niedziela, 5 października 2025

Dzieci Cho i Cedrika i kolejne śluby

Nagle powstało białe światło i pojawili się trójka osób dwóch młodych wysokich mezszyzn i jedna młoda dziewczyna które miało azjatycka urodę mieli czarne włosy dziewczyny miała obcisła sukienka skórzana które idealnie dopasowane do jej figury podkreslaly jej kobiece kształty i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie a oni mieli koszule i spodnie i kurkę skórzana

- Lal ale ciacha! - pisnęły singielki

- Lal ale laska - dodali single

- Sorry ale nie umiałam się z starymi babami - stwierdzili oboje mezszyzni dziewczyny zajęte zachichotały

- Sorry ale nie umiałam się z starymi brykami - stwierdziła dziewczyna odrzucając teatralnie włosy do tyłu

- Auć to musiało boleć! - krzywili się żonaci

- Nie jestem stara mam 16 lat! - warknęła Lavender stukajac swoim wysokim obcasem o podłogę

- Dla nas jesteś stara bo jesteś tylko rok młodsza od naszej mamy - oznajmili mężczyźni

- Chwila czy wy jesteście...! - zaczęła szoku Cho

- Część mamo/mamusiu! - zawołali trójka do Cho dziewczyna przyłożyła rękę do ust w szokowana - cześć tato /tatusiu! - dodali do Cedrika Cho podbiegła do ich gracja i wdziękiem bo miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i mocno ich przytuliła do swojej piersi i pocałowała ich po czole dziewczyna wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej a chłopaki jęknęli - mamo nie przy ludziach! - ale ona ich nie słuchała zwróciła sie do córki

- kochanie wyglądasz..

- Zajebiscie mamusiu? - spytała ciekawa jej córka - czy zabójczo seksownie? mamuś jestem Madame Diggory muszę wyglądać zabójczo seksowne bo jestem grzeczna dziewczynka która przestrzega etykiety dobrego zachowania w rodzie Diggory. Mamusiu tez chodzisz tylko w szpilkach na wysokim obcasie po domu i się ubierasz w ubraniach które podkreślają twoja figure i kobiece kształty bo też jesteś grzeczną dziewczynka która przestrzega etykiety dobrego zachowania w rodzie Diggory powiem więcej twój mąż a moj tatuś to uwielbia że chodzisz gracja i wdziękiem

- Serio? - zapytała Cho uśmiechnięta

- Serio i ciągle macie ochotę między sobą na grę wstępna i patrzycie na siebie z taką miłością że aż mnie mdli - odparli jej synowie Cho a ona Cedrik spalili buraka

- Boginie tak się prezentują skarbie a ty kochanie jesteś boginią w ludzkiej postaci - mruknął Cedrik i pocałował ją w czoło

- A ty jesteś moim przystojniakiem! - jęknęla podniecona pani Diggory

- To na pewno jakieś żarty! - wycedzili Amos i Emma

- Proszę proszę Bruce Brandon patrzcie to nasi ukochanii dziadkowie babcia Emma i dziadziuś Amos Diggory - powiedziała dziewczyna z taką ironią

- Shannon to nie są nasi dziadkowie - odezwali - pamiętasz ze nigdy was nie kochali

- Co takiego?! - zawołała Cho szoku

- Mamo oni nie chcieli was poznać - oznajmili - nie chcieli mieć z nami nic wspólnego bo tata związał się z tobą tylko dlatego ze jesteś chińskiego pochodzenia

- To dlatego nigdy Cie nie lubiłam Diggory nie polubiłeś Cho tylko dlatego że ma azjatyckie pochodzenie i nazywałeś Mruzke per szkacie - rzekła Hermiona niedowierzaniem nagle dziewczyna popatrzyła na pania Delacour i podbiegła do niej i mocno się wtuliła

- Babcia! - krzyknęła panna Diggory do pani Delacour - Dla mnie to ty jesteś moją babcia a nie ta kobieta - oznajmiła Shannon i wtuliła się w do jej piersi ta oderwała i ja i popatrzyła jej w oczy

-Oczywiście że jestem twoją babcią skarbie ponieważ twoja mamusia i twój tatuś są moimi dziećmi - i następnie pocałowała ja w czoło wyrażając babcine użycie jakiego do niej żywiła dziewczyna wesnela zadowolonym głosem wtulając się w Madame Delacour jeszcze bardziej - Cho Cedrik Bruce Brandon chodźcie - i rozłożyła ręce i uśmiechnęła sie szeroko cała czwórka podeszła do niej a ta bez wahania mocno przytuliła Emma Amos patrzyli ma to niezmienne zdumieni i szokowani

- Co minki jest zszokowane? - spytała cukierkowym głosem Shannon - i bardzo dobrze bo ja i moi bracia nie pozwolimy na to jak praktowaliscie naszą mamusie gadaliście takie głupoty na temat naszej mamusi że głowa mam się nie mieściła macie problem ze sobą i to się powinno leczyć i może jesteście naszymi dziadkami ale na miano dziadków nie zasługujecie może płynie w nas wspólna krew, ale jesteśmy sobie obcy. Widzieliście tylko jej wady, ze tatuś zasługuje na kogoś lepszego i na pewno złapała go na dziecko i ze go zdradziła a nasza mamusia jest opiekuńcza kochana i nigdy by naszego tatusia nie zdradziła! - wyciągnęła kartkę i zaczęła czytać - dzieci Brandon Bruce i Shannon test na ojcostwo Cedrik Diggory prawdopodobieństwo biologicznego ojcostwa jest potwierdzone w 99.99% w związku z tym ojcostwo badanego donienianego ojca badanych dzieci zostało praktycznie potwierdzone tym samym Cedrik Diggory jest biologicznym ojcem Bruce Brandona i Shannon Diggory - i rzuciła im kartkę. - Ja i moi bracia uważamy Armanda i Apolonie za naszych ukochanych dziadków , a wiecie czemu? Oni kochają mnie naszych rodziców i moich braci całym sercem i nigdy by nie kwestinowali ze mamusia zdradziła naszego tatusia! - warknęła Shannon

- Odcielismy sie od was - oznajmili Bruce i Brandon do swoich biologicznych dziadków

- Tatuś z mamusia stwierdzili ze nie ma do żadnego sensu juz was prosić żebyście się ogarnęli więc nie mamy kontaktu - powiedziała Shannon wzruszając ramionami Cedrik odrzucił Cho długie krukoczarne włosy gdzie widnieje znak zaznaczenia i nie mógł się powstrzymać i pocałował w znak a Cho wydała z siebie głośne wesnecie zadowolenia

- Jesteś moja boginią!

- Tak jestem twoja boginią i tylko twoja boginią! - jęknęla zachwycona Cho - kochaj się ze mną!

- Ta dziewczyna nigdy - zaczął Amos im się zorientował Cedrik przycisnął ojca w ścianę wściekły

- Cedrik uspokój się! - zawołała Cho - puść go!

- Nie - mruknął

- Cedrik to twój ojciec! - warknęła Emma szoku

- Zamknij się! - krzyknąl na matkę a później zwrócił się do bladego ojca - ty chyba najwyraźniej zapomniałeś. Bo gdybyś nadal wiedział, wiedziałbyś, że nie ma dla mnie nic ważniejszego niż Cho i nie będę tolerował ciebie ani matkę ani nikogo innego, mówiących , że nie mogę lub nie chcę jej chronić - warknął Cedrik , - I nie myśl ani przez chwilę, że pozwolę wam z matką ją ode mnie trzymać daleko . Jest moja. Jest moja i nie rozstanę się z nią nigdy albo się z tym pogodzicie i pokochacie ja jak swoją córkę albo stracicie swojego idealnego synka na zawsze - i Puścił ojca i podszedł do Cho i mocno się wtulił do niej piersi sala patrzyła na siebie szoku o niedowierzaniem

- Tak bardzo Cie kocham Cedrik - mruknela a ten wtulił się do jej piersi jeszcze bardziej

- Kocham Cię Cho - odezwał się Cedrik - kochaj się ze mną chce zobaczyć moja boginie jak Cie natura stworzyła

- Nie możemy się teraz kochać kochanie - oznajmila smutno pani Diggory - ale mogę zrobić to - i pocałowała go w namiętnie w usta jej mąż oddał jaki sama mocą

- Uspokójcie się! - zawołali synowie do rodziców

- Nigdy bie widziałem Cedrika takiego wkurzonego - powiedział po chwili Justyn Finch-Fletchley niedowierzaniem

- A dziwisz się jak jego rodzice nie akceptuja jego wybrankę którą ja naznaczyl i mają bratnie duszę jako patronusy - rzekła Susan ktora siedziała na kolanach Seamusa i wtuliła się w niego

- I jeszcze kwestionowali ze Shannon Brandon i bruce nie sa biologicznych dziećmi Cedrika - rzekła Hanna tez siedziała na kolanach Neville i wtuliła się w niego

- I jeszcze gadali ze Cho złapała Cedrika na dzieci - stwierdziła Luna ona tez siedziała na kolanach Rolfa i wtuliła się w niego

- Myślę że w tej chwili straciliście syna - powiedziała Pornona do państwa Diggory - no ale to wasze życie

- madra tesciowa zyskuje córeczkę a glupia teściowa straci synka - oznajmiła głośno Marlene podchodząc do córki gracja i wdziękiem bo miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i całując Daphne którą stała gracja i wdziękiem bo też miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie po czole i poczuła jak pani Black wzdycha zadowolonym głosem wtulając się w do jej piersi jeszcze bardziej

- Kocham Cię mamusiu - wyszeptała pani Black zadowolonym głosem

- Ja też Cie kocham skarbie i nie wyobrażam sobie co bym zrobiła gdyby Cie straciła moją ukochaną córeczke bo ty nie jesteś moja synowa tylko moją córeczką które bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życie bez Ciebie skarbie

- Ja bez ciebie też nie wyobrażam sobie życia bez ciebie mamusiu mruknela łzami w oczach - tak bardzo Cie kocham mamusiu

- Tracy jest moja córeczka - stwierdziła miłością Dorcas podchodząc do córki gracja i wdziękiem bo miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i całując pani Black którą stała gracja i wdziękiem bo też miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie po czole i poczuła jak pani Black wzdycha zadowolonym głosem wtulając się w do jej piersi jeszcze bardziej - i jak mówi do mnie te trzy magiczne słowa "kocham cię mamusiu" to moje serce skaczę z radości i kocham ją jeszcze bardziej bo ona nie jest moja synowa tylko jest moją córeczką

- Tak mamusiu jestem twoją córeczką i grzeczna dziewczynka - wyszeptujac szczęśliwym głósem wtulając się do niej piersi jeszcze bardziej - kocham cię mamusiu

- Mam to samo uczucie względem partnerki mojego syna - zgodziły się reszta matek podchodząc do partnerki swojego syna gracja i wdziękiem bo miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie i całując swoją synową którą stały gracja i wdziękiem bo też miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie po czole i starsze kobiety poczuły jak dziewczyny wzdychając zadowolonym głosem wtulając się w do ich piersi jeszcze bardziej no oprócz Narcyzy i Molly

- Moja córeczka uleczyla moją duszę - oznajmiła Narcyza patrząc na Lady Malfoy z miłością - nie wiem kim bym się stała gdyby nie Astoria chodź kochanie mamusia musi płacić swój dożywotni dług wdzięczności wobec ciebie i mamusia zrobi wszystko co mi każesz kochanie - Astoria podbiegła do niej gracja i wdziękiem i wtuliła się w Narcyze obie musiały mieć szpilki z kłódka na zapieciach na na wysokim obcasie bo obie były lady Malfoy ale to blondynka była wyższa

- Skoro mamusia spełni każda moja zachciankę to chce całus w czoło i to natychmiast - powiedziała pani Malfoy głosem nieznoszący sprzeciwu a lady Malfoy nie miała wyjścia musiała spełnić życzenie swojej ukochanej córeczki pocałowała ja z taką miłością w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła Lady Malfoy głośno wesnela zadowolonym głosem wtulając się w matkę jeszcze bardziej miała zadowolona minę kiedy jej mamusia ja tuliła do swojej piersi bo czuła się bezpiecznie i kochana

- Kocham Cię mamusiu - oznajmiła szczęśliwa pani Malfoy do jej piersi zachwycona a Narcyza tuliła ja do swojej piersi

- Ja mam takie szczęście że mam takie mądre kochane córeczki - odezwała się Molly I nagle poczuła dwie osoby wtulają sie do jej piersi i popatrzyła to była Fleur i Hermiona pocałowała je po czole wyrażając matczyne uczucia jakie do ich żywiła Ladys Weasley wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej i tuliła je do swojej piersi trzy kobiety musiały mieć szpilki z kłódka na zapieciach na na wysokim obcasie bo były lady Weasley ale córki były wyższe od matki a Lady Weasley tuliła je mówiąc dalej - które i wybaczyły mi głupiej babie jaka byłam wcześniej prosze Cie nie powielaj moich błędów i najlepiej zrób to szybko i pogódź się z tym ze twój syn ma już żonę i popatrz na niego jaki jest szczęśliwy jak patrzy na Cho a później popatrz na swoje wnuki jeśli tego nie zrobisz to później będziesz żałować ze na stare lata będziesz sama bo syn i wnuki odwrócą się od Ciebie bo nie zaakceptowalas Cho ja teraz nie mogę sobie wyobrazić co bym zrobiła gdyby je straciła moje ukochane córeczki bo one nie sa moimi synowymi tylko one są moimi córeczkami które bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życie bez nich

- Kocham Cię mamusiu - mruknely żony jej synów wzruszone

- Mamusia uwielbia i jest zachwycona jak do mnie tak mówicie kochaniutkie - powiedziała zachwycona Lady Weasley

- Mamusia mi tak kazała się zwracać a ja jestem grzeczna dziewczynka i a grzeczna dziewczynka zawsze przestrzega etykietę dobrego zachowania w rodzie Weasley i będę zawsze zwracają się do mamusi tylko mamusia - rzekły Ladys Weasley a Molly była wzruszona deklaracje dziewczyn i uśmiechnęła się przez łzy

- Lepszych córek od was nie mogłam sobie wymarzyć - stwierdzila wzruszona pani Weasley - jestem dumna ze jestem wasza matka - i rozłożyła ręce

- Mamusia! - zawołaly reszta córek podbiegajac z niezwykla gracja i wdziękiem bo wszystkie miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie - chce żeby mamusia pocałowała mnie po czole w tej chwili bo byl.... - Ale Molly nie słuchała tylko pocałowała je z matczyna uczuciem po czolach wszystkie córki Ladys Weasley wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej

- Kocham Cię mamusiu - mruknely zadowolonym głosem wtulając się w do jej piersi zachwycone a Lady Weasley tuliła je do swojej piersi wzruszona

- Proszę nie wtrącać się w moje życie! - warknęła Emma - zrobię co będę chciała a wam nic do tego skoro chce mieć ta to niech ma..!!

- Nie warcz na moją mamusie albo goszko mnie popamiętasz! - zawolaly córki wściekle do pani Diggory tupiac swoim wysokim obcasem o podłogę i ponownie się przytuliły do pani Weasley

- Moje córeczki kocham was bardzo mocno - oznajmiła szczęśliwa pani Weasley wzruszona - sama widzisz Emma

- Więc straciliście syna! - odparował Cedrik - bo ja nie zrezygnuje z Cho

- Ciekawe jak sobie poradzisz?! - zakpil pan Diggory

- Ja i Armard im pomożemy - powiedziała Apolonia podchodząc do pani Diggory a Cho uśmiechnęła się wyższością do państwa Diggory i wtuliła się w blondynkę najmocniej jak tylko mogła

- Kochanie nie mogę oddychać! - wychrypiala

- Przepraszam mamusiu - zarumieniła się

- Nic się nie stało skarbie grzeczna dziewczynka - i pocałowała ja w czoło ta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w Pani Delacour jeszcze bardziej

- Chodź kochanie mamusia musi Cie pocałować w czoło jak mamusia mi zrobiła - stwierdziła Cho do Shannon i rozłożyła ręce a ta bez wahania podbiegła i mocno się wtuliła - Tak bardzo Cie kocham córeczko - wyszeptała Cho wzruszona tuląc ja do, swojej piersi

- Nie jesteście moja babcią i moim dziadkiem! - wycedzila dziewczyna do Emmy i Amosa - bo prawdziwa babcia i dziadziu tak się nie zachowują i kochają swoje wnuki!

- Ja bym chciał zobaczyć Cie w sukni ślubnej - oznajmili rozmarzeni Dziewczyny pisnęły podniecone

- Wiec pobieszmy się teraz! - zawolaly szczęśliwe dziewczynom nie trzeba było dwa razy powtarzać zabrały Amelie I Alicia Katie Cho i Charlotta i sie nimi zaopiekowaly wczęściej Amelie poprosiła Seamusa żeby ja poprowadzić do ołtarza Katie poprosiła Louisa a Alicia swoich synów Nicolasa i Matthew a Cho zapytała Armarda czy by ja nie poprowadził do Cedrika bo na Amosa nie mogła liczyć

- Pod jednym warunkiem skarbie - wystrzezyl się szeroko i pocałował ją w czoło

- Oczywiście tatusiu! - wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej

- Grzeczna dziewczynka - oznajmił Armard szczęśliwy następne poszły sie przygotować i dziewczyny wyczarowały im suknie ślubne męska cześć przygotowała błonie. Następne panie młode były prowadzone przez najbliższe osoby do swojego narzeczonego a prowadzącym uroczystość byl Remus Wtedy je zobaczyły opadły im szczęki. Wyglądały pięknie niczym boginie , które wystąpiły na Ziemię. Uśmiechały się do swoich narzeczonych . Szły powoli i z gracją i wdziękiem . Usłyszałem głosy:

- Ale one sa pięknie !! -

- Przyszliśmy tu połączyć te pary ludzi, - mówił Remus - Jeżeli ktoś chce coś powiedzieć, to niech powie teraz lub zamilknie na wieki.

Państwo Diggory chcieli coś powiedzieć, ale zostali im przyklejone usta taśmą. Powiedzieli swoje przysięgi i Remus oznajmił

- Rodzino i przyjaciele młodych par przed wami państwa Shacklebolt Weasley Diggory Jordan i Wood , kochankowie i partnerzy na całe życie, których związek został uświęcony w obecności was jako świadków! - Pojawił się Merlin się i przemówił:

- Błogosławi te związki i mam dla was mały prezent - i wyczarował pierścienie - Droga panie , jakoż, że stałyscoe się kobietami tych rodów , ofiaruję mam ten oto i pierścienie rodowy, który zaciśnie się na palcu magicznie - mezszyzni patrzyli na swoje kobiety iskierkami miłości

- chłopaki możecie pocałować swoją panią młoda ! - zawołał radośnie a ci patrzyli się na swoje żony i się wyłączyli - halo!!?? - machal im przez oczami

- Co?! - zawołali a żony zachichotały

- możecie pocałować swoją panią młoda - powiedział rozbawiony więc Pocałowali swoja nowa żona namiętnie w usta, a one oddaly pocałunek.

- Gorzko, gorzko! - wołali goście.

- Awwwwwwww! - wolały kobiety. Oderwali się od siebie. Wszyscy ich przytulali po 15 minutach.

- Jaka ja jestem szczęśliwa! - zawolaly najstarsze i przytuliła ich

- Teraz jestem twoją córeczką, a ty moją mamusią - powiedziała Charlotta do swojej nowej mamy i wtuliła się w nią i wesnela zadowolonym głosem .

- Tak, jestem twoją mamusią , a ty moją córeczką , kochanie i oczywiście będziesz mówiła do mnie tylko mamusia bo jesteś grzeczna dziewczynka która przestrzega zasad dobrego zachowania w rodzie Weasley - oznajmiła szczęśliwa lady Weasley i pocałowała ją w czoło. Pani Weasley tylko westknela zadowolonym głosem i wtuliła się do niej jeszcze bardziej

- Tak mamusiu będę jestem grzeczna dziewczynka która przestrzega etykiety dobrego zachowania w rodzie Weasley kocham cię mamusiu - wyszeptujac do jej piersi zachwycona Charlotta bo czuła od niej bezwarunkowo miłość

- Tatuś tez Cie kocha córeczko - rzekł Artur i pocałował ją w czoło wyrażając ojcowskie uczucia jakie do niej zywil pani młoda wesnela zadowolonym głosem wtulając się w ojca jeszcze bardziej

- Kocham Cię tatusiu!

Apolonia przyciągnęła Cho i Cedrika do, swojej piersi

- Teraz jestem waszą mamusia , a wy moimi dziećmi - powiedziała pani Delacour do swojej Cho i Cedrika uradowana

- Tak, mamo - oznajmił głośno Cedrik żeby wszyscy słyszeli i pocałował ją w czoło. Pani Delacour tylko westknela zadowolonym głosem i wtuliła się w niego jeszcze bardziej wyszeptujac

-"syneczku " puścił ja i kątem oka zobaczył jak Apolonia przytula Cho i całuję ją w czoło ta wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej wyszeptujac mamusia

- Będę grzeczna dziewczynka mamusiu - oznajmiła Cho do Apolonii - i będę tak do mamusi mówiła i powiem więcej uważam Cie za moją mamusie - a on popatrzył się na swoich biologicznych rodziców i założył ręce

- Chyba nie mamy o czym gadać - stwierdził Cedrik i przytulił swoją żonę a ta bez wahania wtuliła się w niego patrząc na niego iskierkami miłości

- Powiedziałam mamusi że teraz będę grzeczna dziewczynką

Mariette patrzyła na przyjaciółkę z obrzydzeniem - powinnaś się leczyć na głowę Cho

- A, ty Mariette powinnaś przestać ślinić się na widok Cho - powiedziała Luna rozmarzonym głosem a później dodała do męża - jako Lady Scamamder chce dostać całus w czoło - więc Rolf ja pocałował w czoło a ona wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej Mariette patrzyła na nią morderczym wzrokiem

- Kocham Cię Lordzie Scamamder

- Mamuś teraz nazywasz się Madame Shacklebolt! - pisnęły Flora i Hestia wtulając się w do jej piersi zachwycone we trzy musiały mieć szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie bo były Madames Shacklebolt ale to starsza kobieta była wyższa

- Tak moje skarby wasza mamusia jest teraz panią Shacklebolt - powiedziała uradowana - ale cały czas jestem waszą mamusią a Kingsley jest moim mężem i waszym tatusiem bo

- Bo ja nazywam sie Flora Shacklebolt jestem córeczka Amelii i Kingsleya Shackleboltow - powiedziała Flora szczęśliwa

- A ja jestem Hestia Shacklebolt jestem córeczka Amelii i Kingsleya Shackleboltow - powiedziała Hestia że szczęścia

- Ponieważ jestem w rodzie Shackleboltow i przestrzegam etykietę dobrego zachowania bo jestem grzeczna dziewczynka - skończyły razem uradowane

- Dokładnie tak bo jesteście grzeczymi dziewczynkami - uśmiechnęła się szeroko Amelia I do córek

- Nazywacie sie Carrow! - warknęła Dolores do bliźniaczek bo chwili zbladla bo Amelia patrzyła na nią jadowitym wzrokiem

- Tatusiu ... ta wstrętne ropucha ..... Mnie obraziła ... ! - zawyły panie Shacklebolt pomiędzy dwoma głośnymi szlochami wtulając się w do piersi Kingsleya . - bo powiedziała ...ze nazywam się Carrow.. a nie Shacklebolt! - i popatrzyły na niego z nadzieją mimo że miały szpilki na wysokim obcasie byly o półtora głowy niższe niz Kingsley - więc trzeba ją ukarać za swoją bezczelność prawda tatusiu? - I wykrzywiły się złośliwie do Ropuchy spod ramienia ojca ten pocałował je w czoło wyrażając ojcowskie uczucia jakie do niej żywiła Madames Shacklebolt wesnely zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej - a ja nazywam się Shacklebolt i jestem waszą córeczką prawda tatusiu?

- Oczywiście skarby nazywacie się Madames Shacklebolt a ona jest bezczelna więc zasługuje na sroga karę - mruknął Kingsley a Amelia strzeliła ją zaklęciem ze Umbridge pisnęła

- Jak śmiesz odzywać się do moich córek w tej sposób one nazywają się Madames Shacklebolt a nie żadne Carrow! - warknęła Amelia I tupiac wściekła wysokim obcasie po podłodze - byłaś bardzo niegrzeczna dziewczynka a niegrzecznej dziewczynce należy się kara - patrząc na leżącą Ropuche wściekła że ta Ropucha nazwała jej ukochane córeczki ze nazywają się Carrow - Już ta Ropucha nie będzie was obrażała kochane mamusia na to nie pozwoli - oznajmiła miłością Amelie tuląc swoje córki do piersi a te wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej bo uwielbiały jak pani Shacklebolt jame tuli i całuję ja w czoło

- Kocham Cię mamusiu - oznajmiły szczęśliwe Flora i Hestia do piersi Madame Shacklebolt - I powinnaś mówić do mojej mamusi i do was z należytym szacunkiem MADAME Shacklebolt albo PANI Shacklebolt i proszę PANI a ja nie jestem żadna Carrow! - wycedzily córki Kingsleya do Ropuchy

- Byłaś bardzo niegrzeczna dziewczynka Umbridge! - warknal Kingsley

- Flora i Hestia nazywają się SHACKLEBOLT i ja jestem ich MATKĄ a Kingsley OJCEM i będą zwracać się do was TYLKO MAMUSIA I TATUŚ będą chodzić tylko szpilkach na wysokim obcasie i obcisłych ubraniach podkreślające ich figure i kobiece kształty i biżuterik rodu Shackleboltow bo są grzecznymi dziewczynkami bo przestrzegania etykietę dobrego zachowania w rodzie Shacklebolt czy wyraziłam sie jasno i wyraźnie! - krzyknęła pani Shacklebolt patrząc na wszystkich założyła rękę na biodrach i stukala wysokim obcasem o podłogę szybko pokiwali głowami bojąc się trochę Ameli i jej wybuchu Panny Shacklebolt uśmiechnęły się szeroko

- Więc jak wszytko jest wyjaśnione że cioteczki Flora i Hestia nazywają się Shacklebolt chcieliśmy zadedytowac tę piosenkę naszych par młodych , - powiedział James II z gitara elektryczna , który stanął przy mikrofonie, a razem z nimi George II gitara elektryczna ,

- Tak piosenka! - pisnęły panny młode szczęśliwe Ludzie patrzyli na Amelie Shacklebolt zszokowani, podczas gdy Kingsley się śmial z ich min .

- Tylko ty, kochanie, potrafisz przejść od strasznego szaleństwa do szczęścia w sekundę - Kingsley uśmiechnęł się do żony pocałował ją w czoło Madame Shacklebolt wesnela zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej

- Bo nie pozwolę mówić tej skrętnej ropuchy ze moje córeczki które bardzo kocham nazywają się Carrow nazywają się Shacklebolt i ja jestem ich mamusią a ty jesteś ich tatusiem skarbie - powiedziała pani Shacklebolt - Mam ochotę na szybki numerek - wyszeptała mu pani Shacklebolt do ucha podniecona i pocałowała go namiętnie w usta .

- Kogoś jeszcze to przeraziło? - zapytał Seamus i uniósł ręce. - Okej, tylko sprawdzam.

- Teddy/ Louis/ Fred to nie jesteś na scenie? - spytały ich matki

- Ja tam wyszkoliłem asystenta, mamo - stwierdził rozbawiony Teddy wskazując na George większość ludzi parsknęła śmiechem

- Ale śmieszne szwagier ! - burkal George

- Śmieszne i to bardzo - odparł Teddy - ciekawe czy jesteś taki dobry jak ciągle się chwalisz

- Jestem lepszy od Ciebie! - prychnął jego szwagier

- to dla naszych par - oznajmił James II zaczęli grać bez perkusji i basu najpierw była długi wstęp i James zaczął śpiewać

James II

Tak blisko, bez względu na to, jak daleko
To bardziej z serca być nie mogło
Wierząc do końca w to, kim jesteśmy

- I nic innego się nie liczy! - skoczyli mugolacy i półkrwi czystej którzy znali ta piosenke

- Dobrze! - zawołał James II do mikrofonu

Nigdy wcześniej nie otworzyłem się w ten sposób
Życie jest nasze, żyjemy je po swojemu
To nie są tylko słowa

- I nic innego się nie liczy! - ponownie tłum zaśpiewał

W tobie znajduję zaufanie
Każdego dnia dla nas coś nowego
Jestem otwarty na inne punkty widzenia
I nic innego się nie liczy

Louis i Fred weszli na scenę Fred usiadł na perkusji a Louis wziął gitarę basowa

Nigdy nie obchodziło mnie, co robią
Nigdy nie obchodziło mnie, co wiedzą

- Nigdy nie obchodziło mnie, co robią
Nigdy nie obchodziło mnie, co wiedzą mówimy o moim kuzynie Jamesie Syriuszu Potterze prawda? - spytała Victoire niedowierzaniem

Ale ja wiem

Fred II i Louis zaczęli grać z Jamesem II i George'a II

Tak blisko, bez względu na to, jak daleko
To bardziej z serca być nie mogło
Wierząc do końca w to, kim jesteśmy
I nic innego się nie liczy

Louis

Nigdy nie obchodziło mnie, co robią
Nigdy nie obchodziło mnie, co wiedzą
Ale ja wiem

Żony muzyków piszczały zachwycone

- Oni są zajebisci! - krzyknęli uczniowie

James II

Nigdy wcześniej nie otworzyłem się w ten sposób
Życie jest nasze, żyjemy je po swojemu
To nie są tylko słowa
I nic innego się nie liczy

W tobie znajduję zaufanie
Każdego dnia dla nas coś nowego
Jestem otwarty na inne punkty widzenia
I nic innego się nie liczy

Nigdy nie obchodziło mnie, co oni mówią
Nigdy nie obchodziły mnie gry, w które grają
Nigdy nie obchodziło mnie, co oni robią
Nigdy nie obchodziło mnie, co oni wiedzą
A ja wiem, tak, tak

- Ten głąb - Albus II wskazał na starszego brata który grał na gitarze i śpiewał - to połączenie wujków Freda George i Rona i dziadka Jamesa i wujka Syriusza także no

- Mieszanka wybuchowa! - parsknął śmiechem Harry

- Albus nie możesz mówić tak o swoim bracie ze jest głąbem - odpowiedziała Ginny

- Mówisz nie mogę mówić tak o swoim bracie ze jest głąbem a sama nazywasz swoich braci ze to głąby! - prychnął Albus pani Potter zmrużyła oczy i zrobiła ta pozę jaka Molly Weasley robi gdy jest wkurzona a późnej wesnela podeszła do ich i przytuliła Amelie i Olivie i Lily II do swojej piersi i pocałowała je w czoło trójka dziewcząt wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej

- Przypadku Jamesa to powinien usunąć słowa Nigdy nie i wszystko by pasowało - powiedziała Domique

Tak blisko, bez względu na to, jak daleko
To bardziej z serca być nie mogło
Wierząc do końca w to, kim jesteśmy
Nie, nic innego się nie liczy

i było długie zakończenie samymi gitarami Panny młode uśmiechnęły się szeroko do muzyków i ich przytuliły Żony Rona Harry'ego Neville Seamusa Jareda Rolfa wymieniły spojrzenia uśmiechnęły się między sobą Ginny puściła córki

- Byłeś bardzo grzecznym chłopcem skarbie więc dostaniesz nagrodę - oznajmily nagle żony erotyczne do swoich mężów

- Jaka nagrodę dostanę? - zapytali zaintrygowali

- Zaraz zobaczysz - powiedziały żony Rona Harry'ego Neville Seamusa Jareda podniecone i z niezwykla gracja i wdziękiem bo miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie obcisłe suknie podkreślały ich seksowne i umięśnione figure i kobiece kształty a biżuterie idealnie kontrastowa z suknia i szpilkami weszły na scenę i chłopaki podali om instrumenty i Hermiona zaczęła śpiewać wszystkim opadły szczęki zobaczyli Hermione która spiewa Ginny i Daphne gitara elektryczna Susan perkusja Hanna keyboard a Luna Bas

Na-na-na-na-na-na-na-na-na-na-na-na

Na-na-na-na-na-na-na-na

Czy wiesz, o co walczymy? Zegar tyka i nadszedł czas Szerz miłość, walcz o miłość Nie osądzaj Czy wiesz, o co walczymy?

(Hermiona śpiewała a Luna i Ginny Hanna chórki)

Powiedz tak i podziel się tym szczęściem

Cały świat naszym domem jest

Dobrze wiem, znalazłam swoje miejsce

Hermiona

Tyle pięknych chwil wciąż czeka na nas

- Ron nie chwaliłeś się ze hermiona ma taki głos! - jęknęli bracia Rona

- Jestem tak samo szoku jak wy!

(Hermiona Ginny Luna Hanna)

Jesteśmy superbohaterami, możemy ocalić świat Więc gromadźcie się, bo razem jesteśmy jednością Wybudujmy dom Miejsce, które nazwiemy domem, miejsce, które znamy Jesteśmy superbohaterami, możemy uratować świat

Na na na na na na na na na Na na na na na na na na na

- Nie to mi się śni - stwierdził Draco ale Astoria strzeliła go tył głowy że ten jeknal

- Nie śnisz kochanie - oznajmiła słodkim głosem

Na-na-na-na-na-na-na, na-na

Na-na-na-na-na-na-na, na-na

Dam ci na to słowo - możemy dziś

Ułożyć świat na nowo, na lepsze dni
Póki płonie w nas nadziei ogień
Dam ci na to słowo, że warto żyć

Synowie muzyków uśmiechnali się szeroko do matek

- To moja córeczka tatusia! - krzyczeli ojcowie dziewczyn

Powiedz tak i podziel się tym szczęściem

Cały świat naszym domem jest

Dobrze wiem, znalazłam swoje miejsce
Wolność to nasz zew, mam ją we krwi

Większość Slizgonow patrzyło jakby zostali petryfikusa Flora i Hestia Astoria oraz ich rodzina piszczały zachwycone

Zabiorę Cię ze sobą ponad szczyty gór

Znajdziemy nas na nowo gdzieś w dolinie burz

Teraz mogę wolna być jak wiatr, tańczyć pośród fal 

Nad nami niebo pełne spadających gwiazd

Jak Hermiona śpiewała to tańczyła i wyginała swoje ciało a single patrzyli na pani Weasley rozmarzonym wzrokiem i zaczęli się ślinić

- Jakie seksowne laski! - krzyknęli single

- Ta seksowna laska jest moja wara od niej! - warkneli mężowie piosenkarek

Zabiorę Cię ze sobą ponad szczyty gór

Znajdziemy nas na nowo gdzieś w dolinie burz
Teraz mogę wolna być jak wiatr, tańczyć pośród fal
Nad nami niebo pełne spadających gwiazd

Mezowie patrzyli na swoje żony jak zaczarowani

- To moja córeczka mamusia jest Ciebie taka dumna kochanie i bardzo mocno Cie kocha skarbie! - krzyczały matki dziewczyn zachwycone

Na-na-na-na-na-na-na, na-na

Na-na-na-na-na-na-na, na-na

Jesteśmy superbohaterami, możemy ocalić świat

I skończyły śpiewać Mezowie patrzyły na swoje zony niedowierzaniem wielkimi oczami i otwartą szczęka tak samo jak wszyscy na sali

- Kochanie powiesz cos? - zapytały niewinnym głosem podchodząc do nich z gracją i wdziękiem mimo że miały szpilki na wysokim obcasie to były niższe od nich o głowę i, zaczęli im machać ręką przed głową bo cały czas patrzyli na ich jakby dostali petryfikusa

- Laski naszych seksownych chłopów chyba zatkało! - zachichotała Hanna do dziewczyn a reszta dziewczyn parsknęły śmiechem

- Totalnie mnie zatkało - stwierdzili po chwili Harry Ron Seamusa Neville Jared i Rolf szoku

- Ja powiem trzy słowa MAMO BYŁAŚ F - E - N - O - M - E - N - A - L - N - A - powiedzieli synowie dumni z matek

- Naprawdę?

- Mamusiu byłaś cudowna! - krzyknęly córki muzyków podbiegajac do ich gracją i wdziękiem i i mocno się wtuliły do piersi swoich mam te popatrzyly na na swoje córki z miłościa i pocałowały je w po czole wszystkie córki Ladys które śpiewały ta piosenkę wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej

- Tak bardzo was kocham moje skarby - rzekly z miłościa moje córeczki - mamusia bardzo mocno was kocha - i tuliły je do swojej piersi

- Mamusiu kocham Cie - oznajmily dziewczyny zadowolonym głosem do mówiąc do swoich mam które śpiewały piosenkę

- Byłyście cudowne - powiedziały matki i przyjaciółki podeszły ich gracją i wdziękiem i i mocno się wtuliły do piersi swoich mam te popatrzyly na na swoje córki z miłościa i pocałowały je w po czole wszystkie córki Ladys wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej

- moje piękne córeczki mamusia jest taka dumna! Tak bardzo was kocham moje skarby - rzekly z miłościa - moje córeczki mamusia bardzo mocno was kocha - i tuliły je do swojej piersi

- Mamusiu kocham Cie - oznajmily dziewczyny wtulając się w do ich piersi które śpiewały piosenkę mówiąc do swoich matek

- Świetnie kochanie! - zawołali ich ojcowie - jestem z Ciebie taki dumny tatuś jest dumny z takich córek!

- Tatuś! - zawolaly szczęśliwe córki podbiegajac do ich gracją i wdziękiem i i mocno się wtuliły do piersi swoich ojców Ci popatrzyly na na swoje córki z miłościa i pocałowały je w po czole wszystkie córki Lordów które śpiewały ta piosenkę wesnely zadowolonym głosem wtulając się w mezszyzne jeszcze bardziej - Tatusiu kocham cię - dodały dziewczyny które śpiewały piosenkę mówiąc do swoich ojców

- Nie dość że moja żona jest piękna seksowna inteligentna to jeszcze spiewa jak anioł i bogini razem wzięta i zakochałem w tobie jeszcze bardziej - oznajmił Ron patrząc na Hermione iskierkami miłości

- Nie dość że moja żona jest piękna seksowna inteligentka to jeszcze gra na gitarze elektrycznej jak anioł i bogini razem wzieta i zakochałem w tobie jeszcze bardziej - odezwali się Jared i Harry patrząc na Daphne i Ginny iskierkami miłości

- Moja żona to piękna seksowną inteligentna to jeszcze gra na perkusji jak anioł i bogini razem wzięta i zakochałem w tobie jeszcze bardziej - odparł Seamus patrząc na Susan iskierkami miłości

- Moja piękna seksowna inteligentna Luna byłaś nieziemska i ta gra na basie byłaś epicka anioł i bogini razem wzięta i zakochałem w tobie jeszcze bardziej - rzekli Rolf patrząc na Lune iskierkami miłości

- Moja piękna seksowna inteligentna Hanna byłaś nieziemska i ta gra na keyboardzie byłaś epicka anioł i bogini razem wzięta i zakochałem w tobie jeszcze bardziej - oznajmił Neville patrząc na Hanna iskierkami miłości

Cała szóstka dziewcząt puściła swoich ojców i podeszły do swojego męża z gracją i wdziękiem i pocałowały swojego mężczyznę namiętnie w usta

- Tak bardzo Cie kocham! - wesnely zadowolonym głosem wtulając się w męża jeszcze bardziej

- Olivia Barbara zagrajcie na skrzypcach smells like team spirit z Nirvany - powiedziała Lily II błyskiem oku

- Nie wiem czy to jest dobry pomysł Lily - mruknela Olivia

- Dlaczego? - pytał James II - znowu zaczynasz znowu wątpisz z siebie?

- James... - zaczęła

- Chwila gracie na skrzypcach! - pisnęła mama podniecona - uwielbiam ten instrument słuchać niestety nigdy się nie nauczyłam

- Zagrajcie coś proszę - dodała ciocia Marlene

- Dziewczyny nie macie wyjścia musicie zagrać - powiedział Fineas

- Dobra - rzekła Olivia pokonana

- smells like team spirit z Nirvany - rzekła Emilly i Olivia i Barbara weszły na scenę niezwykla gracja i wdziękiem bo miały szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie obcisłe suknie podkreślały ich seksowne i umięśnione figure i kobiece kształty a biżuterie idealnie kontrastowa z suknia i szpilkami i wyczarowały skrzypce zaczęły grać na skrzypcach nagle James II Frank II i Fred II weszli na scenę James i Frank II z gitara elektryczna i zaczęli grać a Fred usiadł na perkusji i tez zaczął grać a im opadły szczęki większość ludzi patrzyła na nich wielkimi oczami i otwarta szczęka później na scenę weszła Domique z niezwykla gracja i wdziękiem bo miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie obcisłe suknie podkreślały jej seksowne i umięśnione figure i kobiece kształty a biżuterie idealnie kontrastowa z suknia i szpilkami z  Hugiem a Domique wyczarowała wiolonczele a Hugo stanął przy keyboardzie wszyscy muzycy przestali a pani Lordan zaczęła grać solo na Wiolonczeli a później wszyscy zaczęli grać a późnej skończyli

- Jesteście niesamowici! - zawolala Lily II

- Wielkie brawa dla dziewczyn Lady Potter i Lady Black i Lady Jordan ! - zawołał James II i trzy dziewczyny zarumieniły się sala zaczęła klaskać Fleur Ginny Alicia Daphne podbiegły gracją i wdziękiem do córek i mocno je przytuliły do swojej piersi

- Córeczko byłaś niesamowita - oznajmiły wzruszone i łzy leciały po policzków i pocałowały je po czole

- Mamusiu - wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiety jeszcze bardziej

- Kocham Cię córeczko, tak bardzo Cię kocham! - a one wtuliły sie jeszcze do ich piersi bardziej miały uśmiech na twarzy

- Dziewczyny wasze wnuczki mają talenty – stwierdził Regulus mówiąc do Marlene Lily Molly Apolonia

- No pewnie, że mają – oznajmiły – i jestem z moich wnus taka dumna nie dość że mają talenty to mówią do moich dzieci mamusia i tatuś i chodzą szpilkach na wysokim obcasie gracja i wdziękiem i obcisłych ubraniach podkreślające ich figury i kobiece kształty

- Bo moja córeczka jest grzeczną dziewczynką mamusiu prawda skarbie? - tuląc je do swojej piersi

- Tak mamusiu - mruknely - muszę chodzić szpilkach na wysokim obcasie bo mam kłódki na zapieciach obcisłe ubrania i mówienie do rodziców mojego męża mamusia i tatuś tez muszę ponieważ podpisałam kontrakt wiązacy muszę te zasady przestrzegać i mamusia też musi chodzić szpilkach na wysokim obcasie bo ma mamusia kłódki na zapieciach mamusia musi chodzić obcisłych ubrania i mówienie do rodziców swojego męża mamusia i tatuś tez musi ponieważ mamusia podpisała kontrakt wiązacy muszi mamusia te zasady przestrzegać - i wesnely zadowolonym głosem wtulając się w kobiety

- Tak kochanie bo jestem grzeczna dziewczynka tak samo jak twoje babcie i prababcie - oznajmili ich matki i zeszli ze sceny a ich dziadkowie i ojcowie tez je przytuliły i pocałowali je w po czołe

- Babciu kocham cię! - wesnely zadowolonym głosem wtulając się w wszystkie swoje babcie - Dziadziusiu kocham cię! - kiedy dziadkowie je przytuliły  wzdychając zadowolonym głosem je dziadkowie pocałowali je po czole - tatusiu kocham cię! - wesnely zadowolonym głosem wtulając się w ojców kiedy ich ojcowie przytuliły je i pocałowali je po czole

- Chłopaki gramy! - zawołali Hugo Frank

Pewnie nikt ci nie powiedział, że takie będzie życie

Twoja praca jest śmiechu warta, jesteś spłukany
Twoje życie uczuciowe zamiera

- Ze mną będziesz miał raj skarbie! - zawolaly panny młode do panów młodych

To tak, jakbyś zawsze ciągnął na drugim biegu

Kiedy to zdecydowanie nie był Twój dzień, Twój tydzień
Twój miesiąc a nawet i rok, ale...

Zawsze będę przy Tobie

Kiedy znów rozpęta się burza
Zawsze będę przy Tobie
Tak jak byłem cały ten czas
Zawsze będę przy Tobie
Bo Ty też jesteś przy mnie

- Awwwwwwwww! - zawolaly dziewczyny i kobiety wzruszone

Wciąż w łóżku o dziesiątej, choć pracę zaczynasz o ósmej

Spaliłeś śniadanie i jak dotąd "wszystko idzie świetnie"

- Sa ważniejsze rzeczy na głowie niż zaczynanie się pracy o 8 - stwierdziły panny młode podniecone - niż użerać się z kretynami i kretynkami z ministerstwa

- Jak śmiesz nie jestem kretynem/ kretynka! - warkneli urzadnicy

- A co takiego? - pytali patrząc na swoje piękne żony

- Kochanie się z mężem - odparły rozmarzone - powinniśmy mieć nagi weekend

- Jestem za - powiedzieli podnieceni mężczyźni

Matka ostrzegała cię, że będą takie dni

Ale nie powiedziała, że kiedy świat
Cię przytłoczy, to...

Zawsze będę przy Tobie

Kiedy znów rozpęta się burza
Zawsze będę przy Tobie
Tak jak byłem cały ten czas
Zawsze będę przy Tobie
Bo Ty też jesteś przy mnie

- Kingsley może postaramy się o dzidziusia - powiedziała Amelia I patrząc na męża iskierkami miłości - dziewczynki będą mieć siostrzyczkę albo braciszka - a później popatrzyła na bliźniaczki które miały nietegie miny - skarby mamusia ani tatuś nigdy was nie odpuścimy i nigdy nie przestaniemy kochać

- Będziecie mnie dalej kochać i mnie nie zostawicie nawet jak zajdziesz w ciążę mamusiu? - spytały z nadzieją

- Zostawimy ? Przestaniemy kochać? - zapytała zszokowana pani Shacklebolt - Kochane jesteście naszymi coreczkami i będziemy kochać was tak samo zawsze jak kochany was teraz i nigdy nie przestaniemy was kochać jesteście Madames Shacklebolt i będziecie nimi az nie wyjdziecie za mąż ale ja i tatuś będziemy waszymi rodzicami do końca życia i nawet wtedy będziecie się zwracać do nas tylko mamusia i tatuś bo dalej będziecie należeć do rodu Shackleboltow nawet jeśli wyjdziecie za mąż bo jesteście grzecznymi dziewczynkami

- Wasza mamusia ma rację - odezwał się Pan Shacklebolt a Flora i Hestia wtuliły sie do państwa Shackleboltow a ci pocałowali je po czole a te wesnely zadowolonym głosem wtulając się w nich jeszcze bardziej

- Kocham was bardzo mocno mamusiu i tatusiu - rzekły zadowolonym głosem

- Wiec od dzisiaj żadnego zabezpieczenia skarbie - mruknął Kingsley do Amelii ucha podniecony Amelia pokiwała głową

Nikt nie mógłby mnie lepiej poznać

Nikt by mnie nawet nie dostrzegł
Zdaje się, że tylko Ty wiesz
Jak to jest być mną
To z tobą mogę stawić czoła dniu
I przetrwać pozostałe
To z tobą ciągle będę się śmiał
Nawet w najgorsze dni mogę wszystko przy Tobie

To tak, jakbyś zawsze ciągnął na drugim biegu

Kiedy to zdecydowanie nie był Twój dzień, Twój tydzień
Twój miesiąc, a nawet i rok...

Zawsze będę przy Tobie

Kiedy znów rozpęta się burza
Zawsze będę przy Tobie
Tak jak byłem cały ten czas
Zawsze będę przy Tobie
Bo Ty też jesteś przy mnie

Zawsze będę przy Tobie

Zawsze będę przy Tobie
Zawsze będę przy Tobie
Bo Ty też jesteś przy mnie...

Panne młode pobiegły do ich i mocno ich przytuliły do swojej piersi a, późnej ich puściły

- Dedykujemy ta piosenke Albusowi Dumbledorowi i jego wielką miłością Gellertowi grindelwaldowi - powiedział Fineas Uczniowie zaczęli gwizdać Dumbledore zrobił sie czerwony oraz Ropusze którą lubi orgie z Dementorami

- I dziadziusiowi Rozpunka z Borginen - dodał Scorpius

- Scorpius nie można zapomnieć o Severusie Snape z Karkarowem - rzekł Frank II

- I tata Percy z Bartin Crouchem - oznajmił cukierkowym głosem Patrick

- Filch z Ropucha - powiedział z nadzieją Ron Filch zrobił sie czerwony

- Draco z Pansy - stwierdził Harry a Narcyza prychnela

- Draco związał się z Astoria którą moją córeczką i Lady Malfoy! - całując ją w czoło jak zwykle Astoria wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej a nie z tym mopsem i tuliła dziewczyne do piersi

- Nie jestem żadnym mopsem jak śmiesz Narcyza! - warknęła Pansy

- Lady Malfoy Parkinson! - wycedzila pani Malfoy - Astoria jest o sto razy piękniejsza niż ty Pansy i mój syn sie ogarnął i ożenił się z prawdziwą pięknością bo płynie w nim krew Blackow a Blackowie żenią się z pięknymi kobietami

- Zabrałaś mi mojego Dracusia! - warknęła dziewczyna w stronę Astori

- Jeszcze jedno słowo w stronę mojej córeczki a strzele Cie jakimś zaklęciem że będziesz jęczała z bólu! - wycedzila Lady Malfoy tuląc Astorie do swojej piersi

- Kocham was! - parsknął śmiechem Łapa

- Tatusiu chce całus w czoło - powiedziały z nadzieją w głosie żony Albusa Patricka Huga Scorpiusa Fineasa Franka patrząc na ojców z nadzieją

- Kochanie zrób co twoja córeczka prosi - rzekły ich żony

- Miałem właśnie to zrobi.. - i poczuli małe ciała które mocno się wtuliły do ich piersi uśmiechnęli się i pocałowali swoje córki po czole wszystkie Ladys wesnely zadowolonym głosem wtulając się niego jeszcze bardziej

- Kocham Cię tatusiu!

Fineas Frank Hugo Albus

Oh, oh, oh, oh, oh,

Fineas

Marzyłem o lecie, które będzie wieczne

Od momentu, w którym cie zobaczyłem
Roztopiłeś mnie takim wyglądem

Większość ludzi parsknęła śmiechem

- Zwłaszcza Ropucha roztopiła serca tym biedakom swoim wyglądem! - zardwil Artur większość ludzi popatrzyła na Pana Weasley'a otwarta szczęka i wielkimi oczami

Fineas Frank Hugo Albus

Oh, oh, oh, oh, oh,

Fineas

Ale to lato stało się zimą

Kiedy zobaczyłem, że inne ramiona na ciebie czekają
Zamarzłem czekając na ciebie

- Angus Ropucha woli dementorow niestety - oznajmił Jared - to oni ją należycie zadowolona - Filch zrobił sie czerwony

Fineas z chorkami Frank II Hugo

I teraz rozumiem jaka jest moja rola oh, oh,

Kochamy się kiedy nikt nie widzi

Zagubione kule tej miłości oh, oh,
Wolę nie widzieć ich na mojej skórze

- Awwwwwwwww! - zawolaly dziewczyny i kobiety wzruszone to takie słodkie

Jeśli zapytają mnie o ciebie oh, oh,

Powiem, że to kłamstwo
Że całe życie marzyłem o tobie
Marzę o tobie

Jeśli mnie spytają o ciebie oh, oh,

Powiem, że to na pewno nie jest tak
Że boli od środka, że nie jesteś ze mną
Chcę abyś był ze mną oh, oh,

- Moj ty biedaku chciałeś bzykać się Borginen a on nie chciał - odezwała się Marlene w stronę Lucka szyderczym głosem

- Dotknij ją tylko a Cie zabije! - wycedzil Łapa a pani Black wtuliła się w niego a on pocałował ją w czoło Lady Black wesnela zadowolonym głosem

- Kocham Cię skarbie mam ochotę na numerek z tobą proszę wejdziesz we mnie byłam grzeczną dziewczynką i zawsze przestrzegalam etykietę dobrego zachowania w rodzie Blackow - szeptała mu do ucha podniecona

Oh, oh, oh, oh, oh,

Widzę cię, widzisz mnie

I świat się nie kręci
Wszystko wydaje się kłamstwem

Oh, oh, oh, oh, oh,

Ty trwasz, ja trwam

To nasza kara
Kłamać, że jesteśmy przyjaciółmi

I kiedy nie ma świadków

Całe moje życie ci daję
Kiedy nikt nie widzi

- Grindelwald bzyka od tylu Dumbledora Grindelwald nie bzyka od tylu Dumbledora Grindelwald bzyka od tylu Dumbledora .... - mówiła Lily I i odrywała płatki z kwiatka - o jednak Grindelwald bzyka od tylu Dumbledora - odrywający ostatni klatek kwiatka Dumbledore patrzył na Lady Potter wściekłym wzrokiem a ta uśmiechnęła się niewinne i wtuliła się w Lady Potter ta bez wahania pocałowała ja w czoło wyrażając matczyne uczucia jakie do niej żywiła pani Potter wesnela zadowolonym głosem wtulając się w nią jeszcze bardziej większość ludzi parsknelo śmiechem - Kocham Cię mamusiu - oznajmiła zadowolonym głosem do jej piersi zachwycona ze Euphemia pocałowała ja w czoło

- Ja też Cie kocham skarbie grzeczna dziewczynka - tuliła ją do swojej piersi wzruszona

Oh, oh, oh, oh, oh,

Kiedy nikt nie widzi

Oh, oh, oh, oh, oh,

Frank II

I teraz rozumiem jaka jest moja rola

Kochamy się kiedy nikt nie widzi

Fineas z chorkani Hugo Frank Albus

Zagubione kule tej miłości oh, oh,

Wolę nie widzieć ich na mojej skórze

Jeśli zapytają mnie o ciebie oh, oh,

Powiem, że to kłamstwo
Że całe życie marzyłem o tobie
Marzę o tobie

- Weatherby marzył całe życie o tobie Crouch! - zardwili Fred i George jego rodzeństwo parsknęła głośnym śmiechem a Percy zrobił się czerwony jak burak

- Pan Crouch to pan Crouch tamto bo pan Crouch mi powiedział - mówił Ron przemarzalym głosem Percego

- Zamknij się! - warknal Percy

Jeśli mnie spytają o ciebie oh, oh,

Powiem, że to na pewno nie jest tak
Że boli od środka, że nie jesteś ze mną
Chcę abyś był ze mną oh, oh,

Oh, oh, oh, oh, oh,

Widzę cię, widzisz mnie

I świat się nie kręci
Wszystko wydaje się kłamstwem

Oh, oh, oh, oh, oh,

Ty trwasz, ja trwam

To nasza kara
Kłamać, że jesteśmy przyjaciółmi

- Snape za to lubi Karagowa obaj sa siebie! - warci powiedział Rogacz

- Zamknij się Potter! - wycedzil Seveus

- Nawet bez Jamesa ty i ja ta relacja by się nie udała - oznajmiła Lily I - zainteresowałeś się ciemną magia a ja się ostrzegałam żebyś w to nie wchodził a ty nie stawałam w twojej obronie robiłam wszystko żebys sie ogarnął życiowo a kiedy nazwałes mnie szlama to była dla mnie koniec zrozumiałam że nie ma dla ciebie ratunku i nie chciałam iść na dno z tobą a ja potrzebowałam ciepła stabilności i potrzebowałam prawdziwego partnera który nie będę musiała być silna za dwie osoby a nie być niańka dla Ciebie - i wtuliła się w Rogacza i wesnela zadowolonym głosem

- Mam ochotę Cie zamordować Snape za to ze obraziłeś moja żonę! - wycedzil Rogacz a ta popatrzyła na niego z nadzieją więc pocałował ją w czoło a Lady Potter wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej

I kiedy nie ma świadków

Całe moje życie ci daję
Kiedy nikt nie widzi

Oh, oh, oh, oh, oh,

Kiedy nikt nie widzi

Oh, oh, oh, oh, oh,

Jeśli zapytają mnie o ciebie

- Oni są niesamowici - powiedziała Susan

- Bo to sa nasi synkowie! - zawołały Hermiona Ginny Daphne Hanna Astoria

Powiem, że to kłamstwo

Że całe życie marzyłem o tobie
Marzę o tobie

Jeśli mnie spytają o ciebie oh, oh,

Powiem, że to na pewno nie jest tak

Że boli od środka, że nie jesteś ze mną
Chcę abyś był ze mną

- Rita woli lubi być prostytutka - rzekła Angelina

Oh, oh, oh, oh, oh,

Widzę cie, widzisz mnie

I świat się nie kręci
Wszystko wydaje się kłamstwem

Oh, oh, oh, oh, oh,

Ty trwasz, ja trwam

To nasza kara
Kłamać, że jesteśmy przyjaciółmi

I kiedy nie ma świadków

Całe moje życie ci daję
Kiedy nikt nie widzi

I skończyli śpiewać dziewczyny piszczały zachwycone Większość osób patrzyła na Rogacza i Lily Rogacz był przystojnym wysokim mezszyzna o brązowych oczach o czarnych włosach , a Lily była to przepiękna rudowłosa kobieta o zielonych oczach mimo ze miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie bo była od Rogacza o głowę niższa . Wszyscy ich przyjaciele mieli uśmiechy na twarzach, patrząc na tę dwójkę.

- Wyglądają razem tak pięknie – powiedziała Andromeda

- Naprawdę tworzą uroczą parę – zgodziła się Narcyza a Lily i Rogacz; patrzyli sobie w oczy, jakby nikogo nie było w pobliżu.

- Oni są w sobie tak zakochani – skomentowała Ginny . „Widać to po samym spojrzeniu.

- Tak są – uśmiechnal się Harry

- W Hogwarcie znani byli jako Para Królewska! - parsknął śmiechem Remus - Wiele dziewczyn było zazdrosnych i złych na Lily za to, że była z Jamesem, a wielu facetów czuło to samo w stosunku do Jamesa za to, że był z Lily

- Luniek ja i Marlene tez byliśmy Hogwarcie znani byli jako Para Królewska - powiedział Łapa - Wiele dziewczyn było zazdrosnych i złych na królowa Marlene za to, że była ze swoim królem Syriuszem a wielu facetów czuło to samo w stosunku do mnie za to, że byłem z królowa Marlene - pani Black zarumieniła się

- W nas to tworzą parę królewska to Ginny i Harry - mruknela Hanna - Wiele dziewczyn jest zazdrosne i złe na Ginny za to, że jest z Harry , a wielu facetów czuje to samo w stosunku do Harrego za to, że jest z Ginny. Harry to naprawdę potężny czarodziej na trzecim roku wyczarował patronusa jako jedyny potrafił się oprzeć zaklęciem imperiusa w pierwszym roku został najmłodszym Szukającym od wiele stuleci a przyszłości na drugim roku uratował swoja księżniczke i zabił bazyliszka a na czwartym startował w Turnieju Trójmagicznym przyszłości zostanie najmłodszym Szefem aurorow a, później Szefem Departamentu przestrzegania prawa czarodziejów za to Ginny jest dziewczyna która urodziła się w rodzie Weasleyów od wiele pokoleń obdarzony potężna mocą  wyczarowała patronusa na czwartym roku i nauczyła się szybciej niż rocznik Harrego nauczyła się rzucać upiorogacka potrafi grać jako szukająca i jako ściągająca będzie grać zawodowa w Quidditcha a późnej będzie pracować przy Quidditchu i najważniejsze jej bracia sie ją boją - dodała ze śmiechu Harry i Ginny zarumienili się

- Eee musze iść! - zawolali nagle Cedrik o Cho i sie zmyli wparowali do swojej sypialni rozebrali się Cedrik rzucił Cho na łóżko

- och Cho tak bardzo Cie kocham! - zawołał Cedrik masując ręką jej łechtaczke - A ty Kochasz mnie, tak samo prawda jak ja kocham ciebie ? - ona jęknęla odchylając głowę do tyłu poddając się przyjemnością - Patrz na mnie, jak do Ciebie mówię i mi odpowiedz. Powtórzę jeszcze raz: kochasz mnie, prawda!? - ona siłą woli popatrzył na niego .

- Tak, Cedrik kocham Cię! Tak bardzo Cie kocham CEDRIK ! CEDRIK ! - jęczała , odchylając głowę do tyłu. Lal!! Tak dobrze. O taaak... Byłam bardzo grzeczna dziewczynka więc teraz dostanie nagrodę za bycie grzeczną dziewczynką prawda? dobrze to robisz! Grzeczny chłopiec ! Oh kurwa!! - szeptela, odchylając głowę do tyłu. Jego dłoń masowała ja w jednym rytmie z ustami i poczuła, że nie wytrzyma już zbyt długo - Cedrik prawda byłam grzeczna dziewczynka ...! - krzyknęła , a on przyspieszył swoje ruchy - skarbie mogę mieć orgazm proszę zawsze będę grzeczna dziewczynka i będę chodziła tylko szpilkach na wysokim obcasie bo mam kłódki na zapieciach i obcisłych ubraniach podkreślające moja figure i kobiece kształty a jak będziemy sami będę pokazywała się tylko naga mając tylko biżuterie z rodem Diggory i szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie żebyś wiedział jaka masz seksowna grzeczną żonkę

- Oczywiście skarbie ze możesz mieć orgazm bo przez ten czas byłaś bardzo grzeczna dziewczynka a grzecznie dziewczynki zawsze będą dostawać prezenty - mruknął jej do ucha erotycznie zaraz po tym jak skończył mówić wydała z siebie głośny jęk. Odchyliła głowę jeszcze bardziej do tyłu, poddając się orgazmowi.

- OCH MERLINIE TAK TAK! - ryczała podnieconyn głosem bo przez jej ciało przeszło prąd - OCH NIEBIOSA TAK DOBRZE!!! - i leżała tak przez chwilę, próbując się ogarnąć, Popatrzyła na niego i się zarumieniła. Jej długie czarne włosy opadały na jej piersi. Miała na pępku długi kolczyk " rodem Diggory , i pierścień z bransoletką, a na uszach kolczyki a na nogach miała szpilki z kłódka na zapieciach na wysokim obcasie

- Chce jeszcze raz - stwierdziła podniecona głosem

- Jesteś taka piękna pani Diggory istna bogini pozwól mi Cie wielbić - w szedł w ja a ona jęknęla zachwycona

- Kochaj się ze mną panie Diggory i, zaczął poruszać w niej a Cho jęczała - OCH CED JESTEŚ NIESAMOWITY OCH!!

- Wiem! - jęczał Cedrik

- OCH JESTEŚ BOGIEM OCH! - jeczela pani Diggory

- Serio?

- TAK O MÓJ MERLINIE JESTEŚ TEŻ TAKI SEKSOWNY I MĘSKI! - jęczała Cho gdy ruszał biodrami w niej i Cedrik pocałował ją w znak a ona wydała z siebie głośne wesnecie zadowolenia i po niedługim czasie jęknęli oznajmiajac orgazm

- O KURWA!!!! - przez jej ciało przeszedł prąd oddychała głowę do tyłu

- To było niesamowite - oznajmili zmęczeni Cho i Cedrik

- Tak bardzo za tobą tęskniłam! - wtulając się w niego jeszcze bardziej - będziesz mi pokazywał jak bardzo mnie kochasz biorąc jego męskość do ręki i Cho zaczęła poruszać a ten zaczął wzdychać zadowolonym głosem

- Panie Diggory mnie, jako Madame obowiązuje etykieta dobrego zachowania mówiąca, że Madame rodu Diggory ma obowiązek mieć, spać i chodzić w butach na wysokich obcasach cały czas - między czasie ruszała ręką po jego penisie - Panie Diggory , gdybym się do tego nie stosowała, nie byłabym już grzeczną dziewczynką - i ukleklam i robiłam mu dobrze językiem

- I wtedy... nie miałbym... wyjścia musiałabym... panią ukarać,.... Madame Diggory .... za bycie..... niegrzeczną dziewczynką.. - rzekł Cedrik między kolejnymi westchnieniami, które powodowane były przez jej usta na jego penisie - O tak pani .... grzeczna dziewczynka... - klaskał mnie po głowie...- Pan Diggory ... jest z Ciebie... taki dumny jaki sposób.... robisz mi..dobrze i będziesz... robiła mi tak... codziennie czy wyraziłem....sie jasno? - oddychał głowę do tyłu i kolejnymi westchnieniami, zadowolony z jej poczynań które powodowane były przez jej usta na jego penisie i jeknal głośno bo dostał orgazmu stałam a on miał rozmarzona minę

- Ja... zawsze będę..... grzeczną dziewczynką..... Panie Diggory - rzekłam między westchnieniami, które powodowane były tym ze pieścił moja łechtaczke ręką nagle klęknąl i przyssał sie do mojej łechtaczki jęknąłem odrzuciłam głowę do tyłu poddając się przyjemności

- Kontynuuj - powiedział Cedrik  podniosła nogę i zaczepiła wysokim obcasem o barierkę łóżka żeby miał lepszy dostęp językiem do jej łechtaczki a on pieścił Cho łechtaczke mocniej a pani Diggory zaczęłam jęczeć

- i będę.... tak chodziła.... zawsze... czyli butach na..... wysokim obcasie najlepiej..... szpilkach na wysokim obcasie dobrze ze mała... kłódka na zapieciach ... i obcisłych.... ubraniach podkreślałace...... moja.... figure..... i kobiece.... kształty..... będę robiłam.... Ci śniadanie obiad..... i kolację zawsze... w obcisłych ubraniach.... ubraniach podkreślałace.... moja figure i.... kobiece kształty albo... jak dzieci nie będzie.. cała goludka mając.. na sobie tylko biżuterie rodem Diggory .... i szpilki z kłódka... na zapieciach na.... wysokim obcasie.... i będę Ci podawała.. śniadanie obiad i kolację... z niebywala gracją i wdziękiem!!!! - jęczałam zachwycona i podniecona między kolejnymi westchnieniami, które powodowane były przez jego język pięściąc Cho łechtaczke - O tak panie ..... grzeczny chłopczyk ... - glaskała go po głowie...- Madame Diggory ... jest z Ciebie... takia dumna jaki sposób.... robisz mi..dobrze i będziesz... robiła mi tak... codziennie czy wyraziłam ....sie jasno? - oddychałam głowę do tyłu i kolejnymi westchnieniami, zadowolona z jego poczynań które powodowane były przez jego język na jej łechtaczke i Język Cedrik na jej łechtaczke , sprawiał dziewczyne wielką przyjemność . Poczuła że jej orgazm lada moment nadejdzie.

- Mogę mieć orgazm? - zapytała z nadzieją

- Tak - i Cho głośno jęknęla Odchyliła głowę jeszcze bardziej do tyłu, poddając się orgazmowi Cedrik zaczął się zastanawiać czy to Cho powstrzymywała się czy po prostu on odpowiedział w idealnym momencie następnie i zasnęli przytuleni do siebie następnego dnia udali się do wielkiej sali i usiedli daleko od Emmy i Amosa Diggory Cho wtuliła się w niego a ten pocałował ją w czoło jak zwykle Cho wesnela zadowolonym głosem wtulając się w niego jeszcze bardziej


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Voldemort atakuje z smierciorzelcami

Pov Narcyza Popatrzyłam na kobiety i dziewczyny w wielkiej sali i na swoje ubranie  wszystkie byliśmy ubrane obcisłe ubrania podkreslaly na...