisa swojego męża
- Lubisz jak to robię? - spytały z nadzieją
- czy pozwoliłem Ci żebyś przestała lizać moją męskość? - i pieściły go jeszcze większym głodem poruszali również ręką mezszyzni zaczęli jęczeć
- Grzeczna dziewczynka! o tak! tak dobrze! o tak! nie przestawaj! - Widać było, iż dokładają wszelkich starań, aby zapewnić im jak największą dawkę rozkoszy, jednocześnie posłusznie patrzyły w swojego mezszyzne , dbając o kontakt wzrokowy. Oni jednak co chwilę mocno odchylali głowę do tyłu, czemu towarzyszyły głośne pojękiwania i długie, soczyste przekleństwa.
- Skarbie ja zaraz zaraz! - krzyknęli , a kobiety przyspieszyły swoje ruchy ręką i ustami. Po chwili wydali z siebie jęk. Odchyli głowę do tyłu, poddając się orgazmowi. - Jestem w niebie! - rozmarzyli się a one przybliżyli swoją pierś do ust swojego męża a oni nie zastawiali się długo zaczęli piersic językiem sutek swojej żony wydały z siebie głośne wesnecie zadowolenia
- Poliż sobie... mój kochany - odparły uśmiechem na twarzy poddając się przyjemności - grzeczny.. chłopiec - i pocałowały ich po czołe a one piescily penisa swojego męża ręka oni wydawali zdławione jęki bo lizali pierś swojej żony z takim głodem a one jęczały głośno - twoja... żona jest.... szczęśliwa że... liżesz moj sutek.... z takim.. pragnieniem!! - wzdychaly ponownie odchylając głowę do tyłu poddając się orgazmowi i poruszały ręką penisa swojego męża coraz szybkiej a mezszyzni byli tak podniecenia że bez zbędnych gierek żony usiadły na na podnieconym do granic możliwości swojego męża i nabiły się na jego sztywny członek, krzyknąwszy z rozkoszy poruszałam się w dół i w górę najpierw powoli, a późnej coraz szybciej i głębiej. Wydając jęki, popatrzyły na swojego męża
- Właśnie mnie bzykasz, tylko ty możesz zaspokoić moje potrzeby! - jęknęly podniecone
- O Merlinie bzykam Bogini!! - jęczeli mężowie podnieceni - rozwiąż mnie bo chce żeby moje dłonie spoczęły na twoich biodrach i będzie jeszcze szybciej!! I wtedy pokaże ci jak bardzo Cie kocham!
- Obiecujesz?
- Obiecuje! - zawołali podnieceni rozwiązały ich Ci położyli dłonie na biodrach swojej żony i byli tak podnieceni że przyspieszyli tempo coraz bardziej z każdym ruchem stawali się coraz bardziej podnieceni i one krzyczały ekstazie a oni lizali jej sutek językiem
- OCH MÓJ LORDZIE TAK TAK TAK!!! - już po chwili każda para krzyknęli w miłosnym uniesieniu, odchylając głowę do tyłu a mezszyzni wytrysneli, zalewając ich wnętrze gorącym nasieniem. Każda para oddychali głęboko a po chwili zaczeli sam lizać sutek swojej żony a one jęknęly zachwycone po chwili rzucili je na łóżko że teraz one leżały na łóżku
- Dlaczego nie liżesz mój sutek! - oburzyły się a oni rozłożyli nogi swojej kobiecie dotarli do ich rozpalonej kobiecości im się zorientowały, zagłębiali w niej język. Każda kobieta wygięła się w łuk z podniecenia, krzyknąwszy przeciągle.
- Podoba Ci się? - zapytali swoją żonę
- Tak! - jęknęly zachwycone
- Jesteś taka wilgotna... - wyszeptali, wkładając opuszek palca w mokre wejście do tunelu przyjemności. - taka słodka... zagłębili się nim o wiele znaczniej.
- Proszę... Proszę... - jęczaly , ściskając swoje piersi włożyli cały palec w szparkę swojej żony , a po chwili dołączyła kolejny. Zaczęli się powoli poruszać nimi w żonie wnętrzu, wywołując fale im podniecenia, przeszywające ich ciała . Od razu przywarli ustami do łechtaczki swojej kobiety co kobiety głośno jęknęly i szybkimi ruchami palców zaczeli się w niej poruszać
- Mocniej! Mężu! błagam mocniej! - jęczały po chwili zalała je fala przyjemności, następnie rzucały się po łóżku z przyjemności kiedy dalej lizali łechtaczke swojej kobiety przez co ugryzli w łechtaczkę, co zaaowocowało każdej żonie mocnym orgazmem krzyczały w ekstazie po oddychać głowę do tyłu poddając się orgazmowi przepływali po ich seksownym ciele miały rozmarzone twarz przyciągnęły swojego do siebie i pocałowały ich zachłannie usta Wszedli w nie a one wesnely zadowolonym głosem Zaczeli od długich, powolnych pchnięć, póki nie dostosowały się do swojego męża wielkości. Po chwili zaczęli przyspieszać, nabierając tempa,byli coraz bardziej podnieceni wbijali sie wnie coraz szybciej i mocniej które bardziej im się spodobały jęczaly tylko każda para Odrzucila głowy w tył i zawołal ze wspólnej rozkoszy po chwili przez ich ciała przeszły prądy i odrzuciliśmy głowę do tyłu, poddając się orgazmowi.
- Aaaaaaaaa! - krzyknęły w ekstazie , a następnie pocałowały swojego męża namiętnie w usta. przybliżyli ich głowę do swoich piersi blisko jego. Wzięli w usta jeden z sutków, a drugi ujeli ręka. Poddały się przyjemnością, bo odrzuciły głowę do tyłu - o tak, zajebiste uczucie! - późnej przejechali językiem po ciele swojej kobiety ozdobiony długim kolczykiem na pępku rodu swojego męża napisałem np Caroline miała napisane Madame Evans albo Lady Potter którą miała np Euphemia kobiety ustaliły się w taki sposób ze mezszyzni weszli w swoją kobietę od tyłu, a one wydały z siebie głośne westchnienie zadowolenia. Po nie długim czasie mezszyzni coraz bardziej brutalni, ale kobiety były z tego zadowoleni, wydając z siebie coraz większe jęczenie - O tak, kochanie ! O tak jesteś boski i seksowny!
- Skarbie - wyszeptalo cicho i zaczeli pieścić swojej żonie piersi rękami.
- Tak! Wielb mnie! Tak ! Tak, uwielbiam ta pozycje!
- Ja też uwielbiam ta pozycje - mruczeli do ucha swojej żonie i po chwili każda para wyszli z siebie z jękiem spełnienia, potem całowali swoją żonę po szyi. Kobiety wydawały z siebie mruczenie zadowolenia. Położyli się nie wychodząc Każdy mezszyzna popatrzył na swoją żonę a one wyciągnęły nogę do góry a oni trzymali żonę nogę w górze i znowu mezszyzni nazbierali tempo
- mocniej i szybciej tak własne tak! - i Poczuły że kolejny orgazm lada moment nadejdzie. - Skarbie , byłam grzeczną dziewczynką, prawda zawsze przestrzegalam etykietę dobrego zachowania? - zapytały podniecone. - Nawet teraz jak mnie bzykasz mam na nogach szpilki z kłódka na wysokim obcasie żeby wiedzieć żeby nigdy ich nie zdejmować i nie mam zamiaru ich zdejmować bo uwielbiam ich chodzić i zawsze będę je na nogach i zawsze będę chodziła też w obcisłych ubraniach podkreślające moja figure i kobiece kształty i jako grzeczna dziewczynka będę mówiła do twoich rodziców tylko mamusia i tatuś ! - Każdy mężczyzna spojrzał na swoją żona z zaciekawieniem - Mogę mieć orgazm, prawda? Proszę?!
Kobiety w oczach mezszyzn ujrzeli zrozumienie. uwielbiały oddawać całkowitę władzę swojemu mężowi nad moim ciałem. Były wtedy tak podniecone. Mężowie rozumieli potrzebę swojej żony . Rozumieli , że dzięki temu jego żona jest spełniona i szczęśliwa. Uwielbiały go prosić o pozwolenie na orgazm. Miały wtedy lepsze spełnienie
-Tak. Możesz - stwierdzili i w tym samym momencie kobiety wydały z siebie głośny jęk spełnienia przez ciał kobiet przeszedł niesamowity prąd ,niesamowity bardzo mocny orgazm przeszedł przez je ciala . Krzyczały w amoku i ekstazie . Uczucie niesamowitego ciepła zalewały każda kobietę od środka odchylając głowę do tyłu mężczyzni również jęknęli zalewając je do środka
- To było niesamowite! - jęknęly zmęczone ale zadowolone kobiety ciała były zadowolone i błowie
- Tak jestem niesamowity i było niesamowicie ale jesteś seksowna skarbie - oznajmili mężczyźni wtulili się w plecy swojej kobiety
- Masz rację jestem seksowna - stwierdziły kobiety i zasnęły
Następnego ranka
Każda para która skończyła 15 lat weszła do wielkiej sali każda kobieta miała rumieniec na twarzy a każdy mezszyzna strzezyli sie glupotowato miały na sobie obcisłe ubranie idealnie dopasowane do ich figur i podkreslaly ich figure i kobiece kształty i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie mezszyzni też byli ubrani spodnie koszule kurtkę ramoneskę kiedy tylko Amelia i Kingsley sie pojawili zobaczyły jak dwie krople wody się rzucają sie na ich krzycząc
- mamusia! tatuś!
Amelia mocno je przytuliła do swojej piersi a one wtuliły sie
- Moje ukochane córeczki! - pocałowała je po czole wyrażając matczyne uczucia jakie do bliźniaczek żywiła dziewczynki wesnely zadowolonym głosem wtulając się matkę jeszcze bardziej
- Byłyście grzeczne kochane? - spytał Kingsley musiał kucać bo przy im bliźniaczki były bardzo małe Flora o Hestia pokiwaly głowami i wtuliły się w ojca rzucając mu się na szyję miały biżuterie rodem Shackleboltow obcisłe ubrania idealnie dopasowane do ich figur i podkreslaly ich figure i kobiece kształty i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie
- Tatusiu kretyni się skinia - poskarżyły Flora i Hestia do Kingsleya i wystarczyło jedno spojrzenie Kingsleya ze single zbladli Amelia zachichotała całując go namiętnie w usta
- Moj ty bohaterze jesteś dla Flory i Hestii najlepszym tatusiem
- Bo jestem ich najlepszym tatusiem skarbie - odezwał się
- Co słychać? - spytała Caroline siadła na kolanach Clausa
- Ale mi się dobrze spało! - wypaliła Euphemia siadła na kolanach Fleomonta wtuliła się w niego
- Miałam zajebisty sen - stwierdziła Apolonia rozmarzony głosem wtulając się w Armarda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz